Dlaczego tak trudno matce wybaczyc?

11.12.06, 22:51
Nie będe sie rozpisywać co miałam z moja matką. Dużo złego jej zawdzięczam,
szybko musiałam się wyprowadzić z domu, pracować jednocześnie studiować i
jeszcze studium zaliczać. i tak mnie gnębiła. Teraz mam rodzinę o jakiej
marzyłam, mam dużo problemów z chorym dzieckiem co na mojej psychice się
odbija. o mojej matce zapomniałam. a tu ona się rozwodzi drugi raz, nagle
wnuczke do siebie chce zabierać i ze mną rozmawiać. Święta chciałam być tylko
z mężem i Niki. A Ona wybłagała Czarka byśmy do niej przyszli bo tak sama z
dwiema córkami. On mówi pójdziemy co? mówie no dobra ale ja nie chce. Nawet
jak bierze Niki staram się Niki zawieść szybo i zaraz uciekać i tak jest z
odbiorem, albo czarka prosze by to robił. A ona dzwoni przyjedz porozmawiamy.
Poiwedzcie czy ja jestem jakaś nie teges? czy to moja normalna rekacja,że nie
umiem wybaczyć jej tego co mi zrobiła? Ostatnio nawet powiedziała do mojej
cioci no Edyta tyle osiągnęła. Nagle teraz?
    • beata985 Re: Dlaczego tak trudno matce wybaczyc? 11.12.06, 22:55
      jeżeli tyle złego by mnie spotkało, pewnie też bym tak postąpila.
      ja jestem niestety uparta i zacietrzewiona w swoich postanowieniach.
      ciężko by mi było
    • m.fiorella Re: Dlaczego tak trudno matce wybaczyc? 12.12.06, 09:36
      moze nagle teraz! czasami ludzie na tzw. "starość" dochodza do jakiegos rozumu,
      moze twoja matka cos zrozumiala, chce naprawic sprawy miedzy wami
      masz prawo byc zla, daj sobie tez troche czasu, ale rowniez zastanow sie xczy
      jestes w stanie dac mamie szanse chociaz na to zeby jej wysluchac, jesli to co
      powie czy zrobi pomoze wam sie pogodzic to chyba dobrze, jesli to okaza sie
      jakies bzdury to poprostu zyj dalej swoim zyciem daleko od niej
      ale ja bym sprobowala chociaz ja wysluchac
      • ankasu Re: Dlaczego tak trudno matce wybaczyc? 12.12.06, 10:05
        Myślę, że m.fiorella ma rację. Trzeba dać szansę mamie, jeżeli wykazuje dobrą
        wolę i chęć poprawy.
        Warunkiem koniecznym, do poprawienia Waszych stosunków jest to, że zacznie
        Ciebie zauważać w tej układance. To nie Twój mąż i dziecko są stronami w
        sprawie, tylko Ty i ona. Powinnyście porozmawiać, bo mama musi sobie zdawać
        sprawę z Twoich potrzeb i wątpliwości. Myślę, że możesz się czuć niekomfortowo,
        bo tak ważne sprawy jak spędzenie świąt załatwia nie bezpośrednioa z Tobą.
        Z osobami z jej pokolenia trudno rozmawia się o emocjach, wiem to z własnego
        doświadczenia. Mimo to nie należy rezygnować ze walki o siebie i własne prawa.
        • etiennette Re: Dlaczego tak trudno matce wybaczyc? 12.12.06, 10:09
          Równiez się zgodzę, że porozmawiac mozesz. A raczej wysłuchaj co ma ci do
          powiedzenia. Radziłabym to zrobic przed swietami, a bron Boze w ich trakcie, bo
          nie wiesz jaki rozmowa będzie miała finał. Pamiętaj, że to, że porozmawiacie,
          nie oznacza, ze z dnia na dzien będzie super. Na to trzeba czasu. I wiesz co?
          Godząc sie na tą rozmowę, święta nigdy nie powiesz sobie, ze nie probowałas.
    • nisar Re: Dlaczego tak trudno matce wybaczyc? 12.12.06, 10:16
      Bo najboleśniej ranią nas ci, których kochamy. I najtrudniej im wybaczyć,
      bowiem z natury rzeczy są nam "dani" po to by nas kochać i wspierać.

      Edytko, podejrzewam że Ty już serdecznej nici z mamą nie nawiążesz, takową
      bowiem buduje się całe życie, a nie raptem po iluś latach. Ale może możesz
      zyskać w niej kogoś jednak bliskiego, choć bliskiego inaczej niż Matka? Ale
      może Nikola może zyskać Babcię? Może warto...
    • iwles Re: Dlaczego tak trudno matce wybaczyc? 12.12.06, 10:19
      Edycia - rób to, co czujesz, nic na siłę.
      Być może warto wysłuchać, co mama ma do powiedzenia, ale do takiej rozmowy
      musisz dojrzeć.
      Jeśli jeszcze nie nadszedł ten czas - poczekaj ....
    • weronikarb Re: Dlaczego tak trudno matce wybaczyc? 12.12.06, 10:45
      Hmmm Edycia chcialabym móc zerwać kontakt z moja mama - jest toksyczna sporo od
      neij wycierpialam, ale nie potrafie choc wiem, ze napewno znowu mnei skrzywdzi
      bo swoje dobro stawia nad moim. Taki typ poprostu

      Edycia musisz meic 100% pewnosc ze chcesz wysluchac, ze wysluchasz jej z
      otwartym umyslem a nie tylko tak zeby miec to z glowy.

      Czy warto? Niewiem, pamietaj ze jak znowu cie skrzywdzi to bedzie bolalo
      prawdopodobnie jeszcze mocnej
    • kaaaasiiiiiiiiiiiia Re: Dlaczego tak trudno matce wybaczyc? 12.12.06, 10:51
      ja swojej też niecierpie, bo gdy miałam 17 lat musiałam się wyprowadzać z
      domu.Miałam z nią cztery światy.Do tej pory staram się jej unikać.A wnuki do tej
      pory jej nie zainteresowały.A twoją interesują.
    • mysia-mysia Re: Dlaczego tak trudno matce wybaczyc? 12.12.06, 11:00
      nie chciałabyś pewnie traktować mammy jak znajomą, a nie wiadomo, czy ona
      rozumie że zrobiła ci krzywdę, tzn. według ciebie mama zrobiła ci wielką
      krzywdę, a ona sama może uważać że tylko czasem powinna była zachować się trochę
      inaczej i jak się tego dowiesz w trakcie takiej rozmowy to się tylko jeszcze
      bardziej zdenerwujesz
      a jeśli zrozumiała to będzie bardziej się starać, żeby to naprawić
      poobserwuj trochę sytuację i daj sobie czas na podjęcie decyzji, co chcesz (a
      nie co powinnaś) z tym zrobić
    • aleksandrynka Re: Dlaczego tak trudno matce wybaczyc? 12.12.06, 11:05
      trudno wybaczyć, bo zaznałaś wiele złego od najbliższej osoby. Pamiętaj, nie ma
      obowiązku wybaczania, słuchaj swojego wewnętrznego głosu i nie rób nic na siłę.
      A jeśli pojawi się poczucie winy to wyślij je na krzak, to nie Ty skrzywdziłaś
      matkę ale ona Ciebie, to ona jest odpowiedzialna za tą sytuację (kojarzę chyba
      o co chodzi z innych postów).
      • edycia274 Re: Dlaczego tak trudno matce wybaczyc? 12.12.06, 14:05
        Powiem Wam, że nawet nie wiedziałam iż tak ciężko nawet będzie mi się na ta
        rozmowę zdecydować. Chciałabym przed świętami. Bo 2 lata temu na świętach bardzo
        nie miło było przez to,że matka zaczęła mi mówić iż jesteśmy bez ślubu, że
        choroby dziecka sobie wymyślam. Czarek widział jak cierpię i pojechaliśmy do
        domu. Nie chciałabym by znów świeta takie były. Mam zbyt dużo swoich problemów
        by ejszcze nerwy szarpać sobie przez Nią. A nawet nie umiem się odważyć na
        rozmowę z nią sad(
        • nisar Re: Dlaczego tak trudno matce wybaczyc? 12.12.06, 14:08
          To sobie napisz, co chciałabyś jej powiedzieć, a potem przeczytaj przez telefon.
          Edyta, to nie żart. Tak robiłam, jak piekliłam się z eksteściami i chciałam nie
          szarpać sobie nerwów bardziej niż to konieczne.
    • ikinu Re: Dlaczego tak trudno matce wybaczyc? 12.12.06, 14:31
      mam podobny problem, tylko chodzi o ojca. Z dziecinstwa niewiele mu
      zawdzieczam, raczej nie okazywal NIGDY cieplych uczuc, pamietam go tylko jak na
      nas (czyli na swoje dzieci) krzyczal albo nas bil. Tego nie moge mu wybaczyc.
      reszta jakby go nie obchodzila. Czekal tylko jak cos bedzie nie tak, jak ktores
      z nas nie spelni jego polecenia zeby nam wprac, tak bezmyslnie. Nigdy z nami
      nie porozmawial, po prostu wszystkiego chcial nauczyc biciem. pamietam ze jak
      mialam kilka lat napisalam sobie w swoim zeszycie ze go nienawidze, i
      powtarzalam to jeszcze przez wiele lat, dopoki nie wyroslam z wieku kiedy mozna
      bylo dziecko w ten sposob karac. Nigdy go nie kochalam, sam jest sobie wienien.
      Teraz mam swoja rodzine, mieszkamy w swoim mieszkaniu, mamy dzieci. Do ojca mam
      stosunek obojetny, nie interesuje mnie co u niego, najchetniej bym go w ogole
      nie widywala, nie potrafilabym np usiasc blisko niego. I mam z tego powodu
      straszne wyrzuty sumienia, ojciec wsparl nas finansowo przy zakupie mieszkania,
      teraz ja czuje ze powinnam sie jakos zainteresowac, bo go nigdy nie zapraszam,
      czasem z mama sie pojawia zeby zobaczyc wnuki (mama przychodzi czesto zeby mi
      pomagac przy dzieciach, bo mieszkamy tylko 2 przystanki od rodzicow). jest mi
      go zal, wiem ze nas krzywdzil, ze nie umial (i nawet sie nie staral) byc dobrym
      ojcem, moze nas nawet nie kochal. Mam wrazenie ze na starosc troche sie
      zmienil, ze chcialby widywac wnuki (one go prawie nie znaja, traktuja go jak
      obcego), ale ja nie potrafie go czesciej zapraszac. po prostu nie przechodzi mi
      przez gardlo, nic mnie ojciec nie inetresuje i mam straszne wyrzuty sumienia,
      bo wiem ze teraz on nas bardziej potrzebuje niz my jego, ale co ja mam zrobic?
      Boje sie ze to mam pierwsza kiedys odejdzie a na nas dzieciach bedzie spoczywal
      pewnie obowiazek zajecia sie ojcem jak zniedoleznieje. Myslalas o tym? Co
      bedzie jak mam zniedoleznieje?
      Smutne to wszystko, takie rozmyslania doprowadzaja mnie do lez i oczywiscie
      poplakalam sie. Czuje sie zla i wyrodna, ale nic na swoje uczucia nie poradze.
      Zastanawiam sie ile osob jest w podobnej sytuacji...?
    • mama_adasia Re: Dlaczego tak trudno matce wybaczyc? 12.12.06, 20:00
      dręczysz samą siebie, tak wybaczyć jest bardzo trudno.miałam taki sam dylemat z
      ojcem.staram siępamiętać dobre chwile.odpuść sobie.może nawet-jak chcesz
      powiedz jej co ci leży na sercu, ulży ci.ale z własnego doświadczenia wiem -
      zajmij się sobą. może matka się zmieniła
Pełna wersja