seks

30.11.06, 12:17
Jestem z mężem od 1,5 roku po ślubie, nasza córeczka ma 10 miesięcy. Przed
ciążą mieliśmy baardzo udane życie seksualne, odkąd dowiedziałam się że
jestem w ciązy rosły we mnie obawy że dziecko jest wśrodku i takie tam,
ogólnie przyjemność ze stosunku dla mnie żadna. Po połogu sprawa raczej się
nie poprawiła, ciągle jestem zmęczona i wole isc spać (pracuje od 5 miesięcy
a mała kiepsko spi - srednio co 2 godz sie budzi). Spimy osobno ja z nasza
dziecina a maz na materacu.
Suma sumarum kochamy sie raz w tygodniu i musze dodac ze dla mnie za kazdym
razem jest super - orgazm stulecia. Ale już następnego dnia znowu jestem
zmeczona, niechce mi sie itd.
Jak było u was?? Czy i co moge z tym zrobic? Czy to normalne???
    • etiennette Re: seks 30.11.06, 12:21
      ciesz sie ,ze nie umiesciłas swijego zdjęcia w sygnaturce wink
      A tak poważnie to trochę ci się dziwię. Orgazm stulecia za każdym razem, a
      tobie się nie chce???
    • demonii Re: seks 30.11.06, 12:22
      I dlaczego mąż na materacu??
    • kotbehemot6 Re: seks 30.11.06, 12:24
      i gdzie jest napisane,ze sex codziennie???
    • oxygen100 Re: seks 30.11.06, 12:25
      od uprawiania sexu w czasie ciazy raczej nie robia sie dzieciom doleczki w
      policzkachtongue_outtongue_out nie trzeba sie obawiac ze dziecko dozna traumytongue_outtongue_out
      -
    • elag3 Re: seks 30.11.06, 12:28
      Nie bardzo rozumiem czym się martwisz? Skoro Ci się nie chce to nie jesteś
      zaniedbywana i za każdym razem masz orgazm czyli chyba miałaś cesarkę bo ja po
      porodzie nie mam tak super. Ciesz się dziewczyno.
      • kotbehemot6 Re: seks 30.11.06, 12:31
        nie zgodze się z tą cesarką, nie miałam cesarki a po porodzie jest o niebo lepiej niż przed, więc chyba sposób rodzenia nie wpływu na późniesze życie sexualne..a dodam,że miałam kleszce i rozciętą pochwę więc...
        • demonii Re: seks 30.11.06, 12:58
          ło matko, stosują jeszcze kleszcze?? suspicious
          • kotbehemot6 Re: seks 30.11.06, 13:31
            owszem, przyznam parę lat temu, ale nie było innego wyjścia, na wszystko inne było za póxno
          • elag3 ano stosują - ja też miałam 30.11.06, 13:32

            • demonii Re: ano stosują - ja też miałam 30.11.06, 13:38
              osz kurcze sad(
    • wisienka89 Re: seks 30.11.06, 12:54
      a jai to jest orgazm stuleciabig_grintongue_outtongue_outtongue_out???
      • aguskin Re: seks 30.11.06, 13:15
        też chcę twój orgazm stulecia, bo mój to tylko piędziesięciolecia,
        a czase tylko orgazm miesiąca,
        tez jestem zmeczona tez jak myśle to mi sie nie chce
        ale jak juz to robię to nie myślę tylko to robie,
    • bri Re: seks 30.11.06, 13:19
      Raz w tygodniu to nie jest jeszcze tragicznie wink A mąż narzeka, że za rzadko?
    • mawi_mawi Re: seks 30.11.06, 13:27
      a dlaczego spisz z dzieckiem?
      • siula5 Re: seks 30.11.06, 13:29
        ja mam podobnie, też nie wiem dlaczego
        • etiennette Re: seks 30.11.06, 13:30
          z czym masz podobnie? Z orgazmem stulecia? Chcecie mnie dobic dziewczyny? wink
          • marta1351 Re: seks 30.11.06, 13:36
            pokrecilyscie, martwi mnie to ze zaczelo wystarczac mi kochanie sie z mezem 1 w
            tygodniu, mezowi to raczej malo ale ze wzgledu na to ze ja naprawde jestem
            strasznie padnieta dostosowuje sie
            z dzieckiem spie dlatego ze w nocy budzi sie na cyca i zeby nie wstawac po
            kilka razy z wyrka mam ja pod reka
            • demonii Re: seks 30.11.06, 13:40
              Też byłam karmiąca, ale to dziecko spało z nami, a nie ja z dzieckiem smile)
              • marta1351 Re: seks 30.11.06, 13:41
                mój boi się spać zmaleństwem
                • elag3 Re: seks 30.11.06, 15:46
                  No bardzo wygodny wykręt żeby się nie umordować przy dziecku..
            • bri Re: seks 30.11.06, 13:43
              Niewyspana jesteś ciągle to i nie dziwne, że Ci się nie chce częściej niż raz
              na tydzień. To jest zresztą chyba taka średnia krajowa, więc naprawdę nie martw
              się. Ewentualnie mężowi czasem dopomóż w jakiś niekłopotliwy sposób koło środy,
              żeby doczekał do lykendu wink
            • mawi_mawi Re: seks 30.11.06, 14:06
              A nie boisz się, że trudno się będzie młodej przyzwyczaić do spania we własnym
              łóżku? Z wiekiem będzie bardziej stanowczo domagac się swoich "nabytych praw"
              Moja koleżanka do tej pory nie może odzwyczaić córki od wspólnego spania, a
              mała ma już ładnych parę lat.
              Wiem, że to wygodne, ale z czasem może stać się uciążliwe.
              Spróbuj "poukładac" wszystkich na swoich miejscach, może się zmieni na lepsze smile
    • beatakat Re: seks 30.11.06, 14:34
      Zazdroszcze... u mnie jest tak: orgazmu nie miałam nigdy w życiu, nie mam w
      ogóle ochoty na sex, nasza średnia to 2 x na miesiąc i to mąż bardzo się musi
      nastarać żeby był sex...
      • bri Re: seks 30.11.06, 14:36
        A czemu nie miewasz orgazmów?
        • beatakat Re: seks 30.11.06, 14:38
          pytanie za 100 punktów. Nie wiem, prawdopodobnie przyczyna tkwi w psychice, nie
          umiem się wyluzować i otworzyć no i tak szczerze mąż mnie raczej nie pociąga,
          przykre a cóż zrobić...
          • beatakat Re: seks 30.11.06, 14:39
            hmmm z żadnym partnerem nie miałam orgazmu... szkoda
          • bri Re: seks 30.11.06, 14:45
            A sama ze sobą miewasz? Mąż Cię nigdy nie pociągał? Bierzesz tabletki
            antykoncepcyjne? Rozmawiałaś o tym z mężem? Byliście u seksuologa?
            • beatakat Re: seks 30.11.06, 14:51
              Miewam. Tabletek nie biorę, mąż zna na wskroś sytuację, u sexuologa nie
              byliśmy, mąż mnie raczej słabo pociagał fizycznie. Uprzedzę pytanie "to
              dlaczego za niego wyszłaś" - bo sex to dla mnie nie wszystko, a reszta była
              fajna, charakter, sposób bycia itp. mamy 17-mc. chłopca, cudownego.
    • blekitnykoralik Re: seks 30.11.06, 14:53
      wierz mi, że może być jeszcze odwrotnie, jestem w Twoim wieku, rok po drugim,
      mężowi dali ostatnio takiego kopa w pracy, że na nic nie ma sił, lubczyki,
      selery i pestki dyni na nic... sad Już się nawet zastanawiam, czy to czasem jakaś
      jego koleżanka z pracy nam pożycia nie popsuła, ale wygląda na to że nie. Ludzie
      nie są chodzacymi maszynami do seksu i nie on jest w życiu najważniejszy, choć
      dla związku bardzo ważny. U Was wygląda na to, że nie jest tak źle. Jeśli nadal
      się kochacie. To jest najważniejsze smile
    • glodi1 Re: seks 30.11.06, 16:25
      U mnie dziecko było tam gdzie powinno czyli w swoim łóżeczku i to od początku.
      Mąż mi donosił dwa razy w nocy na karmienie i tyle. Nasze życie erotyczne nie
      zmieniło się, a własciwie zmieniło na lepsze.
      Jak się dziecka nie nauczy spać we własnym łóżeczku tylko z własnej wygody śpi
      się z dzieckiem a mąż na materacu to potem trudno jest to zmienić. Moje znajome
      śpią do dzisiaj nawet z dwójką 3, 4 latnich dzieci.
      A mąż? To zależy... czasem lojalnie to przetrwa a czasem.... (nie będę krakać)
      • bunny.tsukino Re: seks 01.12.06, 07:45

        Proponuję:
        małą odstawić do swojego łóżka, to raz.
        ona je jak noworodek, a jest juz duża. Ja też się zapierałam, że młody tyle
        musi jeść, bo jest głodny, a nie że jakieś przyzwyczajenie czy coś. No i przez
        2 dni się zaparłam, dwałam wodę, dziecko ryczało, ale po pewnym czasie
        skapitulowało i mam spokój. Budzi sie raz na karmienie, a czasami wcale. Warto
        było się pomęczyć te 2 noce. Może mieszanka na noc, prawdopodobnie wydłuży to
        czas spania, to po drugie.
        Jeżeli oboje pracujecie, to jakim prawem tylko Ty w nocy się budzisz do małej?
        Jeżeli przejdziecie na mieszankę, to mąż może z czystym sumieniem 1, 2 noce w
        tygodniu wstać, a Ty się wyśpisz. Nic mu się nie stanie, zapewniam. Małej też.
        A może niania na parę godzin w weekend, a wy mielibyście czas na odespanie i
        inne takie tam smile))
        • marta1351 Re: seks 01.12.06, 11:47
          Fakt ze jest mi wygodniej, przeniesienie jej do lozeczka odwlekam w czasie bo i
          tak ledwo stoje na nogach wieczorami a mysl o 2 czy 3 nocach placzu calkiem
          odbiera mi chec. ale w czasie swiat ide na urlop i biore sie za porzadki w
          sypialni dzieki smile)) poza tym moze wspolne spanie cos zmieni w sferze
          bliskosci. bop jednak boje sie ze dla meza raz w tygodniu to za malo
          • satyrka Re: seks 01.12.06, 18:29
            u nas zdarza się sex więcej niż raz w tygodniu ale często jestem tak padnięta że
            wolę się wyspać niż baraszkować.3 rygodnie temu odstawiłam małą od piersi więc
            zaczęłam się wysypiać ale samo usypianie trwa do godziny czasami dłużej i ja też
            zasypiam a potem mam to gdzieś. sam sex jest lepszy niż przed ciążą.
          • jakaspanna Re: seks 03.12.06, 20:37
            wiesz, ja mam znajomych, ktorzy tez sypiaja osobno, tylko ich dziecko jest
            chore na zespol downa i dlatego ona z nim spi, facet sam. Zdradza ja przy
            kazdej okazji, ona sie z tym pogodzila. Chcesz tego samego??
Inne wątki na temat:
Pełna wersja