courtney
30.11.06, 16:28
Po długim okresie bycia kobietą domową wreszcie pracuje , praca jest łatwa
lekka przyjemna , niezle płatna wiec wszystko byłoby super... super gdyby nie
diametralna zmiana w zachowaniu mojego męża i mojego synka,
przechodze z nimi prawdziwy koszmar i nie wiem co sie dzieje

Mąz do tej pory czuły kochający nagle zmienił sie w zimną rybe ktora ma
wieczny zal pretensje o wszystko choc jeszcze jakis czas temu skakał pod
sufit ze bede miec dobrą prace.Cieszył sie do momentu do kiedy jej nie
podjełam, stal sie drazliwy ,zazdrosny, obraza sie o byle co i w kontaktach
ze mna stał sie oschły.Pytany wciaz twierdzi ze chce abym pracowała ale
zachowuje sie ponizej krytyki ba!gdy mówie mu jak duzą robi mi przykrosc
wywołuje u niego radosc ( nie mam pojecia co sie dzieje z tym facetem, nigdy
taki nie był)
Co gorsze moje 3 letnie dziecko równiez demonstruje złosc gdy przychodze po
całym dniu ,nie wita sie ze mną, nie chce sie przytulac, nie pozwala mi do
siebie dochodzić,liczy sie tylko tata , pomimo ze ten przeciez pracuje od
zawsze.
Tak bardzo sie cieszyłam ze odbije od domowego kieratu oni cieszyli sie razem
ze mną , maz twierdził ze jest ze mnie dumny, a teraz zachowują sie tak ze
odechciewa mi sie wszystkiego...