smutna48
11.12.06, 10:25
Nie rozumiem go..tylko potrafi mnie ranić zero dobrego słowoa o mnie
itp.zero..dzisaj synek cos robił on oczywiście nie wolno -jedyne słowo które
do niego wypowiada..mowie mu ze nic złego nie robił ze się bawił a on do mnie
ze jestem kiepska mamą i może to mi powtórzyc tysiąc razy i ze synek przez
mnie nie mówi!!!!!!! ( ma problemy jestesmy w trakcie stawiania diagnozy)
popłkałam się..on nic jeszcze do mnie z tekstem wielka pani będzie się
obrażac.. dlaczego taki jest..dlkaczego potrafi mnie ranic tylko,nie potrafi
rozmawaic tylko krzyczeć i denerwować.się..bardzo mi przykro..siedze w domu z
dzieckiem cały dzień on przychodzi o 20 nic przy dziecku nie robi nie umie go
nawet uspić...strasznie się czuję