Zosia znowu została okradziona

IP: *.* 12.09.02, 08:21
Do dzisiaj rana myślałam, że niegdy już nie będę pisała postu na ten temat. Niestety o godzinie 7:30 moje złudzenia zostały rozwiane. Dziś rano wychodząc do żłobka zobaczyłam, a właściwie nie zobaczyłam naszego wózka. Po prostu zniknął. Ktoś odciął grubą metalową linkę, którą przyczepiony był do kaloryfera.Wraz z wózkiem i budka przeciwdeszczową ukradziono Zosi wiaderko, łopatkę i małą piłeczkę. szłam z Zosią i płakałam. To już drugi raz. Poprzednio zniknął wózek postawiony na piętrze. Tym razem jednak był przyczepiony naprawdę grubą linką. Ktoś z premedytacją dokonał tej kradzieży. Musiał się przygotować, mieć nożyce do cięcia grubego drutu. Wózek za pewne trafi na Stadion 10-lecia lub w inne miejsce gdzie sprzedaje się kradzione towary.STrata materialna nie jest może tak wielka. Wózek był używany, kupiony w komisie w Toruniu za 100 zł. Budka była za to prawie nowa.Każdy kto będzie kupował takie sprzęt na pewno zauważy, że nie pochodzi od właściciela. W domu został bowiem pałąk zabezpieczający,folia przeciwdeszczowa przyczepiania na zamek błyskawiczny do budki i torba. Jest mi bardzo smutno. Jeszcze wczoraj paliłam 0 21 świeczkę w oknie na znak solidarności z ofiarami WTC i wszystkimi ludzmi walczącymi ze złem tego świata. Nie myślałam, że ułamek tego zła dotknie w tym czasie moją rodzinę.smutna Joannaps. prosze nie kuście się nigdy na okazyjny, prawie za bezcen zakup na bazarach, rynkach itp. Jeśli my nie będziemy kupowali towarów od złodziei czy paserów kradzież przestanie się opłacać.J
    • Gość edziecko: Patyk Re: Zosia znowu została okradziona IP: *.* 12.09.02, 08:24
      :cry:Jestesmy z Wami.Boooozi!Patyki
    • Gość edziecko: Beata32 Re: Zosia znowu została okradziona IP: *.* 12.09.02, 09:21
      To s....n to znaczy skończony bezwzględny drań. Przecież musiał sobie coś takiego dokładnie zaplanować. Strasznie Ci współczuję. Wiem, że nie chodzi tylko o sam ten wózek - ale o żal do ludzi jak mogą być tacy podli - przecież okradli osóbkę najbardziej bezbronną - malutką dziewczynkę.Inna sprawa, to rzeczywiście wszelkiego rodzaju bazarki z rzeczami niewiadomego pochodzenia mają duże wzięcie (np Wolumen - można kupić radia i telefony komórkowe - a jak po kradzieży ktoś szybko się tam zjawi - prawie napewno trafi na własne). Wręcz osoby które nie chcą korzystać z takich "okazji" traktowane są jak "frajerzy", bo przecież po co płacić 2 razy tyle. Kilka razy naraziliśmy się z mężem swoim zdaniem na temat kupowania towarów z tzw. "okazji" - niestety istnieje w naszym społeczeństwie duże przyzwolenia na takie praktyki.Dołączam się do prośby Joanny - nie kupujcie od złodziei, mówcie otwarcie o tym, że coś takiego potępiacie - tylko wtedy nie będą kradli jeśli nie będzie zbytu na kradzione towary.trzymajcie sięBeata
    • Gość edziecko: Gosia1 Re: Zosia znowu została okradziona IP: *.* 12.09.02, 10:06
      Joasiu, jak ja Cię rozumiem...niestety...Dwa tygodnie temu my też zostaliśmy okradzeni. Z pożyczonych pieniędzy. Dług trzeba zwracać. Bardzo mnie to dotknęło, bardziej niż myślałam. Najpierw wspierałam męża, który był bliski załamania, miałam wrażenie, że jestem silna. A potem, jak już jakoś mąż się pozbierał - mnie ścięło. I to bardzo dokładnie. Straciłam ochotę do życia, wszystko mi zobojętniało, czułam się tak, jakby mi ktoś wydarł duszę. Nie umiem tego wyrazić, to było jakby ktoś wszedł z buciorami poza okręg wszystkiego co nasze, jakby ktoś zniszczył poczucie bezpieczeństwa, naruszył naszą harmonię, zburzył nasz świat. Ciężko jest mi nadal, bo ja nie potrafię sobie wyobrazić jak można zrobić coś takiego. Rozumiem Cię jeszcze bardziej, bowiem jak Anulka była mała też mi ukradziono wózek. Joasiu, nie wiem co Ci poradzić. Chyba to samo, co mnie radzi wiele osób - trzeba się zdystansować, trzeba sobie przetłumaczyć, że są na świecie gorsze rzeczy. I wmówić sobie, że ludzie któzy to robią są biedni...Dlaczego biedni? Bo oni nigdy nie poczują żadnej bliskości z kimś innym, nie poczują tego prawdziwego uczucia oddania, miłości, czułości, przyjaźni, ZAUFANIA. Tak, litość - to wszystko co mogę czuć do tego złodzieja. Resztę załatwi natura, bowiem nic w przyrodzie nie ginie - dług musi być oddany. Trzymaj się kochanie!Pozdrawiam Gosia
    • Gość edziecko: Selina Re: Zosia znowu została okradziona IP: *.* 12.09.02, 10:15
      Joaś bardzo mi przykro! :(Niestety dotyka nas to wszystkich stale...i najgorsze, że coraz częściej. Ludzi tego pokroju pokusi właściwie wszystko co można sprzedać. Kiedyś kupiłam nowiutką wycieraczkę i poleżała przed drzwiami 1 dzień. Innym razem włamali nam się do naszego biednego starego maluszka, w którym od razu widać było, że nie ma nic wartościowego. Ale oni znaleźli, gaśnicę i do tego rozwalili nam zamek, który musieliśmy naprawiać, no i oczywiście płacić! Tacy ludzie niczego nie szanują. Nawet sąsiadom nie można ufać, powiesiliśmy pranie na strychu do którego klucze maja tylko mieszkańcy i zginęły bluzki mojego męża! Oczywiście nie ma winnego...Moja Madzia miała plecak z Kubusiem Puchatkiem, bardzo go lubiłyśmy, wyszła na podwórko, położyła plecaczek na ogródku, a kiedy wróciła z domu już go nie było. Dodam, że jest to dzielnica z ogródkami gdzie nie kręci się, aż tyle osób. Dziewczynki, koleżanki Madzi widziały sprawcę tej kradzieży, był to pasierb znajomej dziewczyny, której gdy urodziło się dziecko podarowałam wszystko co miałam po Madzi. Rozmawiałam z nią, ale cóż, on się wyparł, a ona nie zabiegała o wyjaśnienie tej sprawy. Dziś udaje, że mnie nie widzi, gdy się mijamy. Przykro mi joannaz, wiem, że zawsze najbardziej boli, gdy ktoś skrzywdzi nasze dziecko...Przeklinam tego dziada, który Wam to zrobił, pokręci go w najbliższym czasie!czarownica selina
    • Gość edziecko: 28 Re: Zosia znowu została okradziona IP: *.* 12.09.02, 10:34
      A ja o kupowaniu u złodziei. Ukradziono nam z samochodu sam panel od radia. Całego radia pewnie nie zdążyli. Radio było kupione we Włoszech, dobrej firmy, w Polsce trudno o takie w przystepnej cenie. Postanowiliśmy, że pójdziemy do przedstawiciela tej firmy w Polsce i poprosimy o sprowadzenie samego panelu, bez wzgledu na koszty. Wyobrażcie sobie, że w ogóle nie chcieli z nami gadać.Pomimo, że mogliśmy udokumentować bardzo dokładnie pochodzenie radia. I co Wy na to ?
    • Gość edziecko: Asunta Re: Zosia znowu zosta?a okradziona IP: *.* 12.09.02, 10:40
      Dlaczego w Polsce tak prawdziwe jest stwierdzenie ze okazja czyni zlodzieja? Co sie z nami dzieje, co sie dzieje z tym krajem, w ktorym czlowieka, ktory nie kupuje od pasera uwaza sie za frajera? Jak mozna byc do tego stopnia bezwzglednym, aby okrasc dziecko? Przeciez nie mozna tlumaczyc tego za kazdym razem bieda albo pozostalosciami po minionym systemie. To my stajemy sie chyba coraz gorsi. Nie rozumiem.Moze ktos z Was potrafi to wyjasnic.Joasiu i Zosiu trzymajcie sie.A
    • Gość edziecko: Kryszka Re: Zosia znowu została okradziona IP: *.* 12.09.02, 11:17
      Rozumiem Twój żal i rozgoryczenie. Bardzo mi przykro, że Twoja Zosia została pokrzywdzona.Też doświadczyłam kradzieży.znam to uczucie zagrożenia. Potępiam i sprzeciwiam się za każdym razem zakupom na wszelkiego rodzaju giełdach. Taką postawa wzbudzam wsród niektórych znajomych uśmieszki: przecież liczy się cwaniactwo, po co płacić więcej jak można kupić u złodzieja taniej. Brrr, koszmarne. Trzymajcie się ciepłoPozdrawiam
      • Gość edziecko: AgnieszkaLO Re: Zosia znowu została okradziona IP: *.* 12.09.02, 14:21
        Okropne uczucie. Twoja Zosia siedziała sobie w wózeczku, który potem swoimi strasznymi łapsakami zbrukał jakiś g....jek. Znam to uczucie, okradziono mi kiedyś mieszkanie. Pozdrawiam ciepło.Agnieszka
        • Gość edziecko: XXL Re: Zosia, Martynka , kto następny.... IP: *.* 12.09.02, 18:34
          Dzisiaj o mało co ja nie byłam następna...Wsiadałyśmy ze znajomą na przystanku do autobusu miejskiego. Miałam na oku moich dwóch chłopaków, w rękach ich kurtki i torbę- solidną i dość ciężką. Na schodach autobusu zobaczyłam jakąś łapę, która usiłowała rozpiąć zamki mojej torby. I ja osoba nieśmiała chorobliwie ryknęłam na cały autobus" ludzie uważajcie złodziej!", a potem posłałam "wiąchę" w kierunku faceta, który dobierał się do mojej torby. Oczywiście wypierał się wszystkiego i jakby nigdy nic rozmawiał z kolegą. Wszyscy pasażerowie złapali za torby i portfele, no i oczywiście ta znajoma, która wsiadała ze mną stwierdziła brak portfela.Autobus zatrzymano pod komisariatem, gościa sprawdzono- niczego oprócz gazety przy sobie już nie miał- jego kolega wysiadł przystanek wcześniej- ale okazało się, że policja zna obydwóch. Przyjechali z innego miasta na występy gościnne...faceta przymknęli a ja z dzieciakami spędziłam półtorej godziny w komisariacie. Po spisaniu dwóch protokołów i nakarmieniu złotych rybek poszliśmy do domu.Znajoma miała w portfelu jakieś 170 zł. Dla niej to tydzień zakupów, a może nawet więcej , bo zarabia ok.600 zł miesięcznie.....Ja miałam przy sobie pieniądze zebrane w mojej grupie- pracuję w przedszkolu- na ubezpieczenie, na podręczniki do zerówki, boję się myśleć co by było gdyby mi jednak tę torbę otworzył...Było tam znacznie więcej niż moja pensja. W przedszkolu pieniędzy też nie mogę zostawić, bo mieliśmy już kilka włamań. Złodzieje zabrali kasety z bajkami, płyty CD z muzyką dla dzieci, nawet mazaki i lepsze długopisy. Zniszczyli też wiele rzeczy...Przy ostatnim włamaniu pobili woźnego...właściwie to o mało nie zabili...Ręce czasem opadają...Pa Mija- dziś szczęśliwa, bo mimo wszystko jeden złodziej siedzi w areszcie... pewnie nie za długo, ale zawsze...może to dobry początek...P.S. Kiedyś na klatce stawiałam wózek bliźniaczy. Trudno go było bezszelestnie wynieść, bo wózek szeroki a klatka kiszkowata. Pewnej nocy poprostu go podpalono...
          • Gość edziecko: eBeata Re: Zosia, Martynka , kto następny.... IP: *.* 13.09.02, 12:53
            Mija - siedzi ??!!??Przecież do 250 zł to niska szkodliwość społeczna.
            • Gość edziecko: XXL Re: Zosia, Martynka , kto następny.... IP: *.* 13.09.02, 15:24
              Mam nadzieję, że przynajmniej 24 godz. Wydawało mi się, że jest znany policji to może mu się nazbiera... Mija
            • Gość edziecko: kocurek Re: Zosia, Martynka , kto następny.... IP: *.* 13.09.02, 18:02
              Powyżej 250 zł też jest nie inaczej, niestety...Mnie ukradziono rower, który miałam 2 tyg.Rower charakterystyczny, tzw. składak, z nietypowym amortyzatorem, alu (trudny do wymalowania), osprzęt wszędzie inny, po prostu nie da się pomylić z żadnym innym :)Dwa miesiące po kradzieży byłam z siostrą nad wodą (poza miastem), ona z córą przyjechały autobusem a ja na siostry rowerku. Leżymy, opowiadam jej mój sen - a śniło mi się, że odzyskałam rower. Chichramy, szkoda, że nierealne - mówię. Aż tu...widzę MÓJ rower!!! Mówię Wam, zamurowało mnie na amen! przecieram oczy, a on jest! Poszłam sprawdzić z bliska, nie myliłam się. Nawet rozerwanego przeze mnie siodełka nowemu właścicielowi nie chciało się zmienić :(siostra pobiegła zadzwonić, a ja zostałam z siostrzenicą pilnować, żeby nie odjechał...Nowy właściciel tylko wykąpał się i wskoczył na rower (był z kolegą). Boże, co robić! On wysoki, silny, a ja....i jeszcze z dzieckiem...przejeżdżał koło mnie, podchodzę i słodziutko mówię : "cześć". Zahamował, a jakże (może mu się spodobałam, kto to wie???), a ja ciach za rower i drę się na całe płuca "jak ci się jeździ na moim rowerze"! Chciał odjechać, ale z emocji dostałam takiej siły, że rower ani drgnął ;) . 10 min. potem już była policja (na komisariacie zabawny policjant powiedział, że przyjechali tak szybko(!), bo chcieli "laski" w strojach pooglądać).Zapakowali nas do suki i ...złodziej się wywinął :( choć zmieniał zeznania (najpierw kupił rower od kumpla, potem mówił, że nie znał sprzedawcy), kłamał, wołał "ch..ja mi zrobicie" :gun: itp piękne wyrażeniaChoć tyle pozytywnego, że odzyskałam moją własność :) , szkoda, że złodziej dalej może czuć się bezkarny :(A tak w ogóle to to, że go spotkałam, to cud :bounce: , bo on mieszkał w miejscu A, ja w miejscu B, a opisywana sytuacja zdarzyła się w miejscu C :ouch:Tylko czemu ten człowiek nie poniósł konsekwencji swego postępowania???
    • Gość edziecko: Dagum Re: Zosia znowu została okradziona IP: *.* 12.09.02, 19:35
      Asiu Kochana i Zosiu!!!Jestem całym serduszkiem z Wami i będę tępić takich ludzi którzy niszczą albo co najgorsze "zabierają" naszym pociechom ich własność.Mnie o mały włos sąsiedzi "nie oddali" wózka małego bo przeszkadzał im w wyprowadzaniu rowerów a stawiają je w wózkowni.Pozdrawiam raz jeszcze Daga
    • Gość edziecko: Ika Re: Zosia znowu została okradziona IP: *.* 12.09.02, 23:00
      joannaz napisała/ł:> ps. prosze nie kuście się nigdy na okazyjny, prawie za bezcen zakup na bazarach, rynkach itp. Jeśli my nie będziemy kupowali towarów od złodziei czy paserów kradzież przestanie się opłacać.> JJoasiu....obawiam się, że kupując z komisie też nie masz pewności, że towar nie pochodzi z kradzieży... Co za problem oddać w komis ukradziony wózek? Niekompletny, bo dziecko zniszczyło... mama zgubiła... no to taniej. I już.Współczuję wam, i NAPRAWDĘ rozumiem, jak się czułaś idąc i płacząc. Mnie też ostatnio okradziono, z pieniędzy. Wszystkich. I jeszcze mam odsetki do płacenia. I też chciało mi się wyć, bo nie wiedziałam, za co mój synek przeżyje cały miesiąc.Ludzie bywają podli, tak podli, że słów brak :(
    • Gość edziecko: dorsi Re: Zosia znowu została okradziona IP: *.* 13.09.02, 06:40
      Właśnie moja Bianka wyjechała z tatą do żłobka, a ja sobie pomyślałam,że wejde na forum, przeczytam coś wesołego i mi się humor poprawi .....i co czytam ? Smutno mi się zrobiło jak cho...ra :-( :-( Ukradli wózek, okradają w autobusach, a jak nie to podpalają !!!!!! Koszmar.Rok temu moja mame okradł człowiek, któremu wynajmowała mieszkanie. I co ? No właśnie i nic.....bo mimo tego,że znamy jego nazwisko i adres (prawdziwy zresztą), to się okazało że suma nie jest zbyt duża, że można zgłosić, ale nie widzieliśmy jak wynosił (telewizor !!), a na końcu mama się już poddała i sprawa sie zakończyła :-(Joannoz, czytam Twoje posty przede wszystkim te "żłobkowe" i bardzo lubie to robić. Czerpie z nich optymizm na kolejne żłobkowe dni. Tym bardziej jest mi przykro,że tak sie stało.Pozdrawiam Ciebie serdeczniea Bianka przesyła Zosi buziaki :-) :-)Dorsi mama Bianki
    • Gość edziecko: as Re: Zosia znowu została okradziona IP: *.* 13.09.02, 12:48
      Serdecznie współczuję. To tak strasznie boli, taka bezsilność i bezradność... Świat niestety wygląda paskudnie. Mnie okradano (prawie regularnie bo kilka razy) jak wsiadałam z wózkiem do autobusów (dwóch łobuzów pomagało mi wejść a reszta zajmowała się moim portfelem) i w tramwaju... Kiedyś złodzieje byli honorowi, a może mi się tylko tak zdaje. Ale miałam jakieś wewnętrzne przekonanie, że jak jestem z dzieckiem, albo w ciąży to żaden łobuz się nie poważy... niestety wszystko się degraduje i ten "fach" też.AS
      • Gość edziecko: MKatarynka Re: Zosia znowu została okradziona IP: *.* 13.09.02, 21:58
        Ja też sądziłam, że matka z dzieckiem stanowi jakąś świętość nie do ruszenia. A jednak... Napadł mnie (!!!) i okradł chłopak może dwudziestoletni. Całe szczęście że nic mi się nie stało ale przede wszystkim, że nic się nie stało Patykowi. Wyszłam z tego tylko z lekkim skrzywieniem psychicznym - każdy facet idący za mna to potencjalny napastnik :cry:MKatarynka
        • Gość edziecko: emama Re: Zosia znowu została okradziona IP: *.* 14.09.02, 09:42
          Bardz przykro się robi czytając takie posty. Do czego to doszło? Wchodząc do sklepu często zostawiam wózek na zewnątrz, bez zabezpieczenia. Po przeczytaniu włos mi się zjeżył. Jakbym dorwała jednego z drugim (a jestem impulsywna) to bym chyba udusiła, a na pewno wyszedł by z tego z dużym uszczerbkiem na zdrowiu. Jak można okradać Matki, a tym bardziej na nie napadać. Świat staje do góry nogami.Pozdrawiam. Asik.
Pełna wersja