Gość edziecko: Didi IP: *.* 26.08.02, 21:27 Hermiono, a ja niezmiennie Cie podziwiam (pisalam juz o tym kilka miesiecy temu). Dziekuje Ci, ze jestes z nami na forum. Jestem przekonana, ze wiele osob mysli tak jak Ty. Ewa. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość edziecko: magusia Re: Jeszcze raz do Hermiony- ale stało się IP: *.* 26.08.02, 22:01 Hermiona zamilkła! Nie odzywa się nawet na karmieniu piersią gdzie ratowała laktację nie jednej mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: KrysiaW Re: Jeszcze raz do Hermiony IP: *.* 26.08.02, 22:08 Hermiono kochana ja tez uwielbiam czytac Twoje posty.Jestes taka madra . Wroc do nas...Krysia Twoja fanka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: magusia Re: Jeszcze raz do Hermiony i Fugi IP: *.* 26.08.02, 22:26 Fugi też nie widać... Hej emamy! Nie możecie opuścić forum ze względu na różnice w Waszych światopoglądach. Czy to coś zmieni gdy ładnie poproszę?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: lea Re: Jeszcze raz do Hermiony i Fugi IP: *.* 27.08.02, 06:17 kobietki Wracajcie do nas ! tęsknimy baaaardzo, forum bez będzie o tyyyyle uboższe. Wróćcie - proszę lea Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Zilka Re: Jeszcze raz do Hermiony IP: *.* 27.08.02, 04:45 Ja nie wiem o co poszło ale wiem, że mi brakuje Hermiony, Monika wracaj do nas! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: eBeata Re: Jeszcze raz do Hermiony IP: *.* 27.08.02, 09:32 Czy One się poobrażały za ten wątek w Samodzielnej mamie???Przeczytałam i szczerze mówiąc, podpisuję się pod tekstem Hermiony. Fuga ma prawo do złości na swoje życie, do depresji. Tak odczuwa swoją sytuację. Ale obiektywnie patrząc wydaje się osobą niedojrzałą, taką która jeszcze nie dorosła do odpowiedzialności, trudów życia. Słowa Hermiony były kubełkiem zimnej wody na Jej głowę. Poczuła się urażona. Uważam jednak, że jej odpowiedź na list Hermiony była nie w porządku. No, ale my tu gadu-gadu a głównych zainteresowanych brak.I wszyscy czekają aż się pogodzą.Dziewczyny, czy Was nie ma? Czy tylko nie zabieracie głosu?Odezwijcie się!!!Tyle osób czeka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Adzia Re: Jeszcze raz do Hermiony IP: *.* 27.08.02, 09:38 Wiecie, ja pisałam sobie z Moniką na priva.Myślę, że się pojawi za jakiś czas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Ika Re: Jeszcze raz do Hermiony IP: *.* 27.08.02, 10:05 Ja też z nią pisałam i też myślę, że wróci (innej myśli nie dopuszczam! ) Musi się zdystansować - ja to rozumiem. Też tak kiedyś miałam - zdarza się, że ktoś zadziała na nas toksycznie i potrzebujemy odwyku.Ale dobrze, że Monika wie, jak nam jej brakuje i jak bardzo ją cenimy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Yoanka Re: Jeszcze raz do Hermiony IP: *.* 27.08.02, 16:32 Hermiono - Moniko, wracaj. Jesteś ciepłą, pogodną i życzliwą osobą, a do tego naprawdę trzeźwo myślącą. Wierzę, że nie potraktowałaś słów Fugi poważnie i wkrótce pojawisz się znowu. Wszystkim nam Ciebie brakuje. Naprawdę. A już napewno najbardziej cierpią na tym "karmiące mamy".Nigdy nie zapomnę, jak bardzo pomogłaś mi swoim wsparciem i dobrymi radami, gdy borykałam się z własnymi problemami. Pomogłaś zresztą nie jednej z nas, niejednokrotnie poświęcając swój czas na forum kosztem domu i dzieci. Nie daj się zwariować, Czekamy na Ciebie.Pozdrawiam gorąco,Joanka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: olaaaa2 Re: Jeszcze raz do Hermiony IP: *.* 27.08.02, 10:59 Hermiono wracaj do nas !!!Buziaczki dla Ciebie i dzieci Ola Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: as Re: Jeszcze raz do Hermiony IP: *.* 27.08.02, 11:34 I ja się dołączę do tych nawołań i lamentów. Bo skoro nie tylko ja się przyzwyczaiłam do Hermiony i Fugi to postanowiłam o tym zawiadomić. Celowo wymieniam obie - bo zdaje się że doszło do ... no, właśnie do czego to doszło, żeby z powodu wymiany poglądów znikać. Po powrocie z wakazji czytałam najpierw Fugę na Samodzielnej mamie, potem odpowiedzi, wtym Hermiony i już miałam się wypisać na temat tego, że zawsze warto próbować być lepszym niż się jest ale doszłam do wniosku, że już wszystko zostało napisane. Hermiona już mnie przyzwyczaiła do tego, że oblewa kubłem zimnej wody prawie w każdej wypowiedzi i naprawdę bardzo by mi brakowało takiej ochłody, zresztą nie tylko mnie. Zawsze podziwiałam osoby, które znajdują w sobie odwagę żeby iść pod prąd i nie ulegać zbiorowym złudzeniom. Myślę, że mądra Fuga też to doceniła, chociaż nie znalazłam jej odpowiedzi. Może na początku poczuła się zraniona i dotknięta w bolące miejsce, ale to zawsze jest takie ryzyko, że ktoś na forum doskonale rozpozna co boli najbardziej i akurat to poruszy. Dziewczyny wracajcie na forum, bo obu będzie brak. Pozdrawiam i ściskamAS Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: EdytaKam Re: Jeszcze raz do Hermiony IP: *.* 27.08.02, 18:45 Dołączam się do reszty...Pozdrawiam Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: 220571 Re: Jeszcze raz do Hermiony IP: *.* 27.08.02, 19:30 Hermiono wracaj, tak bardzo lubię czytać Twoje posty!Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Hermiona Re: Jeszcze raz do Hermiony- jestem, jestem... IP: *.* 27.08.02, 22:06 Oj, no ujawniam się już, ujawniam, bo swoim nawoływaniem, aczkolwiek miłym dla mego serca, tak mnie zawstydzicie, że się już nie odważę nic napisać....Bardzo mnie podbudowałyście tym, że w ogóle ktoś chce czytać to, co piszę...Jeśli chodzi o Fugę, to.... w końcu jestem o tyle od niej starsza, że mogę nazwać to wszystko "wybrykiem młodości" Myślę, że nie dlatego zamilkła, że obraziła się na mnie, bo i przedtem nie pisała zbyt dużo. A jeśli się obraziła, to cóż mam zrobić, skoro nawet dobrze nie wiem, o co. Przecież na jej post na "Samodzielnej mamie" odpowiedziało kilka osób i raczej nie w tonie pochwalnym - więc dlaczego to na mnie padło? Jeśli natomiast nie podoba się jej to, co pisałam ostatnio na tym forum, to tym bardziej się dziwię jej reakcji, bo w ogóle w żadnej z tych dyskusji nie brała udziału, a chętnie bym usłyszała, co ma do powiedzenia i to nie po to, żeby jej cokolwiek udowadniać albo do czegoś przekonywać. Zresztą w ogóle nie było to moim zamiarem. Jeśli Fuga znów się pokaże na forum, nie mam zamiaru wracać do tej całej sprawy i chcę ją traktować tak, jak każdą inną osobę piszącą tutaj. Czyli "było - minęło". Monika Odpowiedz Link Zgłoś