Gość edziecko: beatach
IP: *.*
25.10.02, 10:14
W sobote jestesmy zaproszeni na urodziny znajomego. Wszystko fajnie, ale ja nie wiem jak to przezyje. Moj Kochyny syneczek bedzie musial zostac sam, samiutki z dziedkami. Tescie bardzo go kochaja i wiem, ze beda dla niego dobrzy.Oni oczywiscie szczesliwi, bo maly bedzie z nimi spac. Ale ja sie martwie, ze Maximilian bedzie tesknil za mamusia, za cycusiem i wogole za nami.

Znajomy ma urodziny dopiero w sobote, wjec jak mowi maz, wypada zostac chociaz do tej 12-stej i pogratulowac. Ja bede caly czas tylko myslec o mojej Pchelce. Czy nie placze. Odciagne mu pokarm, ale i tak to nie to co przy cycu. Tym bardziej, ze on potrafi budzic sie do cyca nawet 10 razy.On jest taki malenki i kochany. Niedawno skonczyl roczek

Ostatnio telefonowalam z siostra i chcialam sie jej pozylic. Mowie o co chodzi, ze idziemy na te urodziny a maly bedzie tej nocy z dziadkami. Jej reakcja to "ale fajnie, ze macie gdzie go zostawic..." Moze faktycznie przesadzam. Ale ja juz z nim sie tak zwiazalam. 24h na dobe razem. Juz nie potrafie sobie wyobrazic zycia bez niego. A moze faktycznie maly bedzie zafascynowany zmiana i ladnie przespi cala noc.Poradzcie mi cos drogie Emamy.Z pozdrowieniamiBeataCH