Gość edziecko: g0ha
IP: *.*
17.08.02, 16:49
Gdy jestem zapłakana marze o tym żeby mój mąż mnie przytulił i pocieszył, a gdy płacze z jego winy przeprosił i pocieszał itd. no chyba wiecie o co mi chodzi

A jest niestety inaczej. Gdy płacze np w łóżku mówi "nie szlochaj bo nie mogę usnąć". Słysząc taki tekst chce mi się płakać jeszcze bardziej.Gdy ja zobacze u mojęgo męża łzy w oczach (bywa to raz na 2 lata ale zdarza się) więc ja wtedy choćbym nie wiem jak była na niego wściekła, miękne i przytulam go, pocieszam.Już niejednokrotnie rozmawiałam z moim meżem, czego oczekuje od niego gdy płacze, ale jak widać w praktyce to nie poskutkowało.Ostatnio rozmawiałam o tym z moją koleżanką i ona też stwierdziła ze jej mąż zachowuje się identycznie. Jej zdaniem oni czują się zakłopotani i za bardzo nie wiedzą jak się w takiej sytuacji zachować.Już sama nie wiem jak jest naprawde???