Gość edziecko: Vialle
IP: *.*
02.07.02, 07:26
dziewczyny (zwlaszcza prawniczki) powiedzcie mi jak to jest z podstawami prawnymi do żądania aby zostać obsluzonym poza kolejnoscia?Ja moze jestem po prostu pierdola (przepraszam za doslownosc), ale zwykle stercze z moim maluchem (14 miesiecy) w kolejkach - a to w sklepie, a to na poczcie, a to w supermarkecie. Czasem maly jest w super nastroju i nie ma problemu. A czasem nie. Wiecie jak to wyglada jak maluch jest zmeczony czy znudzony a Wy macie pelne rece roznych rzeczy i wozek, nie bede opisywala. Powiem tylko, ze nie rozczulam sie nadmiernie nad soba, ale czasem NAPRAWDE zdarza sie, ze brakuje mi rak, sily i w ogole wszystkiego. Nigdy (smiejcie sie, smiejcie) nigdy jeszcze nie prosilam aby mi ustapiono czy przepuszczono bez kolejki. Nigdy tez nikt nie zaproponowal zebym nie czekala (raz jak bylam w ciazy ale z dzieckiem literalnie nigdy). I zaczynam miec wrazenie, ze jestem ciezkim frajerem, ze tego sama nie egzekwuje tylko mecze siebie i malucha. Stad moja prosba: poradzcie prosze kiedy kobieta z dzieckiem (i z jak duzym/malym dzieckiem) ma prawo byc obsluzona poza kolejnoscia i jakie akty prawne to reguluja (w sensie na co mam sie powolywac jakby doszlo do pyskowki, chyba sobie kopie tych regulacji wydrukuje i bede nosila ze soba

).