Gość edziecko: ez
IP: *.*
14.10.02, 15:08
Przede mną otworzyła się nowa furtka dobra praca, furtka ciekawa ale niestety prowadzi do innego wielkiego miasta Warszawy.Muszę wyjechać z dzieckiem sama w nowym mieście, mąż dojedzie później kiedy nie wiem mogą to być 3 miesiące może być rok.Czy dam sobie radę sama z dzieckiem weekendowym mężem, czy praca będzie ok. Nie wiem, zostawię za sobą uporządkowane życie dobrą nianię, niezłą ale mniej płatną pracę i działkę na której mieliśmy zbudować dom nasz wymarzony domek.Czeka mnie kariera, pieniądze których nie mamy nawet na nasz domek. Krzyczę wewnątrz ratunku nie jem, myślę co wybrać. Jak nie pojadę za kilka lat mogę zgorzknieć w obecnej pracy, bujać się w kredytach ale będę mieć męża i dziecko jak pojadę mogę stracić spokój wewnętrzny i nie będzie domku może małe mieszkanko?Czy któraś z mam była w takiej sytuacji, co wybrała i jak teraz jej się żyje z tą decyzją.