Gość edziecko: ewaewa
IP: *.*
19.08.02, 08:31
Sprawa jest pilna, wiec prosba o szybkie rady. Mój maz wczoraj wrocil z pracy pijany o pierwszej w nocy. Nie chcialo mi się z nim rozmawiac, wiec nie wiem gdzie pil, ale wydaje mi się ze już po pracy i nie w miejscu pracy. Chyba nawet nie daleko domu. Ma takich starych kolesi i jak na nich trafi, to koniec. I pewnie teraz tez ich spotkal. A ja siedzialam w domu i się denerwowalam. Mój maz lubi alkohol i pije przy kazdej wiekszej okazji. Nie byloby z tym wiekszych problemow, bo nigdy nie jest ani agresywny ani jakis klotliwy, ale niestety czasem (raz na 3 miesiace) po prostu wraca do domu „zalany”. Często bez wczesniejszego uprzedzenia, ze gdziekolwiek idzie. Nie wiem co mam z tym robic. Mieszkamy z rodzicami, wiec tym bardziej mi wstyd. Zwlaszcza, ze mamy malutkie dziecko. Probowalam już grozby, prosby i nic. Przeprasza i mowi, ze wiecej nie będzie. Chociaz ostatnio już tylko przeprasza. Uwaza, ze tez mu się cos należy od zycia i jak ma ochote to mu wolno. Za kazda taka historia albo robie awanture., albo się nie odzywam przez kilka dni. Potem jakos sprawa lagodnieje. Po ostatnich „numerach” straszylam go, ze wyrzuce go z domu. Ale chyba nie uwierzyl. Czy powinnam mu powiedziec, żeby się wyprowadzil? Czy to go czegos by nauczylo? Boje się, ze on uwaza, ze ja za kazdym razem poobrazam się i mi przejdzie. A ja już tego nie mogę zniesc. Chce, by nabral do mnie szacunku i nie robil takich rzeczy. Co mam robic??? Nie chce mi się nawet wracac dzis do domu, gdyby nie dziecko...