Gość edziecko: Reszka
IP: *.*
20.09.02, 20:08
Właśnie wróciłam ze szpitala jako że dzidziuś robi co może żeby wcześniej wyjść na świat.Jak sobie pomyślę że we wtorek czeka nas operacja wodniaka jądra u mojego synka Michałka plus te całe nerwy to mi się odechciewa...Trzymajcie za nas kciuki, emamy, żeby Michałka operacja poszła ok. i żeby dzidziuś nie przejął się zbytnio zdenerwowaniem mamusi (bo będę zdenerwowana, już jestem)i nie zechciał się pchać juz zaraz, i co sobie łyknąć, bo wolę się spacyfikować w sposób racjonalny niż w nocy na porodówkę..