Parszywy dzien, nie sie juz skonczy!!!!

IP: *.* 13.08.02, 19:29
Mam juz dosc, chyba zaraz nie wytrzymam. Mam ochote siasc i wyyyyyyyyc, ryyyyyyyczec w nieboglosy, plakac rzewnymi lzami....Najpierw ukradli mi samochod. I jak ja mam sie teraz gdzies ruszyc? W dodatku w samochodzie byla synka spacerowka. Buuuuuuu :cry:A potem dowiedzialam sie, ze synek ma isc do szpitala na zabieg pod narkoza i potem bedzie musial zostac na noc SAM. Ja mimo, ze matka karmiaca mam sobie jechac do domu i przyjechac dopiero rano. On ma dopiero 7 miesiecy, je glownie w nocy (w ciagu dnia nie ma czasu :))) ) i spi ze mna. Jak On sie w nocy obudzi i zobaczy, ze mnie (i cycusia) obok nie ma to bedzie wyl az do rana :cry: . Mam juz doooooooooooooosc. :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:Zaplakana, zalamana anusPS Wiem, ze bywaja wieksze tragedie ale dlaczego to wszystko tak na raz, jednego dnia.... buuuu. Co za duzo, to nie zdrowo!
    • Gość edziecko: agniesia1 Re: Parszywy dzien, nie sie juz skonczy!!!! IP: *.* 13.08.02, 19:37
      Bardzo ci współczuje ale może dałoby się jakoś załatwic ,żebyś była w nocy z synkiem???Pogadaj z pielęgniarkami i lekarzem może się zgodzą?? Przecież karmisz piersią a to jeszcze maleństwo.Trzymaj się i głowa do góry.Aga
    • Gość edziecko: Ika Re: Parszywy dzien, nie sie juz skonczy!!!! IP: *.* 13.08.02, 20:00
      Rany boskie........Pumba, strasznie współczuję :( Ostatnio wciąż się słyszy o kradzieżach, coś złego dzieje się z tym światem! :( Wiem, jak się czujesz, bo gdyby mnie ukradli samochód, czułabym się, jakby mi rękę odjęto :( I jeszcze ta spacerówka!Mam nadzieję, że ten zabieg, mimo narkozy, to nic poważnego???? Słuchaj, próbuj załatwić, żeby być z dzieckiem, przecież nie można takiego malucha tak brutalnie "odstawiać", szczególnie jeśli ZAWSZE je w nocy a Ty karmisz piersią! Nie wiem, jaką masz sytuację - teraz w służbie zdrowia bajzel jest okropny, nie wiadomo, w jakim szpitalu można a w jakim nie - ale może mogłabyś wybrać inny szpital, tam, gdzie by Ci pozwolili zostać z dzieckiem? Mam nadzieję, ze trafisz na jakiegoś lekarza człowieka który zrozumie sytuację takiego malucha...Na pocieszenie mogę Ci chyba tylko powiedzieć, że gorszego dnia już nie możesz mieć! Każdy następny musi być lepszy!
      • Gość edziecko: pumba Re: Parszywy dzien, nie sie juz skonczy!!!! IP: *.* 13.08.02, 20:28
        Mam isc do Centrum Zdrowia Dziecka. Lekarka prowadzaca powiedziala, ze nie mozna zostac z bobaskiem :cry: buuu. Tak sie o Niego martwie. Przeciez to dramat dla malenstwa. Czy naprawde nie ma zadnych przepisow na to by karmiaca mamusia mogla zostac z bobasem? To nie fair. On nawet nie umie pic / jesc z butelki. Zbieg na szczescie drobny ale co potem, :cry: buuu
        • Gość edziecko: gaga Re: Parszywy dzien, nie sie juz skonczy!!!! IP: *.* 13.08.02, 20:54
          witajto sie po prostu nie miesci w glowie, to dranstwo i wyraz braku jakichkolwiek uczuc. czy jedynym wyjsciem jest zaglodzenie dziecka, narazenie go na szok( zwlaszcza ze caly czas jadl mleczko mamci)i pozostawienie samego w ogromnym stresie? po prostu brak slow...zastanawiam sie czy ludzie, ktorzy decyduja o tym, ze matka nie moze pozostac ze swoim dzieckiem nie maja wlasnych dzieci???trzymaj sie cieplutko, mam nadzieje, ze bedziecie mogli byc razem w tych trudnych momentach i szybko wrocicie cali i zdrowi do domciu.gaga
        • Gość edziecko: Hermiona Re: Parszywy dzien, nie sie juz skonczy!!!! IP: *.* 13.08.02, 20:58
          Hej! Uważam, że powinnaś się zaprzeć i powiedzieć w szpitalu, że zostaniesz z dzieckiem. Nie ma przepisów, które by zabraniały być z dzieckiem. Powiedz po prostu, że nie zgadzasz się na żaden zabieg jeśli nie możesz z nim zostać. Jakiś czas temu była dyskusja na temat dziecka w szpitalu - albo tu albo na eDziecku. Były tam przytaczane podstawy prawne, którymi możesz się posłużyć. Choćbyś miała tę jedną noc przesiedzieć na krześle obok łóżeczka - nie zostawiaj malucha!:hello: Monika
    • Gość edziecko: Patrynia Re: Parszywy dzien, nie sie juz skonczy!!!! IP: *.* 13.08.02, 20:52
      No nie jak można? I w ten sposób postępują ludzie którzy powinni stać po stronie matki i dziecka. Wydaje mi się, że jest jakiś przepis na to aby rodzic mógł przebywać razem z dzieckiem w szpitalu zwłaszcza jeśli nie skończyło ono roczku. Kiedy synek mojej przyjaciółki (9-miesięczny) miał grypę i leżał w szpitalu był razem z nim jego ojciec tylko coś tam musiał zapłacić za korzystanie z łóżka. Zapytaj może jakie mają zwyczaje w innych szpitalach.A z drugiej strony naprawdę współczuję. Dziś przecież 13.Patrycja.
    • Gość edziecko: Magdzi Re: Parszywy dzien, nie sie juz skonczy!!!! IP: *.* 13.08.02, 21:39
      Pumba, a nie da sie tego zrobic w innym szpitalu? Moze trzeba zmienic lekarke? (Nawet jesli jest swietnym lekarzem). Albo moze mozna odwlec ten zabieg?) Nie moge sobie wyobrazic Dominisi zostawionej samej na noc i ryczacej wnieboglosy!!!!!! Trzymajcie sie oboje mocno i nie dajcie sie rozdzielic!!!Pozdrawiam serdecznie,Magdzi
    • Gość edziecko: _Tosiaa_ Re: Parszywy dzien, nie sie juz skonczy!!!! IP: *.* 13.08.02, 22:03
      Po pierwsze powinnaś się dowiedzieć czy istnieje przy CZD tzw :hotel matek (coś takiego istnieje przy CZMP w Łodzi) umożliwia karmienie dziecka na oddziale w nocy(pielęgniarki dzwonią kiedy maluszek się budzi)inna sprawa że jeśli maluszek będzie po narkozie to niekoniecznie będzie ci wolno karmić ,najczęściej dzieci są najpierw pojone powodzenia Gosia
    • Gość edziecko: sawlb Re: Parszywy dzien, nie sie juz skonczy!!!! IP: *.* 13.08.02, 22:55
      Chodz Anus niech Cie przytule.Biedactwo.:( Kurcze pieczone, wredny dzien rzeczywiscie.Z reszta i tak nic nie da sie zrobic ale z tym szpitalem...zaprzyj sie i nie zostawiaj maluszka. Nie wierze zeby nie bylo jakiegos prawa na takie dranstwo.Napewno cos jest.Pomoc nie moge ale trzymam chociaz kciuki za Ciebie i Syncia.Zobaczysz,ze bedzie dobrze.((((((((((((((((((((Usciski))))))))))))))))))B
      • Gość edziecko: Gabii Re: Parszywy dzien, nie sie juz skonczy!!!! IP: *.* 14.08.02, 06:55
        Pumba- biedactwo.... Nie martw się bedzie ok. Masz widze takie samo szczęście (czytaj- pecha) jak ja :( . Ale to się musi ułożyć i zobaczysz, że będzie dobrze, najważniejszy jest synuś a o samochód się nie martw- znajdzie się, jesli nie to dostaniecie odszkodowanie i kupicie sobie następny. Synka nie zostawiaj bo NIKT nie ma prawa Ci zabronic z nim zostac (wiem to z doświadczenia)Pozdrawiam i przytulam- Gabi z Wikusiem
    • Gość edziecko: mada_w Re: Parszywy dzien, nie sie juz skonczy!!!! IP: *.* 14.08.02, 09:08
      Pumba,ściskam Cię i trzymam za Was kciuki. Tak jak napisały dziewczyny nie zostawiaj maluszka samego. Nawet jeśli po zabiegu nie można go będzie karmić to i tak Twoja obecność w tym obcym miejscu jest dla niego bardzo, bardzo ważna.A tego co ukradł samochód... :gun: szkoda słówOcieram Twoje łezki i jeszcze raz ściskamMagda mama Mikołajka
    • Gość edziecko: Selina Re: Parszywy dzien, nie sie juz skonczy!!!! IP: *.* 14.08.02, 09:12
      Pumbo już się na szczęście skończył! :)Ale nie dawaj za wygraną w szpitalu. Powiem Ci, że jak moja Madźka szła do szpitala(miała 6 miesięcy) rozpaczałam w domu jak dzika, Madzia też była wtedy na piersi. Ale kiedy przyszłam do szpitala okazało się, że wcale nie muszę zostawić jej w szpitalu (chociaż pediatra mówiła, że nie ma mowy by było inaczej!). Okazało się , że mogę codziennie z małą przyjeżdżać do szpitala i tak też było, chociaż straszne to było przeżycie to na pewno lepsze wyjście, niż miałabym ją zostawić tam na ten okres. A jeśli się nie uda w ten sposób to powiedz, że nie zostawisz tam dziecka jeśli nie pozwolą Ci zostać i już!A samochód...to straszne, ogromnie mi przykro, :( życzę Ciaby odnaleziono i autko i wstrętnych złodziei, co się dzieje na tym świecie, już sama nie wiem... :ouch:pozdrawiam i mam nadzieję, że dzisiaj masz już troszeczkę lepszy dzień :)selina
    • Gość edziecko: magusia Re: Parszywy dzien, nie sie juz skonczy!!!! IP: *.* 14.08.02, 09:30
      Pumba!Głowa do góry! Mam nadzieję że autko było ubezpieczone? Gorzej z maluszkiem. Idź w zaparte. Najpierw grzecznie z kulturą egzekwuj prawa małego pacjenta ale może trzeba będzie ostrzej( takie czasy). Zawsze można zmienić szpital szpital. Swoją drogą Centrum Zdrowia Dziecka i takie warunki? Spróbuj zadzwoić do kasy chorych. Codziennie dyżury pełni tam rzecznik praw pacjenta. Może on pomoże Ci znależć wyjście z tej stresowej sytuacji?
      • Gość edziecko: Mania Re: Parszywy dzien, nie sie juz skonczy!!!! IP: *.* 14.08.02, 09:53
        Możliwość pozostania matki z dzieckiem w szpitalu gwarantuje "Karta Praw Pacjenta" podam Ci link do niej http://www.kasa-chorych.gov.pl/prawo/karta_pr.htm tam też są adresy do rzeczników praw pacjenta. Walcz i się nie poddawaj z doświadczenia wiem, że maluszki bez mam płaczą całe noce.Pozdrawiam Mania
        • Gość edziecko: agnieszkaku Re: Parszywy dzien, nie sie juz skonczy!!!! IP: *.* 16.08.02, 13:01
          No pewnie! z paragrafami w ręku jak pielęgniarka nie pozwoli to do lekarza a jak nie to do ordynatora i tak dalej. Karmić po narkozie to prawdopodobnie nie będziesz mogła, dziadzia pewnie będzie pod kroplówką, ale Twoja obecność jest obowiązkowa! Marcinek Maił 6 mcy gdy zachorował na obturacyjne zapalenie oskrzeli i wszystko co zjdł wymiotoawał trzy dni leżał pod kroplówkami, ale ja byłam z nim cały czas, kto go przytuli, ponosi, chociaż potrzyma za rączkę, przecież nie pielęgniarka?!Trzymaj się i nie daj się!Agnieszka
    • Gość edziecko: ALena Re: Parszywy dzien, nie sie juz skonczy!!!! IP: *.* 14.08.02, 13:56
      Jestem tego samego zdania, nie zostawiaj malego samego...Moj synek trafil do szpitala jak byl u dziadkow mial wtedy 3 latka i chociaz babcia spala z nim w tym szpitalu i nie opuszczala go nawet na minute to i tak ma do nas zal, ze byl "siam w tym spitalu". My bylismy wtedy na wyjezdzie dwudniowym i nie moglismy z nim byc, dowiedzielismy sie o wszystkim przez telefon, a jak wrocilismy za dwa dni synek byl juz w domku. Bardzo przezyl swoj pierwszy pobyt w szpitalu.
      • Gość edziecko: maga Re: Parszywy dzien, nie sie juz skonczy!!!! IP: *.* 14.08.02, 14:15
        Posłuchaj, nie daj za wygraną, nie zostawiaj maluszka samego, choćbyś miała stać całą noc przy jego łóżku. Co to za metody na oddziale pediatrii ?? Przecież to szok, jak można tak traktować takie maleństwo? Ktoś już wcześniej napisał, że możesz na początku egzekwować swoje prawa spokojnie, ale jeśli to nie pomoże, bądź twarda i konsekwentna. Ja napewno tak bym postąpiła. Życzę Ci - Wam powodzenia, ściskam mocno i trzymam kciuki.Co do samochodu, serdecznie współczuję, może się jeszcze znajdzie? magga mama Weroniki
    • Gość edziecko: pumba Re: Parszywy dzien, brrr juz po!!!! IP: *.* 14.08.02, 19:23
      Dziewczyny, dziekuje Wam bardzo za wsparcie. Tak mi sie cieplo na sercu zrobilo. Zwlaszcza, ze moja wlasna mama nie potrafi mi okazac za grosz wspolczucia a tylko stwierdza, ze czasem trzeba poslac dziecko do szpitala i nie nalezy robic z tego tragedii. Tak mi przykro, ze nie chce mnie zrozumiec. No ale to juz inny problem.O pozwolenie na czuwanie przy synku na pewno bede walczyc!!!Pozdrawiam goraco anusPS Samochod niestety nie byl ubezpieczony :((( i raczej sie nie odnajdzie :((( Ale teraz o tym nie mysle. Krzys wazniejszy :love: :hello:
      • Gość edziecko: mamaud Re: Parszywy dzien, brrr juz po!!!! IP: *.* 14.08.02, 19:43
        Nie może być innego wyniku w walce o przebywanie z dzieckiem w szpitalu, jak tylko wygrana! Musisz tam być i nie ma innego wyjścia. Szpital to okropne przeżycie dla maluszka, a co dopiero bez mamy. Byłam z Klarcią (miała wtedy 1 msc.) w szpitalu bez przerwy, a mamy, którym "zabrakło" miejsca do spania w nocy, czuwały bezustannie na krzesłach przy łóżeczkach. Nikt nie ma prawa was rozdzielać. Powodzenia i szybkiego powrotu do zdrowia synka.
    • Gość edziecko: paloma Re: wazne!!!!! IP: *.* 15.08.02, 13:22
      Kochana, sa odpowiednie przepisy regulujace pobyt matki z dzieckiem w szpitalu! ostatnio moja corka miala wypadek podczas wakacji i karetka zabrala nas do szpitala. Lekarze bez zadnych oporow pozwolili mi zostac na noc mimo, ze nie karmie a mala ma juz 2 latka! Musialam tylko zaplacic 25 zl za dobe. Potem w rozmowie z lekarzem dowiedzialam sie ze NOWE PRZEPISY POZWALAJA W KAZDYM SZPITALU MA POZOSTANIE NA NOC Z DZIECKIEM!!!! MOja siostra tez cos mi o tym mowila (maz lekarz)ale nie mam teraz z nia kontaktu bo jest na wakacjach a ja w Anglii. Ale postaram sie jakos wypytac o te przepisy, TY mozesz popytac lub na interencie moze cos znajdziemy?smileZycze powodzeniasmile)) P.
    • Gość edziecko: AgaI Re: Parszywy dzien, nie sie juz skonczy!!!! IP: *.* 15.08.02, 16:44
      Cześć,Mój maluszek miał wątpliwą przyjemność przebywać w szpitalu (CZD) ponad 2 miesiące. Niestety przez ten czas ani razu nie pozwolono mi zostać z dzieckiem rozmawiałam nawet z kierownikiem kliniki(chciałam zapłacić za swój pobyt). W niektórych sytuacjach nawet ostrzegano mnie że mogą mnie wyrzucić z oddziału. Wszystko działo się pomiędzy marcem a majem tego roku. Nie wiem więc kiedy zmieniły się przepisy i czy wogule ponieważ do maja na pewno nie było takiej możliwości przynajmniej na oddziale gdzie leżał mój synek. Mam nadzieję że uda się tobie być z dzieckiem na oddziale i życzę jak najkrótszego pobytu.Pozdrawiam,AgaI
      • Gość edziecko: pumba Re: Parszywy dzien, nie sie juz skonczy!!!! IP: *.* 15.08.02, 19:47
        No to mnie zmartwilas. Tez mialam isc do CZD ale zadzwonie jeszcze na Nieklanska i zapytam jakie tam maja warunki. Tylko, ze w CZD mamy znajoma lekarke, ktora synka prowadzi.Ech, kombinuje jak sie da. Pozdrawiam anus
    • Gość edziecko: Agucio Re: Parszywy dzien, nie sie juz skonczy!!!! IP: *.* 16.08.02, 13:08
      Zmień szpital!!! Na pewno znajdziesz taki, w którym będziesz mogła być z dzieckiem cały czas! Ja też nie wyobrażam sobie rozłąki z moim małym szkrabem, cycającym w nocy. Nie ważne, że będzie to 40 km dalej, ważne są uczucia dziecka.
      • Gość edziecko: pumba Re: Parszywy dzien, nie sie juz skonczy!!!! IP: *.* 16.08.02, 19:53
        Wlasnie tak kombinuje. Dzwonilam juz do innego szpitala a tam remont i oddzial zamkniety. W poniedzialek zamierzam dzwonic dalej. Krzys jest teraz taki przytulasek, ze budzi sie co chwile i sprawdza czy jestem. Jak jestem to sie przytula i spi dalej a jak mnie nie ma to placze. Tak kocham tego mojego bobaska, ze glupi zabieg doprowadza mnie do szalu. Nie wyobrazam sobie zostawienia Go samego na cala noc.Pozdrawiam anus
        • Gość edziecko: Agucio Re: Parszywy dzien, nie sie juz skonczy!!!! IP: *.* 20.08.02, 10:57
          Trzymam kciuki za owocne poszukiwania. Jak ja to dobrze znam, te ciepłe łapki szukające w nocy mamy, przytulanie byle bliżej i lęk co będzie jak mamy nie będzie. Myśl nie do zaakceptowania.
    • Gość edziecko: paloma Re: zanlalazlam! WAZNE II IP: *.* 19.08.02, 15:13
      Mam nadzieje, ze nie jest za pozno. Dostalam odpowiedz od mojej siostry;w Międzynarodowej Konwencji Praw Dziecka którą Polska ratyfikowała są te sprawy zapisane tyle , że nie są oblgatoryjne - jest słowo "powinien" - ale wg niej są takie prawa dziecka i rodziców zapisane jednoznacznie lecz nie może znaleśc gdzie - radzi skontaktować się z Rzecznikiem Praw Dziecka. Moze jeszcze zapytasz w Stowarzyszeniu Obrony Praw Pacjenta, ktore znajduje sie w Tarnowie.Powodzenia zycze i zdrowia dla twojego MaluszkasmileP.
      • Gość edziecko: pumba Re: zanlalazlam! WAZNE II IP: *.* 20.08.02, 10:02
        Dziekuje :jap: anus
    • Gość edziecko: paloma Re: zanlalazlam! WAZNE II IP: *.* 19.08.02, 15:13
      Mam nadzieje, ze nie jest za pozno. Dostalam odpowiedz od mojej siostry;w Międzynarodowej Konwencji Praw Dziecka którą Polska ratyfikowała są te sprawy zapisane tyle , że nie są oblgatoryjne - jest słowo "powinien" - ale wg niej są takie prawa dziecka i rodziców zapisane jednoznacznie lecz nie może znaleśc gdzie - radzi skontaktować się z Rzecznikiem Praw Dziecka. Moze jeszcze zapytasz w Stowarzyszeniu Obrony Praw Pacjenta, ktore znajduje sie w Tarnowie.Powodzenia zycze i zdrowia dla twojego MaluszkasmileP.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja