Gość edziecko: oSka
IP: *.*
17.10.02, 12:49
Właśnie wróciłam ze słuzbowego wyjazdu w tzw "teren". Akurat wracałam trasą biegnącą niedaleko mojego domku. I zobaczyłam moją kochaną Zuzinkę na spacerku z babcią (moją mamą). Biegała sobie, śmiała się , zbierała liście...i tak mi się zrobiło przykro, przecież to właśnie JA powinnam z nią być...tyle wspaniałych momentów z jej życia mnie omija....ech, niby sie powinnam cieszyć, że mam pracę, ale z drugiej strony....Musiałam to napisać, żeby choć troszke sie móc pożalić...KIKA