zamknijcie nas w klatce a będzie tak samo

IP: *.* 23.06.02, 09:16
Noc Świętojańska - czas imprez, masowy spęd ludziPoszliśmy na taką imprezę, oczywiście z naszą córcią (prawie 5 mcy). Setki ludzi, połowa z nich nie mogła się powstrzymać, aby nie zaglądnąć nam do wózka. Rozumiem mamy oczekujące, one dyskretnie chcą popatrzeć, ja też czasem nie mogłam się powstrzymać. Ale zawsze dyskretnie! i bez komentarzy.Usiedliśmy w ogródku, aby coś przekąsić. To, co się wtedy działo, mogło wyprowadzić z równowagi nawet najbardziej spokojnych. Ludzie zachowywali się jakbyśmy byli zamknięci w klatce i należało nas oglądać jako dziw natury. Wstawali nawet od stolików, żeby zaglądnąć nam do wózka. I te komentarze: ooooo, jakie maleństwo. A czego można się spodziewać zaglądając do głębokiego wózka? Nasze maleństwo to nie małpka, żeby ją tak oglądać!Zamiast wypoczywać, jeśli tylko na takiej imprezie można, denerwowali mnie ci ludzie. Nie rozumiem jak można tak bezczelnie wsadzać nosa w cudze życie, bo przecież nasza córcia jest naszym życiem.:love:Nie zabraniam nikomu patrzeć, jak malucha jest u nas na rękach. Wtedy pokazujemy ją światu. Jednak gdy jest w wózku – znaczy to, że jest w swoim zacisznym miejscu i nie należy jej tam denerwować. Jest przyzwyczajona do ludzi, ale wchodzi w fazę strachu przed obcymi. A takie zachowanie, wkładanie głowy i straszenie dziecka, może zniweczyć nasze wysiłki. Nie wytrzymam kiedyś i powiem, TO NIE JEST MAŁPKA, KTÓRĄ MOŻNA OGLĄDAĆ, JAK W ZOO. I zapewniam, że będzie to bardzo niemiłe.Tak jest wszędzie – w sklepie, na ulicy w dzień powszedni, w parku, nad jeziorem.....Krew we mnie kipiała – to nawiązanie do postu Dziuni – jeszcze jakby się trafiła jakaś osoba udzielająca dobrych rad, pewnie bym wybuchła.Czy rodzice z niemowlakiem nie mogą mieć swojej prywatności w tłumie? Czy ja zaglądam im do toreb samochodów czy czego tam jeszcze co mają?Dziewczyny czy wy macie takie same odczucia? Mnie to strasznie denerwuje. Nie lubię jak ktoś włazi w moje życie i je komentuje.:gun:Trochę długie mi to wyszło. Ale czuję się jakby mnie wypuścili z klatki i pokazali jako jedną z atrakcji Nocy Świętojańskiej.Diana
    • Gość edziecko: iwo1 Re: zamknijcie nas w klatce a będzie tak samo IP: *.* 23.06.02, 15:55
      Nie obraż się ale mysle że przesadzasz co innego gdyby ktoś chciał wasza mała dotykać a jeśli nie chcesz żeby inni ją oglądali ...to siedzcie razem w domu Pozdrawiam i życzę dystansuIwona
      • Gość edziecko: Diana-c Re: zamknijcie nas w klatce a będzie tak samo IP: *.* 23.06.02, 19:42
        Mam dużo dystansu do ludzi i tego, co robią, jednak bezczelne wsadzanie głowy do głębokiego wózka to co innego. Dyskretne zaglądanie, dyskretny miły uśmiech - to i owszem jest nawet miłe, ale wsadzanie - podkreślam - bezczelne wsadzanie głowy do wózka - to przesada. Komentarz, który wywołał we mnie burzę, brzmiał: oooooo jaka fajna maskotka, na to hasło wycieczki i masowe wkładanie głowy do wózka. Może Tobie Iwono to nie przeszkadza, ale mnie tak. Nie ukrywam mojego maleństwa, i nie mam zamiaru siedzieć w domu, ale każdy ma prawo do prywatności.Moje maleństwo też.Dianap.s.dodam, że Martynka urodziła się z wagą 1700 i teraz mając prawie 5 miesięcy waży 4600 i ma 60 cm
        • Gość edziecko: iwo1 Re: zamknijcie nas w klatce a będzie tak samo IP: *.* 24.06.02, 09:39
          Może nie do końca zrozumiałam twój poprzedni post,masz racje wsadzanie głowy do wózka to przesada.myślałam ze chodzi Ci o zwykłe patrzenie ,jeśli zrobiłam Ci przykrość moim poprzednim postem -przepraszamIwona
        • Gość edziecko: iwo1 Re: zamknijcie nas w klatce a będzie tak samo IP: *.* 24.06.02, 09:39
          Może nie do końca zrozumiałam twój poprzedni post,masz racje wsadzanie głowy do wózka to przesada.myślałam ze chodzi Ci o zwykłe patrzenie ,jeśli zrobiłam Ci przykrość moim poprzednim postem -przepraszamIwona
    • Gość edziecko: BAgnieszka Re: zamknijcie nas w klatce a będzie tak samo IP: *.* 23.06.02, 16:08
      no cóz ... Ja mieszkam na wsi i to dopiero jest życie. Tu wszyscy wszyskim się interesują wiec nie mamy (czyli ja mój mąż i nasz synuś ) prawie wcale spokoju. Sąsiadki i nie tylko sąsiadki jak tylko pojawimy się przed domem"atakują nas" zasypując pytaniami i radami w stosunku do naszego synka. a ja muszę wszystkim tłumaczyć że smoczek dam małemu w ostateczności, kupię chodzić jeśli będzie konieczność, skórki od chleba nie dam Kubusiowi i że będę robić zupki a nie dawać to co gotuję sobie i mężowi itp. A muszę to tłumaczyć bo inaczej wszyscy obrucą się przeciwko nam i dopiero bedziemy mieli ......I takie to życie na wsi...Agnieszka
    • Gość edziecko: PAULA Re: zamknijcie nas w klatce a będzie tak samo IP: *.* 23.06.02, 20:41
      Ja się z tobą Diano zgodzę w 100% Nienawidzę wścibskich ludzi którzy tylko patrzą jak tu do zuziaka zaglądnąć.Co innego jak ktoś dyskretnie zapuści żurawia a co innego jak pcha łeb tam gdzie nie trza,mam propozycję może zdzielić przez plery takiemu zaglądającemu pieluchą???Jak mam zuziaka na rękach niech patrza do wolismile)I nie rozumie propozycji Iwo żeby w domu siedzieć??? Dlaczego???
    • Gość edziecko: juliiaa Re: zamknijcie nas w klatce a będzie tak samo IP: *.* 23.06.02, 20:54
      czescrozumie twoje oburzenie!! ostatnio mnie tez spotkala podobna "przygoda" jakas kobieta nie najpierw zaczela zachwycac sie moja jula a potem bez pytania(!!!!) bo ona taaaaka sliczna wziela ja na rece!!!!!!!!!normalnie szczena mi opadlasad((((((((((((((((((((pozdrawiam
    • Gość edziecko: DorotaJ Re: zamknijcie nas w klatce a będzie tak samo IP: *.* 23.06.02, 21:12
      Zgadzam się z Tobą Diano! Ja w takich sytuacjach mówię: "probuję ją uspic, proszę jej nie rozprawszać"; ale chyba nie znajdzie to zastosowania na takich zgrupowaniach... :(Uważam, że dziecko to też człowiek :bounce:, więc sznuję prywatność innych maleństw, ale tego samego wymagam dla swojej Ninki.Ja wiem, że to wszytsko wynika z symapatii (najczęściej), ale czasami tez jestem zmeczona i poirytowana takimi sytuacjami.PozdrawiamDorotaJ
    • Gość edziecko:  Dorka Re: zamknijcie nas w klatce a będzie tak samo IP: *.* 24.06.02, 08:44
      Właśnie dlatego my nie poszliśmy na "spęd". Nasza młodsza sikorka też ma 5 miesięcy i, chociaż jest towarzyska, na pewno tłumy ludzi zaglądających do wózka drażniłyby ją. Chyba się starzeję, ale nie lubię już tłumnych imprez ;-)Dorka
    • Gość edziecko: Gosia1 Re: zamknijcie nas w klatce a będzie tak samo IP: *.* 24.06.02, 09:30
      Diano, ale dlaczego się denerwowałaś zamiast reagować? Po co stwarzać pozory spokoju? Zależało Ci choć troszkę na tych obcych ludziach? W końcu to nie przyjaciel, któremu ewentualnie zwraca się uwagę niezwykle delikatnie, albo nawet w ogóle - na zasadzie: lepiej nic nie mówić, bo to bardzo wartościowy człowiek, i nie warto żeby się obrażał. Diano - JASNO, GŁOŚNO I WYRAŹNIE: proszę nie zaglądać do wózka! To nie maskotka, tylko małe dziecko, które potrzebuje spokoju! To dziwne, dlaczego ludzie taktowni i mili tak się wzbraniają przed protestem. Rozumiem Cię, bo sama też miałam z tym kłopoty, ale odkąd nauczyłam się tego, jest mi lżej. Nie znaczy to, że jestem nieprzyjemna i arogancka, ale spokojnie i kulturalnie potrafię już powiedzieć NIE, i zapewniam Cię - jest mi z tym o niebo lepiej żyć. PRZESTAŃ SIĘ PRZEJMOWAĆ TYM, CO SOBIE LUDZIE POMYŚLĄ!! NAJWAŻNIEJSZE JEST TO, CO CZUJESZ I MYŚLISZ TY I TWOJA RODZINA. Jeśli nie lubisz, gdy ktoś zagląda do wózka Maleńkiej, nie pozwalaj na to tylko dlatego, że inne mamy patrzą na to przez palce, a nawet to lubią. Ja osobiście nigdy nie miałam nic przeciwko zaglądaniu do dzieci (nie mylić z dotykaniem!). Ale wiem, że są mamy, które tego nie cierpią, dlatego zanim JA zajrzę sobie (co uwielbiam.....) zawsze najpierw pytam, czy mogę. To szacunek, ale wiedz, że nie wszyscy reagują tak jak ja (ale jestem samochwała, co? :lol:). Całuski - z życzeniami większej odwagi w wyrażaniu protestu - Gosia
    • Gość edziecko: DawnySylvester Re: zamknijcie nas w klatce a będzie tak samo IP: *.* 24.06.02, 09:32
      Hmmmmm...Tak się zastanawiam co o tym wszystkim mysleć...Ogólnie rzecz biorąc nie mam nic przeciwko temu by ktoś zagladał mi do wózka i coś tam komentował. A niech sobie patrzą, a niech sobie gadaja co im ślina na język przyniesie! A co to majej dzidzi zaszkodzi??? Czy lepiej jest trzymać malucha pod kloszem, opędzać się od ciekawskich ludzi jak od natrętnych much a potem dziwić się, że się wszystkiego i wszystkich boi, że rośnie sobie mały sobek, który bez maminej spódnicy ani wte ani wewte? Potem widać takie dzieciaki do których obca osoba uśmiechnie się w dobrej wierze a te w ryk i przerażenie! Jak miło (przynajmniej dla mnie) jest gdy pójdzie sie w zupełnie obce dla dziecka towarzystwo a maluch do każdego podejdzie, z każdym sie przywita (no ma już w koncu te prawie półtora roku), każdemu pozwoli coś-tam sobie opowiedzieć, każdemu poogląda okulary, wąsy i gumki na włosach... No luz, blus - ja poproszę jeszcze piątkę takich dzieci!Co innego samowolne dotykanie przez zupełnie obce osoby, szczególnie w sklepach... To bedę tępić z całą zaciekłością!SV
    • Gość edziecko: Magda_D Re: zamknijcie nas w klatce a będzie tak samo IP: *.* 24.06.02, 10:19
      Diana,Przeszkadza Ci atencja przechodniów? Pomyśl sobie, co by było gdybyś miała bliźniaki :-). Wiem, bo mam. Od 18 m-cy prawie że nie ma osoby, która by się na ich widok nie uśmiechnęła. A wiele osób dodatkowo podchodzi i zaczyna opowiadać historie o bliźniakach w rodzinie. Albo oskarżającym tonem pytają: "a dlaczego ta jedna jest mniejsza?" albo " przecież one są w ogóle nie podobne!!!". Nie mówiąc już o klasycznym "parka?" nawet jak obie panny mają sukienki. Na początku każdemu tłumaczyłam, że Zosia ma wadę serca, że się urodziła malutka ale po kilku miesiącach mi przeszło i nauczyłam się ignorować uwagę otoczenia. Kiedy idę z dziewczynami i celowo unikam spojrzeń przechodniów, nikt nas nie zaczepia. Po prostu staraj się wyglądać nieprzystępnie a nikt nie podejdzie.Ta uwaga otoczenia wywarła już wpływ na moje dziewczynki: zauważam u nich osobowości gwiazdy ;-). W miejscach publicznych flirtują z obcymi, bawią się w akuku (chowają za mnie a potem wyglądają z dziką radochą). Jak lecieliśmy samolotem udało im się wreszcie wyrwać z naszych objęć i przewędrowały cały korytarz podając podróżnym "cześć". Na wakacjach spokojnie mogłam je zostawić na kilka godzin z rodziną męża, której nigdy dotąd nie widziały - bawiły się świetnie. Boję się trochę tego, że są takie ufne, ale jak napisała Sylwester lepsze to, niż wiecznie przerażone dziecko.Magda
    • Gość edziecko: wbk Re: zamknijcie nas w klatce a będzie tak samo IP: *.* 24.06.02, 12:36
      Ja w ogóle nie rozumiem zaglądania do cudzych wózków, oglądania się chyłkiem, żeby tylko zobaczyć - co? :ouch: : co tam leży, w co jest ubrane, albo czy jest brzydsze/ładniejsze od mojego?:eek:Przecież wiadomo, że tam leży po porostu dziecko i już. A wszelkie uwagii dot. np. czapki w upały 30^ grzecznie ignoruję.
      • Gość edziecko: w Re: zamknijcie nas w klatce a będzie tak samo IP: *.* 24.06.02, 21:17
        To chyba nie jest tak, ze zagladamy do cudzych wozkow zobaczyc to cos (jak to okreslila Agness), ale z symaptii czy ciekawosci. Ja sie przyznam, ze zawsze zerkne do cudzego wozka jak go mijam. Oczywiscie nie wsadzam tam glowy i nie probuje brac dziecka na rece czy cos podobnego, ale wlasnie zerkam, bo lubie takie sliczne bobaski i lubie na nie popatrzec i wcale nie porownuje do mojego dziecka. A juz szcegolnie lubie popatrzec na takie male dziewczynki w sukieniczkach, falbaneczkach itd, bo sa sliczne (pewnie dlatego, ze mam dwoch chlopcow). A sama tez lubie jak ludzie zerkaja na moje dziecko i sie do niego usmiechaja.Ufff chyba nie nie bedziecie lubialy jak was bede mijac, ale ja i tak bede probowala popatrzec na wasze skarby.;)Pozdrowienia
        • Gość edziecko: Gosia1 Re: zamknijcie nas w klatce a będzie tak samo IP: *.* 24.06.02, 21:21
          Wan, ja też zerkam i się uśmiecham i się zachwycam! A zachęcona nawet sobie i poćwierkam do Maluszka. Uwielbiam te cudne cuda i po prostu nie mogę wytrzymać. Ale fakt, że robię to niezwykle taktownie. :-)Całuski Gosia
    • Gość edziecko: asiamamaignasia Re: zamknijcie nas w klatce a będzie tak samo IP: *.* 25.06.02, 16:15
      Mój mąż strasznie nie lubi robienia z dziecka zwierzątka z zoo. O ile obcy ludzie nie interesują nas jakoś specjalnie, o tyle mamy ciągłą walkę z moją tendencją do odczłowieczania dziecka. Chodzi tu o: robienie dziecku zdjeć na golasa, uczeniu kosi-kosi, potem ile masz lat, a następnie odpytywaniu przy ludziach. A ostatnio mieliśmy spór o zabieranie dziecka na imprezy typu ślub koleżanki z grupy, kiedy jedynym celem zabrania Ignasia jest pokazanie go innym. Piszę to, bo myślę, że warto wiedzieć w sobie, to w innych drażni.Kiedyś widziałam w kościele taką babcię znęcającą się nad dzieckiem i rodzicami, a znęcała się robiąc "miny i prawie krzycząc "laleczka, laleczka do zabawy!!!"Myślę, że naprawdę warto dbać o swoje dziecko, nawet jeśli ktoś pomyśli, że jesteśmy dziwni. Pozdrawiam. Asia
    • Gość edziecko: mika Re: zamknijcie nas w klatce a będzie tak samo IP: *.* 26.06.02, 05:55
      A ja kompletnie nie rozumiem waszego oburzenia.To jest słodie i bardzo miłe. Mnie zawsze łechtało takie zachowanie.Teraz Pysia (14)sama zaczepia uśmiechem ludzi i normalny człowiek nie jest w stanie przejść obojętnie.Wręcz uważam za ostatniego gbura takiego klocka, który nie reaguje na uśmiech dziecka.To mi przypomina sytuacje kiedy to zadzwoniłam z ogłoszenia do faceta o 11.00 i dostałam porządny ochrzan, że o takiej wczesnej godzinie to się do ludzi nie dzwoni.Byłam w szoku JEDENASTA to dla mnie środek dnia.No ale nigdy nie wiadomo co komu może nie pasować.Są ludzie upierdliwi i mniej upierdliwi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja