Gość edziecko: magnolia
IP: *.*
22.07.02, 07:55
Cześć dziewczyny. Mam niezły orzech do zgryzienia i zupełnie nie wiem, co robić. Gryzę sie tym od kilku dni. Mój mąż bardzo chce jechać w góry, niestety nie ma z kim. Nasza córeczka jest jeszcze troche za mała, żebysmy jechali razem. W związku z tym on chce jechać sam. Ja w tym czasie byłabym u rodziców.Problem w tym, że ja boję się go puścić samego. Moja wyobraźnia popowiada mi same krwawe widoki- zgubi się, spadnie, okradną go, pobiją.Tym bardziej, że nie ma żadnego doświadczenia w chodzeniu po górach.A wiem, że on marzy o tym wyjeździe od miesięcy, bardzo potrzebuje odpoczynku, nabrania dystansu do spraw zawodowych i kocha góry. Wcześniej chce nas zabrać nad morze, żebyśmy również odpoczęły.Obiecał mi, że będzie się wtedy zajmował córeczką,abym ja miała swoja chwilę oddechu. Co byście zrobiły na moim miejscu? Pozwolić mu jechać samemu?Aga