Pomóżcie!!! Mój strach mnie paraliżuje.

IP: *.* 04.11.02, 19:58
Naprawdę to nie wiem co mam już robić, tak panicznie boję się samotności i ciemności! A mój ślubny jeżdzi na 5 dni w tygodniu do W-wy i tak będzie aż do połowy marca. Boję się zostawać sama na noc. Najgorzej, że ten starch zaczyna udzielać się mojemu 3 letniemu synkowi.Mieszkamy w dużym bloku, w nienajlepszej dzielnicy naszego miasta. Coś gdzieś puknie a ja jak oparzona aż skaczę do góry.Błagam może znacie sposoby by ten strach jakoś opanować! Z góry dziękuję za Wasze rady.Gosia.
    • Gość edziecko: Gosia1 Re: Pomóżcie!!! Mój strach mnie paraliżuje. IP: *.* 04.11.02, 21:15
      Gosiu, a nie może ktoś spać u Ciebie, podczas nieobecności męża? Mama? Siostra, brat? Koleżanka? Ja zawsze prosiłam moją Mamę, bo mieszkam na parterze, i też panicznie się boję...Jeśli nie ma takiej możliwości, to ja widzę już tylko psychologa...Niestety. Taki lęk szybko może zmienić się w jakąś psychozę. Przykro mi Gosiu, bardzo, bo wiem, co to znaczy bać się ciemności. Tłumaczenie, racjonalne i logiczne nie zawsze pomaga, ale spróbuj. Sprawdź zawsze wszystkie zamki, okna, zamknij się w pokoju, przytul, pomyśl o czymś miłym. Mnie pomagało jeszcze jak sobie wyobrażałam jakieś różne historie z sobą w roli głównej - przyjemne. Np że jadę gdzieś z rodziną, mamy przygodę, albo że zakochuje się we mnie amant (serio...;) ) no i dalej, jak go odrzucam, on cierpi itd itp, ale w końcu rodzina zwycięża. Kurcze, to takie typowo babskie, ale na mnie zawsze działało, tak się zapamiętywałam w wymyślaniu tych historyjek, że usypiałam nie wiadomo kiedy no i spałam sobie już do rana. Może to Ci pomoże? Życzę Ci tego z całego serca. Pozdrawiam Gosia
    • Gość edziecko: EdyR Re: Pomóżcie!!! Mój strach mnie paraliżuje. IP: *.* 04.11.02, 21:23
      Hej. Sama pamiętam, jak bałam się, kiedy musiałam sama zostać - na jedną noc!! - z moim Kubusiem. rozumiem więc. Zmienić dzielnicy na lepsza pewno nie możesz, ale to co mi przyszło do głowy ad hoc, a co może dac jakieś efekty, bo dzięki temu buc może - czego zyczę - poczujesz więcej pewności siebie:- idź na kurs samoobrony,- myśl realnie: tylu sąsiadów, telefon pod ręką - czego tak bardzo się boisz?- wymyśl sobie najgorszy scenariusz, jaki może się zdarzyć (ale zrób to przy małżonku!!!) i spróbuj sobie poradzić z tą sytuacją: co byś mogła wtedy zrobić- miej zawsze pod ręką numer telefonu do dzielnicowego, na policję, do kogoś, kto Twojego strachu nie wyśmieje- poproś kogoś bliskiego (mame, siostrę, przyjaciółkę), żeby co jakiś czas przenocowały u Ciebie - jak juz naprawdę będziesz u kresu sił- pomyśl, że dla synka jesteś wszechmocna, potężna i silna i nie zaprzepaszcaj tego, uwierz mu, że taka jesteśNie wiem, na ile te rady będą skuteczne, ale może akurat. I nawet najgorsza dzielnica ma swoich porządnych mieszkańców, na pewno w swojej klatce masz kogoś takiego - spróbuj zawrzeć bliższą znajomość.Poza tym możesz do mnie pisać.Nie daj się, jesteś mamusią a to daje kupę siły. Trzymaj się. Edyta
    • Gość edziecko: Zilka Re: Pomóżcie!!! Mój strach mnie paraliżuje. IP: *.* 04.11.02, 21:32
      To ja bardzo chętnie też posłucham. Samotności tak bardzo się nie boję ale też boję się ciemności, jeśli się zdarzy, że nie ma światła to nie nocuję w domu, jadę do jakiejś koleżanki. Jak to zwalczyć i jak tego nie przekazać dziecku???zilka
    • Gość edziecko: emama23 Re: Pomóżcie!!! Mój strach mnie paraliżuje. IP: *.* 04.11.02, 21:56
      Ja juz to przeszlam. Niestety nie mam jakiegos zlotego srodka. Na poczatku prosilam kolezanke zeby u mnie spala, ale wiadomo kazdy ma swoje zycie a moj maz bardzo czesto wyjezdza, rodzina w innym miescie wiec odpada. Poczatkowo - balkon krzeslami zastawiony (zeby narobili rumoru jak beda wchodzicsmile komorka prawie w reku - jakby sie dalo to z nr 112 caly czas wyswietlonym, no i plan ucieczki obmyslony (mieszkam na 1 pietrze i skakalabym do sasiadki do ogrodka hi hi). Raz zaliczylam strasznego dola i 2 bite dni przesiedzialam i w okno sie gapilam i nic (ale to nic) nie robilam - nie mam jeszcze dzieci.I teraz juz jest lepiej, dni jakos mijaja, w nocy nadal mam problem z zasypianiem wiec siedze na edziecku - chyba sie przyzwyczailam. Mam nadzieje, ze u Ciebie nastapi to szybciej i lagodniej - masz przeciez dzidziuska. Jakby co to pisz o kazdej porzesmile - pewnie bede siedziala. A na strach przed ciemnoscia- pale swiatla i nie zamykam sie w pokoju bo musze slyszec " caly dom". Jak wychodze to tez zostawiam bo nie lubie wchodzic do ciemnego , pustego domu.Pozdrawiam
      • Gość edziecko: madziara Re: Pomóżcie!!! Mój strach mnie paraliżuje. IP: *.* 04.11.02, 22:37
        wiesz mam pomysł kup sobie przyjaciela psa obronnego ja mam takiego jest nie duży nadaje się do bloku American Stafordsher Terier w skrócie Amstaff cena około 500 bez rodowodu nawet jeśli przy twoim dziecku wychowa się na zwykłego ciapka to gwarantuje ze i tak ludzie będą mieli pełne portki strachu wygląd robi swoje. A o zachowanie w stosunku do dziecka się nie martw to naprawde najlepszy przyjaciel rodziny wierny właścicielowi i oddany dziecku. Moja suka sama przychodzi do dzieci mimo że one kilka razy dziennie sprawdzają gdzie ma oko, no i oczywiście świetnie się nadaje na podn€żek aby wdrapać się na kanape.Pozdrawiam Magda Zuza Natalka i nasz obrońca Heksa
    • Gość edziecko: asiamamaignasia Re: Pomóżcie!!! Mój strach mnie paraliżuje. IP: *.* 04.11.02, 22:59
      Ojej wiem, że to dziwnie zabrzmi, ale taki lęk można leczyć. Pozdrawiam. Asia
    • Gość edziecko: MałgośkaR Re: Pomóżcie!!! Mój strach mnie paraliżuje. IP: *.* 05.11.02, 20:33
      Witam ponownie.Dziś poprosiłam o pomoc brata, który zgodził się u mnie nocować. W razie co to dwie siostry, mama, a nawet babcia powiedziały, że co jakiś czas też mogą przychodzić. I wiecie co-jest mi wiele latwiej żyć z tą świadomością, że to tak dobrz mieć dużą rodzinkę, która pomoże w razie potrzeby.Poza tym wiem, że muszę myśleć pozytywnie, a nie przejmować się pierdołkami. Wiem,że strachu tak od razu się nie pozbędę, ale muszę z nim walczyć i przede wszystkim MYŚLEĆ POZYTYWNIE. Obym w tym wytrwała.Dziękuję Wam za słowa otuchy!!!Gosia.
Pełna wersja