Rozmawiać z dzieckiem czy nie?

IP: *.* 18.07.02, 08:29
Drogie mamy- proszę o radę w następującej sprawie. Moja Zosia - 17 miesiecy - jest teraz ok 200 km ode mnie. To znaczy 3 dni z moimi rodzicami w Toruniu, nastepnie 2 dni z moją teściową i mężem. Na weekend oczywiście przyjeżdzam do niej. Niestety 3 tygonie urlopu się skończyły i musiałam wrócić do pracy. Żłobek, do którego chodzi Zosia ma przerwę wakacyjną więc musiałam zawieść ją do Torunia bo tu w Warszawie nie mam jej jak zapewnić opieki. Codzinnie dzwonię, pytam jak się czuje itp. Nie rozmawiam z nią jednak przez telefon (o ile dźwięki wydawane przez Zosię można uznać za mowę ;). Boję się, że jak usłyszy mój głos będzie jej smutno, albo będzie chciała do mamy. Mój mąż daje jej jednak słuchawkę i prosi żeby powiedziała mama. Taka sytuacja będzie trwać jeszcze przez 2 tygodnie. Mam więc dylemat - rozmawiać z Zosią przez telefon czy nie rozmawiać? ( hmm - wyszedł mi prawie cytat z Hamleta :lol:czekam na wasze opiniesamotna Joanna
    • Gość edziecko: ruda Re: Rozmawiać z dzieckiem czy nie? IP: *.* 18.07.02, 09:32
      Rozmawiac!
    • Gość edziecko: AniaSK Re: Rozmawiać z dzieckiem czy nie? IP: *.* 18.07.02, 09:34
      To chyba najbardziej zależy od dziecka i jego reakcji (zobaczysz po pierwszym razie), choć myślę, że i tak za Tobą tęskni, choć może tego nie ujawnia w widoczny sposób. Ja bym porozmawiała, króciutko, ale nie powiedziałabym, że tęsknię, bo tym mogłabym wzbudzić jakiś smutek. Natomiast zapytałabym jak się czuje, co robi itp. Ania :hello:
    • Gość edziecko: MichałaMama Re: Rozmawiać z dzieckiem czy nie? IP: *.* 18.07.02, 09:37
      Chyba nie bardzo poradzę, ale odzywam się bo jestem w identycznej sytuacji.Michał jest z moją mamą (ona też zajmuje się nim normalnie jak jestem w pracy) u prababci. Wiem, że bardzo nie tęskni, bo ma wiele atracji, śpi dobrze, nie chodzi po domu szukając mnie i niech tak zostanie. Ja dzwonię do nich dość często ale nie wołam młodego do słuchawki. I mnie i jemu byłoby chyba ciężko później.Tak więc, ja nie rozmawiam. Pozdrawiam, Aknieszka
    • Gość edziecko: Lilly Re: Rozmawiać z dzieckiem czy nie? IP: *.* 18.07.02, 09:50
      Kiedy jestem w pracy codziennie dzownię do domu do opiekunki zapytać się co i jak. Dzwonię bardziej dla własnego spokoju, przyznaję. I czasem poproszę by dała Piotrusiowi słuchawkę, czasem nie. Kiedy słyszę, że w tle ładnie się bawi, nie przerywam mu zabawy. Czasem jednak gdy dzwonię biegnie od razu do telefonu i stara się przegadać panią Elę, wtedy zawsze zamienię z nim kilka słów. Po prostu, ale to trochę inna sytuacja, niż twoja Joanna, bo ja po 8 godzinach rozłąki jestem z powrotem w domu.Pozdrawiam i trzymaj się ciepło Lidka :hello:
      • Gość edziecko: MichałaMama Re: Rozmawiać z dzieckiem czy nie? IP: *.* 18.07.02, 09:59
        Ja może się czepiam, ale w jaki sposób mam pogadać z 16 czy 17 miesięcznym dzieckiem? Moje nie gada do słuchawki, a na pewno nie powie mi czy dobrze się bawi...Aknieszka
        • Gość edziecko: AniaSK Re: Rozmawiać z dzieckiem czy nie? IP: *.* 18.07.02, 10:04
          No, a jak rozmawiasz w domu? Dziecko też wtedy nie zawsze Cię rozumie, prawda?Myślę, że chodzi o sam fakt próby rozmowy przez telefon, może dziecko nawet nie zrozumie, że to dzwoni mama (głos przecież jest nieco inny przez telefon), ale myślę, że warto spróbować. Nic się nie traci, a dziecko jak nie teraz, to za jakiś czas zrozumie, że rozmowa telefoniczna też jest rodzajem kontaktu.Ania :hello:
          • Gość edziecko: Lilly Re: Rozmawiać z dzieckiem czy nie? IP: *.* 18.07.02, 10:12
            Dokładnie tak, Ania! Liczy się sam fakt rozmowy, nie jej jakość, bo inaczej nie ma w ogóle sensu rozmawiać z małym dzieckiem, które jeszcze nie potrafi mówić. Nasz Piotruś lubi wziąć swoją zabawkę - telefon, przystawia ją do ucha i rozmawia sobie z kimś po swojemu. Więc dlaczego czasem tego wymyślonego kogoś nie mogę zastąpić ja?Wiem, że nie odpowie mi czy się świetnie bawi, ani nawet co robi, ale na przykład gdy pytam się go, jak smaczne było śniadanko, to wiem, że się klepie rozkosznie po brzuszku. A kiedy zapytam się jak szczeka piesek, to słyszę w słuchawce jego śmieszne szczekanie.
            • Gość edziecko: MichałaMama Re: Rozmawiać z dzieckiem czy nie? IP: *.* 18.07.02, 10:48
              Jasne, w domu rozwawiamy ale raczej jednostronnie :) I moje dziecko nie odpowiada na zadawane pytania:Lilly- mama Piotrusia napisała/ł:wiem, że się klepie rozkosznie po brzuszku. A kiedy zapytam się jak szczeka piesek, to słyszę w słuchawce jego śmieszne szczekanie.może jeszcze nie czas. W takim razie czekam niecierpliwie.Ja jakoś bardziej czuję, że "przypominanie" mu o mamie podczas gdy nie będzie mógł mnie widzieć jeszcze dwa tygodnie, nie jest dobrym rozwiązaniem. Oczywiście dla mojego dziecka i mojej sytuacji, nie generalnie.A to stwierdzenie, że TAK - rozmawiać, zainteresowało mnie bardziej "technicznie" właśnie. Aknieszka
    • Gość edziecko: Hermiona Re: Rozmawiać z dzieckiem czy nie? IP: *.* 18.07.02, 10:52
      Z jednej strony jest to zrozumiałe, że chcemy dzwonić, żeby usłyszeć, jak czuje się dziecko (chociaż tak naprawdę to nie dowiemy się tego od kilkunastomiesięcznego malucha)i ja też nigdy nie mogłam się powstrzymać, żeby nie usłyszeć głosu mojej córki, ale... Wiem, że zwykle bywało tak, że zanim zadzwoniłam, Ola dobrze się bawiła, a po zbyt częstych telefonach przypominało jej się, że jest bez mamy i zaczynał się płacz... Na pewno to zależy od dziecka - jedno krzyknie do słuchawki "hau hau" i pobiegnie dalej się bawić, a drugie nagle uświadomi sobie, że dziwna ta sytuacja, w której mama jest tu, a ono tam i czas by to zmienić. Zapytaj męża albo babcię - jeśli córeczka po Twoich telefonach zachowuje się tak, jak przedtem, to możesz z nią rozmawiać, choćby po to, żeby usłyszeć jej głosik, ale jeśli robi się smutna czy zaczyna powtarzać "mama, mama, do mamy", to lepiej poproś męża, żeby nie dawał jej słuchawki. Mogą z nią mieć potem nie lada kłopot, jeśli np. obudzi się w nocy i zacznie Cię wołać - takim maluchom jawa niestety często myli się ze snem...:hello: MonikaP.S. Mam sama podobny kłopot, ale z Olą, która ma już 10 lat. Jest od poniedziałku na kolonii, dzwoniła od razu po przyjeździe; ja sama nie mogę tam zadzwonić, więc czekam na jej telefon. Mogłabym oczywiście jej przykazać, żeby dzwoniła codziennie, ale wiem, że wtedy myślałaby tylko o tym, gdzie tu znaleźć aparat telefoniczny i zepsułabym jej całą radość z samodzielności. Nie mam podstaw do niepokoju, jeśli chodzi o samą kolonię, ale gdybym tylko mogła, zarzuciłabym ją pytaniami.. Wiem jednak,że w ten sposób zaczęłaby szybko tęsknić...
Pełna wersja