Moj zwykly maz – niezwykly ojciec

IP: *.* 29.08.02, 11:31
Drogie kolezanki,Jak tak poczytalam odpowiedzi na post /„ pomocny” maz/ to doszlam to wniosku, ze mój maz, jest wspanialym ojcem. Zawsze wiedzialam, ze pod tym względem jest lepszy od innych, ale przy moim (feministycznym czasem) rozumowaniu myslalam, ze tak po prostu powinno być. Jako maz jest jak facet, czasem fajny, kochany a czasem bym go zabila i to nie zawsze w afekciesmile . Jak dowiedzial się, ze jestem w ciazy zmienil się w aniola. A wczesniej naprawde potrafil być wredny. Moglam robic wszystko co chcialam. Nawet na awanture przy znajomych (hormony! hormony!) nie zareagowal nawet slowem. A przede wszystkim mój maz był przy porodzie. Nie chcial być, bo strasznie się bal. Ja go tylko prosilam, nie naciskalam. Powiedzialam, ze jak w ostatniej chwili nie wytrzyma i będzie musial wyjsc, to nie będę miala do niego pretensji (ciekawe czy bym dotrzymala slowa?smile) Był przy mnie przez caly porod, od pierwszych skurczy. A trwalo to straaaasznie dlugo, bo 30 godzin!! Trzymal mnie za reke, polewal mnie w wannie woda, rozmawial. No i przecinal pepowine! Taki bohater. Potem poszedl sprawdzic, czy przy badaniu lekarze nie zrobia naszemu dziecku kuku  No a jak wyszedl to balowal przez 3 dni, ale to inna para kaloszy... Jak wrocilam do domu zaczely się schody. Okazalo się, ze troszke sobie nie radzimy. Ale mój maz już od drugiego wieczora sam kapal coreczke (pierwsza kapiel nalezala do dziadka, bo my bysmy ja pewnie utopilismile) Nastepnego dnia zabral mi pieluszke jak zaczelam ja przewijac, bo uznal, ze jej zrobie krzywde. Potem ustalilismy, ze przewijamy ja na zmiane. Tak samo było z nocnym wstawaniem. Jak już nasza coreczka zaczela przesypiac prawie cale noce, to zlitowalam się nad mezem i nad ranem wstawalam tylko ja (on rano wstawal do pracy). Uczyl się opieki nad malenstwem tak samo jak ja. Nigdy nie czulam, ze on nic nie robi, albo ze się obija.Do tej pory (coreczka ma 17 miesiecy) bardzo się nia opiekuje. Czasem jak ja jestem w pracy a on ma wolne to spedza z nia caly dzien. Karmi, ubiera, nawet czasem robi jej kucyki (tu go musze podszkolicsmile). Jestem z niego bardzo dumna. Nie jest idealnym mezem, a nawet daleko mu do idealu. Często się klocimy. Ale taki ojciec to skarb i dlatego uwazam, ze jest najlepszy na swiecie!Takich ojcow waszych dzieci wam zycze!Buziaczki,Padlinka
    • Gość edziecko: Ika Re: Moj zwykly maz – niezwykly ojciec IP: *.* 29.08.02, 11:44
      Padlinko, trafiłaś na skarb :) Pielęgnuj, szczęściaro! ;)Pozdrówka :hello:
    • Gość edziecko: AniaM Re: Mam w domu ideal... IP: *.* 30.08.02, 08:52
      Padlinko, a juz myslalam ze wszystkie dziewczyny tylko potrafia narzekac na wlasnych mezow... Ja mialam to wielkie szczescie zeby trafic na cudownego mezczyzne jakim jest moj maz. Nie dosc ze od zawsze opiekuje sie mna to teraz jeszcze wspaniale sie sprawdza jako tatus. Ja nie potrafilabym wyobrazic sobie lepszego faceta - moi znajomi twierdza ze mam w domu ideal i faktycznei tak jest. Nie potrafimy sie klocic, a jak juz ktores z nas sie naburmuszy to zaraz biegniemy sie godzic. Nasza coreczke najzwyczajniej w swiecie ubostwia i czesto sie nia zajmuje. Czasami wydaje mi sie ze ma do niej lepsze podejscie niz ja. W nocy wstaje podac mi ja do karmienia, przewija, kapie... Kocham go bardzo i cenie za jego wspaniale serce. Ciesze sie ze nie tylko ja mam w domu skarb.
      • Gość edziecko: Ufcio Re: Mam w domu ideal... IP: *.* 30.08.02, 10:28
        Mój mąż też jest cudowny i jest najlepszym tata n aświecie a mną opiekuję się cudownie. Cieszę się że nie muszę od Was wysłuchiwać jak to mi źle itd. (to dość popularne). Pozdrawiam gorąco i oby nas szcześliwych żon i mam było jak najwięcej.Całuski.M
    • Gość edziecko: ljaworo Re: Moj zwykly maz – niezwykly ojciec IP: *.* 30.08.02, 10:34
      Ja też mam cudownego męża. A dziś nawet rano uprasował mi spodnie do pracy. Już drugi raz w tym tygodniu, a nie jest to jego ulubione zajęcie.Pozdrawiam,Ludek
Pełna wersja