Żal mi dziecka

01.12.06, 11:15
Mam taką "pseudo" znajomą, przychodzi do mnie od czasu do czasu, pochodzi z
biednej rodziny...
Problemem jest to że nie mogę patrzeć jak ona chowa to dziecko.
Jak jej Oliwia skończyła 4 miesiące zaczęła ją żywić grysikiem na zwykłym
krowim mleku, byłam przerażona, tłumaczyłam jej o glutenie i o mleku, ale ona
stwierdziła że wie najlepiej, bo nasze matki nas tak chowały...
Ok niech sobie żywi dziecko jak chce. Lecz jak przychodzi do mnie z butelką
grysiku rozrobionego dla małej, gdzie wcześniej była 2 godziny na zakupach, i
ten grysik w jej torebce przez tyle godzin kiśnie, to mnie coś bierze jak ona
małą karmi tym jedzeniem.
Po drugie dziecko wkroczyło w 6 miesiąc życia, jeszcze samo nie potrafi
usiedzieć, a ona we własnym domu wkłada to dziecko do ... chodzika!!!
Szok,ona wogóle nie zdaje sobie sprawy jak krzywdzi małą i przeciąża jej
kręgosłup...
Dziecko ciągle ulewa, ale żeby to było zwykłe ulewanie, ja bym to nazwała
wymiotami, oczywiście zwracałam jej uwagę by spytała o to lekarza. Ona
twierdzi że pytała, a lekarz niby powiedział że to samo przejdzie... nawet mi
się nie chce wierzyć że była faktycznie u lekarza.
Puieluchę dziewczynka ma zmienianą 2 razy na dobę, bo ją stać tylko na jedną
paczkę w miesiącu pieluch tescowych.... (ona tak twierdzi)
Jest jeszcze kilka rzeczy co strasznie mnie bulwersuje, na które zwracałam
jej uwagę, że źle robi, ale ona to traktuje jak moje wymądrzanie się i ma to
gdzieś. Jest mi po prostu żal dziecka,a moje gadanie nic tu nie daje, więc co
ja mogę jeszcze zrobić?
    • phantomka Re: Żal mi dziecka 01.12.06, 11:18
      Co do zywienia to pewnie niewiele mozesz zrobic...ale jezeli widzisz, ze
      dziecko jest zaniedbane, ma odparzona pupe (2 pampersy na dobe moze spowodowac
      duze odparzenia), jest niedozywione czy cos w tym stylu - mozesz podejsc do
      pielegniarki srodowiskowej i poprosic ja anonimowo o wizyte w takim domu. Byc
      moze osoba z wiekszym autorytetem bedzie w stanie cos doradzic tej matce, jakos
      jej pomoc albo po prostu nastraszyc konsekwencjami takiego wychowania.
      • aniqa1 takich ludzi nie rozumiem 01.12.06, 20:01
        no poprostu mi rece opadaja zeby matka o swoje dziecko niedbala!!!!!! mleko
        krowie w 4 m-cu jezuuuuuuu no ja znam jedna taka co dziecku tez 4miesiecznemu
        biszkopty kruszyla i do buzi sypala zeby mies sw. spokoj do tego dzieciatko
        bylo wrecz spalone bo w najwieksze upaly na sloncu trzymala bez rzadnego kremiku
    • mamainki Re: Żal mi dziecka 01.12.06, 11:48
      Piszesz ze ta matka jest biedna.Jeśli ciebie jest stać, możesz jej pomóc.Kup
      dziecince pieluszki,jedzenie.Matkę posadz do komputera i daj jej poczytać o
      chodziku, pielęgnacji i wogóle o dzieciach.Albo jak pisała przedmówczyni idz do
      opieki, pielęgniarki lub innej instytucji zajmującej sie takimi sprawami.
      • benignusia Re: Żal mi dziecka 01.12.06, 11:57
        wiem dokładnie o co ci chodzi...co do zywienia...moze faktycznie by pomogło
        kupienie mleka modyfikowanego ...ale co do pieluch wiem z autopsji ze wtedy
        kobieta poprostu stwierdzi ze jak ty kupiłas to ona juz nie musi...i i tak mała
        bedzie miała 2 razy na dzien pieluche przebieraną,i jeszcze z tesco-te
        plastiki...brr...tylko jak to zmienić....??
    • renia1807 Re: Żal mi dziecka 01.12.06, 12:49
      Skoro to nie jest matka patologiczna ,jakaś pijaczka tylko po prostu uboga
      kobieta to spróbuj jej jakoś pomóc! Nie mówię tu o pomocy finansowej( chyba że
      możesz), ale może ona nie bardzo wie do kogo się zwrócić o pomoc, albo się
      wstydzi swojej biedy . Nie każdemu się przelewa i wiele jest takich matek w
      naszym kochanym do bólu kraju. Wiele rodzin w Polsce cierpi z powodu nędzy,
      skrajnej nędzy a mimo to nie są złymi rodzicami ,kochają swoje dzieci ale nie
      mogą dać tym dzieciom zbyt wiele. Wierzę ci, że żal ci tego dziecka, mnie też
      by to poruszyło. Rozmawiaj jeszcze z tą kobietą. ale nie tak żeby czuła się
      gorsza , oskarżana, tylko tak, żeby widziała w tobie osobe, która chce jej
      pomóc.
    • figrut Re: Żal mi dziecka 01.12.06, 13:44
      > Mam taką "pseudo" znajomą, przychodzi do mnie od czasu do czasu, pochodzi z
      > biednej rodziny...
      > Problemem jest to że nie mogę patrzeć jak ona chowa to dziecko.
      Nie rozumiem. Piszesz, że nie możesz patrzeć jak ona chowa swoje
      dziecko, to po co ją do siebie wpuszczasz, patrzysz, a później obrabiasz cztery
      litery na forum ? Jeśli uważasz, że dziecko jest krzywdzone psychicznie lub
      fizycznie, lub że matka łamie prawo, zgłoś to odpowiednim władzom, ale oszczędź
      sobie plotek na temat tej dziewczyny. Jak przeszkadza Ci mleko krowie i grysik,
      to zaopatrz dziewczynę w karton mleka modyfikowanego i kaszek kukurydzianyk, czy
      kleików ryżowych. Wiesz, ja też mam taką ZNAJOMĄ [znajomych nie nazywam
      pseudoznajomymi tylko z powodu tego, że przed forumowym audytorium ktoś mógłby
      stwierdzić "z kim ona się zadaje" ] która czasami przychodzi do mnie ze swoim
      synkiem. Pochodzi z rodziny patologicznej, jej dziecko opieka chciała zabrać do
      domu dziecka. Kubuś [ten chłopczyk] też od 3 miesiąca życia karmiony był
      mlekiemj z kartonika, bo tej mamy nie było stać na zakup obłędnie drogiego dla
      niej modyfikowanego. Kubuś w czwartym miesiącu życia wcinał mleko z rozmoczonymi
      biszkoptami i obiadowe ziemniaczki z masełkiem, które matka kupowała tylko dla
      niego [masełko oczywiście]. Z pieluchami też u niej było cienko, i jednorazówki
      używała tylko na spacer. Synka wysadzała na nocnik na długo przed roczkiem, z
      racji tego, aby zaoszczędzić jednorazówki. Ta dziewczyna jest świetną matką.
    • jakw Re: Żal mi dziecka 01.12.06, 18:45
      Jeśli wasza znajomość ogranicza się do tego, że Ty krytykujesz jej poczyniania
      względem dziecka, to z jej punktu widzenia pewnie jesteś "bogatą mądralińską",
      którą stać na wszystko dla dziecka i dla siebie, i która w dodatku się tylką
      wymądrza (przedstawiam tylko możliwy punkt widzenia Twojej znajomej).
      Weź pod uwagę, że dziewczyny może nie być stać na to, żeby dziecię wsuwało
      słoiczki czy kaszki przeznaczone li i wyłącznie dla dzieci; może mieć kiepską
      sytuację rodzinno-finansową (np."co ty sobie wyobrażasz, chcesz kupować kolejną
      paczkę pieluch w tym m-cu"). Może dałoby jej się zorganizować pomoc finansową
      (być może dziewczyna z tych mniej zaradnych)?
      • gizmaaa Re: Żal mi dziecka 01.12.06, 19:08
        Bardzo dziękuję za rady i krytyki niektórych, ale uwierzcie mi że naprawdę duzó
        zrobiłam by jej pomóc, próbowałam wiele z nią rozmawiać, ale ona jest tak
        uparta, że już nie wiem jak do niej dotrzeć. Piszę że jest pseudo znajomą,
        przychodzi do mnie, przecież nie zamknę jej drzwi, chce widzieć małą, a każda
        rozmowa z tą dziewczyną to szansa by coś może zrozumiała.Może z każdej takiej
        rozmowy wyciągnie coś mądrego. Nie narzucam jej się, chce pomóc.. ale co z tego
        jak ja jej zafunduje jakiś drobiazg dla małej (choć nie jestem bogata jak wam
        się wydaje, po prostu stać mnie na gest) a ona przez kilka dni dobrze robi a
        później wraca do starych zwyczajów. Przykro mi na to patrzeć i naprawdę nie
        wiele już chyba mogę pomóc.
        Dziewczyna nie jest pijaczką czy coś w tym stylu, może jest troszkę opóźniona
        (skończyła szkołę specjalną), ale chcę jej pomóc, a ona tej pomocy nie chce...
        albo wygodniej jej zachowywać się tak jak pisałam wcześniej. Samam nie wiem co
        o tym myśleć....
        • figrut Re: Żal mi dziecka 01.12.06, 19:21
          Jeśli nie podoba Ci się jej sposób żywienia dziecka bo karmi je mlekiem
          niemodyfikowanym, to poprostu kupuj małej mleko modyfikowane i po sprawie. To,
          że dziewczyna ukończyła szkołę specjalną nie oznacza, że jest człowiekiem i
          matką gorszej kategori. Z Twojego postu wywnioskowałam, że nie podoba Ci się jej
          postępowanie, bo nie robi wszystkiego tak, jak Ty uważasz za słuszne. Dziewczyna
          którą znam, też karmi swoje dziecko mlekiem niemodyfikowanym od wczesnego
          niemowlęctwa. Kupienie jej synkowi dwóch, czy też trzech pudełek mleka
          niemodyfikowanego niczego nie zmieni, bo to tylko kropla w morzu potrzeb takiego
          maluszka. U mnie bardziej niż sposób żywienia, liczy się związek uczuciowy
          między matką i dzieckiem - o wiele więcej z tego pożytku, niż z ścisłego
          trzymania się tabelek żywieniowych.
          • marychna31 Re: Żal mi dziecka 02.12.06, 19:10
            > U mnie bardziej niż sposób żywienia, liczy się związek uczuciowy
            > między matką i dzieckiem - o wiele więcej z tego pożytku, niż z ścisłego
            > trzymania się tabelek żywieniowych.
            Właśnie ze związku uczuciowego matki z dzieckiem płynie chęć matki do
            prawidłowego karmnienia maluszka.

            O mleku krowim:

            W mleku krowim przeważają tłuszcze nasycone, brak w nich natomiast istotnych
            dla prawidłowego rozwoju nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT-linolowego i
            alfa-linolenowego).
            Poziom składników mineralnych w mleku krowim jest tak wysoki, ze mogą one
            nadmiernie obciążać niedojrzałe jeszcze nerki.
            Mleko krowie ma także zbyt małą zawartość witamin A E i C.
            Posiada znaczną zawartosć cięzkostrawnej kazeiny 9powodującej zaparcia).
            Nieodpowiedni jest również skład aminokwasów.
            Mleko krowie ma za małą zawartość laktozy, niezbędnej do wchłaniania wapna i
            magnezu i stymulującej rozwój korzystnej mikroflory w przewodzie pokarmowym
            niemowlęcia. Laktoza jest również źródłem galaktozy odpowiadajacej za
            prawidłową budowę mózgu.
            W mleku krowim jest za dużo dla niemowlęcia białka co moze prowadzić do
            powaznych zaburzeń przemiany materii.
            • figrut Re: Żal mi dziecka 02.12.06, 19:27
              > Właśnie ze związku uczuciowego matki z dzieckiem płynie chęć matki do
              > prawidłowego karmnienia maluszka.
              Matka silnie związana uczuciowo ze swoim dzieckiem, pokieruje się własną,
              matczyną intuicją, a niekoniecznie tabelkami żywieniowymi które obowiązują w tym
              a nie innym kraju. Poza tym, należy mierzyć chęci na możliwości finansowe. Jak
              napisałam, znam matkę która takich możliwości nie ma, więc karmiła swoje dziecko
              mlekiem krowim niemodyfikowanym i specjalnie dla dziecka kupowała prawdziwe
              masło, aby dziecko miało dobre jedzenie [sama dla siebie kupuje tanią margarynę
              do smarowania]. Pojęcie "dobra matka" coś się w tych czasach reklam i
              zachwalania towarów dla dzieci wypaczyło. Dobra matka w tej chwili znaczy - ta,
              która kupi wszystko to, co zareklamowane jest jako najlepsze i najwłaściwsze dla
              dziecka. Ja i moi bracia byliśmy karmieni mlekiem niemodyfikowanym niebieskim.
              Wszyscy jesteśmy zdrowi i nie mamy żadnych alergii w przeciwieństwie do
              dzisiejszych dzieci których matki tak bardzo dbają o właściwą dietę. Dodam
              tylko, że moją córkę też bardzo wcześnie zaczęłam dokarmiać niemodyfikowanym,
              krowim mlekiem, dostawała czekoladę w wieku niemowlęcym i wiele innych rzeczy,
              które Tobie nie mieściły by się w głowie jeśli chodzi o wiek dziecka.
              • anulkas86 Figrut- jesteś wielki:-) 02.12.06, 20:32
                Jesteś jedyną osobą wypowiadająca się w tym wątku z którąs ię kompletnie
                zgadzam. Niestety żyjemy w czasach gdzie miłość wyraża się pieniędzmi. Im więcej
                rzeczy reklamowanych dasz- tym bardziej kochasz. Nie ważne czy to jest dobre czy
                złe, ważne żeby w telewizji było. Miłości matki nie można przeliczaćani na
                mleko, ani na pampersy, ani soczki, kaszki, deserki, etc. Jeżeli rzeczywiście
                tak przeliczacie to przykro mi, ale wg Was jesteśmy w większości osobami
                wyjątkowo nie kochanymi przez rodziców, którzy nie karmili nas mlekiem
                modyfikowanym i nie dawali innych rzeczy, tylko zwykłe, proste jedzenie. I jakoś
                nas wychowali.
                • marychna31 Re: Figrut- jesteś wielki:-) 03.12.06, 23:10
                  > Miłości matki nie można przeliczaćani na
                  > mleko, ani na pampersy, ani soczki, kaszki, deserki, etc.

                  No właśnie - to nie przeliczaj. I nie zazdrość innym, ze mają więcej, imputując
                  im mniej miłości w stosunku do dziecka.
                  Z faktami się nie dyskutuje. Mleko krowie nie służy niemowlęciu. Jesli ktoś
                  chce zaoszczędzić kosztem zdrowia maleńkiego bezbronnego człowieczka to, to się
                  nie nazywa miłość tylko głupota.
                  • anulkas86 Re: Figrut- jesteś wielki:-) 04.12.06, 16:09
                    Nie napisałam że jak ktoś ma więcej to mniej kocha swoje dziecko. I nikomu nie
                    zazdroszcze że mająwięcej bo uważam że moje dziecko ma wystarczająco. A przede
                    wszystkim nie zazdroszcze Tobie... głupoty.
        • brunette23 Re: Żal mi dziecka 01.12.06, 19:30
          mam troszke podobna sytuacje do twojej ale postanowilam sie nie wtracac...
          dziewczynę znam z podstawowki, jest rok starsza ode mnie, skonczylam studia i
          wrocilam na jakis czas z dzieckiem do mojego rodzinnego domu i tam spotykam Ją
          bardzo czesto na spacerach z dzieckiem, Jej coreczka jest 2 tygodnie mlodsza od
          mojej, odkad skonczyla 2,5 miesiaca pije mleko z kartonika 3,2%, a odkad
          skonczyla 4 je wszystko lacznie ze smazonym miesem, ostro przyprawionymi
          zupami, chlebem, kapusta, tunczykiem z puszki, rurkami z nadzieniem i cala
          reszta, dziecko utuczone moim zdaniem (udo ma takie jak ja prawie choc i ja nie
          mam jak modelka) choc ta znajoma twierdzi ze nigdy nie widziala dziecka tak
          chudego jak moje (8 miesiecy, 8 kg i 72cm w czym ja nie widze zadnej chudosci,
          ewentualnie szczupla dziewczynke ktora dzieki odpowiedniemu zywieniu mlekiem
          mamy i prawidlowym nawykom zywieniowym ma szanse na prawidlowa przemiane
          materii, fajna figure i unikniecie wrzodow zoladka w przyszlosci)... corka tej
          znajomej nie siada sama, nie raczkuje, nie wstaje (chyba juz sie troche turla),
          za to chodzi trzymana za jedną rączkę czego dzisiaj bylam swiadkiem, zasuwała
          jak nie wiem co a ja bylam w szoku, dziecko ma 8 miesiecy, rodzice i dziadkowie
          przeszczesliwi i dumni a ja pozostawam swoja swiadomosc ze cos jest nie tak dla
          siebie bo gdy slysze z jakim ona przekonaniem mowi o tym co robi i z jakim
          niedowierzaniem slucha jak mowie ze nie daje dziecku kromki chleba to wiem ze i
          tak nic nie wskoram... tym bardziej ze tej malej poki co kompletnie nic nie
          dolega, pozostaje mniec nadzieje ze mimo wszystko nie odbije sie to na jej
          zdrowiu... pozdrawiamy! smile w zwiazku z tym nie wiem co poradzic, no bo dziecka
          zal...
          • aghatta1 Re: Żal mi dziecka 01.12.06, 20:11
            Niestety gdyby ta Pani kochała swoje dziecko to zamiast pampersów 2 na dobę
            prałaby tetrowe w czasie kiedy siedzi u koleżanki.. Rozumiem biedę, ale głupoty
            nie!
            • renia1807 Aghatta1 01.12.06, 20:29
              Nie wiem dlaczego mówisz w ten sposób o tej kobiecie? Nie znasz jej przecież!
              Oceniasz ją po kilku zdaniach autorki wątku? Byłabyś okropnym sędzią!!!
            • anulkas86 do Aghatta1 01.12.06, 22:55
              może pierze też tetrowe? Skąd wiesz że nie? Nie rozumiem w zupełności osób tak
              oceniających wszystko i zachowujących się jakby wszystkie mądrości pozjadały.
              Dla mnie jeszcze większa i jeszcze bardziej nie zrozumiałą głupotą jest Twoje
              zachowanie.
              • marychna31 Re: do Aghatta1 03.12.06, 23:11
                > Nie rozumiem w zupełności osób tak
                > oceniających wszystko i zachowujących się jakby wszystkie mądrości pozjadały.
                To pewnie nie rozumiesz tez samej siebie...
    • plusiak822 Re: Żal mi dziecka 01.12.06, 20:37
      2 pampersy??przeciez dziecko byloby przemoczone......a stac ja na ciagla zmiane
      ciuszkow??
      • phantomka Re: Żal mi dziecka 01.12.06, 21:29
        Milosc miloscia, ale zaniedbania nie da sie nia usprawiedliwic. Pomijam tu
        zwykle mleko, bo rozumiem, ze ktos nie ma kasy a najwazniejsze przeciez, zeby
        dziecko bylo najedzone...ale nie zrozumiem 2 pampersow na dobe (o ile to
        prawda) bo to juz jawne zaniedbanie, ktore w konsekwencji prowadzi nie tylko do
        odparzen, ale i zumow - czyli naraza dziecko na chorobe. A Ty Gizmo, jak sie
        tak martwisz, to zrob jak radzilam - wizyta pielegniarki srodowiskowej nie jest
        zadna sensacja, bo pielegniarki maja prawo wpadac na wizyty do takich maluchow.
        • anulkas86 Re: Żal mi dziecka 01.12.06, 22:52
          jakoś nie mogę uwirzyć w t 2 pampersy na dobe, bo dziecko byłoby ciągle
          kompletnie mokre. Mój synek też zużywa 2 pampersy, ale reszta to pieluchy tetrowe.

          Reszty nie komentuje, bo nie znam tej pani.
          • aghatta1 Re: Żal mi dziecka 02.12.06, 09:29
            ja nie oceniam TEJ kobiety bezpośrednio, tylko właśnie przez opis jaki
            przedstawiła autorka wątku, bo przecież żadna z nas nie może jej oceniać jeśli
            nie zna jej osobiście. A nawet wtedy lepiej nie oceniać. Ale skoro dyskutujemy o
            OPISIE (bo żadna z nas nie zna jej osobiście) to dlaczego ni mam się sugerować
            opisem?
            • paulaada Re: Żal mi dziecka 02.12.06, 10:15
              po co w ogóle zaczyna temat dziewczyny, której nikt nie zna, nie zna jej
              malucha i nigdy nie widział jak jest naprawde???czego Ty oczekiwałas od
              dziewczyn na forum pisząc ten watek, że będziemy tobie biły brawo, ze jestes
              taka dobra i sie martwisz o los innych???jak sie martwisz to pomóż jej bez
              informowania całego świata o tym!!!!!kup paczke pieluch na miesiąc to zajedwie
              40 zł i jedź do makro i kup zgrzewe mleka modyfikowanego a nie krytykujesz!!!!!
              i patrzec nie możesz, jak nie możesz to albo sie z nią nie spotykaj albo zrób
              porządne zakupy jak tak Ci żal!!!!w takich sytuacjach trzeba działac bo
              paplanina na niewiele sie zdaje.
              Poruszając ten wątek pomogłas im???no niebardzo, wiec weź sie do roboty!!!
              wkurza mnie takie podejscie, każdy wszystkim sie dziwi i gorszy, po co??żeby
              dowartościowac siebie i swoją opiekę nad dzieckiem. Kzdy robi tak jak może i na
              ile go stac, a szkoda że nic nie wspomniałąs o stosunku i relacjach matka-
              dziecko i odwrotnie bo to chyba najważniejsze!!!!!
              żenujący wątek ,a raczej osobistosc która rozpoczęła
              i to ona powinna nazywac Cię pseudoznajomą bo obrabiasz d...e z tyloma osobami
              wstyd!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • tatko1 Re: Żal mi dziecka 02.12.06, 17:28
                bez przesady, mysle, ze tu nikt nikogo nie obrabia, bo autorka wątku pisze o
                kimś anonimowo, dziewczyna wyczerpała swoje argumenty i pyta o radę co ktoś inny
                by zrobił na jej miejscu zeby pomóc w tej sytuacji. Tak wiele ostrych słów - ale
                chyba nie na miejscu, posądzasz kogoś o złe intencje a tak raczej nie jest.
                • benignusia Re: Żal mi dziecka 02.12.06, 18:16
                  po to jest forum zeby sie radzic...ale naskoczylyscie na autorke wątku...
              • gizmaaa Re: Żal mi dziecka 02.12.06, 18:27
                Ja faktycznie chciałam się poradzić was dziewczyny co w takiej sytuacji
                najlepiej robić, ale jak widzę takie wpisy jak paulaada to mi się nie dobrze
                robi. Nie obrabiam nikomu czterech liter, tylko szukam porady a jak ty tego nie
                rozumiesz, to chyba nie znasz zasad tego forum. Po twoim wpisie szczerze to się
                zastanawiam czy ty jakbyś była w takiej sytuacji to od razu byś wiedziała co
                robić? Co jesteś alfą i omegą? Nie krytykuj mnie, ja chce dobrze dla dziecka i
                matki a poradzić sie na forum zawsze mogę, nie zniechęcą mnie takie negatywne
                komentarze jak twój
                • makma1 Re: Żal mi dziecka 04.12.06, 22:26
                  i tak trzymaj Gizmaa, jestem z Tobąsmile
            • anulkas86 Re: Żal mi dziecka 02.12.06, 20:38
              Bez względu na to czy oceniasz opis tej kobiety czy kobietę bezpośrednio i tak
              uważam Twoje stwierdzenie odnośnie tej sytuacji za głupotę. Ja po przeczytaniu
              tego opisu nie uważam tej kobiety za głupią, a jużtym bardziej nie kochającą
              swojego dziecka. Jeżeli Twoja miłość do dzieckoa wyraża się przez pampersy i
              mleko koniecznie modyfikowane to cieszęsię że nie jestem Twoim dzieckiem.
              • aghatta1 Re: Żal mi dziecka 02.12.06, 22:40
                Czy uważasz za głupotę moje stwierdzenie, że 2 pampersy na dzień dla dziecka to
                głupota matki? Może powinnam to nazwać wyjątkowym lenistwem połączonym z brakiem
                odpowiedzialności. Bo nie pisałam, że głupotą jest, że matka używa tylko 2
                pampersów, ale że w ogóle 2 pieluch dziennie ( i nie pisz, że nie wiem naprawdę
                jak jest, bo powtarzam, że reaguję na opis autorki wątku, bo chyba o to chodzi
                na forum). Nie jestem bogatą snobką, która dla swojego różowego bobaska traci
                pół pensji aby był on cudownie pachnący i ubrany w te najbardziej reklamowane
                rzeczy.
                Nie wypowiedziałam się również na temat mleka jakie podaje ta matka itp. Chodzi
                mi tylko o to, że 2 zmiany pieluch na dzień to męczenie dziecka przez matkę. Nie
                uważasz?
                • anulkas86 Re: Żal mi dziecka 03.12.06, 13:25
                  Według mnie głupotą jest stwierdzenie "gdyby ta matka kochała swoje dziecko
                  to..." . Gdyby ta matka naprawde nie kochała swojego dziekca, to nie wydawałaby
                  pieniędzy nawet na te dwa pampersy dziennie i poszłaby do koleżanki zostawiając
                  dziecko w domu. Po prostu miałaby całkiem gdzieś to malństwo. Stwierdzenie że
                  matka nie kocha dziecko jest naprawdę daleko idące.
                  • marychna31 Re: Żal mi dziecka 03.12.06, 23:19
                    > Gdyby ta matka naprawde nie kochała swojego dziekca, to nie wydawałaby
                    > pieniędzy nawet na te dwa pampersy dziennie i poszłaby do koleżanki
                    >zostawiając dziecko w domu. Po prostu miałaby całkiem gdzieś to malństwo.
                    Wtedy, to byłaby kryminalistką a nie nie kochającą matką.
    • an_ni Re: Żal mi dziecka 02.12.06, 22:54
      nie chce mi sie wszystkiego czytac co napisalyscie, ale
      nie moge uwierzyc ze uwazacie ze:
      autorka obrabia dupe znajomej dla rozrywki ???
      karmienie mlekiem zwyklym to zadne halo ???
      nie pomyslicie ze ta babka po prostu jest nieodpowiedzialna i widac nie wie jak
      zadbac o dziecko i powiela bledy ze swojego niedorozwinietego otoczenia
      za to nakazujecie autorce zadbac o cudze dziecko w sensie doslownym - kupic
      mleko, pieluchy, moze jeszcze przewijac albo kontrolowac przewijanie???

      wystarczy te kobiete wyslac do opieki spolecznej - dostanie i mleko i pampersy
      i sloiczki dla dzieci
      i wizyta pielegniarki jak radzi Phantomka

      i nie potrzebne beda cale te wypociny w stylu figrut (zenada!)
      • figrut Re: Żal mi dziecka 03.12.06, 00:29
        > wystarczy te kobiete wyslac do opieki spolecznej - dostanie i mleko i pampersy
        > i sloiczki dla dzieci
        Czy Ty aby w polsce mieszkasz ??? Dziewczyna o której wcześniej
        pisałam dostała pomoc z Urzędu Miasta w formie mieszkania 17,5m2, a od opieki
        społecznej węgiel na zimę i nic poza tym. Nie dostała by mieszkania, gdyby jej
        synek nie miał wady serca. Opieka stwierdziła, że nic więcej dostać nie może, bo
        potrzebujących jest cała masa i pieniądze muszą jakoś podzielić. Przez 4
        miesiące od kiedy mieszka "na swoim" dostała od opieki 8 kartoników mleka UHT, 4
        kg. ryżu i kilka serków topionych w ramach przydziału. Skąd pewność, że
        opisywana przez autorkę wątku matka nie używa pieluszek tetrowych, a powiedziała
        tylko "zużywam dwa pampersy dziennie" ? Autorka wątku sama napisała o tej
        dziewczynie "pseudo znajoma", a więc na logikę, nie odwiedza jej w mieszkaniu bo
        traktuje ją jak kogoś, kto się do niej przyczepił. > i nie potrzebne
        beda cale te wypociny w stylu figrut (zenada!)
        Wypociny - rozumiem, ale dlaczego żenada ??? Czyżbym narobiła oporowo błędów
        ortograficznych które czasem mi się trafiają, czy może napisałam nie
        stylistycznie ? A może chodzi o to, że nie daję się zwariować ogłupiającym
        poradnikom tak jak część z Was ?
        • mama_lapsika Re: Żal mi dziecka 03.12.06, 10:19
          Oj szacuneczek! Figrunt jesteś wielka, kobietki posłuchajcie czasem mądrości
          zamiast się wymądrzać i robić z siebie wielkie damy dobrodziejki
          • anulkas86 Re: Żal mi dziecka 03.12.06, 13:31
            Zgadzam sięsmile Jesteś wielkasmile
      • anulkas86 Re: Żal mi dziecka 03.12.06, 13:31
        W jakim Ty państwie żyjesz? Chyba nie w Polsce? A jużna pewno nie masz zielonego
        pojęcia o funkcjonowaniu opieki społecznej w naszym kraju. Znam kobietę, samotną
        z półrocznym dzieckiem, która właśnie była w opiece. I co? Powiedzieli że opieka
        nie jest od tego żeby jej dziecko utrzymywać. I dali kilka kartonów mleka dla
        dziecka (zwykłego, nie żadnego modyfikowanego, czy jakiegoś tam) i parę
        ciuszków, letnich- na zimę. A propo słoiczków- w opiece powiedzą że to nie jest
        artykuł pierwpszej potrzeby, a oni innych nie dają.
        • tatko1 Re: Żal mi dziecka 03.12.06, 22:25
          anulka oczywiście ma rację, jeśli chodzi i opiekę społeczną. Ale poświęciłam
          trochę czasu, czytam, czytam i czytam gdzie autorka wątku podważyła miłość tej
          matki do dziecka - no i nie widzę - czyli znowu jakieś za daleko idące
          posądzenia/no nieprawdziwe/.Jak można kogoś op... za coś czego nie zrobił - anulka?
          Ja to jestem zgorszona tym kubłem zimnej wody jaki wylałyście/mówię ogólnie/ na
          gizmaa, nawet jeśli było trochę sensu w tym co piszecie. W końcu to ona coś
          jej czasem pomaga i materialnie i stara się tłumaczyć, a żeście ją tak
          obszczekały. Ja bym na przykład zareagowała i zwróciła komuś uwagę jakbym się
          dowiedziała że zmienia dziecku pieluchy 2x na dobę, obojętne z jakich przyczyn
          czy to z nieświadomości czy z innych, bo rada na to przecież jest jak się nie ma
          kasy to można prać tetrowe i tak robiły nasze kochające mamy. Pewnie się
          niektórym naraziłam, trudno.
          • benignusia tatko1-popieram 03.12.06, 22:42
            autorka wątku prosi o rade,a niektórzy ją traktują jak(...)...no bez przesady...
          • anulkas86 Do Tatko1 04.12.06, 16:07


            Oczywiście nie twierdzę że autorka wątku podważa miłość matki do dziecki, ale
            mam na myśłi jednaz wypowiadających się forumowiczek (Aghata1), która napsała:

            "Niestety gdyby ta Pani kochała swoje dziecko to zamiast pampersów 2 na dobę
            prałaby tetrowe w czasie kiedy siedzi u koleżanki.. Rozumiem biedę, ale głupoty
            nie!"

            I to zdanie chyba dość wyraźnie świadczy o podważaniu miłości matki do dziecka.

            Oczywiście jeżeli z mojej wypowiedzi wyszło że to zdanie autorki wątku to bardzo
            ją przepraszam.

            Odnośnie tego kubła zimnej wody który został wylany na autorkę wątku- Zgadzam
            się że może upomnieć matkę która podobno zaniedbuję swoje dziecko.
            Równieżzgadzam się co do tych pieluch tetrowych. Ale nie można nikogo zmusić do
            karmienia mlekiem modyfikowanym, skoro naprawdę sporo mam karmi zwykłym mlekiem,
            właśnie z powodów finansowych. Takim samym mlekiem byliśmy karmieni i żyjemy.
            Nie można twierdzićże ktoś jest złą matką bo daje inne mleko niżmy sami. I nasze
            kochającę mamy również dawały nam zwykłe mlekosmile

            Nie chciałam również żeby moje wypowiedzi dotknęły akurat autorkę wątku,
            jużprędzej inne forumowiczki, które jeszcze bardziej jeżdżą po tej nieszczęsnej
            opisanej mamie niż sama autorka.
            • tatko1 Re: Do Tatko1 04.12.06, 17:38
              Po prostu dziękuję za uczciwą odpowiedź.o.k.
        • an_ni Re: Żal mi dziecka 03.12.06, 22:48
          nie chodze po opiekach spolecznych wiec na 100% nie wiem
          wiec jesli nie opieka to organizacje charytatywne, pomocowe, pro rodzinne
          cokolwiek
          • ewa_mewa Re: Żal mi dziecka 04.12.06, 10:01
            Czegoś tu w tych opisywanych przypadkach biedy nie rozumiem - dlaczego te dzieci
            nie były karmione piersią?? Nie trzeba sie super zdrowo odżywiać żeby mleko było
            i tak najwartościowszym pokarmem dla dziecka do 6 m-cy a o takich tu mowa.

            Poza tym tak tu piszecie o trującym mleku krowim a nie pamiętacie już że
            większość z nas byla takim karmiona za młodu - po pierwsze wtedy (ja jestem
            rocznik 79) nie było mleka modyfikowanego, karmiło sie zwykłym z proszku, dla
            dzieci było tylko z dodatkiem witamin, po drugie wtedy był pogląd o wyższości
            butelki nad piersią więc prawie wszystkie dzieci w jakimś stopniu były na
            butelce chowane. I co? zyjemy, mamy sie dobrze.
            • aleksandrynka Re: Żal mi dziecka 04.12.06, 11:37
              taaa, aspirynę też kiedyś dzieciom podawano, ba, jeszcze wcześniej nic nie
              podawano. A i piec na trzy zdrowaśki pewnie niejedno dziecko przeżyło...
              Ech, nie ma to jak dobry argument...
              • ewa_mewa Re: Żal mi dziecka 04.12.06, 13:39
                Chyba nie zrozumiałas za wiele z tego co napisałam...

                Wiadomo że mleko modyfikowane jest lepsze niż krowie tylko po pierwsze jego
                koszt to min.90-100 zł miesięcznie co dla wielu jest kosztem nie do przejścia
                (mówie o najtańszym - Bebiko, którego zresztą sama używam) i dlatego dają
                dzieciom krowie - ktore jak sie okazuje niekoniecznie musi u dzieci spowodować
                ciężką chorobę metaboliczną, kalectwo, niedorozwój itd gdyż m.in.wszyscy
                jestesmy na tym chowani.

                Po drugie nie rozumiem dlaczego biedne osoby nie karmią dziecka piersią - to
                tańsze nawet od zwykłego mleka krowiego.

                I tyle tylko miałam na myśli także nie wyjeżdżaj mi tu z wsadzaniem Rozalek do
                pieca...
                • figrut Re: Żal mi dziecka 04.12.06, 14:02
                  Ewo_mewo, nie wiem jak jest u opisywanej dziewczyny, ale ta o której ja pisałam,
                  karmić nie mogła bo pokarm straciła po tym, jak jej brat ją ciężko pobił. Nie
                  bardzo też wiem, dlaczego matki które mają kiepską sytuację finansową, są
                  niejako "zmuszone" do karmienia piersią właśnie z tego powodu. Matka karmiąca
                  mlekiem modyfikowanym tu na forum wręcz potrafi wykrzyczeć że ona karmi
                  modyfikowanym, bo ma prawo wyboru. Czyżby matkom źle sytuowanym finansowo
                  pozbawiało się całkowicie prawa wyboru ? Twój post dał mi jednak nieźle do
                  myślenia. Wiadomo, że mleko modyfikowane nie ma tak dobrego składu i nie jest
                  tak zdrowe jak mleko matki. Wiadomo też, że mleko niemodyfikowane nie ma tak
                  dobrego składu i nie jest tak zdrowe jak mleko modyfikowane - to takie
                  stopniowanie. Zważ na to, że bardzo dużo mam dobrze sytuowanych samo podjęło
                  decyzję o tym, że nie chcą karmić piersią i wybrała z tego powodu mleko drugiego
                  gatunku [oczywiście piszę tu o wyborze, a nie o konieczności], czyli
                  modyfikowane. Dlaczego więc matki gorzej sytuowane finansowo nie mają mieć
                  takiego samego prawa, a że nie stać ich na mleko drugiej kategorii, to kupuje
                  trzecią kategorię ?
                  • ewa_mewa Re: Żal mi dziecka 04.12.06, 16:50
                    Figrut, oczywiście że każdy ma prawo wyboru sposobu karmienia. I ja nie jestem
                    broń Boże laktacyjną terrorystką smile - sama karmiłam piersią 3 miesięce, potem
                    przeszłam na butelkę (z różnych powodów). Tylko zgodzisz sie że jak ktoś zarabia
                    miesięcznie 500 zł to nie ma takich samych możliwości wyboru czegokolwiek jak
                    ten co ma powiedzmy 3 tysiące. I to sie odnosi do wszystkiego - warunków w
                    jakich żyje, jak sie ubiera, co je i jak jest "wyposażone" w wózek i itp jego
                    dziecko. Oraz co je. I w tym wypadku wydaje mi sie po prostu nierozsądne wydawać
                    sporą część swojego miesiecznego dochodu na mleko mod. podczas gdy można (o ile
                    ktos moze) karmic dziecko "za darmo".
    • mamaicorcia Re: Żal mi dziecka 05.12.06, 21:55
      Jednego jestem pewna, musisz jakoś zareagować, proponuję pielęgniarkę
      środowiskową, może ją zawstydzi. Najgorsze co może być to znieczulica
      • andaba Re: Żal mi dziecka 05.12.06, 22:08
        Od krowiego mleka się nie umiera. Od grysiku też. Tych pampersów to nie zmienia nawet gdy dzieciak kupę zrobi? Wątpię. W życiu nie przewijałam dziecka w nocy, wytrzymywały 10 godzin i nigdy nie były odparzone. Niekoniecznie w pampersach, nie zawsze były równie dostępne.
        Przez dwie godziny grysik w butelce nie skiśnie, gwarantuję.
        • ewa_mewa Amen 05.12.06, 23:46
    • deela o PAni mądralińska 06.12.06, 02:01
      po kiego sie czepiasz wychowania cudzego dziecka, to nie twoja sprawa!
      dziecka nikt nie glodzi nie bije krzywda mu sie nie dzieje,
      nie cierpie takich nan jak ty co zawsze musi udzielic swej swiatlej a madrej rady
Inne wątki na temat:
Pełna wersja