opiekunka zza wchodniej granicy???!!!!

IP: *.* 01.08.02, 13:55
Jestem zdesperowana... napisałam kilka postów w celu znalezienia opiekunki przez forum, pytałam wśród znajomych... nic... A od września MUSZĘ wrócić do pracy :cry:Znalazłam dla mojej córci żłobek, ale serce mi się kraje na myśl, że musiałabym tam oddać 7-miesięczne dziecko.Tymczasem dziś zadzwoniła koleżanka, że będzie miała dla mnie nianię, ale Ukrainkę...W odpowiedzi na masę wątpliwości usłyszałam, że nie mam się czego obawiać, że jej dzieckiem zajmuje się koleżanka tamtej pani i że jest nią zachwycona, że moje obawy o bezpieczeństwo dziecka (i mieszkania przy okazji) są bezpodstawne itp. itd...Czy naprawdę :what:Troche mnie uspokiła, ale wewnętrznie jakoś się wacham...Może któraś z Was albo Wszych znajomych ma doświadczenia z opiekunkami ze wschodu???Wszelkie komentarze mile widziane.Agnieszka
    • Gość edziecko: Beata32 Re: opiekunka zza wchodniej granicy???!!!! IP: *.* 01.08.02, 14:07
      Za wiele nie mogę powiedzieć, ale - mój kolega (a właściwie jego córcia) ma opiekunkę białorusinkę - jest zadowolony. Generalnie słyszałam raczej dobre opinie na temat opiekunek zza wschodniej granicy - że pracowite, zależy im na pracy, pomogą w domu i przede wszystkim ... tańsze.pozdrawiamBeata
    • Gość edziecko: Selina Re: opiekunka zza wchodniej granicy???!!!! IP: *.* 01.08.02, 14:10
      Jagutko! Ja nie rozumiem Twoich obaw w stosunku do pani z Ukrainy?!Przecież takie same możesz mieć wobec polskich opiekunek, nie wiem czym się kierujesz? Zakrawa mi to na lekką nietolerancję! :) Czy sądzisz, że jeśli otrzymasz odpowiedzi na temat ukraińskich opiekunek to będziesz znała w stu procentach swoją? Nie sądzę. Tak samo możesz zapytać dziewczyny o polskie opiekunki i myślę, ze opinie o złych zrównoważa się z wypowiedziami na temat dobrych, a też to są subiektywne odczucia.Daj jej szansę, skoro koleżanka ją poleca. :)pozdrawiam selina
    • Gość edziecko: Vialle Re: opiekunka zza wchodniej granicy???!!!! IP: *.* 01.08.02, 14:21
      Jagutko, moja subiektywna opinia jest taka, ze: 1) osoba z innego kraju zatrudniana na czarno moze sie czuc mocno bezkarna bo jesli zrobi jakis numer, nie daj Boze stanie sie krzywda dziecku - to szukaj wiatru w polu. W przypadku Polaka masz zawsze wieksza szanse na dotarcie do czlowieka i pociagniecie do odpowiedzialnosci, nawet jesli zatrudnialas go nielegalnie2) twoje dziecko bedzie uczylo sie mowic przy osobie ktora nawet jesli mowi po polsku to ze wschodnim akcentem - jestes pewna ze chcesz zeby dziecko tez tak mowilo?Ja osobiscie mialam wielkie opory nawet wobec pani do sprzatania z zagranicy (nawiasem mowiac taka pani byla u mnie po rz pwierszy wczoraj na probe i chyba jesli chodzi o sprzatanie to sie zdecyduje zwlaszcza ze nie dostaje kluczy do mieszkania). I nie uwazam tego za przejaw nietolerancji tylko po prostu minimalizowania zagrozenia. Nie uwazam ze ludzie ze wschodu sa gorsi czy sa zlodziejami tylko po prostu ze polaka nawet zlodzieja zlapie latwiej niz obcokrajowca. Ja bym poszukala polskiej opiekunki, badz cierpliwa tego sie zwykle nie zalatwia w tydzien, wyjawszy szczesliwe zbiegi okolicznosci.
      • Gość edziecko: ljaworo Re: opiekunka zza wchodniej granicy???!!!! IP: *.* 01.08.02, 14:44
        Michałem Ukrainka opiekowała się ok. 2 lat i nie zauważyłam żadnego obcego akcentu u niego. Myślę, że na ten temat mogłyby się wypowiedzieć mamy, których dzieci są dwujęzyczne.Pozdrawiam,Lidka
      • Gość edziecko: Lia Re: opiekunka zza wchodniej granicy???!!!! IP: *.* 01.08.02, 21:11
        Droga Vialle!Chyba masz podejście stereotypowe ( nie wiem , czy słuszne) wobec obywateli tych państw. A wsród nich bardzo dużo jest ludzi świetnie wykształconych, dobrze posługujących się językem obcym ( nie tylko polskim, ale także np angielskim) - znam mnóstwo takich ludzi. Sytuacja ekonomiczna zmusza ich do szukania pracy zagranicą - czemu więc mają być gorsze od średnio przecież wykształconych, uczciwych i tp Polaków? NIe zawsze obraz obywateli tych państw jest zgodny ze stereotypem mało ciekawego i troche brudnego handlarza z torbami. A obcowanie z osobą mówiącą w innym języku też przynieść może wymierne korzyści - np rosyjski teraz znów(?) może stać się językiem potrzebnym, nie zaszkodzi, jeśli dziecko z łatwością go opanuje. Opiekunka mojej sąsiadki, Ukrainka, nauczycielka angieskiego - świetnie sobie radzi z wychowaniem 5-letniego dziecka, jest miła, kulturalna - i dodatkowo uczy dziecko jęz, angielskiego. Różnie to bywa w życiu.
    • Gość edziecko: ljaworo Re: opiekunka zza wchodniej granicy???!!!! IP: *.* 01.08.02, 14:26
      Hej,ja myślę, że tu nie narodowość jest ważna, a człowiek. Są opiekunki Polki cudowne i są takie, które dzieci powinny omijać z daleka. Jeśli ta osoba ma dobre podejście do dzieci, a do tego jeszcze doświadczenie powinna być dobrą nianią. Tylko niestety ciężko to na odległość sprawdzić. Mam 2 koleżanki, które miały do czynienia z opiekunkami z Ukrainy. Pierwsza z nich najpierw przetestowała kilka Polek i z żadnej nie była zadowolona. Potem spotkała młodą dziewczynę po studiach i zatrudniła ją. Dziewczyna mieszkała z nią i przede wszystkim opiekowała się dzieckiem, a przy okazji coś posprzątała, ugotowała, odrobiła lekcje ze starszym, zostawała wieczorami. Jednym słowem była na każde zawołanie, dopóki Michał nie poszedł do przedszkola. Druga koleżanka ma roczną córeczkę, którą sama wychowuje. Do pomocy ma Panią z Ukrainy, która z nią mieszka. Pani jest przed 40 - tką (tak mi się wydaje) i ma świetne podejście do maluchów. Pani jest w zasadzie domownikiem. Zajmuje się dzieckiem, sprząta, prasuje, gotuje itp., nawet jeździ z Małą na basen. Ja znam tylko te 2 przykłady i akurat oba są pozytywne. Zastosuj takie kryteria jakbyś wybierała Polkę, a nie patrz na narodowość. A może zyskasz jeszcze jedną korzyść i córka nauczy się obcego języka.Pozdrawiam,Ludek, która na szczęście nie miała takich problemów.
    • Gość edziecko: madzia22 Re: opiekunka zza wchodniej granicy???!!!! IP: *.* 01.08.02, 15:33
      Mam nianię, która jednocześnie także sprząta mieszkanie, Białorusinkę. Jest z nami od blisko 1,5 roku. Bez cienia wątpliwości powierzam jej zarówno moje bliźnięta jak i mieszkanie, klucze od samochodu, pieniądze, jeśli zdarza się, że musi je komuś przekazać, akurat wówczas, gdy nas nie ma, etc. etc.Nie ma nacji złych i dobrych. Nie ma reguły, że niania Polka jest uczciwa, schludna, a niania ze Wschodu nie, ani na odwrót.Jeśli koleżanka mówi, że warto tej pani zaufać, to chyba warto...Madzia
      • Gość edziecko: lea Re: opiekunka zza wchodniej granicy???!!!! IP: *.* 01.08.02, 21:18
        Ja też jestem tego zdania,że powinnaś spróbować z pania z Ukrainy. Sama byłam nianią we Włoszech, więc dla nich byłam kimś z ze wschodniej granicy prawda? We Włoszecj jest masa polek, rosjanek, ukrainek. Najważniejszy jest człowiek, oby był dobry i uczciwy! pozdrawiam lea
    • Gość edziecko: eBeata Re: opiekunka zza wchodniej granicy???!!!! IP: *.* 02.08.02, 09:54
      Sama byłam nianią zza wschodniej granicy.Pracowałam jakiś czas przy dzieciach w Belgii.Ludzie wykształceni, obyci, a zdziwiło ich, że np. mamy kolorową telewizję. My dla nich byliśmy dzikim wschodem.Czwórka dzieci, jedno urodzone przy mnie i nikt się "moim" francuskim nie przejmował. W innych rodzinach podobnie. Wręcz popularne są opiekunki władające angielskim - bo dzieci się z tym językiem oswajają.Co prawda w Brukseli opinię o Polakach robili ludzie ze wschodnich rejonów, bieda, brak obycia, wykształcenia. Od razu na ulicy wiedziałam, ze to rodak i nie myliłam się. Przykre. W każdym razie ja z pobytu byłam bardzo zadowolona. Rodzina belgijska też.Sama zobaczysz kto przyjdzie, w każdej chwili możesz opiekunkę zwolnić. A może okaże się, że trafiłaś na kogoś wspaniałego. Kto wiele da dziecku.
    • Gość edziecko: Jagutka Re: opiekunka zza wchodniej granicy???!!!! DZIĘKUJĘ!!! IP: *.* 02.08.02, 11:25
      :hello:BARDZO Wam dziękuję za odpowiedzi :)Na początku trochę zrobiło mi się głupio... nie chciałam ani trochę nikogo dyskryminować czy obrażać. Jak wiadomo telewizja szkodzi a w niej mnóstwo informacji o napadach porwaniach itp itd dokonywanych przez naszych sąsiadów (choć niektórzy Polacy też się mają czym "pochwalić" :gun: ), wiec chyba i mi trochę wyobraźnia zaszalała :crazy: , choć z natury jestem otwarta na ludzi.Generalnie mój post spowodowany był tym, że oprócz tej jednej, żadna ze znajomych matek (a jest ich kilka) nie zatrudniała obcokrajowców, a szczerze mówiąc ja sama na to bym nie wpadła.Teraz jestem o niebo spokojniejsza i jeżeli wrażenie po spotkaniu z kandydatką na nianę mojego aniołka będzie pozytywne, nie będę miała już więcej oporów.Pozdrawiam serdecznie :benetton:AgnieszkaP.S. Dobrze, że jesteście! :bounce:
    • Gość edziecko: Dominique Re: opiekunka zza wchodniej granicy???!!!! IP: *.* 05.08.02, 16:51
      Droga Jagutko.Jestem mamą 8 miesięcznej Weroniki i od 3 miesięcy mam opiekunkę z Ukrainy (poleconą, sprawdzoną przez znajomych, zachwalaną). Jest bardzo solidna, dokładna, uczciwa, odpowiedzialna, ale ..... ma niestety sporo wad. Nabija bez umiaru rachunek telefoniczny, je straszne ilości jedzenia (być może bierze je na wynos), i co najważniejsze nie jestem pewna dnia ani godziny czy mi nie wyjedzie. W przeciągu 3 miesięcy zrobiła to dwukrotnie (w tym raz na cały miesiąc). Podobno jest to normalne u wszystkich pań zza wschodniej granicy. Tylko co ja mam zrobić, jeśli z dnia na dzień tracę pomoc na którą liczę??? Dzisiaj przyszła i zarządała podwyżki (w 7 na 10 zł za godzinę, bo kurs dolara się zmienił)!!!Do lipcowego Dziecka dołączono ulotkę biura pośrednictwa w doborze profesjonalnych opiekunek, które podobno zarabiają średnio 6-7 zł przy dużej ilości godzin i 10 zł przy małej. Jeszcze nie sprawdziłam ich, ale powoli się do tego przekonuję. To są panie z referencjami i mówią po polsku (Twoje dziecko uczy się prawidłowo mówić). Mam nadzieję, że nie złamię regulaminu jeśli podam Ci ich stronę internetową: www.jpb.pl. Jeśli ich wypróbujesz, daj znać czy warto. Pozdrawiam i powodzenia.Nika
Pełna wersja