Sny -koszmary - to sie jakos tlumaczy?

IP: *.* 31.08.02, 06:34
Snilo mi sie wczoraj ze zabilam meza, a raczej spowodowalam wypadek w ktorym on zginal.Tej samej nocy snilo mi sie ze moja coreczka umarla (z powodu chorego serca), jakis lekarz powiedzial ze zostaly jej tylko godziny zycia i juz sie nie obudzila rano. A dzis kuzynka mi mowi, ze jej tez snilo sie ze umarla moja coreczka,i obudzila sie strasznie zaplakana. No i jak mam sie nie bac, przeciez to koszmar, nawet jesli w to nie wierze. Dzis w nocy snilo mi sie "tylko" ze mnie maz zostawil.Moze to jakis nieswiadomy objaw depresji poporodowej, 6 tygodni temu urodzil sie moj synek,on ma wade serca... To wszystko mimo ze glupie , powoduje coraz gorszy beznadziejny niepokoj, nawet spac juz nie chce, boje sie swoich snow. Kasia
    • Gość edziecko: _Tosiaa_ Re: Sny -koszmary - to sie jakos tlumaczy? IP: *.* 31.08.02, 09:44
      Kasiu współczuję snów wiem jaki człowiek budzi się wtedy zmęczony i zdenerwowanyniestety są one odbiciem naszych przeżyć ,stanów niepokojuu ciebie ma na to wpływ zapewne wada serca synka i przeżycia z tym związane (oj wiem co czujesz)Przed narodzinami Ady miałam koszmarne sny ,jednak nigdy nie były one tematycznie związane z porodem czy ,przyszłymi komplikacjami z sercem,to były po prostu koszmarne sny Nie martw się z synkiem na pewno będzie wszystko dobrze gosia:hello:
    • Gość edziecko: Zilka Re: Sny -koszmary - to sie jakos tlumaczy? IP: *.* 01.09.02, 04:19
      Wiesz co Kasiu, to są napewno "odbicia" niepokoju o Krzysia, pewnie się czujesz winna (???) albo coś w tym stylu. Ja miałam takie koszmarne sny z 10 dni po porodzie, przez cały czas kiedy w dzień ryczałam. Np. że kogoś zabiłam i uciekam, jeden z ciekawszych to było, że ponawlekałam mrówki na żyłkę, brr... i w tym stylu. Wyobrażam sobie jaka się czujesz wyczerpana. Nie wiem co Ci poradzić, postaraj sie nie przeinterpretowywać tych snów, po prostu powiedz sobie, że tak jest i zaraz Ci przejdzie no i nie objadaj się na noc (chociaż ja akurat wtedy nie jadłam prawie nic).Wszystko będzie dobrze, może pij melisę na noc? (ja piję :) )No i nie oglądaj żadnych horrorów, chociaż podejrzewam że i tak tego nie robisz... (bo i kiedy?)
    • Gość edziecko: oladrab Re: Sny -koszmary - to sie jakos tlumaczy? IP: *.* 02.09.02, 10:32
      Wiesz co Kasiu, to są napewno "odbicia" niepokoju o Krzysia, pewnie się czujesz winna (???) albo coś w tym stylu. Ja miałam takie koszmarne sny z 10 dni po porodzie, przez cały czas kiedy w dzień ryczałam. Np. że kogoś zabiłam i uciekam, jeden z ciekawszych to było, że ponawlekałam mrówki na żyłkę, brr... i w tym stylu. Wyobrażam sobie jaka się czujesz wyczerpana. Nie wiem co Ci poradzić, postaraj sie nie przeinterpretowywać tych snów, po prostu powiedz sobie, że tak jest i zaraz Ci przejdzie no i nie objadaj się na noc (chociaż ja akurat wtedy nie jadłam prawie nic).Wszystko będzie dobrze, może pij melisę na noc? (ja piję :) )No i nie oglądaj żadnych horrorów, chociaż podejrzewam że i tak tego nie robisz... (bo i kiedy?)
    • Gość edziecko: oladrab Re: Sny -koszmary - to sie jakos tlumaczy? IP: *.* 02.09.02, 10:40
      Kasiu, ja tez miałam koszmary przed porodem, potem już trochę mniej, ale teraz też czasem miewam, mimo, ze raczej nie miałam wielkiej depresji poporodiwej, a mała ma juz prawie 7 m-cy. Często śniło mi się , ze kłocimy się z męzem, ze on mnie zawodzi, podczas gdy wszystko było w najlepszym porzadku, a mój kochany mąż bardzo mi pomagał. Potem i jeszcze czasem teraz śni mi się, ze moje dziecko jest śmiertelnie chore, na moich oczach ucina sobie paluszka albo tym podobne bzdury. Nie bój się, to tylko efekt tego, ze jesteś myślącą mamą i masz poczucie odpowiedzialności. To jet bardzo kobiece, ale to tylko dobrze świadczy o Tobie. mozesz jeszcze przez jakiś czas być w szoku, czy sobie poradzisz, jak to będzie już z dzieciaczkiem do konca życia i jeszcze nieraz będziesz się o niego bała, tym bardziej, ze jak piszesz jest troszkę chore. Powiem Ci jeszcze , ze ja po takim snie o kłótni z męzem wstawałam wściekła na niego, a on Bogu ducha winny, hehe. A w jednej mądrej książce przeczytałam ze kobietom przed porodem śni sie np., ze zapominają wyjąć sowje dziecko z piekarnika, alebo ze dziecko zamienia się w zabę - i to jest nic nienormalnego, po prostu obawa o los potomka.Kolorowych snów.
    • Gość edziecko: Beata32 Re: Sny -koszmary - to sie jakos tlumaczy? IP: *.* 02.09.02, 11:06
      Na drugi dzień po porodzie miałam taki sen - prawdziwy koszmar. Teraz nie potrafię sobie przypomnieć dokładnie treści, ale był krwawy, były trupy i było coś co strasznie mnie przestraszyło. Śniła mi się mała żółciutka kaczuszka, którą rzuciłam jakimś innym ptakom na pożarcie i widziałam jak ją rozszarpują. Tym bardziej wyprowadził mnie ten sen z równowagi, bo dla mojego synka kupiłam na wyprawkęze szpitala śliczny kostiumik dla noworodka - pajacyk, czapeczka, rękawiczki i buciki - wszystko żółciótkie i wszystko w .... kaczuszki. - nawet mój skończenie racjonalny mąż jak mu powiedziałam o tym - powiedział, żebym go nie denerwowała takimi rzeczami.Dziś akurtat minie 1,5-roku od jego urodzin i żadne straszne rzeczy się nie przydarzyły. Myślę, że sen ten był wynikiem po pierwsze uwolnienia się stresu po porodzie, a następnie - mojego strachu przed tym, jak sobie poradzę jako matka i jak będę w stanie ochromić moje dziecko przed tym wszystki co je może w życiu spotkać.pozdrawiam i życzę jak najmiej koszmarówBeata
Pełna wersja