Gość edziecko: Cytrynka
IP: *.*
23.11.02, 20:52
Taki wątek znalazłam na forum Gazety Wyborczej i zrobiło mi się bardzo smutno.Cytrynka (wcześniak z niewielką wagą urodzeniową)P.S. Dobrze, że ważyłam po urodzeniu półtora kilograma, bo pewnie inaczej nie uznanoby mnie za człowieka i odmówiono (oczywiście nie dotyczy to mojej mamy

) prawa do życia i poznania Was kochane e-mamy.Czy ratowanie wcześniaków ma sens?Autor: nika31@NOSPAM.gazeta.pl Data: 22-11-2002 16:23 --------------------------------------------------------------------------------Chciałabym tu poruszyć bardzo kontrowersyjny temat i od razu zakładam że pojawi się masa oburzonych głósów, ale chciałabym was zapytać czy sztuczne podtrzymywanie przy życiu wcześniaków z bardzo niską masą urodzeniową ma sens?Czy przypadkiem nie robi się tym dzieciom strasznej krzywdy.Nasuneła mi się ta myśl po obejrzeniu wczorajszej relacji Faktów w TVN o dziecku z ciężką wada wrodzoną mózgu które ma małe szansę nawet po wielu operacjach w USA powrócić do zdrowia. Otóż postęp medycyny idzie do przodu wcześniaki są ratowane natomiast w normalnych warunkach byłyby skazane na śmierć oczywiście można powiedzieć że to wspaniale ale..Czy właśnie przez postępowanie jakby nie było wbrew naturze nie osłabia się całej populacji. Wzrasta przecież w ten sposób liczba dzieci które nie są nie tylko w pełni zdrowe ale często bardzo uszkodzone ich leczenie pochłania olbrzymie koszty itd.