Bajbus do mnie jedzie :) - ale mam małe zmartwienie :(

IP: *.* 02.10.02, 15:44
Kochani :love:... nie wiem , może nie powinnam takiego postu tutaj umieszczać, ale jestem tak wzruszona i szczęśliwa !!! :bounce:Przyjedzie do nas bajbus, dzisiaj wieczorkiem , aby mi pomóc w porządkach i pracach domowych- skoro ja teraz nie mogę :(jeju jak bardzo się cieszę ,że ją poznam !!! :). Że zechciała przyjechać !!! :love:Ps. mam tylko małe zmartwienie...dziś pojawił się na jednym szwie ropień, pojechałam do chirurga ale nic nowego mi nie powiedział :zmieniać sobie opatrunki i tyle ... :( Na dodatek tego ropnia dotykał nieumytymi rękami - to chyba nie jest dobra postawa chirurga? A może ja przesadzam?Oby jutro było dobrze i nie musiałabym szukać innego lekarza...ech :(papa- szczęśliwa ale zmartwiona lea :hello:
    • Gość edziecko: juliiaa Re: Bajbus do mnie jedzie :) - ale mam małe zmartwienie :( IP: *.* 02.10.02, 17:29
      czesc leasmilejak juz bajbus przyjedzie do mnie to niech da znac czy wszystko w porzadksmile0laura
    • Gość edziecko: agniesia1 Re: Bajbus do mnie jedzie :) - ale mam małe zmartwienie :( IP: *.* 02.10.02, 17:34
      skarbie !!! :hello:na ranę załóz sobie świeży opatrunek a ranę przemywaj np. zaparzonym rumiankiem.Takiego lekarza też bym proponowała zmienić.....Jak się nie mylę to mieszkasz gdzies koło zielonej góry to daj znać to ci poradzę do kogo się udać bo jestem z tego środowiska...Pozdrawiam Aga
      • Gość edziecko: Gabii Re: Bajbus do mnie jedzie :) - ale mam małe zmartwienie :( IP: *.* 02.10.02, 18:08
        Lea- z ropniami to ja mam niestety doświadczenie. przemywaj go rumiankiem, rywanolem, kwasem borowym- to jest przeciwzapalne i bakteriobójcze. A Bajbus to wspaniała kobieta-jak Ci nie pomoże to na pewno nie zaszkodzi :lol: - nie martw sie wszystko będzie dobrze :)Pozdrawiam - Gabi
    • Gość edziecko: Lila_ Re: Bajbus do mnie jedzie :) - ale mam małe zmartwienie :( IP: *.* 02.10.02, 21:03
      Lea ja jeszcze polecić mogę zwykłe szare mydło.U mnie dużo pomogło na ranę po cc.Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Bajbusa.No i oczywiście jak najwięcej zdrówka życzę :D:hello:
    • Gość edziecko: Berenika Re: Bajbus do mnie jedzie :) - ale mam małe zmartwienie :( IP: *.* 02.10.02, 21:10
      Lea, lekarza rzuć w diabły. Nawet jeśli w niczym miałoby Ci to nie zaszkodzić, to dobry lekarz ma odruch i zawsze myje ręce przed badaniem.Na wszelkie blizny rzeczywiście na ogół bardzo dobrze dziąła zwykłe mydło. Zresztą nie tylko mydło. ja sobie paskudną dziurę w ręce wyleczyłam kilkugodzinnym zmywaniem na studniówce :). I w ogóle, wbrew utartym poglądom, nie należy unikac moczenia rany - woda nie szkodzi, raczej pomaga. byle to nie było stale mokre :).Dajnie, że jesteś znowu, kobito - jakoś smutno bez Ciebie było. Jak nowy biuścik, poza tym, że boli? Jakieś zdjęcie postaraj się szybciutko zamieścić - wszyscy sa ciekawi Twojej nowej figury.Pozdrówka Berek z Żabą :bounce:PS. A Bajbuskowi przy okazji przypomnij, że miała się do mnie odezwać przed przyjazdem do warszawy - czekam z utęsknieniem.
    • Gość edziecko: aga26 Re: Bajbus do mnie jedzie :) - ale mam małe zmartwienie :( IP: *.* 02.10.02, 21:30
      Super że jesteś znowu na forum i że wszystko ok z Twoim nowym biustem!!! Miałam duże problemy z raną po cc- ropiała mi bardzo, sączyło się z niej coś brzydkiego bardzo- lekarz przepisał mi antybiotyk i kazał naświetlać tą ranę codziennie przy zmianie opatrunku 200 watową żarówką. I to naświetlanie pomogło chyba najbardziej. Pamiętam te wieczory- Julka zasypiała, ja padałam, a mój mąż kochany cierpliwy suszył mi tą ranę zasypiając...:)Trzymaj się, wszystko będzie dobrze!Pozdrawiam - Aga
    • Gość edziecko: magusia Re: Bajbus do mnie jedzie :) - ale mam małe zmartwienie :( IP: *.* 02.10.02, 21:49
      Kochana Leo!A ja poradzę Ci -zadzwoń do lekarza który opiekował się Tobą w szpitalu. Ropień w okolicy szwu może spowodować różne komplikacje estetyczne. A poza tym pozdrawiam serdecznie, ściskam i życzę przyjemnych pogaduszek z Bajbusem!!
      • Gość edziecko: 34579 Re: Bajbus do mnie jedzie :) - ale mam małe zmartwienie :( IP: *.* 02.10.02, 22:48
        Ja wyleczyłam ropień tak (po konsultacji z lekarzem):- Na szew (bliznę) kładłam gazik nasączony kwasem borowym, dopóki ropień nie pękł ( to tylko brzmi strasznie, tak naprawdę poczułam ulgę, bo blizna przestała "ciągnąć")-Później kwas borowy zamieniłam na rivanol- zmieniałam jakieś trzy razy dziennie, a między zmianami suszyłam szew ( wątek o żarówce 200 watowej brzmi bardzo rozsądniewink))- Po ośmiu dniach nie było śladu.Pozdrawiam. A lekarza chyba lepiej zmienić.Ania
Inne wątki na temat:
Pełna wersja