Czyste sumienie mam!!

IP: *.* 08.11.02, 16:08
Chcę wam dzisiaj opisać pewną sytuację, która zdarzyła się wczoraj. Moja kochana córcia, wieczorem zjadła kolację, obejrzała bajkę i po bajce od razu poszłyśmy do łazienki umyć się. Zawszę tak robię, bo chcę mieć już to zasobą.Jak tylko weszłyśmy do łazienki, od razu poinformowałam Julię, że dzisiaj myjemy włoski, są brudne a robaczki lubią brud. Kiedy jej o tym powiedziałam, zaczęło się.Ona nie chcę się myć, ona chcę iść do dziadzi. Ja jej na to, że szybko się umyję i pójdzie.Nie, ona chcę iść teraz i wryk. Zaczęła krzyczeć "dziadzia", ryczeć i nie chciał się rozebrać. Hałas, aż uszy bolały. Wzięłam ją stanowczo i rozebrałam. Tymczasem pod drzwiami już stał tata, dziadek i babcia.Tata zły, że nie chcę go wpuścić a ja dobrze wiedziałam, że jak ich wpuszczę to Julia wog.óle nie będzie chciała się umyć.Z ich strony mogło wygląda, że morduję dziecko. Taki był hałas, ale tylko ze strony Julii bo ja byłam opanowana, dużo mówiłam i tłumaczyłam.Wszadziłam do wanny a ona cały czas wyła. Pytałam ją co chcę na urodzinki, że trzeba odłożyć pieniążki itd.Umyłam i zaczęłam ją wycierać. Wtedy zauważyłam, że ma brudne zęby i trzba umyć. Długo mówiłam, że ząbki będą brzydkie, pójdzie do dentysty i pan będzie jej leczył. Stanęło na tym, że Julia nie będzie jadła słodyczy dopóki nie zacznie myć zębów. Nawet nie chciała otworzyć buzi.Wtym czasie nadal tata stał pod drzwiami i wyzywał, a ja nie potrzebowałam towarzystwa bo świetnie sobie radziłam.Czułam się dziwnie, że nikogo nie wpuściłam, bo ta wyła i krzyczała. Nie cheć żeby mi się do wszystkiego wpieprzali, próbowałam Julię uspokoić ale się nie udało.Kiedy wyszłam dziadkowie byli wściekli, zamkneli się w swoim pokoju. Julia była już spokojna, normalnie ze mną rozmawiała. Natomiast tata, zły jak BĄK, wypalił, że mogę sobie z tego domu odejść. Bo jego rodzice są na mnie wściekli. A ja na to, że ja Julii nic nie zrobiłam ale jak jestem tu nie mile widziana to mogę sobię iść.Ubrałam dziecko w piżamkę, dałam mleko, ubrałam się i ryk Julii, że ja pa pa. Byłam gotowa odejść. Tata mi nie pozwolił, tłumaczył się że w nerwach można wszystko powiedzieć.Jak byście zareagowały?Może źle postąpiłam? ale chciałam ją wykąpać i żeby poszła spać.Napiszcie co o ty sądzicie.
    • Gość edziecko: juliiaa Re: Czyste sumienie mam!! IP: *.* 08.11.02, 17:53
      naprawde oczekujesz prawdy?przeciez zrobilas to zgodnie ze swoimi zasadami , z tym co czujesz..po co ci nasze potwierdzenie tego?..przepraszam nie chce ciebie urazicsmile..mialas prawo sie zdenerwowac i tak zareagowac tylko po co w to dziecko wciagac?..jakies papa?..laurka
      • Gość edziecko: Dorota25,5 Re: Czyste sumienie mam!! IP: *.* 08.11.02, 18:54
        Po południu dostałam od teściowej okrzan:gun:, że prawie zawału serca dostała bo nie chciałam im otworzyć. Ona sobie nie życzy takich zachowań bo mieszkam u "nich" a wnusię nie da skrzywdzić:hello:
        • Gość edziecko: Gosia_wiecznie_mŁoda Re: Czyste sumienie mam!! IP: *.* 08.11.02, 19:25
          "przerob" te sytuacje z mezem. Niech z obroncy rodzicow stanie sie twoja flanka. Julka wrzeszczy- ale to WASZE dziecko, chociaz mieszkanie tesciow. Wrzeszczy- bo tak czasami bywa ze sytuacja blaha a dramat malegho czlowieka wielki i trzeba go wykrzyczec odpowiednim glosem ;)Nie dopuscie do manipulacji- jestes konsekwentna, dziecko sie myje i kladzie. I koniec. WY jestescie rodzicami.Ja w chwilach awantur wypraszam tesciowa.
        • Gość edziecko: iwo1 Re: Czyste sumienie mam!! IP: *.* 08.11.02, 20:36
          Dorotka ale To Ty jesteś mamą a nie ona i Ty wiesz co jest najlepsze dla Twojego dziecka ,właśnie nie dobre tylko najlepsze :)A teściowe...no wiesz,każdy wie Iwo
    • Gość edziecko: Ewulka Re: Czyste sumienie mam!! IP: *.* 08.11.02, 20:04
      Zdecydowanie miałaś rację!!! Twoja teściowa nie powinna się w takiej sytuacji wtrącać. Moja Marta urządziła kiedyś podobną scenę, też na tle kąpieli, przy mojej teścowej i zachowałam się podobnie, z tym że wrzaski trwały jescze podczas ubierania w piżamkę. Na całe szczęście teściowa stwierdziła, że mam świętą cierpliwość i tak naprawdę należało jej dać w tyłek (staram sie tego nie robić, a tłumaczyć i tłumaczyć....). Nie daj się zepchnąć z drogi, którą uważasz za słuszną w postępowaniu z małą.Pozdrawiam!!!
    • Gość edziecko: 220571 Re: Czyste sumienie mam!! IP: *.* 08.11.02, 20:06
      Po pierwsze, podziwiam za nerwy. Ja nie wytrzymałabym takiej presji (trzy osoby pod drzwiami).A po drugie, to z własnego doświadczenia. Może bajeczka na koniec? U nas kolejność wygląda tak: Kapiel, kolacja, ząbki, i dopiero bajka. Kasia miała jakieś 2,5-3 latka jak zaczęliśmy stosować tę metodę. Jak się zbytnio guzdrze, to bajka jest krótsza ("Kasiu, jak będziesz jeść powoli, to nie starczy czasu na bajkę"). Bajeczki nagrywamy na wideo (wieczorynki).Pozdrawiam serdecznie :hello:
      • Gość edziecko: Dorota25,5 Re: Czyste sumienie mam!! IP: *.* 08.11.02, 20:43
        Mój szwagier wypowiedział bardzo mądre słowa.Jak Julia przewróci się, uderzy a ja przedtem mówiłam, że nie ma tam wchodzić i ją ostrzegałam przed konsekwencjami. To mój mąż zamiast wyzwać dziecko że nie słuchała mamy -wyzywa mnie, że jej nie upilnowałam. Tak jest teraz, moja wina że pozwoliłam na takie sceny i że jestem bez serca bo Julia tak wyła.Dzisiaj była inna scena. Julia nie chciała ubrać piżamki i wołała babcię, oczywiście przy tym krzycząc.Z kąpielą dałam sobie spokój, bo była by powtórka z historii.Czuje że nadchodzą gradowe chmury i burza w domu.
        • Gość edziecko: guga111 Re: Czyste sumienie mam!! IP: *.* 13.11.02, 11:47
          Odbiegając od tematu: dziewczyno! skad Ty się wzięłaś? Co to znaczy że ktoś ci sie wpieprza. Co to znaczy, ze mąz zamiast wyzwać dziecko(wyzwać?dziecko? to co ? powiedzieć do niego debilu? kurwo? dziwko? bo to są dla mnie wyzwiska) wyzywa ciebie? I dla ciebie to jest takie oczywiste, normalne? Boże - ja chyba żyję w jakimś dziwnym świecie.... Rany boskie, czytałam inne twoje posty i włos mi się jeży na głowie!!! Spróbuj może poczytać posty innych dziewczyn - naprawde jestem pełna podziwu dla ich życiowej madrości- zobacz jak ludzie żyją, jak się do siebie odnoszą, jak się kochają.....
    • Gość edziecko: iwo1 Re: Czyste sumienie mam!! IP: *.* 08.11.02, 20:34
      Dorota uważam że postapiłaś bardzo dobrze!To Twój mąż powinien się wstydzic ze nie stanał po twojej stronie ,powinien Cię wspierać a nie krzyczeć pod łazienką Nie brałabym sobie do serca tego że kazał Ci się wynosić ,faktycznie w emocjach mówi się różne rzeczy Gratuluję konsekwencji to jedna z ważniejszych zasad wychowania :)Pozdrawiam Cię serdecznieIwo
      • Gość edziecko: Dorota25,5 Re: Czyste sumienie mam!! IP: *.* 08.11.02, 21:00
        To znowu ja. Czułabym się bardzo winna jak bym w tej łazience zbila ją, za ten chałas i histerię.Byłam bardzo opanowana, co rzadko mi się zdarza bo Julia ma trudny charakter, uparta i zosia-samosia. A jak Julia broi i dziadkowie biorą ją w obronę to ze mnie robią wyrodną matkę. Bo jak dziecko może płakać.Bo taraz gdy Julii dzieję się krzywda, leci do dziadków.
        • Gość edziecko: Kasinka Re: Czyste sumienie mam!! IP: *.* 08.11.02, 22:24
          Popieram twoje zachowanie w 100%nie daj sie ,jedyne co bym ci radzila w tej sytuacji to robic wszystko zeby wyprowadzic sie z rodzinka od tesciow ,jesli to nie mozliwe zrob wszystko aby maz stal za toba ,porozmawiaj z nim .przekonaj ze nie jestes wyrodna matka ze kochasz coreczke i jego ,ze tesciowie chca popsuc wszystko co jest miedzy wami ,powiedz mu co cie boli itd...masz napewno swoje sposoby na niego on poprostu musi trzymac z toba ,nie mysl o tym co powiedzial w nerwach ,tak to jest w zyciu ze gadamy czasem bzdury ,on jest pod duza presja rodzicow ale to musi sie skonczyc przeciez oni robia paranoje ,ale mnie wkurzyli.Daj znac co sie bedzie dalej dzialo i nie daj sie to twoje dziecko i tylko ono i twoj maz sie liczy nie tesciowie.Pozdrawiam i trzymaj sie.
        • Gość edziecko: Ika Re: Czyste sumienie mam!! IP: *.* 08.11.02, 22:28
          mama Julii napisała/ł:> A jak Julia broi i dziadkowie biorą ją w obronę to ze mnie robią wyrodną matkę. Bo jak dziecko może płakać.Bo taraz gdy Julii dzieję się krzywda, leci do dziadków.Julia podrośnie i pokaże, co potrafi przy takim postępowaniu dziadków. Nikt nad nią nie zapanuje, z dziadkami na czele. I wtedy będzie, że złe dziecko i Twoja wina, bo jej nie wychowałaś.....Wyprowadźcie się stamtąd, to obłęd. Oni są toksyczni.
          • Gość edziecko: Behemot Re: Czyste sumienie mam!! IP: *.* 08.11.02, 22:36
            Również uważam, że dla dobra dziecka przede wszystkim jak najdalej od takich dziadków. :hello:
        • Gość edziecko: MKatarynka Re: Czyste sumienie mam!! IP: *.* 08.11.02, 23:10
          A może by tak zaproponować, żeby tatuś ją wykąpał, albo babcia? No bo, że dziecko trzeba od czasu do czasu umyć to chyba nie zaprzeczą, nie? A może wydrukujesz sobie te nasze opinie i dasz lekturę do poczytania mężowi? Bo czy uważa, że robisz dobrze czy uważa, że robisz źle, to nie powinien tego mówić przy dziecku ani przy swoich czy Twoich rodzicach. Wychowanie dziecka to Wasza sprawa a nie dziadków nawet jeżeli u nich mieszkacie. I ON powinien IM to również uświadomić a nie terroryzować Ciebie. Jednak zgadzam się z Laurką, że nie powinnaś wciągać Julki w gierki między Wami. Więc uderz się w pierś i więcej tego nie rób. Pozdrawiam i gratuluję konsekwencji. Tak trzymać. MKatarynka
          • Gość edziecko: Ika Re: Czyste sumienie mam!! IP: *.* 09.11.02, 08:53
            Hmm, o mężu to nawet nie wspominam, bo dla mnie facet, który się tak skandalicznie zachowuje ("możesz sobie stąd pójść") jest skreślony... Ile on ma lat, 13???Może faktycznie powinien sobie poczytać opinie z zewnątrz...Świetny pomysł, by dziadkowie wykąpali czasem Julkę :)
    • Gość edziecko: misie_pysie Re: Czyste sumienie mam!! IP: *.* 09.11.02, 01:26
      Cześć!Współczuję, że rodzina- zamiast Ci pomóc w takiej sytuacji, to Ci przeszkadza. Teściowie nie powinni w ogóle się wtrącać a mąż powinien stanąć po Twojej stronie - a jeżeli się komuś coś nie podoba to niech Ci to powiedzą ale nie przy dziecku :gun: Przecież córka niedługo wymusi co tylko będzie chciała widząc, że mąż nie popiera Twoich decyzji a wręcz je podważa. Podziwiam Cię za konsekwencję ale niestety zgodzę się z Laurą, że to "pa pa" przy dziecku nie było najlepszym rozwiązaniem...Ale po takich słowach trudno zachować "stalowe nerwy"...Pozdrawiam serdecznie i życzę Ci owocnej pracy nad mężem i samodzielnego mieszkanka dla Waszej rodzinki (napewno byłoby Wam się dużo łatwiej dogadać, gdyby nie teściowie na karku)Justyna
    • Gość edziecko: Magda72 Re: Czyste sumienie mam!! IP: *.* 09.11.02, 03:04
      Jestem z Tobą! Moja teściowa regularnie robi ze mnie potwora, który dręczy własnego synka. Bo.. litania jest długa, a takie sytuacje jak Twoja też się zdażaja. Gdyby ktos jej posłuchał, to ja jestem w jej oczach ostatnią kobietą, która powinna mieć dziecko, a skoro ma to należy ją natychmiast pozbawić praw rodzicielskich, bo zagłodze , zaziębię na śmierć, lub doprowadzę do ciężkiej choroby. Mija dwa lata a młody zdrów jak rydz, tyle ze szczupły. Ale babcia wie lepiej. Po jej wizytach dochodzę do siebie przez parę dni. Na szczęście mąż mnie chroni i za to jestem mu wdzięczna. Nie uważam się za ideał matki i często popełniam błędy, ale kiedy jest się z dzieckiem na codzień, pewne zachowania i sytuacje wywołują inne reakcje u matki niż u np. babci, która nie musi sobie z nimi radzić tylko jest od rozpieszczania. A swoją drogą mam nieodparte wrażenie, ze babcie poprawiają sobie samoocene we własnych oczach pokazując jakie to my jesteśmy złe i wyrodne matki. Bo one sa przez to lepsze. Mają więcej cierpliwości i wogóle wiedzą lepiej.Pozdrawiam!Kalpa
    • Gość edziecko: trolka Re: Czyste sumienie mam!! IP: *.* 09.11.02, 08:50
      Witaj. Ja też miewam sytuacje, że dziewczyny u dziadków szaleją i TRZEBA je ustawić. kiedyś w ogóle nie reagowałam, bo jak dziecko było niegrzeczne dyscyplinowałam je w domu, po wyjściu, bo bałąm się reakcji zakochanych w nich teściów.(TZn że będą je pocieszać i robić złą robotę).Ale od jakichś 3 lat(Olka 5l. Ewka 3)wymagam i mówię "bewzględnie" , gdziekolwiek jesteśmy, bo doszłam do wniosku, że głupie jest tłumaczenie 3latkowi za godzinę,że tak się nie robi.Teściowa pokazałą klasę, bo, chociaż na pewno z bólem serca, to po prostu udaje ,że nie patrzy, lub pod błahym pretekstem wychodzi z pokoju.Nigdy nie komentuje.Piszę to, żebyś powiedziałą mężowi, jak np. mogliby reagować rodzice. Jeśli uda mu się ich przekonać. Jeśli nie, to i tak musi stać po Twojej stronie.nawet,jeśli wszystko ucichło, koniecznie z nim pogadaj. Nie jest na razie dobrze, nie ze względu na teściów, ale namęża.On musi stać murem po Twojej stronie, negocjować możecie tylko w samotności.Nam, przyznam, zdarzają się sprzeczki w obecności dzieci, ale nigdy nie zdarza się żadna różnica zdań(oprócz błahostek) w obecności teściów żadnej ze stron,choć mój mąż taki był od początku, ja długo musiałam się tego uczyć, żeby nie podważać jego zasad w obecności moich rodziców.Ponieważ sama taka byłam, to rozumiem troszkę twojego męża.Mi moja rodzina wydawała się taka swojska, moja, że cóż złego że się przy nich posprzeczamy.Pomogło, jak mąż spytał a gdybym ja cię postawił w takiej sytuacji przed moimi rodzicami?Wydało mi się to a.nieprawdopodobne b. strasznie trudne do przeżycia. Pomogło mi to zrozumieć. Może spróbuj tej metody?I pisz,Dorotko, jak sobie radzisz. Jesteś naprawdę wielka.szczerze podziwiam Twój hart ducha.Hania
    • Gość edziecko: EdytaKam Re: Czyste sumienie mam!! IP: *.* 09.11.02, 15:12
      Witam!Zrobiłaś bardzo dobrze. W końcu to Twoje dziecko i Ty powinnaś mieć na nie najwiekszy wpływ. Twój post skłonił mnie do wyobrażenia sobie jak to jest, jak się mieszka pod jednym dachem z rodzicami (tesciami).Wtrącania nie da się chyba uniknąć. Na szczęście ja tego nigdy nie przerabiałam. Uff...
    • Gość edziecko: szwedka Re: Czyste sumienie mam!! IP: *.* 09.11.02, 15:45
      Uwaga na marginesie głównych wydarzeń - nie wiem czy dobrze jest opowiadać dziecku, że w jego włosach wkrótce mogą pojawić się robaczki, a ząbki boleć i trzeba będzie pójść do "strasznego pana dentysty".Myślę, że lepiej zachęcać pozytywnymi przykładami, np. "jak pójdziesz do pana dentysty, to bardzo się ucieszy, że tak pięknie myjesz zeby, bo widać, że są czyste i białe".Poza tym uważam, że konsekwencja oczywiście tak, ale lepiej jak najmniejszym kosztem dziecka. Są dzieci, które bardzo się boją mycia głowy i nie krzyczą na złość, ale ze strachu.Mój synek na przykład, ale w listopadowym nuemrze Dziecka są świetne sposoby na łazienkowe strachy.Z mężem trzeba pogadać - życzę sykcesów na tym polu!
    • Gość edziecko: Magda_D Re: Czyste sumienie mam!! IP: *.* 09.11.02, 15:58
      A ja uważam, że antagonizujesz rodzinę - tzn. stawiasz siebie na przeciwległym biegunie, czy po drugiej stronie barykady. A przecież wszyscy tak naprawdę chcecie żyć w zgodnej rodzinie i macie na uwadze dobro dziecka? Ja w takiej sytuacji na pewno wpuściłabym rodzinę do łazienki i być może oddała małą w ich ręce, sami niech ją umyją bo ja nie będę się z nią szarpać. A już bardzo zdziwiło mnie Twoje zdanie "zauważyłam, że ma brudne zęby... i też je umyłam" (parafrazuję) - gdyby moje dziecko przeryczało kąpiel nie zmuszałabym go do dodatkowego mycia zębów - z Twojego zdania wynikało, że nie była to rutynowa część kąpieli.Jeżeli nie będziesz udawała spiżowego posągu konsekwencji, to dziadkowie nie będą musieli tego dziecku "wynagradzać" rozpieszczaniem i sytuacja się unormuje. A im bardziej Ty będziesz się upierać przy swoim stanowisku, tym bardziej będą to robić dziadkowie. I kto na tym straci? Wszyscy. Czasami po prostu trzeba spróbować zobaczyć racje drugiej strony. A z drugiej strony, mieszkanie z teściami nie jest łatwe, wymaga wielu poświęceń i kompromisów - ja na pewno bym tego nie przeżyła o zdrowych nerwach. Może i dla Was jest jakiś sposób na usamodzielnienie się?Magda
      • Gość edziecko: Dorota25,5 Re: Czyste sumienie mam!! IP: *.* 09.11.02, 16:42
        A już bardzo zdziwiło mnie Twoje zdanie "zauważyłam, że ma brudne zęby... i też je umyłam" Po pierwsze: moje słowa do córki nie dotarły i zębów nie umyła, dentysta na niej wrażenia nie zrobił. Nie chciała nawet buzi otworzyć.Najlepiej zrobię i na razie dam sobie spokój z kąpielą dziecka, dam pole do popisu babci i tacie.A nie wpuściłam ich do łazienki, bo nie chciałam żeby mi się wpieprzali. Robią to za każdym razem, wpieprzają się.NP: teraz Julia ma wilczy apetyt, bo dostaję syrop ZYRTEC a po nim jest zwiększone łaknienie. Jak mnie nie posłuchają w domu to dziecko mi utyję. Bo nie potrafią jej odmówić.
        • Gość edziecko: katarzyna102 Re: Czyste sumienie mam!! IP: *.* 09.11.02, 19:40
          Uważam, że postępujesz słusznie. Sama nie raz przerabiałam sytuację z kąpielą lub tą z ubieraniem się (nie chcę żeby mama mnie ubierała, chcę do babci). W tej drugiej kwestii często odpuszczam dla świętego spokoju. Natomiast nigdy nie zmieniam zdania co do kąpieli. Nawet kiedy ryczy i wrzeszczy musi się umyć. Teściowa nie ma nic do gadania w tej kwestii i dałam jej to do zrozumienia. Też czasami ma głupie teksty ale mówię jej wtedy, że zrobię to po swojemu i żeby wyszła z łazienki. Jej słowa do mojej córki w stylu;"nie płacz córciu babcia jest z tobą i nie wyjdzie z łazienki" działają na mnie jak płachta na byka. Na szczęście mój mąż zawsze trzyma moją stronę jeżeli chodzi o wychowanie naszego dziecka. Swoją drogą ciekawe jakby zareagowali Twoi teściowie i mąż gdybyś po tym wszystkim ubrała siebie i Julkę i powiedziala, że możesz się wyprowadzić ale tylko z dzieckiem. Życzę Ci duuuużo cierpliwości. Moi teściowie też się wpieprzają, ale czasem udaję, że nie słyszę a czasem poprostu niegrzecznie odpowiadam. Są też i te lepsze chwile kiedy jest wszystko w porządku. Rób wszystko po swojemu i nie daj rozpuszczać Julki. Za ewentualne błędy wychowawcze, teście bądą winić właśnie Ciebie. Na swój udział w wychowaniu nie będą zwracać uwagi. Pozdrawiam ciepło. Kasia
      • Gość edziecko: 220571 Re: Czyste sumienie mam!! IP: *.* 10.11.02, 19:32
        mama Ewelinki i Zosi napisała/ł:> A ja uważam, że antagonizujesz rodzinę - tzn. stawiasz siebie na przeciwległym biegunie, czy po drugiej stronie barykady. A przecież wszyscy tak naprawdę chcecie żyć w zgodnej rodzinie i macie na uwadze dobro dziecka? Skłoniło mnie to do refleksji...Rzeczywiście, to o czym pisze Dorotka wygląda jak "wojna" (ja - oni). Ale z postu nie wynika, kto tę wojnę rozpętał. A mogło być różnie. Może dziadkowie np. wchodzą do pokoju za każdym razem, kiedy dziecko zapłacze, nie pytając Doroty czy sobie tego życzy? I trwa to długo i żadne rozmowy nie skutkują. Wtedy zachowanie Doroty jest dla mnie zrozumiałe. Ja sobie myślę, że rzeczywiście wszyscy chcą dobra dziecka. Problem tylko co kto rozumie pod pojęciem "dobra" i czyje (rodziców czy dziadków) powinno być ważniejsze.No i jeszcze najważniejsza kwestia - dziecko nie może brać udziału w walce. Łatwo powiedzieć, trudniej wykonać. Bo przecież wykąpać malucha trzeba. Najlepszym wyjściem jest wyprowadzka.Pozdrawiam serdecznie :hello:
        • Gość edziecko: Magda_D Re: Czyste sumienie mam!! IP: *.* 10.11.02, 21:00
          Wiesz, ja wychodzę z założenia nauczonego jeszcze w dzieciństwie (jestem starszą siostrą) - mądrzejszy ustępuje. A poza tym nie znoszę konfliktów i razem z mężem jesteśmy mistrzami kompromisu - dlatego szczęśliwie nam się żyje. Dla mnie nie ma najmniejszego znaczenia, kto ten konflikt rozpętał - tak naprawdę przecież wina zazwyczaj leży po obu stronach. A dobro dziecka jest wg mnie pojęciem obiektywnym, tylko czasem trudno to ujrzeć w ten sposób zwłaszcza jeśli się jest blisko w coś zaangażowanym. Bardzo trudno jest też zobaczyć swój udział w winie. Wg mnie zachowanie Doroty tego nieszczęsnego wieczoru było dziwne (mówienie o robaczkach i straszenie dentystą) i niegrzeczne wobec teściów (niewpuszczanie ich do łazienki w ich własnym domu). Ale sama pamiętam awantury z moją mamą o karmienie piersią (uważała, że ja taka chuda nie mam po co się wysilać) - teraz jest bardzo dumna, że byłam tak wytrwała. Podobne wojny szły o nocnik - też już przyznała mi rację. A kwestią nadal nierozstrzygniętą jest alergia moich dzieci - wg mojej mamy, wymyślona. Ale my nie mieszkamy razem i te spory to są kwestie poboczne, które niewiele zmieniają w naszych relacjach - zawsze były i pewnie zawsze będą. A ja bardzo się cieszę, kiedy ona nas odwiedza i cenię sobie jej opinie oraz pomoc przy dzieciach.A teściową mam 2000 km stąd i jest ona jednym z ludzi, którzy w ogóle nie wtrącają nosa w nie swoje sprawy. Dodam również, że mam dwójkę prawie dwulatków, które (jak pewnie wszystkie dzieci w tym wieku) uwielbiają stawiać na swoim a niepowodzenia oznajmiają strasznymi rykami, rzucaniem się na ziemię, itp. I chociaż staram się z miną dziarską poradzić sobie sama, a na postronnych pomagaczy patrzę wilkiem i mam ochotę ich zabić (swoją drogą czy nie jest to przeniesienie agresji wobec dziecka - do której nie chcemy się przyznać - na agresję znacznie bardziej akceptowaną społecznie - np. wobec męża, czy teściowej) - to taka pomoc często okazuje się zbawienna. Nowa osoba odwraca uwagę dziecka, zagada je i mała sama wraca w ramiona mamy, do której jednak ma większe zaufanie.Doroto, nie obawiaj się, że zostaniesz uznana za niekompetentną matkę i skorzystaj z pomocy teściowej, zrób z niej swojego wspólnika a nie wroga. A męża zapytaj, jakie pretensje wobec Ciebie ma jego mama i posłuchaj, co Ci powie - nie bierz tego do siebie w 100% ale też i nie oburzaj się: zastanów się, czy przypadkiem teściowa nie stawia jakichś słusznych zarzutów. Chyba że odpowiada Ci darcie kotów z całą rodziną - na pewno znajdziesz tu wiele popleczniczek takiego postępowania, nie wiadomo dlaczego dziewczyny wolą powiedzieć "ty masz rację, stawiaj na swoim" (tzn. wiadomo dlaczego, bo same tak robią i utwierdzają się w przekonaniu, że tak jest dobrze). PozdrawiamMagda
          • Gość edziecko: 220571 Re: Czyste sumienie mam!! IP: *.* 10.11.02, 21:51
            mama Ewelinki i Zosi napisała/ł:> Wiesz, ja wychodzę z założenia nauczonego jeszcze w dzieciństwie (jestem starszą siostrą) - mądrzejszy ustępuje. Problem w tym, że czasami im bardziej człowiek ustępuje, tym bardziej inni napierają. A ja nie lubię czuć się przyparta do muru ;).> A poza tym nie znoszę konfliktów i razem z mężem jesteśmy mistrzami kompromisu.Ja też nie znoszę konfliktów. Problem w tym, że aby dojść do kompromisu trzeba rozmawiać. A jeśli tylko jedna strona jest skłonna do rozmów, a druga ucieka przed rozmową jak przed ogniem? A jeśli argumentem drugiej strny jest "Nie możesz mi tego zabronić!" - chociaż prosisz, mówisz, że to ma dla Ciebie ogromne znaczenie. Madziu, wyobraź sobie, że rozmawiasz z dziadkami o alergii i prosisz, żeby nie dawali dziecku czekolady. A oni to robią na spacerze. Czy w takiej sytuacji nie zabronisz samotnych spacerów dziadków z wnukami? Jeśli w takiej sytuacji rozmowa nie pomoże to dla świętego spokoju trzeba pozwolić dziadkom karmić dzieci czekoladą? Każdy człowiek ma jakieś granice wytrzymałości. Jeśli ktoś będzie ciągle te granice naruszał to w końcu puszczą Ci nerwy (mnie na pewno puszczą). Dlatego swoich granic trzeba bronić. Ale równocześnie szanować granice innych.A co do przenoszenia agresji. Ja akurat wszelkie swoje frustracje wyładowywałam krzycząc na dzieci. Tak mam i kropka. Pozdrawiam serdecznie :hello:
            • Gość edziecko: Magda_D Re: Czyste sumienie mam!! IP: *.* 10.11.02, 23:20
              Ale przecież Dorota nie wspominała o wielokrotnych dyskusjach z dziadkami w celu opracowania kompromisu. Ja też nie cierpię być przypierana do muru i jeśli czuję dyskomfort, to bardzo szybko wyjaśniam sprawę - zależy mi na tym, żeby moje racje były drugiej stronie znane. Potem oczywiście sytuacja wraca do nieprzyjemnej normy, ale wtedy ponawiam rozmowę i tak w koło. W końcu jakiś kompromis powstaje. tak samo przecież wygląda wychowanie dzieci.Co do sytuacji z alergią - przerabiałam, owszem. Zareagowałam histerycznym atakiem i mam nadzieję, że podziałało. Rodzina się mnie trochę boi, bo mam zdecydowane poglądy i bronię ich jak lew. nawet histerycznie byle skutecznie.Przenoszenia agresji nie kierowałam do Ciebie osobiście - raczej jako hipotezę do rozważenia. Ja chyba to stosuję.A swoje obserwacje o stosunkach synowa-teściowa (matka) opieram głównie na kilkakrotnych pobytach w szpitalu w czasie ciąży, dużo tam gadałam z różnymi dziewczynami i regułą było to, że synowa święta a teściowa wredna i zołza. Ale jak przychodziła teściowa/matka i miała okazję się wypowiedzieć (bo synowa była np. w toalecie) to pokazywał się zupełnie inny obrazek. To samo można zaobserwować w programach typu "Rozmowy w toku".Magda
              • Gość edziecko: Adzia Re: Czyste sumienie mam!! IP: *.* 12.11.02, 09:11
                Magda, jesteś jedną z tych osób na forum, które zwykle mają odwagę spojrzeć na problemy z nieco innej strony - i dobrze, że są takie osoby. To zdrowe, jeśli na dziesięciu przytakujących znajdzie się jeden sceptyk :-) Dorotko, ja też uważam, że taka akcja to niepotrzebne szukanie zwady, i co więcej - niebezpieczne, bo jak długo można drzeć koty z kimś, z kim się mieszka pod jednym dachem? Ale wyczuwam tu jakieś drugie dno - bo wygląda mi to tak, jakby znalazła się jakaś kropla goryczy, która przepełniła czarę. Wszystko wskazuje na to, że masz żal do teściów, który nawarstwia się od dłuższego czasu. Czy kiedyś próbowałaś ich zmiękczyć metodą małych kroczków, czy też po prostu potulnie zgadzałaś się na wszystko aż w końcu nie mogłaś wytrzymać i...wybuchłaś? Myślę, że oboje z mężem powinniście poszukać jakiegoś kompromisu. Nie na zasadzie "ja postawię na swoim" tylko na zasadzie dialogu, dyplomacji, no nie wiem...I dziwię się, że dziewczynom tak łatwo przychodzi radzić Ci "Walcz żeby Twoje było na wierzchu". A co z dzieckiem, które staje się w takiej walce narzędziem do pognębienia przeciwnika?Dorotko, powiem Ci szczerze, że ja nie potrafiłabym żyć pod jednym dachem z kimś, z kim toczę walkę. Ile jeszcze wytrzymają Twoje nerwy? Pomyśl...Pozdrawiam Agnieszka
                • Gość edziecko: 220571 Re: Czyste sumienie mam!! do Adzi IP: *.* 12.11.02, 21:49
                  To właśnie chciałam napisać, ale jakoś mi nie wyszło. Dziękuję Adziu.Pozdrawiam serdecznie :hello:
    • Gość edziecko: Justyna1212 Re: Czyste sumienie mam!! IP: *.* 13.11.02, 10:31
      Chciałabym wyrazić swoje zdanie. Uczucia mam mieszane. Po pierwsze wyczytałam gdzieś aby nie myć dziecku głowy podczas kąpieli, jeśli nie lubi mycia głowy. To się sprawdza. Moje dziecko od jakiegoś czasu nie chce myć włosków, za nic nie pozwalała sobie spłukiwać. Tak więc myjemy w ciągu dnia (wieczorem)u mnie na kolanach opowiadając różne śmieszne historie. Jest OK. Po drugie jeśli coś jest nie w porzadku robię wszystko, aby moje dziecko tego nie odczuło. Dziecko nie jest niczemu winne. Nie robiłabym tego drastycznego "pa pa". To okropne dla dziecka. Przecież ono nie rozumiało tego co sie dzieje. A mama robi "pa pa". To okrutne. Rozumiem Cię, że nie lubisz, gdy ktoś wtrąca się. Ja też nie pozwoliłabym aby ktoś ingerował w to jak kąpię moje dziecko. Nie znoszę tego. Ale rozumiem tez rodzinę, bo serce im się krajało, gdy słyszeli wrzaski małej. Ja też chyba nie umiałabym usiedzieć spokojnie. Ale teksty w stylu "może sobie z tego domu odejść" są strasznie raniące. Takie słowa nie powinny były nigdy paść. Bardzo niesprawiedliwie postąpili dziadkowie i ojciec, musiałaś poczuć się strasznie. Ale proszę, niech Twoja córka nie odczuwa tego, że między dorosłymi coś jest nie tak.
      • Gość edziecko: jumbo Re: Czyste sumienie mam!! IP: *.* 13.11.02, 13:42
        I ja mam mieszane uczucia, ale nie osmielę się Ciebie zrugać, że powinnas to czy tamto, nie znam ani Twoich teściów ani męża, może oni sa z gatunku ludzi z ktorymi rozmawiać się nie da bo oni i tak wszystko wiedzą najlepiej. Twój pierwszy post to rzeczywiście opis walki Ty i reszta, ale może tak własnie to wygląda, dziadkowie żeby nie wiem co i tak wezma stronę dziecka. Jak masz być konsekwetna (już zrezygnowałaś z kąpieli),uczyć dziecko szacunku dla siebie i innych jak ono wyrasta w takiej atmosferze?. Zastanawia mnie tylko jedno ani razu nie wspomniałas, że chciałabyś się od nich wyprowadzic, naprawdę nie bierzesz takiej możliwości pod uwagę???.I tak na marginesie, nie sądzę , żeby Twoja corka nmiała trudny charakter, to raczej norma (w tym wieku) ze jest uparta i dązy do samodzielnosci.Pozdrawiam
        • Gość edziecko: Dorota25,5 Re: Czyste sumienie mam!! IP: *.* 13.11.02, 14:22
          Niestety nie możemy się wyprowadzić. Ja nie mam pracy. A po drugie mężowi jest dobrze u mamusi i w najbliższej przyszłości to się nie zmieni.
          • Gość edziecko: jumbo Re: Czyste sumienie mam!! IP: *.* 13.11.02, 18:37
            Nawet nie chodziło mi o możliwosci, ale o pragnienie, żeby sie stamtąd wyprowadzić. Teraz jestem prawie pewna, że ta cała sytuacja Cię nakręca i dobrze Ci z tym. Jedni szukają kompromisów, ale Ty do nich nie nalezysz,jeżeli Twoi teściowie i maz sa tacy sami (a wynika z listów, ze sa) to pozostaje Wam tylko "darcie kotów" i tylko dziecka żal.
            • Gość edziecko: katarzyna102 Re: Czyste sumienie mam!! IP: *.* 15.11.02, 19:48
              Myślę, że chęci są na zmianę mieszkania tylko środków brak. Swoją drogą chyba nie wszyscy wiedzą, jak czasami ciężko jest mieszkać z teściami, nawet idąc na ustępstwa. Rozmowy nie zawsze dają porządany skutek ale jakoś żyć trzeba. Najważniejsze aby wszystkie kłótnie dorosłych nie odbywały się przy dziecku. Dziecko zawsze najbardziej cierpi.Pozdrowienia dla wszystkich emam.
Pełna wersja