Zabojcze rachunki za komorke...

08.12.06, 07:14
Czesc Dziewczyny,
chcialabym Was poprosic o ocene sytuacji.

Co miesiac (regularnie po przyjsciu rachunkuwink) moja Druga Polowka zarzuca mi,
ze za duzo wygadalam / wyesemesowalam przez komorke.
W ostatnim miesiacu bylo to (mieszkamy obecnie poza granicami Polski) ok. 1,5
Euro, tzn. okolo 6 zl. Ta kwota jest w moim przypadku raczej reprezentatywnawink.

Inna koscia niezgody jest… zuzycie papieru toaletowego. Wedlug Drugiej Polowki
zuzywam oczywiscie zbyt duzo. Rolka sredniej jakosci papieru wystarcza nam na
min. tydzien.

Byc moze problem wyda Wam sie smieszny, ale ja mam juz serdecznie dosc
wysluchiwania tego typu zarzutow. Rozmowy, tlumaczenia, itp. nie przekonuja
zadnej ze stron.

Prosze, ocencie, czy to naprawde duzo, ile wydajemy / zuzywamy? Bo ja sie
wczoraj bardzo wkurzylam, regularne wysluchiwanie takich rzeczy jest naprawde
i nurzace, i wkurzajace.Postanowilam w zwiazku z tym, ze rezygnuje dla
swietego spokoju z komorki.

Dodam jeszcze, ze obydwoje pracujemy (i zarabiamy). Miesiecznie - pomimo
wszystko - wydajemy na pewno mniej, niz mamy wplywowwink. Takze szczerze nie
widze powodow do takich drastycznych moim zdaniem oszczednosci.

No, wygadalam sie. Dzieki za Wasze komentarze i pozdrawiam!
    • niya Re: Zabojcze rachunki za komorke... 08.12.06, 07:19
      to chyba żart co? u mnie nie mamy zwyczaju liczyć ile rolek papieru nam idzie a
      moje rachunki za komórkę nigdy nie sa poniżej 70 zł :d i jakos nikt mi afer nie
      robi uncertain, albo masz meża wybitnego sknere albo sobie jaj robisz smile
      • 8snowflakes8 Re: Zabojcze rachunki za komorke... 08.12.06, 07:38
        Niya, to nie jest zart. Tylko nie wiem, czy w tych kwestiach ja fiksuje, czy
        "Druga Polowka".

        I przepraszam za "nurzace" powinno oczywiscie oczywiscie byc "nużące".
        • niya Re: Zabojcze rachunki za komorke... 08.12.06, 08:05
          ZDECYDOWANIE ON FIKSUJE!!!! jej mój to by mnie na rękach nosił gdyby miał takie
          opłaty za komórkę smile a papier toaletowy tez majątek nie kosztuje uncertain a on zawsze
          taki? czy od pewnego czasu? moze ma jakies problemy finansowe i dlatego zaczął
          tak nagle oszczędzac?
          • 8snowflakes8 Re: Zabojcze rachunki za komorke... 08.12.06, 08:12
            Problemow finansowych nie mamy, tzn. dochody przewyzszaja wydatki i udaje nam
            sie troche odlozyc. A temat rachunki telefoniczne i papier toaletowy wraca jak
            bumerang...
    • michasia24 Re: Zabojcze rachunki za komorke... 08.12.06, 07:57
      Smiesznie mało, ja bym na takie zarzuty nie zwracałą uwagi, i wkońcu nagadała
      tyle na komórke zeby miał prawdziwy powód do narzekań, przy tym kupiłabym jakąs
      bluzkę w której bym później niechodził no i jeszce jedną w której bym chodziła,
      niesłuchaj co tam twój mąż gada bo straszny sknera z niego a pieniądze sa po to
      by je wydawać, rób swoje, przeciez dobrze wiesz ze nic złego nie robisz
    • m.fiorella Re: Zabojcze rachunki za komorke... 08.12.06, 09:29
      ja mysle ze druga połówka to ma jakąś nerwice natręctw czy inną fiksacje to
      znaczy kłopoty z psychiką, takie uparcie sie o te dwie rzeczy przy faktycznie
      malych kosztach moze wskazywac na jakies zaburzenia psychiczne
      ignoruj ile mozesz a jak juz nie mozewsz to zaproponuj wizyte u psychologa
      • mamaszymka12 Re: Zabojcze rachunki za komorke... 08.12.06, 09:33
        ja znowu mam straszne rachunki, ponad 200 zł, co zrobic zeby ograniczyc? mozan
        zrezygnowac z abonamentu? dostałąm telefon w promocji i mam juz 14 miesięcy,
        jeszcze 8.
      • mami2 Re: Zabojcze rachunki za komorke... 08.12.06, 09:33
        mówisz o jednej rolce papieru na tydzien czy jednej paczce (6 rolek). Jezu u
        nas nie wystarcza jedna paczka na tydziensmile
        • sceptyczna1 Re: Zabojcze rachunki za komorke... 08.12.06, 09:35
          u nas teżsmile
    • mysia-mysia Re: Zabojcze rachunki za komorke... 08.12.06, 10:10
      > Postanowilam w zwiazku z tym, ze rezygnuje dla
      > swietego spokoju z komorki.

      z papieru toaletowego też? a później dla świętego spokoju zrezygnujesz z
      wychodzenia ze znajomymi na piwo, później z posiadania własnych znajomych,
      później z odwiedzin u rodziny w Polsce
      czepianie się tak drobnych wydatków miałoby sens jedynie w przypadku, gdy
      bylibyście na granicy ubóstwa
    • mama_kotula Re: Zabojcze rachunki za komorke... 08.12.06, 10:14
      Serdecznie się uśmiałam, czytając ten post. Szczególnie ubawiło mnie debatowanie
      męża nad zużyciem papieru toaletowego, bo u nas rolka schodzi w jeden dzień (5
      osób, w tym dwie dorosłe kobity i jedna nieco mniej dorosła, bo dwuletnia) i
      nikt się nad tym specjalnie nie zastanawia big_grinDD

      Mąż chyba po prostu szuka pretekstu, aby się przyczepić smile)))
    • malgra Re: Zabojcze rachunki za komorke... 08.12.06, 10:26
      myślałam,że źle czytam,ma pretensje o 1,5 e? Sorry ale to idiotyzm jakiś.
      Ja płacę średnio do 15 e za same rozmowy i smsy a do męża mam gratis.
      Także te półtora euro to chyba jedynie kilka smsów?
      Może Twój mąż ma jakiś problem ze sobą,próbuje przenieść swoją złość na Ciebnie
      i z braku innych argumentów sięga po to co ma,chociaż są głupie i niedorzeczne.
      Proponuję wydrukować cały post i powiesić mu w wc,niech se przeczyta pomiędzy
      jednym a drugim podtarciem.
    • sylwia06_73 Re: Zabojcze rachunki za komorke... 08.12.06, 10:35
      Nienawidze skąpych facetow!!!!!Zatkalo mnie normalnie jak to czytalam
    • burza4 Re: Zabojcze rachunki za komorke... 08.12.06, 10:46
      jaja jakieś...

      moje dziecko wydaje więcej, my oboje mamy służbowe komórki z niemałym limitem,
      a mój i tak potrafi dopłacać ponad tysiąc zł.

      słuchaj, nie daj sobie wmówić, że masz problem, bo jak ktoś oszczędza papier
      toaletowy, to jest chorobliwym sknerusem i nadaje się do leczenia. Po drugie -
      kto płaci te oszałamiające rachunki? ty sama - to powiedz krótko - nic ci do
      tego i nie zamierzam na ten temat dyskutować.

      po trzecie - jeśli ktoś ma schizę, to nic mu nie wytłumaczysz i szkoda kłapać
      dziobem po próżnicy, nie wdawaj się w żadne dyskusje, tłumaczenia, tylko rób po
      swojemu. Jak zacznie znowu gadać - wyjdź z pokoju bez słowa. Nie rezygnuj z
      telefonu, bo nie tu lezy problem. Jak nie będzie telefonu, przyczepi się do
      czegoś innego.
      • astomi25 Re: Zabojcze rachunki za komorke... 08.12.06, 10:49
        Jak to rolka papieru na tydzien?
        Przepraszam, ale czy wy sie podcieracie co trzeci raz?
    • selavi2 Re: Zabojcze rachunki za komorke... 08.12.06, 11:04
      Zgadzam sie w calej rozciaglosci z mysia-mysia.
      Zarzuty Twojego meza sa irracjonalne tak bardzo, ze propojuje mu wizyte u
      psychologa.
      Na Twoim miejscu zrobilabym tak:
      Oznajmilabym, ze faktycznie czuje ze mam problem, z ktorym nie umiem sobie dac
      rady-z komorka i papierem znaczy i zadeklarowala, ze tak bardzo mi zalezy na
      zmianie moich fatalnych zachowan i na tym,zeby go nie denerwowac, iz ide na
      konsultacje z psychologiem. I Faktycznie zrobilabym to i tym sposobem
      wmanewrowalabym meza w wizyte u specjalisty w ramach pomocy zonie, ktora sobie
      nie radzi. Oczywiscie wtajemniczylabym w to psychologa. Nie wiem natomiast czy
      za ta Wasza granica macie taka mozliwosc. A moze na tyle przestraszy go upiorna
      wizja wydania kasy na psychologa, ze przestanie sie czepiac.
      To naprawde moze byc frustrujace i miec w przyszlosci negatywne reperkusje dla
      Waszego zwiazku.
      Pozdrawiam.
    • iwoniaw Też uważam, że to się leczy 08.12.06, 14:43
      Oszczędność rzecz chwalebna, ale skąpstwo i fiksacje z tym związane są
      _niebezpieczne_ - zwłaszcza dla ludzi muszących żyć z taką osobą. W przypadku
      twojego męża najwyraźniej masz do czynienia z drugim przypadkiem. Proponuję
      wizytę u specjalisty.

      A ty nie rezygnuj z komórki, bo za chwilę będziesz miała limitowany papier
      toaletowy, potem doczekasz awantur, że kupiłaś dziecku lizaka za 30 gr albo
      pretensji, że wydajesz na chleb o 20 groszy więcej niż mogłabyś, gdybyś dobrze
      poszukała. Taka paranoja może tylko postępować bez drastycznego przeciwdziałania
      ze strony otoczenia. A jeśli mąż nie zechce się leczyć, pozostaje ci
      rozdzielność majątkowa i konsekwentne odmawianie finansowania _czegokolwiek_ dla
      męża - nawet drobiazgów typu herbata. To _nie jest_ normalne zachowanie. Mam
      nadzieję, że twój post to prowokacja, bo jeśli nie, to naprawdę mąż ma problem
      natury psychiatrycznej a ty razem z nim...
    • ma.pi Re: Zabojcze rachunki za komorke... 08.12.06, 17:28
      8snowflakes8 napisała:

      >
      >
      > Inna koscia niezgody jest… zuzycie papieru toaletowego. Wedlug Drugiej Po
      > lowki
      > zuzywam oczywiscie zbyt duzo. Rolka sredniej jakosci papieru wystarcza nam na
      > min. tydzien.
      >

      To Wy ten papier po zuzyciu suszycie i uzywacie drugi raz???? Jak nie to
      niedlugo zaczniecie jak dasz soba tak rzadzic.

      I podpaski tez, Ci wydziela.

      Pracujesz i nie mozesz sama decydowac o swoich wydatkach?

      Zastanow sie powaznie nad swoim zwiazkiem.

      Pozdr.
    • aluc mojemu synkowi malutkiemu... 08.12.06, 17:32
      rolka papieru wystarcza na trzy razy
      raz wystarczyła na raz, ale wtedy trochę się na niego wściekłam wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja