blou1
29.11.06, 12:31
Zainspirowana wątkiem: Co zrobicie jak mąż wróci w nocy? zaczęłam się
zastanawiać czy ci nasi mężowie tak naprawdę potrzebują tych wypadów z
kumplami? Piwkowania prawie do świtu?
Kurcze może starą du.ą jestem ale nie kręcą mnie imprezki do świtu, kac i
ranne wstawanie do dzieci, wolę winko wieczorkiem z kupelą, pogaduchy i
położyć się o rozsądnej godzinie. A rano być świerzą.
Jakoś faceci inaczej mają chyba skonstruowaną psychikę

bo że mniej
obowiązków to fakt.