Gość edziecko: KasiaL
IP: *.*
30.10.02, 09:55
Dziewczyny! Mam doła giganta pt " Nie nadaje sie na mamę".Powiedzcie mi coś mądrego. Jestem u kresu nerwowego. Moje dziecko od soboty nie chce jesc. Ma 5,5 miesiąca. Różne miałysmy okresy - raz jadła lepiej, raz gorzej, miłośniczka cyca nigdy nie była, tyle, że zaspokajała głód. Ostatnie 2 tygodnie żarła jak smok (chociaz na wadze przybrała przez 2 tygodnie 230 g). Dostaje oprócz mojego mleka kleik ryzowy z jabłkami, albo kaszke i rozne deserki. I generalnie wszelkiego rodzaju papki jakos jej łyzeczka wcisne do gardła - czasem nawet sama otwiera buzie. Ale wszelkie płyny są be. Oczywiscie skoro nie pije, to nie moze zrobic kupy, albo robi strasznie twarda i bardzo ciemna. W nocy jakos z cyca ciagneła, prawie przez sen, ale jakoś szło. Dzis w nocy juz nawet nie dała sobie wcisnac - a budziła sie jak zwykle. Ostatnio zjadła o północy. Pomijam juz, ze dzis w nocy obudziła sie o 1 gotowa do zabawy i nie spiaca. Wyła w łóżeczku 40 minut, bo nie chcielismy jej wyjąć (generalnie zasypia w łóżeczku sama ze smoczkiem i pieluszka tetrowa).Oprócz tego, że nie je jest dosc marudna, wszystkie atrakcje sa fajne na max. 1 minute. Bylismy u lekarza - dziecko zdrowe, wyniki moczu OK. Dziasłą nie rozpulchnione, wiec zdaniem lekarza mogą swędzieć, ale raczej nie bola. Gryzaki są w użyciu, ale tez nudza sie po jakims czasie. Dawałam jej Viburcol, Paracetamol, herbatki uspokajajace - wszystko na nic.Po prostu juz nie wyrabiam. Na szczescie prawie cały dzien (z 3 h przerwa) jest u mnie mama i zajmuje się Karoliną, bo chyba zorbiłabym jej krzywdę. Wyjscie z domu tez specjalnie mnie nie uspokaja. W ogóle nie mam do Niej cierpliwosci. Jestem juz na takim etapie, że żałuję, że ja urodziłam.

Dziewczyny! Po pierwsze - jak przekonac dziecko do jedzenia? Po drugie - co zrobić, żeby irytacja i nienawisc do dziecka z powrotem zamieniły się w miłość? Zdołowana na maxa Kasia