byłam dziś u fryzjera :)

01.12.06, 21:21
Zmieniłam całkowicie kolor, i cięcie i jestem tak zadowolona,że non stop się
przeglądam. Po naprawdę ciężkim tygodniu odzyskałam chęć do życia. 2 godziny
śmiechu i pielęgnacji tak mi poprawiły humor, że aż sama w to nie mogę
uwierzyć. Chyba jestem próżna, ale kurczę,super wyglądam. A co! Nikt mnie nie
chwali, to sama muszę. smile
    • lidia23 Re: byłam dziś u fryzjera :) 01.12.06, 21:29
      Cieszę się że jesteś zadowolona..Ja też ostatnio zmieniłam fryzurę, tzn.
      podcięłam włosy do ramion, zrobiłam balejaż. Mojemu mężowi się podobało do tego
      stopnia że pochował wszystkie gumki w domu. A i mnie się lepiej zrobiło. wkońcu
      mogę spojżeć na siebie w lusterkosmile
      Moje dzieci: http:lidia23.blox.pl
    • demarta Re: byłam dziś u fryzjera :) 01.12.06, 21:42
      droga magdo gratulejszyn. o dobry efekt po fryzjerze wcale dzis nie tak łatwo,
      ja najczęściej po przyjściu do domu wsadzam łeb pod kran i odrazu dzwonię do
      innego fryca z prośbą o poprawkę.....

      noo trochę sklamałam, ostatnio znalazłam panią, której dałabym z sobą zrobić
      wszystko, takie ma "moje" wyczucie wink))

      cieszę się, ze ty trafiłaś bez pudła!!!
    • onika27 Re: byłam dziś u fryzjera :) 01.12.06, 22:08
      ja byłam we wtorek tak z głupia u nowej fryzjerki miało być tylko lekkie
      podciecie a panoi zaczęła krążyc kolo mnie i radykalnie zmieniła mi fryzurę w
      pierwszej chwili byłam przerażona ale jak zobaczyłam efekt koncowy to sie nie
      poznałam smile) na korzyść naturalnie smile mąż zobaczy mnie dopiero jutro ale wiem
      że fryzurka po jego mysli smile) i też z tym sie super czuję pozdrawiam smile)
    • agatelek2 Re: byłam dziś u fryzjera :) 01.12.06, 23:13
      :o)))))))))))))tak trzymać!!!
Pełna wersja