Potrzebuje PILNIE Waszego wsparcia :-(

IP: *.* 30.10.02, 09:55
Dziewczyny! Mam doła giganta pt " Nie nadaje sie na mamę".Powiedzcie mi coś mądrego. Jestem u kresu nerwowego. Moje dziecko od soboty nie chce jesc. Ma 5,5 miesiąca. Różne miałysmy okresy - raz jadła lepiej, raz gorzej, miłośniczka cyca nigdy nie była, tyle, że zaspokajała głód. Ostatnie 2 tygodnie żarła jak smok (chociaz na wadze przybrała przez 2 tygodnie 230 g). Dostaje oprócz mojego mleka kleik ryzowy z jabłkami, albo kaszke i rozne deserki. I generalnie wszelkiego rodzaju papki jakos jej łyzeczka wcisne do gardła - czasem nawet sama otwiera buzie. Ale wszelkie płyny są be. Oczywiscie skoro nie pije, to nie moze zrobic kupy, albo robi strasznie twarda i bardzo ciemna. W nocy jakos z cyca ciagneła, prawie przez sen, ale jakoś szło. Dzis w nocy juz nawet nie dała sobie wcisnac - a budziła sie jak zwykle. Ostatnio zjadła o północy. Pomijam juz, ze dzis w nocy obudziła sie o 1 gotowa do zabawy i nie spiaca. Wyła w łóżeczku 40 minut, bo nie chcielismy jej wyjąć (generalnie zasypia w łóżeczku sama ze smoczkiem i pieluszka tetrowa).Oprócz tego, że nie je jest dosc marudna, wszystkie atrakcje sa fajne na max. 1 minute. Bylismy u lekarza - dziecko zdrowe, wyniki moczu OK. Dziasłą nie rozpulchnione, wiec zdaniem lekarza mogą swędzieć, ale raczej nie bola. Gryzaki są w użyciu, ale tez nudza sie po jakims czasie. Dawałam jej Viburcol, Paracetamol, herbatki uspokajajace - wszystko na nic.Po prostu juz nie wyrabiam. Na szczescie prawie cały dzien (z 3 h przerwa) jest u mnie mama i zajmuje się Karoliną, bo chyba zorbiłabym jej krzywdę. Wyjscie z domu tez specjalnie mnie nie uspokaja. W ogóle nie mam do Niej cierpliwosci. Jestem juz na takim etapie, że żałuję, że ja urodziłam. :-(Dziewczyny! Po pierwsze - jak przekonac dziecko do jedzenia? Po drugie - co zrobić, żeby irytacja i nienawisc do dziecka z powrotem zamieniły się w miłość? Zdołowana na maxa Kasia
    • Gość edziecko: maria_rosa Re: Potrzebuje PILNIE Waszego wsparcia :-( IP: *.* 30.10.02, 10:59
      Hej,może spróbuj dać dzidzi herbatkę koperkową, bo może ma jakieś wzdęcia i brzunio ją boli.Możesz też podać wodę koperkową ( do kupienia w aptece ).Mój Kubiszonek miał coś takiego i pomogło.Woda koperkowa nie zaszkodzi na 100%.pozdrawiammama Kubaska
    • Gość edziecko: emama Re: Potrzebuje PILNIE Waszego wsparcia :-( IP: *.* 30.10.02, 11:15
      Wtaj Kasiu.Bardzo dobrze Cię rozumiem. Moja Wiktoria jest w wieku Karolinki i też zrobiła się bardziej marudna. U nas jest to wina bolących dziąsełek. Jak nie śpi (a niestety ostatnio robi to tylko 2 x dziennie po 1 godz. :ouch: ) to jej ulubionym zajęciem jest siedzenie na rękach- inaczej krzyk, czyt. wrzask co sił w płucach. Bardzo często miałam myśli podobne do Twoich. Teraz doszłam do wniosku, że trzeba ten okres przeczekać. Ciesz się, że masz pomoc Mamy, ja ze swoim szkarabem cały dzień siedzę sama.Pozdrawiam i trzymam kciuki. Będzie lepiej ;).Asik
    • Gość edziecko: Zilka Re: Potrzebuje PILNIE Waszego wsparcia :-( IP: *.* 30.10.02, 11:34
      Wiesz co ja to zrobiłam tak. Jakoś w pierwszym tygodniu życia Florki, o 4.00 rano obydwie płakałyśmy, ona próbując jeść, ja z bólu, z zaciśniętymi zębami usiłowałam ją karmić jednocześnie zasypiając. Miałam ochotę wyrzucić ją przez okno, zaczęła we mnie rosnąć jakaś ogromną agresja do tego dziecka :) I wytłumaczyłam sobie, choc zabrało mi to parę dni, że to jest i będzie przez jakiś czas BARDZO MAŁY CZŁOWIEK, często przerażony otaczającym światem, musi się wszystkiego nauczyć i napewno NIE ROBI MI NIC NA ZŁOŚĆ. Raczej oczekuję ode mnie pomocy i miłości. Dla mnie kluczem było chyba uświadomienie sobie, że Florka nie wyje mi na złość tylko ma jakiś problem. I od tego czasu może robić co chce i nie budzi we mnie irytacji czy złości, etc. Zdarzyło nam się razem płakać ale nigdy nie podniosłam na nią głosu i nie wydaje mi się, żeby to miało nastąpić w przeciągu najbliższego roku. Czuję,że mam w sobie jakieś niewyczerpane zasoby cierpliwości na najbliższe miesiące.Ale: Florka ma dopiero 3 miesiące, ja pracuję po kilka godzin dziennie a do tego ona jest naprawdę anielskim dzieckiem i generalnie nie zdarza się jej wyć po kilka godzin. Więc może dlatego jestem taka mądra? :) :) :)powodzenia,zilka
    • Gość edziecko: 6343 Re: Potrzebuje PILNIE Waszego wsparcia :-( IP: *.* 30.10.02, 11:34
      cześć. Przeczytałam Twój post i mimo tego, że nie wiem jak Ci pomóc postanowiłam napisać. Współczuję Ci bardzo i trzymam kciuki, aby wszystko się ułożyło. Moim zdaniem nie jesteś złą matką (ona raczej nie zastanawia się nad tym, czy jest złą matką), tylko bardzo zmęczoną matką. Nie martw się, napewno już wkrótce dzidzia podrośnie na tyle, że zacznie sama bawić się i przestanie ciągle marudzić. Już niedługo zacznie raczkować, a przecież do obejrzenia jest tyle ciekawych rzeczy i miejsc, że po prostu nie będzie czasu na marudzenie.Jeśli chodzi o jedzenie to moja Julcia do 7 miesiąca była prawie tylko na cycu - od czasu do czasu dostawała rozcieńczony soczek i to jej w zupełności wystarczało. W ciągu miesiąca przybywało jej ok. 1300 g.Ty piszesz, że Twoja dzidzia zjada kaszki i deserki, może ona po prostu najada sie tym i dlatego nie chce Twojego mleka. Cyca może nie chcieć również z powodu tego, że ssanie to ciężka praca dla maluszka, dużo łatwiej przełknąć łyżeczkę kaszki. Jeśli nie uda Ci sie namówić córci do cyca ani butelki, to możesz spróbować podać jej picie z kubeczka z ustnikiem, albo podawać łyżeczką bardziej płynne kaszki.Nie martw się, nie słyszałam o tym aby jakieś dziecko z własnej woli się zagłodziło.Pozdrawiam cieplutko i życzę ogromnej cierpliwości do córeczki.Ewa
    • Gość edziecko: KasiaL Re: Potrzebuje PILNIE Waszego wsparcia :-( IP: *.* 30.10.02, 12:04
      Dzięki za odpowiedzi.Maria Rosa - Karolina nie przyjmuje żadnych płynów, a wodę koperkową dostaje regularnie zakraplaczem.EwaS - daję Karolinie kaszki i deserki jak juz przez dłuższy czas nie je mleka - dziś zaparłam się i nie dawałam nic oprócz mleka - nie jadła 12 h - wiec chyba to nie jest kwestia tego, że najada się czym innym. :-( Z butli tez nie chce, zresztą mi z piersi leci od zawsze jak z kranu, wiec trudnosci w jedzeniu nie ma zadnej. Nie chce ani z piersi, ani z kubeczka, ani z butelki. Ani mleka, ani mieszanki, ani soczków, żadnych herbatek... Płynna kaszka łyżeczką tez nie idzie...
      • Gość edziecko: ruda Re: Potrzebuje PILNIE Waszego wsparcia :-( IP: *.* 30.10.02, 14:15
        Naprawde dziecko się nie zagłoszi. JAk moje miało biegunkę i nie chciało pić wody (bo mleka nie wolno, wtedy już była na sztucznym), to dostawała takie beły: kaszka ryżowa lub lepiej rozgotowany ryż trochę posolony - to ją potem suszyło. Ale nie wiem, czy u takiego malucha mozna, BAska miała wtedy 10 mies i od razu nauczyla sie pic mineralna z butelki, potem ze szklanki, a kubeczek niekapek zaadaptowala teraz, jak ma prawie 2,5 rokukasia
      • Gość edziecko: ruda Re: Potrzebuje PILNIE Waszego wsparcia :-( IP: *.* 30.10.02, 14:15
        Naprawde dziecko się nie zagłoszi. JAk moje miało biegunkę i nie chciało pić wody (bo mleka nie wolno, wtedy już była na sztucznym), to dostawała takie beły: kaszka ryżowa lub lepiej rozgotowany ryż trochę posolony - to ją potem suszyło. Ale nie wiem, czy u takiego malucha mozna, BAska miała wtedy 10 mies i od razu nauczyla sie pic mineralna z butelki, potem ze szklanki, a kubeczek niekapek zaadaptowala teraz, jak ma prawie 2,5 rokukasia
    • Gość edziecko: hansklos Re: Potrzebuje PILNIE Waszego wsparcia :-( IP: *.* 30.10.02, 15:34
      Cześc Kasiu. Pamiętam, że koło 5 miesiąca życia mojej Zuzi (ma teraz 4,5 roku) też zaczęły się takie historie. Nie mam pojęcia dlaczego. Po prostu przestała się interesować cycem. W ogóle przestała ssać. Więc zaczęłam jej dawać jakieś inne rzeczy: zupki, owoce, soczki. I walczyłam z tym cycem całe noce. Po kilkunastu dniach się poddałam i dałam jej butelkę, którą niestety zaakceptowała b.chętnie. Ale wróciła też do piersi. I takie mieszane karmienie trwało do 9-tego miesiąca. Jeśli Twoja córeczka nie chce jeść z butelki to myślę, że dawaj jej to co lubi. Przecież się nie zagłodzi. A poza tym myślę, że jesteś bardzo zmęczona. Staraj się trochę odpocząć, wykorzystaj pobyt mamy. Ja nie miałam żadnej pomocy, więc moje nastroje były już zgoła depresyjne. Na szczęście potem jakoś to wszystko się unormowało.Po prostu zaakceptuj fakt, że możesz mieć czasami dosyć własnego dziecka i że to nie znaczy,że go nie kochasz. To normalne, tylko temat jest często nie poruszany, bo taki jakiś nieładny i niewygodny. Kłóci się z rozanieloną i rozćwierkaną koncepcją macierzyństwa widoczną w reklamach.Pozdrawiam serdecznie. Trzymaj sięHania
    • Gość edziecko: Ifona Re: Potrzebuje PILNIE Waszego wsparcia :-( IP: *.* 30.10.02, 22:18
      witaj :)moje dziecko także miało takie same problemy, jakie opisujesz: marudne, cyca nie a do tego nic nie chciało pić, atakowaliśmy go strzykwaką , bo kupki miał twarde i ciemnie i strasznie przy tym cierpiał. Niestety strzykawką jedynie wciskaliśmy mu jakies 20 ml to góra, aż w końcu przyzwyczaiłam go do butelki, nie potrafił ssac jej, i nauka chyba trwała z tydzień, ale w końcu złapał o co chodzi. nie poddawałam sie gdy wypluwał smoczek, a potem przeszłam całkowicie na butelkę, ale odciągałam mleko jeszcze do 10 miesiąca, potem mnie to juz zmęczyło. Problem z kupkami minął, a także jego chęc do zabawy była inna, dziecko pogodniesze , a ja częściej wychodne :)pozdrawiam I.
      • Gość edziecko: dorian Re: Potrzebuje PILNIE Waszego wsparcia :-( IP: *.* 30.10.02, 22:55
        chciałaś pocieszenia,ale to Ty mnie pocieszyłaś moja Karolinka ma 2,5 miesiąca i tak samo zachowuje się jak twoja też nie chce jeść-ale do wyboru ma cyca prawego lub lewego hi hi też mam ochotę ją czasami zostawić gdzieś i uciec daleko...myślę ,że jesteśmy dobrymi matkami tylko zmęczonymi mi nikt nie pomaga mam jeszcze drugie dziecko i egzaminy na karku(dwa za mną a trzy przedemną)choć to wątpliwa pociech a to mówię Ci że inni też tak mają.pozdrawiam
    • Gość edziecko: magamaga0 Re: GŁOWA DO GÓRY!!! IP: *.* 31.10.02, 14:26
      Kasiu, znam te uczucia.. moje dziecko jest starsze od Twojego (ma 2 lata), ale ostatnio podobnie jak Ty wpadłam w straszny dół i zaczęłam żalowac, że ją mam.. nie obyło sie bez pomocy psychiatry. Nie wstydze sie do tego przyznać.. i jeśli Ci to w jakikoliwek sposób może pomóc to stwierdzam dużą poprawe w swoim nastroju (efekt brania proszkow + rozmaowa z rzeczonym psychiatrą + rozmowa z psychologiem...). Jeśli sama nie jesteś w stanie podolać temu problemowi zwroc sie o pomoc do specjalisty.. po to są. Ty i Twoje dziecko jesteście jak naczynia połączone - ona odczuwa każda zmiane Twojego nastroju i odpowiednio na to reaguje (w moim przypadku tak przynajmniej jest). Najpierw uporaj sie sama ze sobą, a po pierwsze zrozum, że to, co przeżywasz nie jest nienormalne i że nie jesteś zła matką! Depresja może dopaść każdego! Glowa do gory, bedzie dobrze. Jeśli jesteś z W-wy to chętnie podam Ci namiary na swoją panią psychiatrę. Odezwij sie na e-mail. Magamaga0@poczta.onet pl (0 to zero).PozdrawiamPS. NIestety w sprawach jedzenia nie jestem w stanie Ci pomóc
      • Gość edziecko: eKachna Re: GŁOWA DO GÓRY!!! IP: *.* 31.10.02, 19:10
        Kasiu, jak już ktoś tu napisał kluczem wydaje mi sie uświadomienoie sobie, że taki dziecko nic nie robi na złość, samo musi cierpieć. Trzeba więc znaleźć przyczynę: może zjadasz coś, co nie smakuje twojemu dziecku, może to aqlergia, a może kryzys laktacyjny..., nie wiem, za mało danych, trzeba szukać. Wyobraź sobie, że Twojemu dziecku coś sie dzieje, cos mu sie stanie (oczywiście nie życzę Ci tego), ktoś Ci je zabierze....Na pewno je kochasz i nie chciałabyś go skrzywdzić. To pomaga zrozumieć, czym jest ta mała istotka w Twoim życiu. Uszy do góry, z doświadczenia wiem, że najlepiej działa dobra, spacerkowa koleżanka, zwłaszcza jesienią.
    • Gość edziecko: Ania_D Re: Potrzebuje PILNIE Waszego wsparcia :-( IP: *.* 31.10.02, 20:22
      Kasiu spotykaj sie z innymi kobietami, wychodź z domu - takie siedzenie każdego moze doprowdzic do szału...W takich sytuacjach jak Twoja mówię sobie to, co dziewczyny wyżej napisały - dziecko jest tak bardzo ze mna złączone, odczuwa wszystkie moje nastroje.. Złoszczenie sie na nie do niczego nie prowadzi.. Z drugiej strony jest to naprawde zbyt mała istotka by nami manipulowac i by robić nam na złosc...Jest relacja matka-córka ale sa też dwie odrębne jednostki które maja swoje własne charaktery, upodobania.. Trzeba to zaakceptowac i pogodzic się z tym,z e nigdy nie bedzie tak, jak ty bys sobie tego życzyła.. Nie wiem do dziś czemu moja córka robi mi strajki głodowe albo wrzeszczy przez pół nocy albo nie chce nic pić poza moim mlekiem.. Mi tez lekarze ok. 5 miesiaca mówili,z e nic nie ma prawa małej bolec bo dziąsła nie wygladaja jak na zabkowanie ale myslę,z e to ja miałam rację a nie oni... Myslę,z e potrzebujesz chwil z córka spedzonych samotnie.. Jak wsciekam się na Gabrysię to potem przytulam ją do siebie i kładziemy sie razem na tapczanie i siedzę z nia dotąd, dopóki nie stwierdzę, ze jest najpiekniejszą i najwspanialsza istota która moge obdarzyc miloscią... Tul ją jak najwiecej (momo że nie lubi przytulania) albo po prostu koło niej leż.. Moze ona się po prostu domaga Twojej obecności? Przyjdzie taki czas że nie będzie chciała Twojej mamy tylko Ciebie.. Nie będzie to z jej strony złosliwosć tylko potrzeba :)))Nie jestes złą mamą.. A doła w 5 miesiącu ja tez miałam i chodziłam na uczelnię zaryczana a kobiety dodawały mi otuchy,z e to minie - i minęło.. (tzn depresja a nie wyskoki dziecka :) hehe)Masz prawo do złości ale Twoja córka tez ma prawa do najbardziej głupich zachowań (przynajmniej póki jest taka mała).. nie zmieniaj jej na siłe tylko zaakceptuj taką jaka jest a bedzie Ci się odwdzięczac po tysiąckroć.. A najwazniejsze to badz blisko niej.. I trzymaj sie dzielnie.. Jesień nie trwa wiecznie ;))))
    • Gość edziecko: Beata32 Re: Potrzebuje PILNIE Waszego wsparcia :-( IP: *.* 01.11.02, 06:56
      Cześć Kasiu!!!Przede wszystkim nie przejmuj się tak bardzo tym, że Twoja córcia Cię wkurza - każdej z nas matek to się czasami zdarza. W żadnym wypadku nie świadczy to o tym, że jesteś złą mamą a tylko o tym - że jesteś zmęczona, rozdrażniona - a tak jest dlatego, że starsz się robić dla swojego dziecka jak najlepiej. Zobacz - sama to opisałaś jak bardzo starasz się dociec co się dzieje z Twoim dzieckiem - tego nie zrobiłabym mama, która swojego dziecka nienawidzi.Co do przyczyny stanu córeczki to jak skłonić do jedzenia - nie poradzę - nie miałam praktycznie takich problemów z moim "pochłaniaczem" ;) - chyba że w drugą stronę ("o rety ile on je - jak on wygląda - napewno będzie gruby i potem pośmiewiskiem całego podwórka" ;) ) - ale nie lekceważyła bym bólu związanego z roznącymi ząbkami - mój synek miał pierwszy zidentyfikowany "atak ząbków" ok 4 miesiąca - 2,5 miesiąca przed wyjściem pierwszego ząbka. Nie zauważyłaś wyjątkowego pchania rączek - lub wszystkiego co się da do buzi i szorowania po dziąsłach? Przytakich atakach pomagała gumowa szczoteczka (gryzaczki generalnie były fe), - smarowanie Calgelem oraz w skrajnych przypadkach - trochę ze strachem o gardziołko - dawałam kostkę lodu zawiniętą w pieluchę do possania.Kasiu - trzymaj się i wiedz, że cała ta troska, z którą piszesz o swojej córci sprawia - że uważam Cię za wspaniałą mamą - Twoja Karolinka ma prawdziwe szczęście.Beata mama Maciusia i ... 21 tyg Wiercipiętka
    • Gość edziecko: 02022001 Re: Potrzebuje PILNIE Waszego wsparcia :-( IP: *.* 01.11.02, 18:50
      KasiuPewnie mnóstwo osób cię już pocieszało,ale i ja dodam swoje trzy grosze.Nie udzielę Ci żadnych rad ,powiem tylko że wszystko minie i to zaskakująco szybko.Moja córeczka ma 20 miesięcy i teraz bardzo ją kocham.Miłość przyszła sama zupełnie niepostrzeżenie,a pamiętam jak dzwoniłam do mojej Mamy,żeby ją zabrała skoro chciała mieć wnuczkę,bo ja mam dosyć.Pozdrawiam,życzę wytrwałościgajga
    • Gość edziecko: kadyga Re: Potrzebuje PILNIE Waszego wsparcia :-( IP: *.* 02.11.02, 13:07
      Cześć Kasiu, przeczytałam tylko kilka pierwszych odpowiedzi na Twój post, więc mogę się powtarzać, ale...Mamy synka, który teraz ma już 14 miesięcy, ale pamiętam czas kiedy był w wieku Twojej córki, było identycznie, tzn. był marudny, ciągle trzebabyło go czymś zabawiać, nudziło go wszystko bardzo szybko i też, podobnie jak Ty, miałam go seredcznie dość. Wkurzał mnie straszliwie bo miałam wrażenie, że taki ma wredny charaktereksmile) Nic mylniejszego.Podpisuję się pod tym co napisała Zilka, najważniejsze to zrozumieć, że dziecko (w tym wieku) nie jest złośliwe, że nie robi tego dlatego, że mu się wydaje, że jest najważniejsze i musimy się nim zająć. Coś jej jest, być może ma problemy z kolką. I niekoniecznie muszą to być typowe objawy kolkowe, może po prostu być jedynie niespokojna, pobudzona. Jaka rada? Chyba niestety tylko taka, żeby przeczekać (pomagając oczywiście w miarę możliwości). U nas uspokoiło się około roku :(((Może więcej wychodź z nią na dwór, nasz synek, tak mi się wydaje, po dłuższych spacerach był spokojniejszy, lepiej spał. Uważaj z deserkami w tym wieku. Niestety chyba nic Ci więcej nie poradzę z jedzeniem. Może tylko tyle żebyś dokładnie przeanalizowała co jej dajesz jeść. Jedne dzieci dość szybko dostają bardzo zróżnicowane jedzenie i jest OK inne, tak jak np. nasz Franek, do teraz dostaje bardzo ostrożnie różne nowości, a już na pewno uważam z deserkami, a jeśli Twoja mała ma dopiero 5,5 miesiąca to myślę, że to w ogóle za wcześnie. Jakie Ty jej dajesz deserki? Może spisz dokładnie co Ty jej dajesz w ciągu dnia do jedzenia, może okaże się, że sporo? Może napisz na forum "zdrowie", może inne dziewczyny też miały takie problemy i znają ich przyczynę? No nie wiem, ale czasem okazuje się, że na dane zachowanie dziecka mają wpływ takie rzeczy, że nawet byśmy nie podejrzewały. Kasiu, są dzieci, które są spokojniutkie i też mi się wydawało, że takie kocha się bardziej, ale są i takie jak nasze, żądne nowości, zachłanne na życie, szybkie, wszędzie wejdą... no cóż, jest z nimi trudniej, ciężej, ale są równie kochane. Dobra kończę bo zaczynam pisać już jakieś farmazonysmile))Aaa.. jeszcze jedno: odpocznij! Rzeczywiście wykorzystaj czas jak jest Twoja mama i połóż się spać, albo wyjdź z domu, ja wiem, wiem tyle jest innych rzeczy do zrobienbia w tym czasie, ale rzuć to w kąt i po prostu odpocznij, bedziesz inaczej patrzyła na małą. I nie pisz, że jesteś złą matką, jesteś zmęczoną matką i tyle. Twoje reakcje są jak najbardziej normalne. Zapewniamsmile)PozdrawiamKatarzyna mama FrankaPS Pogadamy za 5 miesięcysmile)))
    • Gość edziecko: Gosia1 Re: Potrzebuje PILNIE Waszego wsparcia :-( IP: *.* 02.11.02, 13:59
      Kasiu, po pierwsze chyba ciut za wcześnie rozpoczęłaś podawanie innego pożywienia - dzidzia przez sześć miesięcy może jeść tylko mamine mleczko, a nawet dłużej. Dopiero potem można rozpocząć podawanie innych pokarmów. No ale stało się, i nie ma co rozpaczać nad rozlanym mlekiem...:-) Nasunęła mi się jedna sugestia. Mianowicie, skoro stało się jak się stało, to dlaczego tak uparcie chcesz Ją jeszcze karmić? Ja rozumiem, że mleko mamy jest najlepsze itd, itp, ale Maleńka go NIE CHCE. I nie ma tu żadnego związku fakt, czy jesteś dobrą mamą czy złą. Uwierz kochanie, są dzieci, które same i z własnej i nieprzymuszonej woli rezygnują z piersi (czy Ty wiesz ile dałyby za to niektóre mamy...). Są dzieci, któe rezygnują z cyca w wieku 2 lat, ale i są w wieku 3, 4 czy 5 miesięcy. I naprawdę nie masz się o co obwiniać. Nie chce? Nie podawaj i tyle. Jak już słusznie mamy zauważyły, naprawdę DZIECI SAME NIE ZAGŁODZĄ SIĘ. Mój syn nie jadł przez kilka dni, jak oduczałam samą siebie od paniki, że je za mało, że nie ma apetytu. Uwierzyłam lekarzowi, i spróbowałam. Przez kilka dni jadł dosłownie ze 2 czy 3 razy. Potem obudził się rano z takim wrzaskiem, że aż mi ręce latały jak robiłam mleko. I nie wciskałam Mu jedzenia już nigdy. Jadł tyle, ile chciał. Dwie łyżeczki? Trudno, na następny posiłek zje więcej. I tak było!!!! Kasiu, na zdrowy rozum, Ona nie myśli sobie: zrobię mamusi na złość i nie zjem już nic więcej, bo chcę cukierka....Ona nie je, bo nie jest głodna. Może potrzebuje tego jedzenia o wiele mniej niż nam się wydaje, niż napisano to w książkach. I znowu przykład. Moja córcia, jak była niemowlaczkiem, też doprowadzała mnie do stanów histerii tym, że jadła conajmniej trzykrotnie mniej od innych dzieci. Jako dzidzia 2-miesięczna jadła po....20 ml mleka...Rozumiesz???? 20 ml co 3 godziny!!!!! Dwie łyżki mleka...I rosła jak na drożdżach. Bo tyle potrzebowała. I tak całe życie. Jako roczne dziecko zjadała 100 ml kaszki na jeden posiłek też co trzy godziny, albo tak z 6 łyżek zupki. I nic więcej. Kasiu, to Ty musisz się rozluźnić, odpuścić sobie. Widzisz Ona to czuje. Mało tego, rośnie w Tobie agresja, odrzucenie, Malutka to czuje. I też Cię odrzuca. To wzajemna relacja kochanie. Ale to Ty musisz zacząć - od siebie. Przytul Ją, pocałuj. Do jedzenia podejdź ze stoickim spokojem. Nie chcesz kochanie? To nie, mamusia poczeka. Potem zrobimy pyszną kaszkę, damy Niuni troszkę, może Niunia zje? a jak nie, to też nieszkodzi. Oj ten brzuszek, nigdy nie jest głodny? I tym podobne "bzdurki", mówione ciepłym, cichym głosem. Mów non stop, gugaj do Niej. Niech widzi i słyszy Cię, niech widzi w oczach i słyszy w Twoim głosie miłość. Tego dziecku najbardziej potrzeba Kasiu. Spróbuj kochanie. Ja wiem, jakie to trudne, przeszłam to samo. I wiem, jak się możesz czuć. Ale nie płacz, będzie wszystko dobrze. Jak chcesz dla własnego spokoju, zrób Jej badania. Krew - morfologia z rozmazem, może jeszcze inne. Bo może Ona faktycznie ma jakąś alergię? Widzisz dzieci najczęściej bronią się przed jedzeniem, które Im szkodzi...Robią to instynktownie. Tylko my dorośli przestaliśmy wsłuchiwać się we własne dzieci, a jedynie kierujemy się poradnikami...Głowa do góry Kasiu. Jeśli potrzebujesz wsparcia - pisz do mnie. I jeszcze raz proszę - nie płacz. Jesteś najlepszą mamusią dla Córeńki. Ona nie chce innej. Pozdrawiam Cię gorąco - Gosia
      • Gość edziecko: rudzia Re: Potrzebuje PILNIE Waszego wsparcia :-(do Gosi1 IP: *.* 04.11.02, 07:04
        Niestety, maluszek może się zagłodzić. No, może niezupełnie, ale w mojej rodzinie był taki przypadek. Lekarz polecił mojej siostrze, żeby nie dawała dziecku jeść, skoro ono nie ma na to ochoty. Malutka nie jadła nic przez trzy dni (za to dużo piła), a potem... zemdlała. Jej brak apetytu wynikał prawdopodobnie z alergii, ale wtedy nikt o tym nie wiedział. Pozdrawiam cię Gosio1 i wszystkie mamy niejadków. Ja latami dostosowywałam się do humorów mojej niuni. Jeśli smakowała jej tylko pomidorówka, gotowałam ją codziennie przez trzy miesiące, potem był barszczyk albo rosołek itp. Dzięki temu odnosiłyśmy przy stole spore sukcesy. Rudzia
        • Gość edziecko: Gosia1 Re: Potrzebuje PILNIE Waszego wsparcia :-(do Rudzi IP: *.* 04.11.02, 09:22
          :eek: No powiem Ci Rudziu, że mnie zastrzeliłaś! :lol: Kurcze, serio...Ale numer. No ale ja napisałam, że najpierw trzeba by sprawdzić, czy Maluszek nie ma alergii, czy czegoś tam innego, no bo w naszych rozważaniach wykluczmy najpierw kwestie chorobowe. Inaczej się nie da radzić. :-) A swoją drogą powiem Ci, że ja też sama się o mało co nie zagłodziłam, nie "posiadając" żadnej alergii. Jako mała dziewczynka nie chciałam jeść NIC. Kompletnie. I całe dnie. Tata kiedyś zrobił eksperyment - wypuścił mnie na dwór, jak prosiłam, bez śniadania któego nie chciałam zjeść i nie wołał na posiłki. Poszłam spać bez jedzenia...Tylko piłam. Ale za to - nie wiedzieć czemu - u mojej najukochańszej Babuni, na wsi, jadłam za dwoje. To świeżutkie mleczko prosto od krowy (Babunia robiła mi lane kluseczki mmmmm), bliny (czyli placuszki ziemniaczane smażone na PRAWDZIWYM ogniu, czyli kuchni tej na węgiel), ziemniaki gotowane dla krów w łupinkach, któe podkradałam i jadłam ze świeżym, robionym przez Babunię masełkiem, chlebek pieczony przez Babunię z TYM masełkiem, albo ze śmietanką, też własnego wyrobu, albo ze smalcem, albo twarożkiem (też...), albo po prostu z cukrem...Boże, to było żarcie....Do końca życia tego nie zapomnę i żałuję, że moim dzieciom nie jest dane jeść takiego jedzonka. Jako ciekawostkę powiem Ci, że kiedyś byliśmy z dziećmi na wsi u rodziny mojego męża, gdzie też pomimo super warunków, gospodyni nie zdecydowała się na inną kuchnię niż tę opałową. I tam moje dzieci zjadły ponad pół olbrzymiego bochna chleba upieczonego na blasze kuchni posypanej solą! Mało nie pękły, ale przestać jeść nie mogły...:lol: :lol: Do tej pory to wspominają. :-)Zeszłam z tematu. Ale nie mogłam sobie tego podarować. ;)Pozdrawiam gorąco - Gosia
    • Gość edziecko: KasiaL JUŻ LEPIEJ :-) IP: *.* 02.11.02, 16:47
      Dziewczyny! Wielkie dzięki za pocieszenie. Już mi lepiej. I za sprawą Waszych postów i dlatego, że Karolina nagle zakończyła strajk głodowy. Mam nadzieję, że więcej tego nie powtórzy, bo schudła przez te kilka dni :-(Kryzys chwilowo zażegnany, ale czuję się zobowiązana odpowiedzieć na niektóre posty:Ifona - Karolina z butli umie pić, bo od małego piła od czasu do czasu z butelki - tylko teraz nie chciałaMarghe - kryzys minął sam na szczęście, dzięki za dobre chęci :-), u mnie po prostu musi zniknąć przyczynaeKacha - diety nie zmieniłam, piersi były pełne mleczka - gorzej teraz, bo przez te kilka dni "nie używania" mleczka malutko, ale piję herbatki i zwykle u mnie to działa :-)Beata32 ;-) - do buzi idzie wszystko i gryzaka mało nie przerżnie na pół - ale to trwa juz z 1,5 miesiaca :-) Buziaki dla Jaska, Maciusia i Wiercipiętkikadyga - przez okres strajku dostawała to samo co wczesniej, kiedy jadła jak smokGosia1 - zaczęłam wprowadzać Karolinie coś innego niż mleczko z zalecenia lekarza, bo słabo przybierała na wadze; i rzeczywiście - poprawiło się. A chcę karmić ją dalej, bo przecież dziecko w tym wieku powinno jeść mleko - a mieszankami pluje dalej niż widzi :-) Gdyby jadła mieszanki, to zakończyłabym już karmienie. A próbowałam jej dawać jedzenie, bo płakała z głodu i burczało jej w brzuchu.Na razie wszystko OK, moim zdaniem to jednak zęby :-)Buziaki,Kasia
      • Gość edziecko: Beata32 Re: JUŻ LEPIEJ :-) IP: *.* 03.11.02, 19:31
        Kasiu - u Maciusia pierwsze objawy rośnięcia ząbków wystąpiły 2,5 miesiąca przed pjawieniem się pierwszego ząbka ... więc 1,5 miesiąca - to jeszcze nic nie znaczy.Maciusiowi teraz rosną wszystkie kły na raz ... :( - też potrafi być wesoło ;)pozdrawiamBeata
Pełna wersja