Niania -Zrozumiałe ze jej nie ufam...

10.12.06, 13:34
Słuchajcie za kilka dni zaczyna u mnie prace niania znalazłam ją pzrez
popularny internetowy portal , mieszka niedaleko raz sie spotkałysmy zrobiła
dobre wrazenie tak naprawde jednak nie znam tej osoby i nie moge jej ufac w
100% co zrozumiałe.Pytanie jak sie zabezpieczacie w takich sytuacjach? Co ja
mam zrobic , wziąsc od niej dane ?I czy od razu mam zostawic jej klucz od
mieszkania tak aby mogła wyjsc z dzieckiem na spacer?? Nie przerazało Was to?
Podpowiedzcie bardziej doswiadczone w temacie mamy!
    • sir.vimes Re: Niania -Zrozumiałe ze jej nie ufam... 10.12.06, 13:59
      A nie masz jej danych???? Dziwne.

      Weż wszystkie możliwe dane , poświęć przynajmniej ze dwa dni by być razem z nią
      i z dzieckiem, poobserwuj jak się dogadują, możesz zrobić niezapowiedziany
      "nalot". I nie zatrudniaj osoby w której cokolwiek ci nie gra - zazwyczaj dalsza
      współpraca też nie będzie idealna.

      Poza tym - oczywiście, że jej nie ufasz , bo to w końcu nieznana jeszcze osoba,
      ale jeżeli zdecydujesz się ją zatrudnić , musisz obdarzyć ją pewnym kredytem
      zaufania a nie wyobrażać sobie w pracy, że to wariatka albo pedofilka. Bo sama
      oszalejesz.
      Jeżeli chcesz - możesz zainstalować kamerę.

      Co do spacerów - no cóż, niektóre nianie trzeba błagać by z dzieckiem wyszły
      zamiast puszczać bajkę za bajką. Ja bym zostawiła klucze (nie muszą być do
      wszystkich zamków, umów się, że korzysta zz jednego czy dwóch i te jej "skseruj")

      Pozdrawiam.
      • ibulka Re: Niania -Zrozumiałe ze jej nie ufam... 10.12.06, 14:01
        Nie jestem za instalowaniem kamery. Nagrywanie kogoś bez jego zgody i wiedzy w
        świetle prawa jest przestępstwem...
        • sir.vimes Re: Niania -Zrozumiałe ze jej nie ufam... 10.12.06, 14:04
          A czy ja mówię, że bez jej wiedzy? Można dziewczynę poinformować o kamerze,
          przecież zrozumie, ze matka panikujesmile)
          • ibulka Re: Niania -Zrozumiałe ze jej nie ufam... 10.12.06, 14:28
            sir.vimes napisała:

            > A czy ja mówię, że bez jej wiedzy? Można dziewczynę poinformować o kamerze,
            > przecież zrozumie, ze matka panikujesmile)


            No ale w takim razie instalacja tej kamery kompletnie mija się z celem!
            Jeśliby ta niania miała być psychopatyczną morderczynią, to wiadomo, że jak
            jest kamera nic nie robi i poczeka na zdobycie zaufania tongue_out
            OmG., przepraszam za makabryczny scenariusz big_grin
            • sir.vimes Re: Niania -Zrozumiałe ze jej nie ufam... 10.12.06, 14:34
              No, jeżeli jest psychopatyczną morderczynią to i tak nic się nie da zrobić.

              A sama informacja o zainstalowanej kamerze moze wiele powiedzieć o tej osobie.
              Gdyby np. obruszyła się , że znana jej od dwóch tygodni czy coś kobieta nie w
              pełni jej ufa - to jakoś by o niej świadczyło, ja bym się roześmiała i na pewno
              bym jej nie zatrudniła. Niania powinna być przygotowana na nieufność rodziców,
              wiedzieć, ze denerwują się , gdy zostawiaja z nią swoje małe i starać się ich
              obawy rozpraszać. Jak byłam siksą zajmowałam się dziećmi i nie przyszło mi do
              głowy, ze ktoś ot, tak będzie mi ufał na piękne oczy.
              • ibulka Re: Niania -Zrozumiałe ze jej nie ufam... 10.12.06, 14:39
                sir.vimes napisała:

                > No, jeżeli jest psychopatyczną morderczynią to i tak nic się nie da zrobić.
                >
                > A sama informacja o zainstalowanej kamerze moze wiele powiedzieć o tej osobie.
                > Gdyby np. obruszyła się , że znana jej od dwóch tygodni czy coś kobieta nie w
                > pełni jej ufa - to jakoś by o niej świadczyło, ja bym się roześmiała i na
                pewno
                > bym jej nie zatrudniła. Niania powinna być przygotowana na nieufność rodziców,
                > wiedzieć, ze denerwują się , gdy zostawiaja z nią swoje małe i starać się ich
                > obawy rozpraszać. Jak byłam siksą zajmowałam się dziećmi i nie przyszło mi do
                > głowy, ze ktoś ot, tak będzie mi ufał na piękne oczy.


                Hmm patrząc na to z twojego punktu widzenia - zdecydowałabym się na kamerę po
                uzgodnieniu tego z nianią.
                Bez jej wiedzy raczej nie.

                Przepraszam, że nie piszę 'ty' z wielkiej litery, ale nigdy nie używam tego
                formy grzecznościowej - mam nadzieję, że się nie obrazisz wink)
                • sir.vimes Re: Niania -Zrozumiałe ze jej nie ufam... 10.12.06, 15:32
                  No właśnie, po uzgodnieniu z nianią. Jeżeli jest rozsądną osobą nie obrazi się ,
                  tylko zrozume o co chodzi.

                  Bez uzgodnienia i "w tajemnicy" to trochę jak z "Niani w Nowym Jorku".

                  A poza tym to ja nie zatrudniłabym osoby nieznanej i nie z polecenia (znajomych,
                  rodziny itp) - a w takiej sytuacji zadne kamery niepotrzebnesmile
        • aneta76 Re: Niania -Zrozumiałe ze jej nie ufam... 10.12.06, 22:02
          Nie jest przestepstwem.
          W swoim domu mozesz miec zainstalowane wszelkie urzadzenia, przestepstwem jest publikowanie nagran bez wiedzy nagranego (w telewizji, w internecie itp.).
          To tylko tak gwoli scislosci.
          • ibulka Re: Niania -Zrozumiałe ze jej nie ufam... 11.12.06, 11:12
            aneta76 napisała:

            > Nie jest przestepstwem.
            > W swoim domu mozesz miec zainstalowane wszelkie urzadzenia, przestepstwem
            jest
            > publikowanie nagran bez wiedzy nagranego (w telewizji, w internecie itp.).
            > To tylko tak gwoli scislosci.


            Aha., dziękuję za uściślenie :o)
    • nadja11 Re: Niania -Zrozumiałe ze jej nie ufam... 10.12.06, 14:02
      No mam Imie Nazwisko i nazwe ulicy na ktorej mieszka ale to kazdy moze stworzyc
      na potrzebe chwili , powinnam chyba poprosic ja o dowód i z niego je zpisac
      prawda??
      • sir.vimes Re: Niania -Zrozumiałe ze jej nie ufam... 10.12.06, 14:05
        Tak.
      • podyanty Re: Niania -Zrozumiałe ze jej nie ufam... 10.12.06, 14:09
        A jest przeszkolona w zakresie udzielania pierwszej pomocy?
        Ma jakies papiery? Referencje?
        Podpisujesz z nia jakas umowe czy wszystko na gebe?
    • edycja_kopiuj_wklej Re: Niania -Zrozumiałe ze jej nie ufam... 10.12.06, 14:07
      Przedewszystkim popros o dowod i spisz z niego jej dane.
      Z kluczem zrobilam tak, ze dalam tylko do jednego zamka. Na poczatku jedno z
      rodzicow moze troche zostac, zeby poobserwowac jak niania zajmuje sie
      dzieckiem. Po paru dniach wpasc wczesniej niz sie umowiliscie, albo w srodku
      dnia.
      • nadja11 Re: Niania -Zrozumiałe ze jej nie ufam... 10.12.06, 14:16
        A problem w tym ze niedawno sie wrowadzilismy i mam narazie tylko jeden
        zamek.Wszystko jest na gebe a certyfikatu skonczenia kursu udzielania
        pierwszej pomocy ja sama nie mam i jakos nie przeszkodziło
        mi to w opiece nad dzieckiem.
        • sir.vimes Re: Niania -Zrozumiałe ze jej nie ufam... 10.12.06, 14:23
          A już zajmowała się kiedyś dzieckiem? Jeżeli nie a twój bobas jest maleńki, to
          chyba nie ryzykowałabym . Jeżeli twoje dziecko jest "wczesnoprzedszkolne" to
          można ryzykować panią bez doświadczenia.

          Obejrzałabym referencje itp na twoim miejscu.
          Kursy nieważne, nawet po pedagogice nie wszyscy się nadają na nianię.
          • nadja11 Re: Niania -Zrozumiałe ze jej nie ufam... 10.12.06, 14:29
            i jescze jedno moze bzdurny problem nie mniej jednak zastanawiam sie jak
            radzicie sobie z haosem w domu bałaganem ktorego nie da sie uniknąc , jak
            siedziałam w domu szmatkowalam cały czas teraz nie mam ani czasu ani siły na to
            w tygodniu, czy Wasze nianie siedzą w nieładzie i balaganie, czy sprzatają?
            • sir.vimes Re: Niania -Zrozumiałe ze jej nie ufam... 10.12.06, 14:38
              Niania to nie sprzątaczka!! Absolutnie nie wyobrażaj sobie , że będzie myć
              podłogi itp. A bobas co? Przed tv będzie siedział parę godzin? Bez żartów.
              Natomiast odkładanie klocków, umycie po dziecku i po sobie naczyń, wyrzucenie
              przy okazji spaceru śmieci (no, pieluchy w końcu śmierdzą, nie ma co czekać) to
              jak najbardziej - tylko lepiej omów z nią takie rzeczy, żeby miała jasność.
              • ibulka Re: Niania -Zrozumiałe ze jej nie ufam... 10.12.06, 14:41
                U nas w domu syfu jakiegoś specjalnego nie ma, ale porządek idealny to też nie
                jest - trochę zabawek tu i tam, jakieś buciki dziecięce, koszula męża, pasek od
                spodni na wersalce...

                Jeśli niani by to przeszkadzało - starałbym się uprzątnąć, ale nie wariowałabym
                ze sprzątaniem tylko dlatego, że opiekunce moich dzieci przeszkadzają takie
                drobnostki.
                • sir.vimes Re: Niania -Zrozumiałe ze jej nie ufam... 10.12.06, 15:37

                  trochę normalnego bałaganu czy jakieś drobiazgi na wierzchu (np. jak u ciebie -
                  i u mnie też) - nie ma się czego wstydzić , przecież wiadomo, ze nikt nie myje
                  podłóg szczoteczką do zębówsmile I tak przy dziecku nie sposób zachować totalnej
                  perfekcji jak z designowych pisemeksmile

              • malwisienia Re: Niania -Zrozumiałe ze jej nie ufam... 10.12.06, 17:03
                wbrew pozorom to ważne aby niania trzymała porządek, nie mówię o porozwalanych
                zabawkach, ale miałam taką nianię-fleję, że po powrocie do doumu nie mogłam
                doprowadzić do porządku chałupy, bo wszystko było poklejone jedzeniem
    • teraz_asia Re: Niania -Zrozumiałe ze jej nie ufam... 10.12.06, 17:49
      To jest dyskomfort- w końcu zostawiasz w rękach obcej osoby dziecko i niemal
      wszystkie swoje dobra materialnesmile) Moja mama do dziś opowiada ze zgrozą, jak
      zatrudniła córkę sąsiadki do opieki nade mną. Tydzień było super, po tygodniu
      panna zmyła się z wszystkimi ciuchami mamy, jej biżuterią, kosmetykami i innymi
      drobiazgami. Mnie pięciomiesięczną zostawiła na nie wiadomo jak długo (mamy nie
      było 9 godzin)zaryczaną w wózku. Do tej pory mama ma ciężki uraz do instytucji
      opiekunki. Myślę, że spisanie danych z dowodu, ew. jakikolwiek telefon
      potwierdzający referencje czy poprzednia pracę to podstawa.
    • zaneta11113 Re: Niania -Zrozumiałe ze jej nie ufam... 10.12.06, 19:07
      Witaj
      Ja mam niane do mojego 9 miesięcznego synka od dwóch tyg. w pierwszy dzień jak
      rzyszła poprosiłam o dowód osobisty spisałam dane wziełamnr.tel. A za drugim
      razem dostała klucze i mogła wyjśc z małym na spacer ale jak ja wracam to ona
      klucz zostawia w domu leży w jednym miejscu.Jak narazie wszystko jest o.k
      Pozdrawiam
      • bi_scotti Re: Niania -Zrozumiałe ze jej nie ufam... 10.12.06, 19:16
        Ja zawsze odwiedzalam swoje nianie zanim je zatrudnilam. Dla mnie to wazne
        zobaczyc jak ktos sam dba o swoje mieszkanie. Nie musi byc zamoznie ani jakos
        super posprzatane ale wazne zeby bylo ogolnie czysto. U jednej takiej bylam, co
        sie brzydzilam dotknac klamki! W zyciu bym jej nie zatrudnila. Z dowodu spisac
        wszystkie dane i poprosic o co najmniej dwa imiona i numery telefonow do osob,
        ktore moga za nia swiadczyc. Nie powinny to byc osoby z najblizszej rodziny.
        Wiadomo, ze to tez mozna podrobic ale prawdopodobienstwo, ze wszyscy sa oszusci
        albo psychopaci jest mniejsze smile Tez mysle, ze pierwszy dzien-dwa to powinno
        byc albo razem z ktoryms z rodzicow albo tylko pol dnia. Glownie dla dobra
        dziecka zeby sie moglo spokojnie przyzwyczaic do nowej osoby. Bardziej sie boje
        o dziecko niz o mieszkanie. Skoro powierzam jej dziecko, mieszkanie jest sprawa
        drugorzedna. Wlasciwie to zawsze lepiej miec kogos poleconego albo
        zatrudnianegop prtzez agencje, ktora sama sprawdza swoje opiekunki.
    • zaneta11113 Re: Niania -Zrozumiałe ze jej nie ufam... 10.12.06, 19:10
      A moja niania jak ma czas to poodkurza i pościera kurzetak się umówiliśmy
      • sir.vimes Re: Niania -Zrozumiałe ze jej nie ufam... 10.12.06, 19:44
        Jak ma czas i płacisz jej wystarczająco to ok. Jeżeli masz pewność, ze uwinie
        się z tym w trakcie drzemki dziecka to super.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja