Gość edziecko: Beata32
IP: *.*
23.07.02, 15:48
... wszystko było w najlepszym porządku. Mój synek ma 16 miesięcy i w końcu się zdecydowałam. Chyba bardziej ja przeżywałam to rozstanie niż on. Dzwoniłam co 2 godziny i zazwyczaj okazywało się, że właśnie gdzieś spaceruje, właśnie je, właśnie usypia, właśnie się bawi z pieskiem, ogląda krówki ... żadnego "rozpacza strasznie" czy "tęskni" albo "przyjeżdzaj natychmist bo nie możemy sobie poradzić". Dzięki temu zrobiłam w domu kawał roboty i w końcu wybraliśmy się z mężem do kina.Bardzo się cieszę, że się zdecydowałam, bo niedługo wybieramy się z mężem na wyjazd bez małego ... chyba gdyby nie te 2 dni, to zastanawiałbym się, czy napewno dobrze robimy. A teraz widzę, że babcia naprawdę potrafi wspaniale się nim zająć i mogę spróbować w końcu trochę pozajmować się moim drugim (a właściwie tym pierwszym

) facetem.Beata