Ach ta miłość...!

IP: *.* 09.07.02, 13:12
A oto co wzbudziło mój uśmiech na twarzy: http://tygodnikforum.onet.pl/1088689,0,3558,924,artykul.htmlpozdrawiam wszystkich kochających i kochanych :hello:selina
    • Gość edziecko: Gosia1 Re: Ach ta miłość...! IP: *.* 09.07.02, 13:28
      Selinko, u mnie też pojawił się uśmiech.......:-) I to jeszcze z jednego powodu: otóż moja mama od 28 lat samotna, ostatnio zgorzkniała, marudna, poznała ostatnimi czasy kogoś......Boże, jaka zmiana!!! Schudła, wypiekniała, dba o siebie, w ogóle inny człowiek! No i ja mam troszkę spokoju.......hihihihi. Niech Jej Bozia pobłogosławi! Pozdrówka Gosia
      • Gość edziecko: Vialle Re: Ach ta miłość...! IP: *.* 09.07.02, 14:02
        a ja sie przyznam, ze mnie trapi jak to bedzie z seksem kiedy bede miala 60 czy (ojeju!!!!) 70 lat! Zupelnie sobie tego nie umiem wyobrazic....Ale to bardzo pocieszajace, ze nadal mozna byc aktywnym.
        • Gość edziecko: Selina Re: Ach ta miłość...!-do vialle IP: *.* 09.07.02, 14:11
          HIHI! :) A ja też o tym czasami myślę! :)
    • Gość edziecko: Selina Re: Ach ta miłość...! IP: *.* 09.07.02, 14:09
      To cudownie Gosiu! :) Wiesz, ja zawsze wzruszam się kiedy widzę starsze osoby idące ze sobą na spacerek, pod rękę, albo nawet za rękę! To jest coś pięknego! Zawsze wtedy myślę, że chciałabym tak móc dożyć takiej chwili...iść na spacerek z moim mężem, wciąz razem, po tylu latach....!Cudowne jest też to, że są starsi ludzie, którzy potrafią się jeszcze odnależć w miłości( szczególnie kiedy ich drugiej połówki już nie ma...). Miłość poprostu dodaje skrzydeł! I nie ma dla niej ograniczeń! Jakie byłoby życie nudne i ubogie bez miłości!!! Ach....! :love:rozanielona selina :crazy:
    • Gość edziecko: KvM Re: Ach ta miłość...! niestety sie zbulwesowałem! IP: *.* 09.07.02, 15:38
      Po pierwsze takie "rzeczy" wydają mi się są w Polsce kompletnie nieakceptowalne, a po drugie i najważniejsze doczytałem się tam, że jeśli rodzina zabroni, do Oni (dorośli ludzie!) muszą zaprzestać romansów. O co chodzi? Są ubezwłasnowolnieni?
      • Gość edziecko: Hermiona Re: Ach ta miłość...! niestety sie zbulwesowałem! IP: *.* 09.07.02, 16:38
        Prawdopodobnie seks jako zalecenie lekarskie w "domu starców" nie byłby akceptowany... Nie wiem jednak, czy tego rodzaju rzeczy muszą być zalecane lub nie... Dziwne natomiast jest to, że tak, jak odmawia się seksualności dorastającym dzieciom, tak starszych ludzi traktuje się, jakby byli równie nieodpowiedzialni, co para trzynastolatków (nie uwłaczając tu wyjątkowo odpowiedzialnym trzynastolatkom ;)). Na dobrą sprawę czym może im to grozić? Niechcianą ciążą już raczej nie... A w końcu dorosłe dzieci tych staruszków chyba wiedzą, jak to się stało, że znalazły się na świecie... Czy to może raczej nasze głupie przeświadczenie, że stan zakochania i "kochania się z kimś" to coś zarezerwowanego tylko dla pięknych, niepomarszczonych, żwawych 25-latków? Bo to samo w wykonaniu 70- latka jest mniej fotogeniczne? Jakże puste musi byc wobec tego życie tych 25-latków, kiedy ich wiek się podwoi, potroi?...Akurat tak się składa, że znam parę ok. 70-latków, którzy są ze sobą już jakiś czas (kilkanaście lat) i ciągle zachowują się jakby mieli po 50 lat mniej... Nie korci mnie, żeby wyobrażać sobie, jak wygląda ich życie seksualne, chociaż chwilami mam dziwne wrażenie, że lepiej, niż moje...;) - nie mają dzieci chodzących spać i budzących się o przeróżnych porach, w nosie mają skrzypiące materace i inne "likwidatory dobrego nastroju". Mogą sobie robić, co chcą! :bounce: :bounce: :bounce:Ale żeby ten opis nie był zbyt sielankowy, dodam, że jedna z tych osób jest babcią naszych dzieci i... och, chciałbym, żeby czasem zachowywała się jak prawdziwa babcia, a nie nastolatka patrząca co chwilę w lustro...:hello: Monika
        • Gość edziecko: Hermiona Re: Ach ta miłość...! niestety sie zbulwesowałem! IP: *.* 09.07.02, 16:39
          Etam, wcale nie mam zamiaru zmieniać płci - miało być "chciałabym".
    • Gość edziecko: Selina Re: Ach ta miłość...! IP: *.* 10.07.02, 07:42
      No rzeczywiście jest to nie na miejscu (mam na myśli zgodę rodziny na uprawianie seksu). Ale myślę, że przede wszystkim ograniczenia mogą wynikać ze stanu zdrowia tych osób-np. człowiek chory na serce, wszelkie gwałtowne doznania mogą źle wpłynąć na jego zdrowie.Poza tym starszych ludzi traktuje się jak dzieci, coś w tym trochę jest racji, człowiek w pewnym wieku dziecinnieje, czyli staje się bezbronny, naiwny, nieporadny, często umysł nie pracuje już tak jak młodszego człowieka. Należy wówczas otoczyć takiego człowieka opieką tak jak małe dziecko. Może dlatego takie instytucje pytają o zgodę rodzinę, bo wiedzą, że to rodzina jest odpowiedzialna za tego starca, tak jak pytaliby rodziców o sprawy dotyczące ich dziecka.Tu nie chodzi o niechcianą ciążę, tylko o stan zdrowia, często o religię... myślę, że trudno tu pisać o wszystkich staruszkach w jednym poście, nie można ich wszystkich wrzucić do jednego worka. Jednakże moim zdaniem seks to prywatna sprawa każdego z nas bez względu czy mamy 15 lat czy 90. Nikt nie powinien ingerować w tę sferę. Rodzice mają wystarczająco czasu wcześniej na to, aby przygotować swoje dziecko do życia intymnego, a staruszek powinien sam decydować o tym czy u schyłku swojego życia chce uprawiać seks, czy nie.selina
    • Gość edziecko: Hermiona Re: Ach ta miłość...! IP: *.* 10.07.02, 08:10
      Oj, Selino, nie przesadzaj! Słowo "staruszek" niekoniecznie musi oznaczać trzęsącą się osobę, która nie rozpoznaje najbliższych i nie potrafi podnieść widelca do ust! Jeśli ktoś ma na tyle dużo sił umysłowych, żeby rozpoznać u siebie stan zakochania, to chyba nie jest z nim tak źle. W końcu związki, o których mówimy to nie romans 80- latki z jakimś 30- letnim "Casanovą", tylko miłość dwojga ludzi mających podobne ograniczenia. Zdrowie jest tu rzeczywiście ważnym argumentem, ale przecież gdyby ci ludzie nie mieszkali w domu opieki to nikt by nie wiedział, jak przebiega ich życie intymne... Nie sugerujmy się zbytnio wyrażeniem "dom opieki", bo w Stanach do takich miejsc nie trafiają tylko i wyłącznie ludzie, którzy wymagają całkowitej opieki. Tam po prostu nie ma zwyczaju mieszkania ze starymi rodzicami, więc staruszkowie, którzy u nas być może dziarsko maszerowaliby na zakupy, tam mieszkają właśnie w takim domu opieki, mając towarzystwo innych osób w tym wieku, co na pewno jest dla nich ważne.Mnie śmieszy tylko w tym artykule wzmianka o zaleceniu uprawiania seksu... Czy wszystko musi być traktowane jak lekarstwo, albo mieć jakiś konkretny powód?:hello:Monika
      • Gość edziecko: Selina Re: Ach ta miłość...! IP: *.* 10.07.02, 09:18
        Hermiono, napisałam, że trudno pisać o wszystkich przypadkach i że musiałałabym wszystkich mierzyć jedną miarą. Więc tego nie czynię. I nie popieram ingerencji w świat seksu staruszka, nie rozumiem w czym wg Ciebie Hermiono przesadzam :) Zwróć jednakże uwagę, że opis kochającej się pary dotyczył staruszków chorych na Alzheimera, stąd moje rozważania na temat chorych staruszków. Nie napisałam, że wszyscy staruszkowie są trzęsącymi dziadkami, za których należy decydować (chociaż część,taka właśnie jest), ale starałam się dociec czym motywują takie postępowanie instytucje w których znajduje się dany człowiek. Nie napisałam również, że popieram ich metody działania. Sądzę jednak, że takie działanie jest podyktowane nie jakąs złością i chęcią ubezwłasnowolnienia tych osób, a raczej troska o nich.pozdrawiam :)selina
Pełna wersja