Wróciłam do pracy i czuje się podle!!!

IP: *.* 31.07.02, 11:45
Kochane mamywiem ze część z Was ma ten ciężki etap już za sobą i rozumiecie przez co właśnie przechodzę.Nie mogłam sobie pozwolić na więcej niż urlop macierzyński, bo wychowawcze urlopy to już mżonka w obecnych czasach.Problem polega na tym, że mały Adaś bardzo źle sypia w nocy, stracił apetyt i wogóle nieco spochmurniał.Maluchem zajmuje się babcia i wydawałoby się że to najlepsza opieka jaką można mu zapewnić w czasie mojej nieobecności. Ale jednak tęskni i oboje to źle znosimy.Poradźcie mi kochane jak przejść przez ten okres mniej boleśnie.Pozdrawiam Anja mama Adasia
    • Gość edziecko: AniaSK Re: Wróciłam do pracy i czuje się podle!!! IP: *.* 31.07.02, 12:02
      Aniu i co Ci powiedzieć??? Też miałam nadzieję, na bezbolesną rozłąkę - w tym celu zatrudniłam przemiła nianię cały miesiąc wcześniej. I co??? Wyrywał się od niej do mnie i płakał, właściwie wrzeszczał: "maaaaaaaamaaaaaa!!!!" i rozpaczał. A kiedy wracałam uwieszał mi się na rękach, przytulał i tak wisiał przez kilka minut.Czas leczy "takie rany" - teraz mały już wie, że wrócę i generalnie jest dobrze, choć bywają dni, że płacze.Taki lod matek...Przynajmniej wiesz, że zostawiłaś go w dobrych rękach...Ania
      • Gość edziecko: guest Re: Wróciłam do pracy i czuje się podle!!! IP: *.* 31.07.02, 12:43
        Właśnie, taki los mateksmile Ja też z ciężkim sercem wracałam do pracy chociaż zatrudniłam nianie prawie dwa miesiące wcześniej i wiedziałam, że Mała będzie miała z nią dobrze, że nie skrzywdzi Jej i że zajmie się Nią odpowiednio. Ale i tak serce bolało pierwszego dnia. Ale ustaliłam zasadę, że nie będę dzwonić do nich bo chyba bym nie wytrzymała. I fakt Mała pierwszych kilka dni budziła się często w nocy żeby się do na poprzytulać, jak wracałam to aż piszczała z radości i musiałam od razu brać Ją na ręcę bo płakała jak tylko znikałam za drzwiami łazienki. A jak widziała , że ubieram buty (i to nie tylko rano ale też i wieczorami jak musiałam na przykład skoczyć do sklepu) to miała smutne oczka chociaż jest z Nią tata. I tak było przez pierwszy tydzień. Potem Mała zaczęła spać spokojniej, przestała się tak smucić na widok mamy ubierającej rano buty. aż któregoś dnia wróciłam z pracy a Mała zakwiczała na mój widok i wróciła do zabawy z nianią. I wtedy mnie serce zabolało, że nie rwie się tak na moje ręce. A ona ma dopiero 7 miesięcy z kawałkiem. No ale potem niania wychodzi i zostaje mama i jest cyckowanie i przytulanie i chodzenie razem i siedzenie razem i potem wraca tata i staramy się robić wszystko razem z Małą żeby spędzła z nami tą pozostałą część dnia (a ja wracam z pracy na szczęście już o 14:30). i tak już od miesiąca. My się przyzwyczailiśmy, Mała chyba też i chyba lubi swoją nianię bo usmiecha sie na jej widok. tylko czasem siedzę w pracy i tak sobie mysle: co tam moje małe szczęście teraz robismile))))) Także nie martw się. przyzwyczaisz sięsmilePozdrówkasmileA.
    • Gość edziecko: guest Re: Wróciłam do pracy i czuje się podle!!! IP: *.* 31.07.02, 13:55
      Doskonale Cie rozumiem mamo Adasia.Sama mam dwóch synków: Adasia, który ma już 6 lat i Mateuszka-9 m-cy...i też pracuję...tera też skrobie te słowa z pracy...Niestety urlop wychowawczy ominął mnie i przy jednym synku, i przy drugim...Adasiem opiekował się dziadek, a Mateuszkiem zajmuje się babcia (podobnie jak u Ciebie)...pocieszam się , że czulszych opiekunów moje dzieci nie mogłyby miećwinkNie rozpaczaj, pomyśl co byś zrobiła gdybyś nie miała babci pod ręką, bo babcia to przecież druga mama.Dziecko tęskni...masz rację, mój Adaś i Mateuszek też przez pierwsze tygodnie patrzyli na drzwi, gdy ktoś do nich dzwonił, ale ta sytuacja szybko się zmieniła...Jedyne co mogę doradzić to staraj sie poświęcać jak najwięcej czasu z dziecku po pracy, nie wymyślaj sobie dodatkowej pracy, gary nie muszą być zmywane od razu, a mąż może zjeść obiad z wczoraj...nawet mnie-wydawałoby się pedantce to się udało...najważniejsze są dzieci...one za kilka lat nie będą pamietały, czy było posprzątane, ugotowane wszystko na czas, za to na pewno będą pamiętały, że mama poświęcała im dużo czasu, zabierała na spacery, place zabaw, do zoo, rysowała z nimi, czy lepiła bałwana...Na pewno Adaś przyzwyczaji się docałej sytuacji bardzo szybko, a Ty będziesz z dumą patrzyła na niego...jaki jest dzielnyPozdrawiam serdecznieEdyta
    • Gość edziecko: martucha Re: Wróciłam do pracy i czuje się podle!!! IP: *.* 31.07.02, 14:49
      Przykro mi ale chyba się nie da. Niech pocieszający dla Ciebie bedzie fakt, że podobno dzieci szybciej przystosowują sie do nowej sytuacji. Pewnie juz niedługo bedzie okey. Co do Twojej tęsknoty, widzę po sobie, że udręka nigdy się nie kończy. Jakby co to pisz na priva, jak matka pracujaca do matki pracującej.Pozdrawiam
Pełna wersja