areobik czy pomoc w sprzątaniu?

IP: *.* 04.09.02, 08:39
no właśnie:co wybrać?Wyboru muszę dokonać z przyczyn ekonomicznych. Sprzątanko baaardzo by się przydało. Dotychczas studentka pomagała mi co tydzień, teraz muszę to zredukować na co 2 tyg. albo na...nic, jeśli wybiorę areobik-2-3 razy w tyg(przydałoby się, przy 164 ważę 59 i żle mi z tą wagą).decyzja drobna, ale trudna dla mnie. Pomóżcie.Hania
    • Gość edziecko: ikasia Re: areobik czy pomoc w sprzątaniu? IP: *.* 04.09.02, 08:54
      Trolka, nic nie wpływa lepiej na figurę niż energiczne sprzątanie :lol: Bierz się więc do roboty a zbędne kilogramy same gdzieś zginą ;) A poza tym jaka osczędność :lol:ikasia :hello:
      • Gość edziecko: olaz Re: areobik czy pomoc w sprzątaniu? IP: *.* 04.09.02, 08:56
        Świeta racja ;)Ola
    • Gość edziecko: Dagum Re: areobik czy pomoc w sprzątaniu? IP: *.* 04.09.02, 09:13
      Nie do końca zgadzam się z moimi przedmówczyniami. Mnie też mówią jak zacznie dziecko schodzić schudniesz jak na razie to nic. Przymierzam się właśnie do zajęć aerobiku bo mimo wszystko ruch dużo daje, a samo sprzątanie na pewno mniej.Rozumiem obawy finansowe, bo ja mam trójkę dzieci i też muszę liczyć każdy grosz ale dla mnie to przy okazji odskocznia od maleństwa(13 miesięcznego )i poznanie nowych ludzi a nie tylko siedzenie w domu.Pozdrawiam Daga
      • Gość edziecko: ikasia Re: areobik czy pomoc w sprzątaniu? IP: *.* 04.09.02, 09:19
        Dasiu, ale ja to napisałam tak trochę z przymrużeniem oka.
        • Gość edziecko: olaz Re: areobik czy pomoc w sprzątaniu? IP: *.* 04.09.02, 11:28
          Ja też ! A tak na serio to jeśli tylko można to warto gdzieś wyjść bez malucha (np. na aerobik). A jak przyjemnie się potem do niego wraca ... :)A sprzątanie ? Nie przesadzajmy, jeśli tylko na bieżąco utrzymuje się chociaż względny porządek to można sobie z tym poradzić bez dodatkowych wydatków. Pozdrawiam Ola
    • Gość edziecko: trolka Re: areobik czy pomoc w sprzątaniu? IP: *.* 04.09.02, 19:36
      No właśnie ja się nie wyrabiam ze sprzątaniem. jak nie stosy zabawek9pokrywających się kurzem) to papieru, wylane soki i wdeptane herbatniki...codziennie sprzątam rynek9pokój duży, kuchnię i korytarz), a gdzie łazienka, w sypialni gromadzi się kurz, a u dzieci(małych, może dlatego), trudno dojść do łóżka. Prawda, że żadne z nas nie jest porządne. Sprzątanie mieszkania zajmuje mi ok.5 godzin, z dziećmi(ktore zawsze są wokół) 7-8.Kiedy to robić?Po pracy -nie, trochę dorabiam korkami, mam jeszcze inne zajęcia, a popołudniami i w soboty chcę być z dzieciakami rozlużniona i w humorze a nie słuchaćc 1 uchem dziecka 2 odkurzacza. Pewnie, że staram je się wciągać do sprzątania, ale coś średnio to wychodzi. A co do schudnięcia-podczas sprzątania pojadam czekoladki.Po przeczytaniu postów(choc wiem, że wszystkie były z przymrużeniem oka)wydaje mi się, że jestem nieudacznikiem...pozdrawiam i może podrzućcie jakieś patenty na sprzątanko...Hania
      • Gość edziecko: Olka Re: areobik czy pomoc w sprzątaniu? IP: *.* 05.09.02, 07:51
        hania napisała/ł:> Sprzątanie mieszkania zajmuje mi ok.5 godzin, z dziećmi (ktore zawsze są wokół) 7-8.O matko, to co u Ciebie wchodzi w sprzątanie? Posprzątanie mojego mieszkania (57m, 3 pokoje) zajmuje max. 2 godziny. Przez posprzątanie zwyczajne rozumiem: pozbieranie bałaganu, odkurzenie i wytarcie podłóg, tam gdzie to możliwe, wytarcie kurzu z regałów, wymycie luster/telewizora, łazienka: wanna, umywalka, podłoga, ubikacja: wc i podłoga, kuchnia: wytarcie szafek, lodówki podłoga, zlew, ew. przetarcie kafelków.Na co dzień oczywiście nie sprzątam wszystkiego na raz.Okna myjemy 2x w roku,sprzątanie w szafach też jakoś tak (częściej nie trzeba)no i jeszcze świni trzeba posprzątać (co drugi dzień - ok 15 minut z dezynfekcją kuwety)No i skasuj im herbatniki, skoro nie potrafią nie pogubić ich na dywanach (to z przymrużeniem oka, oczywiście)pozdrawiam serdecznieRijke
      • Gość edziecko: olaz Re: areobik czy pomoc w sprzątaniu? IP: *.* 05.09.02, 09:26
        Rada jest prosta: od razu odkładać wszystko na miejsce. To naprawdę ułatwia życie choć wiem że trudno zmienić zwyczaje. Ja to "sprzątanie" po sobie wyniosłam z domu ale męża dosyć trudno było nauczyć, że jak się rozbiera to rzeczy składa się do szafy lub kosza z praniem, że jak się skończyło czytać książkę to się ja odkłada na półkę. Teraz jest już (mąż) prawie wychowany a dzieci chętnie naśladują rodziców bez jakichś specjalnych wykładów na ten temat. Nawet 1,5 roczny synek jak wraca do domu to zdejmuje buciki i układa na półce, jest dumny, że potrafi to zrobić sam. W ten sposób problem generalnego sprzątania praktycznie nie istnieje bo zawsze jest porządek a odkurzenie całego mieszkania i wytarcie półek to 15 min i to co drugi dzień. Rzeczy typu wanna czy lodówka myje się na bieżąco więc to też nie problem. Może powinnaś poprosić o pomoc męża ? Tylko nie zapomnij go potem pochwalić jak pięknie umył wannę (w tym wzgledzie wiekszość mężczyzn jest jak dzieci i to samo na nich działa).Nie chciałabym abyś odniosła wrażenie, że u nas panuje w tym temacie jakaś tresura ;) czy przesadna dbałość o porządki ale faktem jest, że ja w czystym mieszkaniu po prostu lepiej się czuję i jakoś tak udaje nam się zapewnić to sobie na codzień. Napewno też znajdziesz swój sposób wystarczy trochę poeksperymentować z różnymi metodami.Pozdrawiam Ola
      • Gość edziecko: ikasia Re: areobik czy pomoc w sprzątaniu? IP: *.* 05.09.02, 09:56
        Jakim nieudacznikiem ??? Tylko bez takich mi tu !!! :) Nie myśl, że u mnie sprzątanie wygląda inaczej. Pomimo, że drobne rzeczy robię na bieżąco, to jednak w sobotę, kiedy Kamila jest u dziadków, wpadam w cztero lub pięciogodzinny trans sprzątania. Łącznie z wycieraniem kurzu z kwiatków. A niemożliwym jest posprzątanie stu metrowego mieszkania w ciągu dwóch godzin. Trolka, nie łam się. Idź na aerobik, lepiej będziesz się czuła, ładniej wyglądała, może wtedy i ochota na porządki przyjdzie. Myślę, że choć trochę Cię pocieszyłam :)Pozdrawiam :hello: ikasia
      • Gość edziecko: KvM Re: areobik czy pomoc w sprzątaniu? IP: *.* 05.09.02, 10:30
        Haniu,Ikasia ma rację - idź na aeroplan tzn. aerobik.Kiedy się tam wyluzujesz, inaczej spojrzysz na bałagan.Może wprowadzić pewne zasady w domu?Jak jest u nas?1. Żadnego kruszenia jedzeniem po mieszkaniu i rozlewania soków ( o to rozlewanie toczyliśmy batalie, ale się udało). jedyne odstępstwo od kruszenia - goście z dziećmi. Nad tym nie da się zapanować ;-)2. Dostęp do ograniczonej liczby zabawek. Jeśli chcesz bawić się inną zabawką (w inną zabawę), odłóż pierwszą na półkę - tę zasadę powoli wprowadzam w życie.Jeśli dzieci nie chcą sprzątać zabawek, najlepiej uprzedzić, że się je schowa (wyrzuci). Gdy nadal nie sprzątają - pozbierać i schować (wyrzucić przy dzieciach).3. Pozbyć się drobiazgów, które utrudniają sprzątanie (chyba, że uwielbiasz bibeloty).4. Zachęcić męża do udziału w porządkach.Trochę wyszło zasadniczo, ale się spieszę - lada chwila obudzi się Marcelinka.Powiem Ci w tajemnicy ;-) że u nas bałagan jest powalający - ponieważ mój mężuś przeniósł warsztat pracy z piwnicy do mieszkania (zalało piwnicę). Akurat naprawia 4 kompy na raz, więc jest czad.Dorka
    • Gość edziecko: Cytrynka Re: areobik czy pomoc w sprzątaniu? IP: *.* 05.09.02, 16:46
      Ja wybrałabym aerobik. Najważniejsze jest dobre samopoczucie. Cwiczenia fizyczne poprawiają nastroj i dodają energii. Może nie będziesz potrzebowała już pomocy przy sprzątaniu??Cytrynka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja