agniecha_a Re: Czy postepuję niesprawiedliwie? 14.12.06, 12:20 Za szybko enter A wiec.. chodzi o to, że jestem jakas tak 'miękka psychicznie', czasami mam wyrzuty sumienia, ze może niewłaściwie postępuję, a może to jakiś obiaw wyrachowania lub chciwości (czego osobiście nie toleruję) ale... Kilka lat temu kiedy urodził sie synek uzgodniliśmy z mężem, ze wszystkie kupione dla niego rzeczy odkładamy potem dla kolejnego potomka. Podczas zakupów zwracałam uwage na jakość i estetyke ubranek, produktów - więc kazdy zakup był przemyślany, niekoniecznie najtańszy, ale bez szaleństw ilościowych i cenowych, wazne - dobrej jakości 'inwestycja na przyszłość'. Gdy mały wyrastał to co sie nadawało na przyszłość pralam, prasowałam i pakowałam do pudła i wywoziliśmy na strych do moich rodziców. Nie było tego dużo, bo część rzeczy sie po prostu zużya, poplamiła itp. Po paru latach bratu męża urodziło się dziecko. I wszyscy z jego rodziny oczekiwali, że oddam/pozycze im nasze odłożone rzeczy. Co tu dożo kryć były po prostu fajne, a niemałe znaczenie miał dla nich fakt że równiez nietanie. Zgodnie z wcześniejszą umowa z mężem nie daliśmy ubranek, nie zgodziłam się na 'oczekiwany'wózek (bałam się że jesli im np. ukradną to będzie problem z odkupieniem - swoją drogą im ukradli). Ale za to wymiękłam przy pozostałych akcesoriach. Czyli wszystko co potrzeba czyste i w stanie prawie idealnym: łóżeczko z pościelą, przewijak , materacyk, wanienka, fotelik, super kombinezon i śpiworek itp. A dodatkowo czasami kupowałam małemu fajniejsze ciuszki w promocjach. Minęły kolejne dwa lata i teraz moja osobista siostra urodziła dziecko a ja jestem w ciąży. Od szwagra dostaliśmy z powrotem : łózeczko. Reszta albo brudna (materac) albo podarta (przewijak), fotelik połatany - nie wiem jak to sie mogło stac ale mi przez 3 lata nic sie z nim nie działo. Muszę znowy kupować nietanie przeciez rzeczy. Stwierdziłam, ze może jednak część ciuszków pozyczę siostrze. Na co mój małzonek wyraził sprzeciw, ze skoro nie daliśmy jego bratu to sprawiedliwie będzie że nie damy równiez mojej siostrze. I tu pojawia sie u mnie element wyrachowania. Kurcze, faktycznie umowa jest - ale oddając ubranka jego bratu, otrzymałaby je w pogorszonym jednak stanie, ok, a ich zakupy niestety nie są w moim guście (chyba w myśl zasady dziecko szybko rośnie więc nie warto) - więc na nic by mi się nie zdały. Z kolei wiem, ze od siostry, nawet jeśli zniszczy te moje, ja otrzymam równie fajne i estetyczne. Duże znaczenie ma tu równiez fakt ze gro zakupów robi moja mama - lubi szaleństwa zakupowe. I jestem w kropce. Co wy o tym myslicie? Jak wy byscie postąpiły? Odpowiedz Link Zgłoś
michasia24 Re: Czy postepuję niesprawiedliwie? 14.12.06, 12:25 mi się to nie podoba, swojej rodzinie dam a męża nie, no bezsensu jak nikomu to nikomu, wkońcu mąż tez ma tu prawo głosu, niezapominaj że te rzeczy nie należą tylko do ciebie ale do niego też Odpowiedz Link Zgłoś
dagmama Re: Czy postepuję niesprawiedliwie? 14.12.06, 12:30 Nie oddawaj, będzie tak, jak się umówiliście. Siostrze coś kup dla maluszka, razem z mężem Odpowiedz Link Zgłoś
agniecha_a Re: Czy postepuję niesprawiedliwie? 14.12.06, 12:56 Tak czy inaczej - i tak sobie wzajemnie coś kupujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
g0sik Re: Czy postepuję niesprawiedliwie? 14.12.06, 12:46 Mąż ma rację w 100%. Umowa to umowa, dlaczego ma dotyczyć tylko rodziny męża? Odpowiedz Link Zgłoś
agniecha_a Re: Czy postepuję niesprawiedliwie? 14.12.06, 12:53 Zdaję sobie absolutnie sprawę że umowa to umowa, Ale sprawa rozgrywa się tylko w kwestii ubranek, Wszystko inne brat mężą dostał (oprócz wózka) na - że_tak_powiem 'wieczne używanie' - bo praktycznie nic do mnie nie wróciło. A ubranka to najmniejszy wydatek. Sprawa jest trochę niekomfortowa, ze te moje ubranka stoja własnie u moich rodziców... a za chwilę obok 'tego mojego pudło' stanie drugie pudlo z ubrankami mojej siostry - i to jest zupełnie bez sensu. A na dodatek wiele z tych rzeczy kupuje i kupowała moja mama. Teściowa nic. Odpowiedz Link Zgłoś
g0sik Re: Czy postepuję niesprawiedliwie? 14.12.06, 13:07 W takim razie przypomnij mężowi, że pierwotna umowa dotyczyła WSZYSTKICH RZECZY nie tylko ciuszków....Ja bym się zapytała jak w takim razie sprawa ubrań ma się do rzeczy które pożyczył i nie oddał jego brat... Odpowiedz Link Zgłoś
a.lenard Re: Czy postepuję niesprawiedliwie? 14.12.06, 13:29 g0sik napisała: > W takim razie przypomnij mężowi, że pierwotna umowa dotyczyła WSZYSTKICH RZECZY > > nie tylko ciuszków....Ja bym się zapytała jak w takim razie sprawa ubrań ma się > > do rzeczy które pożyczył i nie oddał jego brat... to popieram tylko jeszcze zastanów się jaka różnica wieku bedzie miedzy siostry zieckiem a twoim, bo jeśli mała, to te ubranka jak wrócą do ciebie to mnogą być za małe ( bo np twóje dziecko bedzie większe pomimo tego ze młodsze) Odpowiedz Link Zgłoś
dsz27 Re: Czy postepuję niesprawiedliwie? 14.12.06, 13:31 Witaj, Rozumiem twój tok rozumowania i szczerze mówiąc mnie zalała by krew gdybym dostała spowrotem ubranka w takim stanie jak to opisałaś (bo to tylko kwestia dbania o rzeczy a nie ich zużycia). Brat twojego meża i tak dostał od was wiele więc może spróbuj to mężwoi jakoś wytułamczyć, ja bym spróbowała. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
cathy1976 Re: Czy postepuję niesprawiedliwie? 14.12.06, 13:14 brat dostal foteliki/ lozeczka siostra niech dostanie ubranka- to jest fair; Odpowiedz Link Zgłoś
zojkaojka Re: Czy postepuję niesprawiedliwie? 15.12.06, 23:03 fotelik jeśli najpierw służył tobie 3 lata , a potem szwagrom też 3 miał prawo się zniszczyć.Rzeczy nie są wieczne. Mój fotelik po 4 latach zaczą nagle puszczać oczka w tapicerce. Oczywiście moje dziecię pakowało w nie paluchy i porobiło dziury. Dałam do tapicera. Szwagier też mógłby to zrobić przed oddaniem.Z mężem pogadaj, pewnie się zgodzi na te ciuchy. Odpowiedz Link Zgłoś
betty_julcia Re: Czy postepuję niesprawiedliwie? 15.12.06, 23:33 Ja doskonale cię rozumiem i jakoś nie widzę nic dziwnego w twoim rozmowaniu. Nawet jeżeli okazałoby się że faworyzujesz swoją siostrę to też wydaje mi się naturalne. Poza tym umowa umową a zycie życiem. Umowa poszła w niepamięć po pożyczeniu pozostałych "akcesorii" bratu męża więc z resztą rzeczy możesz robić co chcesz. Poza tym ja użytkowałam nowy fotelik 3 lata, znajomi następne 3 i oddali bez plam, łat itd. Nie daj się i nie daj sobą manipulować. Odpowiedz Link Zgłoś
maga202 Re: Czy postepuję niesprawiedliwie? 16.12.06, 11:44 A ja Wam powiem że zrobiłabym jak uważam za stosowne i nie pytała meża o zdanie. Sprawy ciuszków itp. nie interesuja mojego męża. A najchętniej to nie dawałabym ani swojej rodzinie ani jego gdybym planowała następne dziecko. Jeżeli chcesz dać siostrze to daj i nie pytaj, mój nawet by się nie zorientował gdybym coś dała. Odpowiedz Link Zgłoś
berecik7 Re: Czy postepuję niesprawiedliwie? 17.12.06, 20:44 Boże kochany, takie dylematy dotyczące kilku fatałaszków. Rozumiem, że trochę was wkurzyło to, że tzw. "rzeczy trwałe" wróciły do was w nienajlepszym stanie, ale już te ciuchy...Bez przesady... Odpowiedz Link Zgłoś