Klub Mam Pracujących - otwieram

    • Gość edziecko: asia_t Re: Klub Mam Pracujących - otwieram IP: *.* 08.10.02, 08:32
      Hej hej to i ja się zapiszę!!!pracuję od tygodnia. Do pracy wróciłam po roku, najpierw ciąża zagrożona, potem dłuuuugi macierzyński na bliźniaki. W domciu zostawiam 10miesięczne bliźnięta, Andrzejka i Kamilka. Z nianią, którą na szczeście znam od stycznia, bo mi pomagała w opiece nad bąblami. Pracuję, bo musze. I lubię. I chcę. Ale oczywiście mam wyrzuty sumienia... na szczeście karmię nadal piersią i to dwójkę, więc wychodze z pracy o 15.30. :-) I mam duuużo czasu dla dzieciaczków, jestem dla nich też bardziej cierpliwa. Staram się gotować wieczorem, gdy pójdą już spać, żeby mieć dla nich jak najwięcej czasu. :-) Mąż też pracuje, ale jakoś jeszcze na siebie nie warczymy. Chociaż moje kwalifikacje jako kochanki trochę zmalały... niestety, należę też do Klubu Mam marzących o przespanej nocy, co ja mówię, nocy, ja marzę o przespaniu 4 godzin! Na szczęście mam panią do sprzątania, bo inaczej mój dom wyglądałby jak chlewik... a mam pełzające po całym domciu dzieciaczki.. Pozdrawiam serdecznieasiaT
    • Gość edziecko: goga Re: Klub Mam Pracujących - otwieram IP: *.* 08.10.02, 09:58
      Czes . Tez sie doczepiam. Jestem mama Piotrusia - 2latak.Do pracy poszlam jak maly skonczyl roczek.Jest wspanialym , usmiechnietym urwisem z duza doza wslanego zdania...Jak lacze obbowiazki mamy i pracownika..Mam opiekunke ( na razie) i pomoc mojej Mamy . Sprzatanie dla mnie zawsze bylo mniej wazne niz czas spedzony z synkiem - wiec ta sprawe organizacyjan mam zglowy. Choc maly zawsze chetnie mi pomaga ( juz sie uczy..)Najbardziej lubi myc podloge ( cala wtedy pywa w wodzie).pozdrowienai dla calej Twojej rodzinki ( lacznie z mala fasolka ) MAG
    • Gość edziecko: mwilczynska Re: Klub Mam Pracujących - otwieram IP: *.* 08.10.02, 10:50
      Hej!To ja też dołączę. Do pracy wracam dokładnie za miesiąc, mój Maciuś będzie miał wtedy 4,5 miesiąca. TEż muszę wrócić, bo mąż urzędnik, a tu kredyt na mieszkanie itp. itd.Mały zostanie z opiekunką, która już od czasu do czasu go odwiedza i jest bardzo fajną osobą. Ale ja już martwię się na zapas, bo synek teraz przebywa tylko ze mną i już się do mnie przyzwyczaił. Na dodatek nadal powinien być karmiony piersią. Będę wychodzić z pracy godzinę wcześniej, ale i tak nie wiem, jak sobie poradzę ze ściąganiem mleka, a opiekunka z podawaniem mu go. I boję się też nieprzespanych nocy i tego, że nie podołam wszystkim obowiązkom domowym i małżeńskim, tym bardziej, że już teraz miewam z tym problemy, bo często jestem zmęczona. A w pracy powinnam jakoś sensownie wyglądać...Świadomość, że wiele innych mam ma podobne problemy i jakoś sobie z nimi radzi, podnosi na duchu.Trzymajmy się!Goska
    • Gość edziecko: Brenda Re: Klub Mam Pracujących - otwieram IP: *.* 08.10.02, 14:35
      Zgłaszam swój akces!Wróciłam do pracy w lutym, w pracy byłam do samego porodu. Niestety, nie mogłam wychodzić wcześniej, bo mam szefa który nie lubi Matek Polek i całej tej otoczki. Dziwne, jego dziecko wzięło się chyba z kapusty :crazy:Lubię swoją pracę i mam szczęście, że miałam dokąd wrócić. Synka zostawiam na 12 godzin, serce mi pęka ale Miś jest pod dobrą opieką niani. Praca ma swoje dobre strony, bo wracam do domu stęskniona, nie warczę na synka i nie wpadam tak szybko w złość.Ale szlag mnie trafia, że powrót do domu zajmuje mi ponad godzinę. To jedyny smutny aspekt całego przedsięwzięcia :(
    • Gość edziecko: 28 Re: Klub Mam Pracujących - otwieram IP: *.* 08.10.02, 19:55
      Pracuję od tygodnia. W domu z opiekunką zostaje moja prawie 14 miesięczna córeczka. Najgorsze są wszech obecne zmiany, do których muszę się przystosować. Zmiany w pracy, zmiany w domu i w środku tego zamieszania ja z wyrzutami sumienia i żalem, ze nie widzę swojego dziecka przez 10 godzin. Istnieje również obawa, że zostanę zwolniona - fuzja firm, a tu ja po rocznej przerwie z powrotem. Różnie może być. Pozytywne jest tylko to, że nie martwię się o sprzątanie i gotowanie. Wolę zapłacić i nie wypruwać sobie żył.PozdrowieniaYani
    • Gość edziecko: kasiaz Re: Klub Mam Pracujących - otwieram IP: *.* 09.10.02, 07:42
      Ja oczywiscie takze sie dopisuje. Od tygodnia zostawiam w domu ponad 6-ciomies. Maksia by pedzic do pracy na 6 godzin. Poczatki nie byly latwe (pierwsze 3 dni), teraz zas mam tak duzo pracy, ze nie mam czasu myslec o tym co w domu. I dobrze, wiem przeciez, ze synek jest pod dobra opieka niani wspieranej przez meza i jest szczesliwym dzieckiem. Ja zas spelniona w pracy z radoscia wracam do domu by swoj czas poswiecic rodzince. Wczoraj np. moj Maksio na powitanie wyslinil mi policzki (ja ze wzruszenia troszke sobie poplakalam).Nie ukrywam, ze dzien moj konczy sie dosc wczesnie, o 22 juz spie najczesciej i nie moge wszystkim sie zajac. Na szczescie moj maz bardzo mnie wspiera i czesc domowych obowiazkow wzial na siebie (np. sprzatanie a czasem nawet prasowanie).Moge wiec powiedziec o sobie, ze jestem Szczesliwa Mama Pracujaca.Pozdrawiam Kasia
    • Gość edziecko: mjm Re: Klub Mam Pracujących - otwieram IP: *.* 09.10.02, 16:05
      Ja też sie zapiszę - "we spół, w zespół" zawsze raźniej.Wrócilam do pracy, gdy Kostek skończył 10 miesięcy. Nie musiałam, tzn. nie ze wzgledów finansowych, ale bardzo tęskniłam już deski, komputera, na budowę. Bez przerwy mam wyrzuty sumienia (chociaz Kostek ma wspaniałe i mądre babcie, które uwielbiaja go bezgranicznie, ale z rozsądkiem), że powinnam wykorzystać, że "nie muszę", że pobyć żoną i matką, ale chcę być też pracownikiem i chyba tak już zostanie, bo dzieki temu jestem zadowolona i czuję się, mówiąc górnolotnie, zrealizowana.
    • Gość edziecko: maminka Re: Klub Mam Pracujących - otwieram IP: *.* 09.10.02, 23:29
      Wszystkiego najlepszego ,fajne masz urodziny.Ja swoich tach świetnie nie obchodziłam (1 lipiec),mój mąz nie uznaje urodzin.Jeszcze raz dobrej zabawy i na urodzinach i na imieninach.
    • Gość edziecko: mikk Re: Klub Mam Pracujących - otwieram IP: *.* 10.10.02, 05:51
      Witam! Jestem mamą półtorarocznego Bartka i z wielką przyjemnoscią przyłączam sie do klubu mam pracujących. Wróciłam do pracy po ustawowym urlopie macierzyńskim (Bartek miał wtedy 7 miesięcy) i od tego czasu (pomijając krótki okres eufrorii, kiedy wydawało mi się, że dam sobie radę ze wszystkim) brakuje mi czasu na cokolwiek: na sprzątanie, prasowanie, zadbanie o siebie itd. Krótkie wypady do fryzjera (co 3 miesiące!) czy gdziekolwiek odpokutowuję za każdym razem poczuciem winy: no bo co ze mnie za matka, która nie dosć, że pracuje, czas, który mogłaby powięcić tylko dziecku, przeznacza na własne przyjemnosci. Moje frustracje pogłębia fakt, że Bartek wylądował w żłobku i niezbyt dobrze to znosi. Ciesze sie, że jest więcej takich sfrustrowanych mam i że możemy miec taką grupę wsparcia. Pozdrawiam wszystkich. kosia
      • Gość edziecko: XXL Re: Klub Mam Pracujących - otwieram IP: *.* 10.10.02, 14:50
        Hej! Jestem następna do kolekcji...Wróciłam do pracy kiedy bliżniaki miały po półtora roku. Teraz mają już po 5 a córka 13 lat. Jestem też na 3 roku studiów zaocznych- co wiąże się z wyjazdami co drugi tydzień na 3 dni.Ufffff...ciężko jest, nie będę owijać w bawełnę. Albo nawał pracy w pracy, albo nauka, bo jakieś kolokwium, egzamin...same wiecie. Mąż zostaje z dziatwą kiedy wyjeżdżam co wiąże się ze stratami materialnymi, bo nie może iść do pracy w wolne dni. A za to ma płacone najwięcej.Ale ja się cieszę, bo więcej czasu spędza teraz z dziećmi.Kiedy mnie nie ma to gotuje im coś pysznego- gołąbki na przykład, albo inne cuda...A i ja czuję się lepiej, bo to tak jakoś te studia dowartościowują człowieka.Czasem nie potrafię tego wszystkiego "połapać i poukładać", ale wcale nie muszę. Co z tego, że mam coś tam nie poprasowane, albo garnki nie ustawione od największego do najmniejszego. Kiedyś to w końcu zrobię. Może jak napiszę pracę magisterską...A na razie jest jak jest...coś za coś.Papapa! Mija
        • Gość edziecko: MOKO Re: Klub Mam Pracujących - otwieram IP: *.* 10.10.02, 15:51
          Hej melduje sie kolejna pracujaca mama.Pracę rozpoczynam w poniedziałek ,a mój czteroletni synek spedza cały dzień w przedszkolu. Oprócz tego studiuje zaocznie, i niewiem jak sobie dam rade, no nic wszystko przede mną. Życzcie mi powodzenia,abym mogła pogodzić wszystko. Pozdrawiam Moko i Oskarek
    • Gość edziecko: Lka Re: Klub Mam Pracujących - otwieram IP: *.* 11.10.02, 16:20
      Witam,Kiedy odchodziłam z firmy jakis czas przed porodem, myślałam że wrócę zaraz po macierzyńskim. Po porodzie okazało sie że specjalnie nie ma dokąd wracać, bo firma prawie się rozsypała. Poniewaz były zwolnienia grupowe, odprawy i tak dalej- właściwie skorzystałam bo byłam na "płatnym" macierzyńskim jeszcze dodatkowo 5 miesięcy, co mnie bardzo cieszyło, bo nie byłam gotowa jeszcze do rozstania z małą (karmiłam ją bardzo często, nie za bardzo chciała jeść jedzonko "słoiczkowe").Kiedy Julcia miała roczek zaczęłam pomagać mężowi w firmie, żeby być między ludźmi :) i żeby Julka powoli się przyzwyczajała do rozstań.Od marca pracuję w nowej firmie :)(Julcia miała wtedy skończone 14 miesięcy), znalazłam wspaniałą nianię i na prawdę jestem szczęśliwa. Choć chwilami tesknię do bycia w domu, zwłaszcza wtedy gdy trzeba wstać rano, a Niunia jeszcze słodko śpi i marze o tym, żeby przytulić się do tego małego Ciepełka i zjeść razem śniadanko.Ale gdy wracam z pracy ok. 17.30 widze Ją usmiechnietą, wiem że nie robię Jej żadnej krzywdy pracując. Mamy wtedy dla siebie jakieś dwie godzinki wspaniałej zabawy (razem ze starszym 9letnim synkiem, którego czasem cięzko zastać w domu).Pozdrawiam wszystkie pracujace mamy. Nie martwcie się tak, grunt to mieć dobra opiekunkę i nie zamartwiać się na zapas.Eluszka
    • Gość edziecko: Beata32 Witam po weekendzie ... IP: *.* 14.10.02, 09:26
      Chociaż aura nie nastraja zbyt optymistycznie, chociaż wczoraj padał śnieg i wiał paskudny zimny wiatr, chociaż siedzę w pracy i wysmarkałam od rana pół paczki chusteczek, a w kiosku na dole zabrakło i będę musiała wyjść gdzieś dalej po zaopatrzenie albo obcierać sobie nos papierem toaletowym .... chciałam ciepło i słonecznie pozdrowić wszystkie pracujące współtowarzyszki niedoli tego deszczowego ponurego poniedziałku.Trzymajcie się Wytrwałości na kolejny pracujący tydzień życzyBeata i 19 tyg Wiercipiętka (której wyraźnie siedzenie w pracy przy komputerze się nie podoba i kopie mnie na razie delikatnie w prawy bok)
      • Gość edziecko: 02022001 Re: Witam po weekendzie ... IP: *.* 14.10.02, 13:36
        Witam U mnie przepiękny,słoneczny poniedziałek,toteż z przyjemnością rozpoczynam nowy tydzień i chciałabym Ci przesłać troszkę ciepła.Oczywiście piszę z pracy. Pozdrawiam gajga.
        • Gość edziecko: Beata32 Re: Witam po weekendzie ... IP: *.* 14.10.02, 14:04
          Gajga !!! Dziękuję za ciepłe słowa, od których słoneczko zaczęło prześwitywać przez chmury i zrobiło się optymistycznie - może jednak Złota Polska Jesień zawita do nas tego roku.pozdrawiam ... wiadomo skąd ;)BeataPS. czy 02022001 to data urodzin Twojego dziecka??? bo jeśli tak to mój synek jest dokładnie miesiąc młodszy.
          • Gość edziecko: goga Re: Witam po weekendzie ... IP: *.* 14.10.02, 14:49
            Mi tez zrobilo sie przyjemniej po przeczytaniu Waszych optymistycznych maili...A Jak juz jestesmy przy pogodzie , to poniewaz nie wyglada to najlepiej..., to jak tam u Was z zestawem zabaw dla dzieci...Ja juz przerabiam :ciastoline, rysowanie, zabawy w kuleczku, budowanie z klockow, taniec , zabawy typu: rob to co ja... i oczywiscie obowizkow zabawa autkami... i czytanie ksiazeczekJak macie jeszcze jakies pomysly na te deszczow dni , to dajcie znac...MAg ( dzis od rana w miare dobrym nastroju) PS. Beatka - Ty wspominalas cos o chusteczkach..., Uwazaj na zdrowie . Trzymaj sie cieplutko i pozdrowienia dla Maciusia .
          • Gość edziecko: 02022001 Re: Witam po weekendzie ... IP: *.* 15.10.02, 09:45
            Beato Tak to data urodzin mojej córeczki i chociaż bardzo ją kocham wolałabym,żeby moje posty były podpisane imieniem,a nie numerem.Staram się to zmienić,niestety zdaje się to być niemożliwością.Serdecznie Cię pozdrawiam,mam nadzieję,że przeziębienie mija.gajga
            • Gość edziecko: Beata32 Re: Witam po weekendzie ... IP: *.* 15.10.02, 10:36
              Gajga!!!Czyli mamy dzieciaczki prawie w jednym wieku. Dziękuję za zainteresowanie moim zdrowiem - jest już całkiem nieźle, chociaż ciągle chusteczki są niezbędnym wyposażeniem mojego miejsca pracy.A swoją drogą to naprawdę było czarodziejskie - czytam sobie Twojego posta o przekazaniu słoneczka ... i tu słoneczko zaczęło nieśmiało prześwitywać przez chmury.Jak to zrobiłaś ??? ;) :D :)pozdrawiam ... wiadomo skądBeata
              • Gość edziecko: goga Re: Witam po weekendzie ... IP: *.* 15.10.02, 10:50
                Dzieki dziewczyny,. Zrozumialam.Mag
    • Gość edziecko: AMAE Re: Klub Mam Pracujących - otwieram IP: *.* 14.10.02, 12:07
      HejKolej na mnie...wróciłam do pracy na koniec sierpnia. Jestem mamą trzyletniego chłopca i 9-cio miesięcznej dziewczynki. Powrót do pracy przerażał mnie... było mi dobrze w domku z dziecmi..tak bezpiecznie, ale...I to ale pozwalało mi pozytywniej myśleć.. wiedziałam, ze w pracy wreszcie napije się gorącej kawy, która w domu przy dzieciach zawsze nim zdążyłam usiąść, stygła. Wiedziałam tez, że zmieni się życie i monotonia, kochana ale demobilizująca. Pracuję już prawie 2 miesiące, Antoś chodzi do przedszkola a Emilka zostaje z moją mamą, która jest wielkim skarbem i pomocą. Nie było mi łatwo, zwłąszcza kiedy Antoś zaczął chodzić do przedszkola. Mój mąż odprowadzał go a ja odbierałam, cały dzień myśląc o moim dzielnym chłopcu biegłam z pracy prosto do przedszkola. Teraz mamy już za sobą trudy aklimatyzacji, Emi wita mnie w ramionach babci ze swym urokliwym sześciozębnym uśmiechem. Na początku martwiły mnie paprochy na dywanie, rozlane mleko, zabawki porozrzucane po całym pokoju. Teraz jestem naprawde nieźle zorganizowana, bawię się z dziećmi, zazwyczaj wspólnie z mężem kąpiemy je i kiedy śpia robie obiad na jutro... Wstaje o 6.10, więc zasypiam po 22.00. Najbardziej żal mi męża, który chcąc ze mna porozmawiać nim zacznie jakiś temat...ja zasypiam na kanpie. Ale myślę, ze to minie. Jestem szczęśliwa z dwójką dzieciaczków, mężem i pracą, która jest spokojna, stabilna. Pozdrawiam wszytkie pracujące mamy.
    • Gość edziecko: KISA Re: Klub Mam Pracujących - otwieram IP: *.* 15.10.02, 10:35
      Świetny pomysł ten klub :))))Jestem mamą 13-miesięcznego Kacperka, do pracy wróciłama w czerwcu (mały miał 7 m-cy)na początku tęskniłam i miałam potworne wyrzuty sumienia - ale pieniążki ktoś zarabiać musi, teraz jest mi już łatwiej mam ciekawą pracę i wspaniałych kolegów i koleżanki "po fachu". Mój mąż jest nauczycielem(syt.w budrzetówce okropieństwo) ale w roli tatusia sprawdza się tak sobie...wszystkie obowiązki domowe spadają na mnie czasem sama nie wiem "w co ręce włożyć!!!" od października zaczęłam studiować teraz to już nawet weekandy mam zajęte. Martwię się że moje dziecko całkiem o mnie zapomni, że kiedyś mi to wypomni i nie doceni że tak w sumie robię wszystko dla niego...Smutno mi ale wiem że nie jestem sama mam WAS pozdrawiam wszystkie zapracowane mamy i ich cudowne pociechy!!!!
    • Gość edziecko: JustynaPP Re: Klub Mam Pracujących - otwieram IP: *.* 20.10.02, 02:08
      Witam! tyle już do Was napisałam i zawiesił mi się komp, musiałam go od nowa odpalić...Mam dwoje dzieciaczków, Karolinę 3,5 roku i Wojtka-2 mies.Pracuję bardzo różnie,ale raczej dużo i w czasie nienormowanym.Teraz też, mimo tego,że chciałabym posiedzieć w domu, już wróciłam do pracy.Byliśmy nawet razem na szkoleniu trzydniowym-Wojtek był z babcią w pokoju, a ja wychodziłam co 1,5 godz na karmienie.Jakbym chciała do 10.02.03.posiedzieć w domu...( wtedy skończyłby mi się macierzyński gdybym "normalnie" pracowała).Ale cóż, robota jest zając, może uciec.PozdrawiamJustyna
    • Gość edziecko: Beata32 Rodzinny urlop - polecam IP: *.* 02.11.02, 09:59
      Drogie Mamy PracująceWłaśnie zaszaleliśmy rodzinnie i o tej dość nietypowej porze roku, mimo przeziębienia męża i syna i mojego 5 miesiąca ciąży zdecydowaliśmy się na spóźniony urlop przedłużający lato na Cyprze.Było super - pomijając nawet miejsce - już dawno nie pamiętam (jeśli to wogóle kiedykolwiek się zdarzyło) kiedy byliśmy tak wszyscy RAZEM tylko dla siebie. Maciuś był przeszczęśliwy, że ma oboje rodziców cały czas - musieliśmy wspólnie kopać w piasku (fajnie wyglądaliśmy wszyscy oblepieni piaskiem - jak błotne ludziki), ja - przeszczęśliwa, że nie muszę sprzątać, gotować, zmywać czy prasować, a mąż - no to już on powinien się wypowiedzeć, ale mam wrażenie, że również ucieszony oderwaniem się od pracy.pozdrawiamwracająca od poniedziałku do szarej pracowej rzeczywistościBeata mama Maciusia i 20tyg Wiercipiętki
    • Gość edziecko: AgaB. Re: Klub Mam Pracujących - otwieram IP: *.* 02.11.02, 11:36
      Witam,Czuję, że i ja muszę napisać. Do pracy wracam już za dwa dni i zostawiam w domu siedmiomiesięczną córcię. Naszczęście zostawiam ją z babcią więc mam nadzieję, że będzie dobrze.Mam dobrą pracę, którą bardzo lubię i nie chcę już dłużej przeciągać. I tak zaproponowali mi, że zapłacą za mój zaległy niewykorzystany urlop wypoczynkowy więc nie ma co się zastanawiać. Martwi mnie tylko fakt, że moja praca to nie 8 godzin a 10-12 i nie wiem czy taka rozłąka będzie do przeżycia. W pracy raczej nikogo nie wzruszy fakt że w domu płacze dziecię i nastawienie jest takie że "dziecko to musi być straszne uwiązanie - praca jest najważniejsza". W naszym przypadku praca to z jednej strony samorealizacja zawodowa a z drugiej konieczność finansowa także wyboru nie mamy tak czy siak. Początki mogą być trudne, bo muszę nadrobić sporo zaległości ale mam nadzieję że z czasem wszystko się ustabilizuje sądząc po Waszych doświadczeniach.Pozdrawiam Was i Wasze pociechyAga
    • Gość edziecko: Ania1 Re: Klub Mam Pracujących IP: *.* 04.11.02, 15:23
      Dołączam od dzisiaj do klubu. Wróciłam do pracy po rocznej przerwie , w domciu została półroczna Oleńka z nianią. Na razie jest lepiej niż sobie wyobrażałam :), głownie dzięki wspaniałej niani . Wracam z pracy najwcześniej o 18.00 , wiec z Małą będę widzieć się tylko 3 godz :cry: :cry: :cry: . Mam tylko nadzieję , ze szef nie przytłoczy mnie nawałem obowiązków , chociaż wszystko na to wskazuje :( :( :( . Pozdrawiam towarzyszki niedoliAnia
    • Gość edziecko: KasiaR Re: Klub Mam Pracujących - otwieram IP: *.* 04.11.02, 16:01
      Dwa tygodnie temu wróciłam do pracy po 8-miesięcznej przerwie. Straaaasznie ciężko mi było zostawić moją Natalkę (7 miesięcy) - same dobrze wiecie jak to jest. Pracuję do 17-stej i bardzo tęsknię za Córeczką. Na szczęście mamy świetną nianię. Po powrocie z pracy mój cały czas zarezerwowany jest dla Natalki. Dopiero gdy zaśnie - ja w pośpiechu "załatwiam" wszystkie inne domowe sprawy. Dałam sobie spokój ze sprzątaniem - raz na tydzień przychodzi pani, która doprowadza mieszkanie do normalnego stanu.
    • Gość edziecko: kasiaz Re: Klub Mam Pracujących - otwieram IP: *.* 05.11.02, 11:06
      Czesc Mamy Pracujace, ja juz pracuje od ponad miesiaca i przyznac musze, ze bardzo sobie chwale ten stan. Nie zmienia to faktu, ze poczatki byly trudne i troche poplakalam sobie na forum. Do wczoraj jednak pracowalam tylko 6 godzin, od listopada wrocilam na caly etat.Musze przyznac,ze wczoraj bylam bardzo padnieta. Po powrocie do domu zabraklo mi chwile odpoczynku, niania bowiem wyszla zaraz po moim powrocie i od razu to odczulam. Mam nadzieje, ze moj organiza wkrotce przyzwyczai sie do nowej sytuacji, ze relaks zaczyna sie dopiero ok 20 a wiec po 14 godzinach duzej aktywnosci.Przytlaczajaca jest takze pora roku, gdy wracam do domu jest juz ciemno, o spacerze mowy juz nie ma... Pozdrawiam cieplo, Kasia
    • Gość edziecko: oSka Re: Klub Mam Pracujących - zapisuję się! IP: *.* 05.11.02, 12:58
      Cześć!Wstępuję dziś do klubu...Mam 2- letnią cóeczkę Zuzię. Zostawiłąm ją jak miała 8 miesięcy - musiałam wrócić do pracy. Zuzka ma szczęście, bo ma 2 babcie - opiekuja się nią na zmianę :). Mała obie babcie bardzo lubi, czasem nawet jestem zazdrosna..Cóż..wychodzę z domku około 8 rano, wracam około 17. Mam więc "aż" 3 - 3,5 godzinki za zabawę z niunią..zasypia około 21. Przez ten czas staram się nie robic prawie nic z tzw. domowych obowiązków, żebyjak najwięcej czasu jej poświęcić. Robię sobie takie jedno popołódnie, kiedy sprzatam, piorę..itp..pewnie, że nieraz nie zdążę zrobić tego w jeden dzień (a włąściwie wieczór), więc nadrabiam w soboty, jak nie ide do pracy.Bardzo za nią tęsknię.........KIKA
    • Gość edziecko: MariolaP Re: Klub Mam Pracujących - otwieram IP: *.* 08.11.02, 14:56
      No to i ja się przyłączę.Jestem mamą 13 miesięcznej Julci i do pracy wróciłam w kwietniu - moja córeczka miała wtedy 6 miesięcy i 5 dni. Miałam ogromne wyrzuty sumienia, że zostawiam moje maleństwo z opiekunką. Na szczęście kobieta okazała sie wspaniała i moja córcia wyglądała na zadowoloną. I myślę (pocieszam się)że to chyba dobrze że dziecko ma kontakt z innymi ludźmi(opiekunka ma dwie córki w wieku 12 i 13 lat, z którymi moja mała bardzo lubi). Teraz jednak bywają dni kiedy mała protestuje gdy wychodzę z domu, a ona zostaje. Serce ściska mi się z bólu w takich chwilach, ale co na to poradzić??? Lubię swoją pracę, ale gdybym miała taką możliwość (niestety-kiepska sytuacja finansowa)to chętnie zamieniłabym się w "kurę domową"(chyba). Do domciu wracam na godz.17 (wychodzę o 8) i cały wolny czas staram się poświęcić Julci. Jak pójdzie spać , ok.g.21 to wtedy rzucam się w wir domowych obowiązków (pranie, sprzątanie, gotowanie itp)W międzyczasie biegnę jeszcze do córeczki bo jak się przebudzi to chce cycusia. Mąż czasami pomaga (odkurzy, zmyje naczynia,zrobi zakupy, pomyje podłogi)ale najczęściej robię wszystko sama. Czasami bardzo żałuję że moja mama mieszka daleko ode mnie i nie może mi pomóc. Przyzwyczaiłam się do spania po 5-6 godz., z przerwami na cycusia.Ale tak ogólnie to mimo zmęczenia jestem bardzo szczęśliwa że mam kochaną córeczkę, kochanego męża i ....fajną pracę no i czasami wyrzuty sumienia...............................Można by jeszcze dużo pisać ale przecież wszystkie pracujące mamy - mamy (to nie jest pomyłka)podobne problemy.Całe szczęście, że jest gdzie się pożalić i wypłakać.Pozdrawiam cieplutko.<słonko>
Pełna wersja