Gość edziecko: magnolia
IP: *.*
02.09.02, 10:10
Witajcie wszystkie e-mamy. Ostatnio nieczęsto tu zaglądam, bo brakuje mi czasu, ale mam pewien problem który mnie bardo gryzie. Rozmowa z mężem nie bardzo rozwiewa moje wątpliwości. W marcu skończyłam studia inżynierskie z 5-cio miesięczną córeczką. Od października mam możliwość podjęcia uzupełniających studiów magisterskich w systemie dziennym. Córeczką tymczasowo opiekowałaby sie moja siostra na zmianę ze szwagrem, ewentualnie pozostaje oddanie jej do żłobka na czas zajęć na uczelni. I tu pojawiaja się moje wątpliwości. czy dobrze robię. Mam 24 lata, nigdy nie pracowałam. Czy gdy skończe studia pracodawca nie powie mi, pani chyba żartuje, ma pani 26 lat i nigdy pani nie pracowała zawodowo? W dodatku bierzemy kredyt mieszkaniowy, pracuje tylko mąż, jeszcze teraz sobie jakos radzimy, jest ciężko ale wiążemy koniec z końcem. Jednak co będzie potem. Może lepiej go odciążyć i odłożyć studia na później. Wiem jednak, ze po I roku moge mieć szanse na stypendium naukowe, nigdy nie miałam problemów z nauką, zawsze miałam wysoką średnią,nawet w ciąży i jak mała sie urodziła.wszystkie te moje myśli są strasznie chaotyczne.przepraszam, że nie umiem lepiej opisać tego co czuję, ale mam mętlik w głowie.może ktos też miał takie dylematy, jak sobie z tym poradziłyście.co zrobić -wybrać studia, czy znaleźć prace?dziekuję z góry za wszelkie sugestie.pozdrawiam WasAga