Gość edziecko: Edzia
IP: *.*
02.10.02, 13:02
Drogie eMamy i eTatusiowie. Rzadko pisuję na forum, częściej czytam to, co inni napisali. Pozwolicie jednak, że odgrzeję pewien temat.Kupiłam Michaśkowi książeczkę. Z wierszykami. Dla dzieci. Książeczka, jak inne książeczki wydawane obecnie cudna, kolorowa, aż w oczach gra. Zaczynamy przeglądać, synuś wskazuje paluszkiem na jeden z wierszyków. O Murzynkach, dobrze, dlaczego nie?"Dziesięcioro MurzyniątekFiglowało ranną porą.Jedno z nich ze śmiechu pękłoI zostało dziewięcioro......A z ośmiorga MurzyniątekWnet siedmioro było, bo sięJedno całkiem przewierciło Dłubiąc sobie palcem w nosie......Czworo kąpiel brało w wannie,Baraszkując, że aż miło,Pozostało tylko troje, Bo się jedno wymydliło......Dwoje z nich zawędrowało W pewien wiejski raz zakątek,Lecz niestety gęś kopnęła Przedostatnie z Murzyniątek......"itd.No właśnie, Michaś jest już w tym wieku, że wszystko rozumie, bardzo emocjonuje się tym, co mu czytam.Może nie zechce się więcej kąpać, albo śmiać, a nie daj Boże "pogmerać" paluszkiem w nosku? Bo wszystko skończy się tragicznie...Śmiać mi się chce z takiej "poezji", ale nie będę, bo pęknę ze śmiechu