niemowlątek i magisterka???!!!

IP: *.* 21.07.02, 15:25
Kochane Mamunie,w zeszłym roku powinnam była zostać magistrem pedagogiki. Niestety, ciężki okres w życiu i kompletne załamanie wraz ze stanami lękowymi skutecznie mi to uniemożliwiły. Dzisiaj mam prawie 5 - miesięczną Gu i zastanawiam się czy w ogóle jeszcze brać się za pisanie. Gu jest bowiem bardzo absorbująca czasowo... Jeżeli obronię do września, płacę tylko 120 zł potem ponad 1000. Jak myślicie, starać się???... Mam nadzieję na wsparcie z Waszej strony!!!! Sunna
    • Gość edziecko: MIM Re: niemowlątek i magisterka???!!! IP: *.* 21.07.02, 18:04
      Cześć !Staraj się prawie magistrze, bo będziesz to wreszcie miała z głowy. Nie mówiąc już o kwestiach finansowych. Ja kilka lat temu odłożyłam sobie studia podyplomowe. Zostały mi trzy egzaminy i ciągle to nade mną wisi.Co prawda od 1 do 15 sierpnia mnie nie będzie, ale może wcześniej, lub po tym terminie bedę Ci mogła pomóc?Skończyłam pedagogikę (nauczanie początkowe) przed siedmiu laty, ale może się przydam.Sporo materiałów z różnych działów pedagogiki jeszcze mam, więc jeśli chcesz, to pisz na priv.PozdrawiamIza
    • Gość edziecko: Agamama Re: niemowlątek i magisterka???!!! IP: *.* 21.07.02, 18:40
      Kochana Sunna! Starać się, bo warto ten ciężar mieć z głowy. Pamiętaj jednak, że nic na siłę. Ja jestem tuż po obronie, ale zaczęłam pisać jak Misiek skończył półtora roku, wcześniej nie mogłam się zebrać. Płaciłam niestety 1.500 zł, ale wierz mi jaka ulga. Bardzo pomogła mi mama, która przez pół roku była u mnie codziennie, bo inaczej pracy bym nie napisała. Pośrednio łączy nas kierunek studiów, bo ja skończyłam resocjalizację. Trzymam za Ciebie kciuki, jak już będziesz gotowa to startuj i nie odkładaj tego im dziecko starsze tym trudniej, bo jest bardziej absorbujące naprawdę. Powodzenia Agamama i 25 miesięczny Misiek-bestia.Ps. Nie wiem skąd jesteś, ja z Warszawy, ale jak byś potrzebowała jakiś materiałów do pracy to daj znać.Pozdrawiam :)
    • Gość edziecko: Adamka Re: niemowlątek i magisterka???!!! IP: *.* 21.07.02, 22:10
      Głowa do góry!Ja jestem w takiej samej sytuacji. Zostałam mamą w marcu 2002, z miesięcznym synkiem jeździłam na egzaminy końcowe (karmiłam go prawie non-stop). Egzaminy pisałam przez 20 min, bo bałam się, że się dzidza zapłacze na rękach u męża czekającego w samochodzie. Sesję zdałam. Mgr przeniosłam na wzesień. Teraz synek ma prawie cztery m-ce. w ciągu dnia jest bardzo absorbujący, dopiero wieczorem zasypia na dłużej i mogę skupić się nad pracą. Nie tracę jednak nadziei, że uda mi się ją napisać i obronić do końca września. Może poproś kogoś bliskiego, żeby trochę pomógł Ci przy opiece nad dzidziąPozdrawiamprzyszła mgr
    • Gość edziecko: monikaaa Re: niemowlątek i magisterka???!!! IP: *.* 21.07.02, 22:48
      Nawet nie mysl o tym by sie nie starac!!! Ja swoja obrone odłożyłam na rok. Nie wiem czy zrobiłam dobrze, że az na tak długo.Pewnie troszke to było moje lenistwo.Dzis mam ponad dwuletnia córkę i ciesze sie ze udalo mi sie pogodzic role mamy z rola magistrantki.A o tate dzidzi i o sama dzidzie sie nie martw. Moja dzidzia byla strasznasmile.Nie pozwalala mi odejsc nawet na krok. Strasznie sie bałam jak to bedzie, jak napisze ta prace i jak to bedzie gdy bede zdawac magisterke(przeciez to nie trwa 5 minut!!). I co? Mój panikujacy maz, ktory przez pierwsze miesiace wolał prac, gotowac, sprzatac i co tam jeszcze byleby tylko nie zostawiac go sam na sam z corka(ona taka malutka, jeszcze jej cos zrobie i do konca zycia nie bede mogl sobie darowac!)poszedł z mała do parku pokazywac jej gołąbki(Olcia miala wtedy niecały rok), a moja kochana corka, ktora do tej pory nie dawala mi sie nawet umyc, z przyjemnoscia dala sie poniesc fantazjom taty. Okazalo sie ze oboje spedzili milo te kilka godzin i obojgu wyszlo to na dobre( dzis za soba przepadaja), a ja co prawda w nerwach(co to bedzie? jak oni sobie radza beze mnie?)obronilam prace magisterska.Oczywiscie nie bylo tak calkiem sielankowo, bo Olcia wedlug relacji taty pokazala na co ja stac, ale okazalo sie przy okazji ze tata nie docenial siebie samego i tak naprawde swietnie potrafi sobie radzic nawet w sytuacji w jego rozumieniu kryzysowej.Tak wiec glowa do gory.Troche to wszysko wymaga zachodu, ale potem satysfakcja jest dwukrotnie wieksza.Nie zmarnuj tych kilku lat studiow.Mgr przed nazwiskiem czasem ułatwia życie.Zycze powodzenia i trzymam kciuki.Monika
    • Gość edziecko: SylwiaKarolina Re: niemowlątek i magisterka???!!! IP: *.* 22.07.02, 09:22
      Sunna, KONIECZNIE!!!!Nawet się nie zastanawiaj. Wiem, że z takim maleństwem to ciężka sprawa, ale warto. Będę mocno trzymać kciuki, żeby Ci się udało.A sama pamiętam, że pierwszy dzień po obronie dyplomu był dla mnie najpiękniejszym dniem w życiu. Świat był po prostu piękny, a z pleców i głowy spadł mi taaaaaaaki wielki ciężar. Piękniejszy okazał się później dzień, w którym urodziła się Gabrysia, ale to już znasz :).Powodzenia i daj znać, jak poszło,Sylwia
    • Gość edziecko: janeczka Re: niemowlątek i magisterka???!!! IP: *.* 22.07.02, 10:51
      No pewnie, że się starać! I to już do pracy!Obroniłam się 2 tygodnie temu-moj Synio jest o 2 latka starszy od Twojej Pociechy. Uwierz mi-im dziecko starsze, tym mniej śpi i więcej czasu potzrebuję!No to do pracy! Uda się na pewno!
    • Gość edziecko: Kleo Re: niemowlątek i magisterka???!!! IP: *.* 22.07.02, 11:00
      hej ja mam ten sam problem ale dziecko mniejsze- niecale 2 miesiace... praca prawie skonczona, ale nie mam kiedy jej poprawic, do tego brakuje mi ilus godzin wykladow a nie mam jak latac i blagac o zmilowanie... moze wespre sie wsparciem dla ciebie! ;)cleo
    • Gość edziecko: MartaB Re: niemowlątek i magisterka???!!! IP: *.* 22.07.02, 21:14
      Witam,Hehehe, no to i ja mam taki sam problem :ouch: Został mi jeszcze jeden semestr (letni) i praca magisterska :cry:Teraz jestem na dziekance ale niedługo to wszystko do mnie wróci :cry: :cry: :cry: Dziewczyny, piszecie że im dziecko większe to i większy problem??? No to ja już się nie odzywam bo moje i tak prawie nie sypia w dzień skutecznie zajeżdżając mamusię... Pytasz się czy pisać??? Pisać, pisać i to już biegiem do roboty!!!! Ja niedługo zrobię to samo. Najwyżej pisać będę z 1,5 roku,a bronić się następne pół, ale rezygnować nie zamierzam :lol: :lol: :lol:Pozdrawiam i trzymam kciuki!!!MB, przyszła mgr filologii angielskiej, a na razie mama 5 miesięcznego Stacha :bounce:
    • Gość edziecko: patsik Re: niemowlątek i magisterka???!!! IP: *.* 22.07.02, 22:02
      Ente! niemowlak to najlepszy moment na magisterkę!!! (pomijam fakt,ze jeszcze lepiej byłoby bez niemowlaka...). Ja - mama dwojga kilkulatków o studiach dotychczas nieskończonych - z błogością wspominam czasy, kiedy owe kilkulatki były rozkosznymi niemowlakami :-)) ile to ja wtedy miałam wolnego :-)) Fakt: kiedy Gilbert się urodził, byłam po drugim roku i tylko dzięki pomocy mojego taty mogłam skończyć dzienne studia...ale okazałam się na tyle nieroztropna, że na czwartym roku(właściwie już po...) postanowiłam powić cudowną siostrzyczkę dla tegoż Gilberta - Ismenkę mianowicie :-)). Efekt: Gilbert ma lat 5,5, Ismenka 3 a moja praca magisterska zaczyna być już słynna gdzieniegdzie - może zostanie wpisana do księgi rekordów jako ta najdłużej pisana...bo zawsze jest coś, co mi przeszkodzi...Także Ente - bierz się do roboty teraz - im szybciej to załatwisz, tym milej będziesz wspominać...no i będziesz kolejną na tym forum emamą, która mnie przegoni, hihihi :-))
    • Gość edziecko: laska Re: niemowlątek i magisterka???!!! IP: *.* 22.07.02, 22:55
      Tylko Ci się wydaje, że Gu jest absorbująca :lol:. Jeszcze Ją możesz "spacyfikować" w kojcu, czy w łóżeczku i wziąć się za pisanie. Jak zacznie chodzić i być naprawdę WSZĘDZIE - będzie Ci dużo trudniej.Ja pracę pisałam w zeszłym roku, gdy Tymek miał 8 - 11 miesięcy. Udało się!Teraz chyba by się nie udało.Pozdrawiam i trzymam kciuki za Twoją wytrwałośćAgnieszka :hello:
    • Gość edziecko: Gosia_wiecznie_mŁoda Re: niemowlątek i magisterka???!!! IP: *.* 22.07.02, 23:23
      Co za pytanie???OCZYWISCIE ZE SIE BRAC....Pomysl- zajechalas tak daleko,tylko napisanie pracy i... tak sie poddac???? A co ci powie Gu????Ja sie moge zalozyc ze powie TY GLUPIA KOBIETO, DO ROBOTY ;)wiec posluchaj sie dziecka bo dobrze gada ;)A z patsi to ja sie na herbatke umawialm po bronie... no i przyjdzie mi wyschnac na wiorek...A na scianie proponuje sobie napisac- praca magisterska- 5 minut zenady cale zycie splendoru ;) to mysl przewodnia mojego asystenta ;)
    • Gość edziecko: KP Re: niemowlątek i magisterka???!!! IP: *.* 22.07.02, 23:55
      Spróbuj, to jedyne dobre rozwiązanie. Wiem, że Ci trudno, że opieka nad dzieckiem jest absorbująca, ale mgr przy nazwisku jeszcze Ci się przyda. Jeśli nie spróbujesz, będziesz żałować. Chociaż spróbuj!!!Trzymam kciukiPs. Daj znać, co postanowiłaś
    • Gość edziecko: Adasia Re: niemowlątek i magisterka???!!! IP: *.* 23.07.02, 08:19
      Sunna, koniecznie do roboty!!! Oboje z mężem napisaliśmy pracki, a maluchów mamy dwóch. To się da zrobić. A ile radochy i zabawy po drodze! Pisz, pisz, jak będziesz chciała, prześlij do sprawdzenia. Trochę się naczytałam i napoprawiałam prac dyplomowych i takich różnych, może się przydam...Wiecznie pisząca cośAsia
    • Gość edziecko: zula Re: niemowlątek i magisterka???!!! IP: *.* 23.07.02, 08:31
      Koniecznie weź się do pisania. Na pewno sobie poradzisz. Myślę że jak odłożysz to na później to stwierdzisz, że gra jest nie warta świeczki. A magistrów u nas za dużo nie ma. Więc marsz do roboty. Jestem po resocjalizacji. Chętnie pomogę. Na jaki temat piszesz? Może znajdziemy coś pomocnego? Trzymam kciuki. Pisz na priv.
      • Gość edziecko: Agamama Re: niemowlątek i magisterka???!!! IP: *.* 23.07.02, 21:47
        Zula miło mi, że Ty też po resocjalizacji zazwyczaj ludzie pukają się w czoło jak mówię co skończyłam, ale ja to naprawdę z powołania. Poza tym szukam pracy, ale mam już doświadczenie w pracy z młodzieżą, może coś slszałaś o jakimś zajęciu. Pozdrawiam Agamama
    • Gość edziecko: mamaNikoluni Re: niemowlątek i magisterka???!!! IP: *.* 23.07.02, 14:19
      hej SunnasmileZnam ten ból, ja właśnie 29 czerwca obroniłam magistra a moja Nikolunia miała wtedy 13 miesięcy. Oj ciężko było ale na szczęście pomogli mąż i moja kochanan niezastąpiona mama.Wiem że jest to trudne ale uwierz z czasem będzie coraz ciężej gdyż mała będzie wymagała od ciebie więcej poświęcenia i czasu(wiem jak to było bo studiowałam cały ten okres bez przerwy- czyli począwszy od ciązy , po urodzenie , aż do 13 miesięcy gdy sie obroniłam)Napisz jaki masz temat pracy bo ja studiowałam drugi kierunek pedgogikę i może będę Ci mogła pomóc, a poza tym mam dużo znajomych po pedagogice.Trzymam kciuki, odezwij się.:))Pozdrawiam Wiola
    • Gość edziecko: mdisel Re: niemowlątek i magisterka???!!! IP: *.* 23.07.02, 21:17
      Czesc Sunna!!!Ja mam podobny problem.Studiuje na dziennych studiach bardzo daleko,jestem w 6 miesiącu ciąży i jestem w kropce.Mój przyszły mąż mieszka od miejsca mojego studiowania 600 km(a przecież miejsce jest przy mężu).W tym roku sie bronie ale zrezygnuje ze studiowania za dużo harowałam,żeby teraz zrezygnować.Bedę musiała sie przenieść na zaoczne,ale musi mi sie to udac.Sanna dasz radę,teraz bez papierta jestes nikim,nawet z papierkiem trudno znaleść prace(mój chłopak skończył studia z wyróznieniem i czekał na prace 6 miesięcy).Głowa do góry.Ja bym sie nie poddawała.Mdisel
Inne wątki na temat:
Pełna wersja