chocamini
13.12.06, 16:14
Witam
Już dawno chciałam opisać tutaj co mnie gryzie ale jakoś nie mogłam zebrać
myśli, może Wasze złe lub dobre odpowiedzi coś pomogą, może wiadro z pomyjami
albo jeden życzliwy uśmiech coś zmieni w moim życiu.
Zaczęło się to ponad dwa lata temu kiedy zaczełam grać w pewną gre online,
nic z typu sims i te sprawy, gra fantasy gdzie poznałam mnóstwo osób z Europy
i między innymi jego, pana M. W moim małżeństwie problemy są od czasu kiedy
mamy dziecko czyli od ponad 3 lat. I nagle poczułam świerzy powiew, takie
miłe uczucie w sercu, które wcześniej wypełnione było w całości miłością do
mojego synusia (przynajmniej tak mi się wydawało że męża już nie kocham), im
większa zima była między mną a mężem ty cieplej między mną i M. Po roku
internetowej znajomości i przyjaźni postanowilismy się spotkać. Po co? on
twierdził że zakochał się już dawno, ja też, ale trudno powiedzieć że sie
kogoś kocha mając tylko kontakt internetowy i telefoniczny. Być może wtedy
ktoś powinien był mnie zatrzymac, chociażby mąż, ale jego nie obchodziło co
robie, a ja jestem przede wszytkim matką ale też odkryłam w sobie na nowo tą
zagubioną w codziennej gonitwie kobietę, on czyli M mi w tym pomógł. Po
spotkaniu byłam pewna że się w nim zakochałam. W małżeństwie było coraz
gorzej ponieważ ja przestałam się starać o to żeby było lepiej. Jednak kiedy
zaczęły sie rozmowy o rozwodzie uświadomiłam sobie że nie chce stracić męża,
że przecież nadal go kocham i najbardiej na świecie kocham swoje dziecko i on
też i że może możemy byc razem szczęsliwi. No cóż zaczelismy wspólnie powoli
odbudowywac to co stracilismy przez ciągłe nieporozumienia i awantury, Teraz
wiem że kocham i męża i ..eh musze użyc tego słowa "kochanka" , widziałam sie
z nim całkiem niedawno i chciałam to zakończyć, ale nie moge, nie potrafie,
nie mogę wybrać, chcę mieć ich obu.. chcę mieć moją rodzinę w komplecie ale
nie chcę stracić miłości M,.. rany czy ktoś to zrozumie.. jak dalej zyć w
takim rozdwojeniu. Jestem zła do szpiku kości czy tylko zła? czy może się
zgubiłam w tym poście