Gość edziecko: KamillaWoszczyk
IP: *.*
26.09.02, 15:42
Odpowiadam Matyldzie i nie tylko.Książka pt. "Seks po chrześcijańsku, czyli jak w pełni wykorzystywać BOży dar płciowości?" Marioli i Piotra Wołochowicz, uratowała nasze małżeństwo. Od niej wszystko się zaczęło.Podobnie jak Wy nie miałam ochoty na seks. Z tego powodu (ja o tym nie wiedziałam) między mną a mężem rósł coraz większy mur. Był już tak wielki, że zaczęłam zastanawiać się czy w ogóle to on mi jest potrzebny. NIe rozmawialiśmy ze sobą tak naprawdę, o nas.I pojawiła sie ta książka. Wbrew pozorom nie jest to moralizowanie itp., wprost przeciwnie, jest tak śmiała a zarazem mądra, że głowa boli. Autorzy są doradcami małżeńskimi więc się znają na tych problemach i żadne pytania nie są dla nich obce. Oto tytuły niektórych rozdziałów: Dlaczego wiele par nie doświadcza w pełni radości ze współżycia?, Co różni męża i żonę?, Cudowny zegar naszej płodności, Parę praktycznych rad dla mężów i żon, Małżonkowie pytają...Ważne jest by tą książkę czytać razem. Albo najpierw jedna ze stron czyta i zakreślaczem zaznacza to co dla niej jest ważne a później druga innym kolorem podkreśla to co ją boli. Uwierzcie mi, że efekty są piorunujące i zaskakujące. TYlu informacji o współżyciu nie znalazłam w żadnej książce, nie wiedziałam, że takie różne tam rzeczy(

))) są w ogóle dozwolone! JAk ją przeczytałam to odszedł wstyd i inne opory, a poza tym ciekawość i chęć zastosowania wskazówek autorów pchała nas naprzód. Zaczęliśmy rozmawiać i tak poszło, mur runął w gruzach!!!!!! Jest to nasz najszczęśliwszy okres w małżeństwie (staż 6 lat, 2 synów).Jak interesują Was metody naturalne, to napiszcie, znam kogoś kto ma to w jednym paluszku, efekty i pewność 100%.Ja ze względów zdrowotnych nie muszę się pilnować i nie moge zachodzić w ciąże bo byłoby źle ze mną a zdecydowałam się na naturalne metody. Niech to da Wam trochę do myślenia. Pozdrawiam. kama