Gość edziecko: Gosiafka
IP: *.*
29.06.02, 14:43
Zaczęło się wczoraj około południa Ada zaczęła się marnie czuć ,była senna i apatyczna poźnym popołudniem nawet zasnęła co jest bardzo rzadkim wydarzeniem wstała buchająca gorącem jak z pieca termometr oczywiście około 39 kresekLekarz ,podejrzenie anginy ,lekarstwa itd przed pójściem spać było całkiem nieźle ale czad zaczął się o 11 w nocy temperatura grubo powyżej 39 ,męża w domu brak ( wiedział kiedy wyjechać

) ani to zbić paracetamolem ni tak ni siak ja oczywiście panika totalna no i pytanie czy ja jedna jestem taka wariatka

dziacko po prostu gorączkuje a ja mam wizje niewaidomo czego ,niespałam całą noc nasłuchując oddechu Oj zdecydowanie wyszłam z wprawy, Adę omijały choróbska jakieś 2 lata Ranek powitałyśmy uroczymi wymiotami i biegunką ,dobrze że chociaż sprawa jasna czego ta gorączka taka upartaDziecko me po czopku o większej mocy poczuło się lepiej i z błyskiem w zmęczonym oczku zapytało :idziemy na lody?Jak te dzieci to robią jeszcze chwilkę wcześniej pokładające się z niemocy za chwilę gotowe do działania Wirusek jescze się nie poddał ale jesteśmy dobrej myśli na zwycięską bitwę

Pozdrawiam ufff wyżaliłam się zaspana ,panikująca matka Gosia