Jakie przedszkole?

IP: *.* 11.01.03, 16:36
Witam wszystkie emamy!Pracuję w przedszkolu i jestem mamą dwóch przedszkolaków- 5 latków.Różne są przedszkola- lepsze i gorsze. Myślę, że ja mam szczęście pracować w jednym z lepszych w naszym mieście.Chciałabym, żeby było jeszcze lepsze, żeby spełniało oczekiwania dzieci i rodziców.Jakie są wasze oczekiwania w stosunku do przedszkola?Jak musiało by być, żeby było dobrze...?Myślimy nad zmianami w naszym przedszkolu. Chcemy zorganizować grupę dla dzieci z alergią pokarmową.Co o tym myślicie? A może macie jakieś pomysły lub ciekawe propozycje...do jakiego przedszkola zapisalibyście swoje dzieci?Proszę o wypowiedzi wszystkie mamy...także te, których dzieci są jeszcze malutkie...kiedyś przeciaż pójdą do przedszkola.Czekam na wasze sugestie.Pozdrawiam sedrecznie - szczególnie przedszkolaków i ich rodziców.Mija
    • Gość edziecko: XXL Re: Jakie przedszkole? IP: *.* 12.01.03, 14:37
      Chciałabym tylko dodać, że mamy rytmikę prowadzoną przez naprawdę dobrze przygotowaną i miłą panią, a także język angielski prowadzony w sposób dostępny dla dzieci.Czesne w przedszkolu wynosi 55 zł miesięcznie + 3,50 za wyżywienie ( 3 posiłki).Czekam na wasze wypowiedzi...Mija
    • Gość edziecko: mama2000 Re: Jakie przedszkole? IP: *.* 12.01.03, 19:30
      Ja jestem za przedszkolami integracyjnymi takimi gdzie dzieci zdrowe z chorymi. Alergia nie powinna wyróżniać tych dzieci. powinna być czymś normalnym!!!! Dziecko ma problem i rozwiązuje się go narmalnie bez pokazywania Staś Kowalski ma alergię!!!! Pozatym w przedszkolu powinno być wiele zajęc spiweająco ruchowych, wyjśc do teatru ZOO, nauka czytania, angielski, rysowanie i inne techniki artystyczne!!!
      • Gość edziecko: Gruszka Re: Jakie przedszkole? IP: *.* 12.01.03, 21:17
        Mnie się też wydaje, ze tworzenie osobnych grup dla dzieci z alergiami pokarmowymi to przesada. Zwłaszcza, że co drugie teraz na coś uczulone... U nas w przedszkolu panie w kuchni mają listę "wyjątków" (nie tylko alergikow, ale równiez wegetarian). Drugą taką listę ma wychowawczyni i pilnuje skrupulatnie jej przestrzegania.Natomiast z fajnych pomysłów przedszkolnych; bardzo mi się podoba program w naszym przedszkolu "Poznajemy zawody". Dzieciaki wyprawę do piekarni,gdzie patrzyły jak się piecze prawdziwe bułeczki, zapamiętały znacznie lepiej niż wszelkie teatrzyki i inne atrakcje. A potem same upiekły bułki w przedszkolu, a w międzyczasie dowiedziały się jak powstaje mąka, jakie zasady higieny należy zachować w kuchni itp.
        • Gość edziecko: Dawidek1 Re: Jakie przedszkole? IP: *.* 12.01.03, 22:23
          Jestem mamą 2 i pół letniego Dawidka , który jest na diecie bezglutenowej i właśnie jestem na etapie poszukiwania odpowiedniego przedszkola.Mam wiele wątpliwości czy Panie wychowawczynie dopilnują diety mojego syna w takim integracyjnym przedszkolu.No a to pouczające wspólne pieczenie buleczek odpada,bo mój synek musiałby dostać mąkę bezglutenową (z której w domowych warunkach bułki nie wychodzą).Nawet jesli taka by dostał byłby odróżniony od innych dzieci.Poza tym nie bójcie się tego " odrózniania" dzieci.przecież dziecko będące na diecie musi być świadome co może jeść a czego nie i nie można tego przed nim ukrywać.Ja już teraz uczę mojego syna co może jeść a czego nie.I specjalnie prowokuję sytuacje kiedy bawi się z kolegą i kazdy z nich ma "swoje ciasteczka".Uważam ,że w ten sposób szybciej nauczy się ,że nie moze zjeśc zakazanego produktu ciastka ,chleba np. poczęstowany przez kogoś w przedszkolu.Integracyjne przedszkola owszem ale nie ukrywać przed dziećmi inności w jedzeniu.
          • Gość edziecko: trolka Re: Jakie przedszkole? IP: *.* 13.01.03, 07:37
            Witajcie. A propos alergii: nie zawsze eliminacja wystarczy. Moja córka, gdy miała 3 l. była uczulona na tyle produktów, że po wyeliminowaniu ich z jadłospisu przedszkolnego nie zostało niemal nic. Nie chciałabym też wozić pół miasta Oli do przedszkola dla alergików , z powodów i naszej wspólnej wygody i dlatego, że tu są dzieci, które spotykamy na ulicy, Kosciele, sklepie, wokół nas. Wolę, że Ola chodzi z nimi do przedszkola. Dlatego dostarczałam codziennie wałówkę, oczywiście w miarę upodobnioną do menu przedszkolnego.Pani dyr, się na to zgodziła. I myślę, że to najważniejsza cecha przedszkola: elastyczność. Każde dziecko może co innego jeść i kończyć zajęcia -0jedno o 13, jedno o 16.(Oczywiście rodzice też muszą się dostosowywać do planu Pań i musi to być uzgodnione).Miłe, ciepłe Panie to podstawa.I wszelkie programy typubig_grinobry start i inne są już obecnie naprawdę dobrze pomyślane i warto je realizować.Przed pójściem do przedszkola jestem, a więc wcześnie, więc nic innego nie przychodzi mi do głowy.Może zrobilibyście burzę mózgów z Rodzicami Waszych przedszkolaków?Ps.czesne macie malutkie, to duży plus.hania
          • Gość edziecko: Gruszka Re: Jakie przedszkole? IP: *.* 13.01.03, 11:28
            Moja córka też jest alergiczką (choć już większość ustąpiła)! Właśnie przez to, że w grupie są dzieci na specjalnych dietach (do tego kazde ma uczulenie na coś innego), maluchy uczą się, że są różne. Doskonale wiedza, czego nie mogą jeść i pilnują siebie nawzajem. Czasem zanim wychowawczyni zdąży coś powiedzieć, już pół grupy krzyczy np. "Julka, ty tego nie możesz!" :) Uczą się żyć ze swoimi ograniczeniami wcale nie potrzebują do tego "specjalnego" środowiska. Zdarza się, że sytuacja dziecka jest bardzo wyjątkowa (np. w innej grupie jest maluch z cukrzycą), wtedy rodzice dostarczają część produktów do przedszkola. Pomocą jest jedłospis rozpisany z góry na dwa tygodnie; łatwo zaplanować, co dziecko będzie jeść.Pieczenie bułeczek było tylko przykładem :). Bo była też wyprawa radiowozem i spotkanie z pielęgniarką (która między innymi opwiadała dzieciom,dlaczego nie wszyscy mogą jeść to samo).
            • Gość edziecko: Brenda Re: Jakie przedszkole? IP: *.* 15.01.03, 14:40
              Hej Gruszka!Co to za przedszkole, o którym piszesz? I gdzie? Napisz koniecznie.BuźkaBrenda
              • Gość edziecko: Gruszka Re: Jakie przedszkole? IP: *.* 15.01.03, 17:19
                W Warszawie, na Zaciszu- "Zielona Ciuchcia".
          • Gość edziecko: eBeata Re: Jakie przedszkole? IP: *.* 13.01.03, 12:23
            Mamo Dawidka,dlaczego odpada pieczenie bułeczek??? Przecież nikt nie zmusza Dawida aby ją zjadł, mógł przynieść Tobie do spróbowania ;-). A na pewno z takich zajęć coś by wyniósł.Przypomina mi to trochę sytuację z "Przedszkolandii", kiedy dziewczynka innego wyznania nie mogła rysować choinki. Była to decyzja jej rodziców. Dla mnie osobiście absurdalna i to z kilku powodów. Co do przedszkola:U znajomej podczas wyjść na spacer starszaki pomagają maluchom w ubieraniu i rozbieraniu. Bardzo mi się to podoba. W ogóle byłabym za większą integracją międzygrupami.Jestem za codziennymi spacerami /chyba, że naprawdę leje/.Większa współpraca z rodzicami /zaprocentuje potem zaangażowaniem w szkole/. Wycieczki do zakładów pracy itp. Więcej różnorodnych zajęć. U innej dziewczyny w przedszkolu dzieci głównie rysują kredkami /najmiej bałaganu ;-)/.
            • Gość edziecko: Dawidek1 Re: Jakie przedszkole? IP: *.* 14.01.03, 22:58
              Teraz temat bułeczek wydaje mi się śmieszny i dziwaczny ,ale MUSZĘ MIEĆ OSTATNIE ZDANIE(HA,HA).Wyobrażasz sobie Beato ,że Dawidek upiekł bułkę jak wszystkie dzieci i jej nie zjadł (tak jak pozostałe dzieci).No i przy wyrabianiu ciasta jego palce nie wylądowały ani razu w buzi?
          • Gość edziecko: kasiap. Re: Jakie przedszkole? IP: *.* 16.01.03, 17:43
            W przedszkolu dla alergikow panie na pewno dopilnuja, zeby Twoje dziecko nie zjadlo czegos niewlasciwego, od tego przeciez sa!!!! Wlasnie w takim przedszkolu maja taki dodatkowy obowiazek...a do takich przedszkoli dla alergikow sa tez przyjmowane dzieci, ktore nie s? na diecie - dzieciaki jedza wspolnie, ale przy innych stolikach - by nie bylo sytuacji, ze dziecko jedzace bezglutenowy chlebek zlapie zwykly chlebek sasiada - a jak powaznee moga byc tego konsekwencje, to wiedza mamy alergikow.w naszym przedszkolu dieta jest bezwzglednie przestrzegana, i traktowana normalnie, nawet do glowy by mi nie przyszlo, ze ktos moglby powiedziec - o, Alus nie moze serka, czy czegos tam... to dorosli stwarzaja takie niesympatyczne podzialy, dzieciom te roznice w jedzeniu nie przeszkadzaja, nauczyly sie, ze niektore dzieci jedza co innego...Uwazam za bardzo wlasciwe posylanie dziecka alergicznego do takiego wlasnie przedszkola, bo tu zostanie przypilnowane, w ""zwyklym"" przedszkolu raczej watpie...dwa lata temu, kiedy szukalam przedszkola dla swojej corki, odwiedzilam cztery, zlokalizowane w poblizu mojego mieszkania. efekt: w zadnym nie zgodzono sie na diete mojej corki.Owszem, zdarzaja sie przypadki (znam osobiscie, mamie - a mojej szwagierce - nie chcialo sie wozic dziecka dwa przystanki), kiedy przedszkole taka zgode wydaje (pisze tu o warszawskich przedszkolach z dzielnicy Wola), dziecko chodzi, je, a do domu wraca obsypane, z biegunka itp. A bo pani zapomniala... a bo pani myslala, ze taka mala ilosc nie zaszkodzi...syn mojej szwagierki do przedszkola juz nie chodzi nie moze, cierpi na biegunke przewlekla, a brak odpowiedniej diety mial w tym udzial.Zeby nosic dziecku jedzonko do przedszkola, trzeba miec na czas na przygotowanie...(a jesli jakas mama musi byc w pracy caly dzien? :( ) - jest to niezle rozwiazanie, ale jesli dziecko na diecie jest w grupie jedno, to moze byc mu przykro, ze to wlasnie on, jeden taki jakis inny... ja nie chce, zeby moim dzieciom bywalo przykro.Pozdrawiam mamy szukajace przedszkoli i te juz przedszkolneKaskaps. ja kocham przedszkole moich dzieci
    • Gość edziecko: XXL Re: Jakie przedszkole? IP: *.* 13.01.03, 14:18
      Bardzo dziękuję za odpowiedzi.Myślę o tym co napisałyście. Do tej pory myślałam, że to niezły pomysł z tą "grupą alergiczną", ale może macie rację i trzeba by się zastanowić nad inną formą pomocy dzieciom z alergią.Spotykałam się z opinią, że "dziecko nie chodzi do przedszkola, bo ma alergię pokarmową" i dlatego chciałabym zrobić coś, żeby i te dzieciaki mogły z przedszkola korzystać. Chyba trzeba zacząć od kuchni i pań kucharek... bo to z nimi czasem jest największy problem. Myślimy też o zatrudnieniu lub współpracy z dietetykiem.A co sądzicie o przedszkolach" specjalnych" tzn. artystycznych, językowych, sportowych itp.?Ja podchodzę do tego pomysłu z dystansem, bo uważam, że dziecko w wieku przedszkolnym należy rozwijać wszechstronnie a nie kierunkować w jedną stronę. Ale wiem, że jest wielu zwolenników takich przedszkoli. Co o tym myślicie, drogie emamy? Czy takie przedszkola to snobizm, moda czy konieczność? Liczę na wasz odzew w tej sprawie. Pozdrawiam.Mija
      • Gość edziecko: an_walk Re: Jakie przedszkole? IP: *.* 13.01.03, 19:23
        Hej! Moj 4,5 letni synek chodzil przez 3 mies. do przedszkola w Kanadzie (teraz chodzi do czegos w rodzaju zerowki, wiec tylko na 2,5 godziny).W tamtym przedszkolu nie bylo innego dziecka, ktore by mialo tak duza alergie jak on (teraz juz mu powoli przechodzi! :) ), i musialam nosic dla niego swoje jedzonko. Ale tez zawsze dostosowywalam do tego co mialy dzieci do jedzenia.Poza tym kazdy tydzien byl pod jakims haslem, np. uklad planetarny, zwierzeta na farmie, najszybsze zwierzeta swiata itd. Moj synek bardzo duzo z tego wynosil. Byly czytane na ten temat ksiazki, byly filmy, dzieci robily mnostwo "prac recznych". A jesli chodzi o przedszkola jezykowe, to dla mnie jest teraz problem, ale nie z powodu snobizmu. Jak skonczy nam sie kontrakt, to wracamy do POlski, czyli juz niedlugo. Od nastepnego roku syn pojdzie do przedszkola w Polsce i ... zapomni tego co sie tu nauczyl jesli chodzi o angielski. Bo nie moge znalezc przedszkola z angielskim uzywanym jako drugi jezyk. A skad jestes Mija? Mnie interesuje Poznan lub Bydgoszcz, moze cos wiesz, slyszalas?pozdrawiam, ancaaha - wolalbym przedszkole, gdzie kucharki robia dla mojego dziecka to co moze jesc, a ja nie musze nosic, ale tu faktycznie przydalby sie dietetyk, zeby panie kucharki nauczyc jak to robic i jakie to wazne (niektorzy uwazaja, ze my rodzice alergikow przesadzamy!)
    • Gość edziecko: Agnieszka,mamaAniZosiJulki Re: Jakie przedszkole? IP: *.* 14.01.03, 11:10
      Cześć Mija ! Jestem mamą z dużym doświadczeniem przedszkolnym - Ania (obecnie trzecioklasistka) chodziła do dwóch (to pierwsze było fajne, ale przeprowadziliśmy się i było za daleko); Zosia zaczęła chodzić z Anią do tego drugiego, potem nas podkusiło, żeby zawalczyć o przedszkole bardzo blisko domu - to było niestety fatalne (wojskowe) i obecnie chodzi do prywatnej zerówki. Julka właśnie skończyła 3 lata i szukam dla niej przedszkola, bo niestety to ,ktore jest 100 m od domu odpada.Jakiego przedszkola szukam ? Takiego, w ktorym dziecko traktowane jest indywidualnie a Paniom się chce pracować, a nie jedynie odbębnić program (jednym z powodów niedawnej zmiany przedszkola dla Zosi były jej żale, że w przedszkolu jest NUDNO). Takiego, gdzie rodzice są mile widziani, a Panie zawsze mają coś do powiedzenia na temat dziecka, a nie takiego gdzie nie wolno wejść nawet do szatni, bo sie podłoga pobrudzi.Pierwszym testem na to, jakie jest przedszkole jest dla mnie sprawa leżakowania. Czym innym jest stworzenie dzieciom możliwości odpoczynku, a czym innym obligatoryjne kladzenie sześciolatków w piżamach na dwie godziny, podczas gdy za oknem piękna pogoda i aż się prosi, żeby wypuścić dzieciaki na dwór. W typowym przedszkolu najlepsze godziny między 12 a 15 wypełnione są przez obiad, przebieranie się w piżamy, leżenie na leżakach (dobrze jak się Paniom chce poczytać w tym czasie głośno książkę, lub włączyć magnetofon), przebieranie się w ubrania i podwieczorek. A potem to juz tylko czeka się, zeby rodzice zabrali dzieci do domu. Ponieważ Zosia nie znosiła leżakowania - czasem nie zasypiala wogóle, czasem zasypiała pod koniec i potem byl problem z budzeniem jej (a wieczorem nie mogła zasnąć do północy, a rano nie mogła wstać do przedszkola...) - przez całą 3 grupę zabierałam ją do domu już po obiedzie. A przecież można urządzić cichą salę dla tych dzieci, ktore chcą odpocząć i tam np. Pani czytałaby książkę a dzieci leżałyby na materacach pod kocami.Rano dodatkowym problemem przy wychodzeniu był płacz: Nie chcę jeść śniadania w przedszkolu (często pozwalalam jej wobec tego zjeść w domu). W kilku przedszkolach, ktore znam ze słyszenia, dzieci same decydują, co będą jeść na śniadanie - mają do wyboru kilka rodzajów platków do mleka, wędlinę, sery, dżemy i same szykują sobie kanapki. Wtedy także alergik z oddzielnym jedzeniem mniej się wyróżnia, skoro każdy je co innego.W przedszkolu powinno się dużo dziać (ale nie chodzi o zajęcia dodatkowe). Każdą wiedzę można przekazac w sposób nudny lub ciekawy - wyjść na spacer, zamiast oglądać ptaki na obrazkach, pojechać do muzeum czy iść do przychodni lekarskiej albo do pracy ktoregoś z rodzicow. Jeśli jest wspólpraca między przedszkolem a rodzicami, to wiele takich rzeczy mozna załatwić. Potrzebna jest tylko życzliwość i chęć do współpracy z obu stron. Jeśli przedszkole nie traktuje rodziców jak intruzów, to naprawdę wiele można razem zrobić.Życzę Ci, żeby udało Wam się stworzyć naprawdę fajne przedszkole:hello: Agnieszka
      • Gość edziecko: Gruszka Re: Jakie przedszkole? IP: *.* 15.01.03, 14:23
        Dużo tego, co chciałam napisać, jest już w poście Agnieszki. :) Nasze przedszkole wybrałam po starannym namyśle i "obwąchaniu" wielu konkurencyjnych propozycji. Masia chodzi tam drugi rok i wciąż jestem bardzo zadowolona.Dlaczego?Dzieje się tam mnóstwo ciekawych rzeczy; moja Masia z niecierpliwością czeka na każdy kolejny dzień. Dzieci robią mnóstow prac plastycznych, czasem bardzo nietypowych (w zeszłym roku starszaki przy okazji Sprzątania Świata robiły kolaże ze... śmieci; pogniecionych papierów i puszek, słomek,opakowań po batonach.)Przedszkole dostosowuje się do dzieci i rodziców, nie odwrotnie. Rodziców prosi się (właśnie; prosi, nie wymaga!), żeby przyprowadzać dzieci do śniadania o godz. 10. Nikt się jednak nie dąsa,jeśli przyprowadzę dziecko grubo po tej godzinie (bo np.koszmarnie zaspaliśmy). Jeśli któryś rodzic uważa, ze dziecko osłabione po chorobie nie powinno wychodzić na dwór, też nie ma problemu. Taki maluch idzie się bawić do innej grupy na czas podwórkowych szaleństw kolegów.Dzieci zresztą często krążą między grupami. Jesli cała grupa lepi coś w skupieniu przy stolikach, a dwoje dzieci akurat nie jest w stanie się tym zająć i ma ochotę poszaleć, idą do sali, w której moga się wyhasać bez przeszkód.Nie ma leżakowania. Jednak niektóre dzieci, zwłaszcza te młodsze,potrzebują odpoczynku po obiedzie. Pani czyta bajki, a maluchy mogą (nie muszą!) położyć się na materacach. Agnieszka napisała: "W kilku przedszkolach, ktore znam ze słyszenia, dzieci same decydują, co będą jeść na śniadanie - mają do wyboru kilka rodzajów platków do mleka, wędlinę, sery, dżemy i same szykują sobie kanapki. Wtedy także alergik z oddzielnym jedzeniem mniej się wyróżnia, skoro każdy je co innego." Właśnie tak jest u Masi (tyle, ze kanapki już gotowe w kilku rodzajach). Dodam jeszcze, że podczas posiłków jedzenie stawia się na półmiskach ma stolikach i pani nakłada dzieciom tyle,ile chcą. Dzięki temu obiad ma domowa atmosferę, a nie jest "wydawaniem posiłku".Poza tym lubię nasze przedszkole za to,że wiem,co się tam dzieje z moim dzieckiem. Każda grupa ma swoją tablicę,na której jest wywieszony zakładany plan na dany miesiąc (najcześciej kazdy miesiąc ma temat przewodni, do którego nawiązują zajęcia). Codziennie tez wychowawczyni wiesza dzienny plan, dzięki któremu np. wiem, że Masia uczyła się nowej piosenki o owocach,lepiła z masy solnej... Ten plan nie zawsze jest wiernym odaniem przebiegu dnia-wiadomo, czasem dzieci wolą pośpiewać zamiast rysować i jakiś punkt "wypada". Ale mam rozeznanie, co się tam dzieje. Właściwie codziennie rozmawiam z wychowawczynią (dzieci odbiera się bezpośrednio z sali-problem błota rozwiązują ochraniacze na buty). Na bieżąco oglądam najnowsze dzieła plastyczne, dowiaduję się o ew. kłopotach, wysłuchuję pochwał itp. Do tego raz na kwartał odbywa się "wywiadówka"; panie rozmawiają z każdym rodzicem.Wyszedł mi mały pean pochwalny na rzecz przedszkola :) Ale dla mnie tak wygląda dobre przedszkole.
      • Gość edziecko: Gruszka Re: Jakie przedszkole? IP: *.* 15.01.03, 14:26
        Dużo tego, co chciałam napisać, jest już w poście Agnieszki. :) Nasze przedszkole wybrałam po starannym namyśle i "obwąchaniu" wielu konkurencyjnych propozycji. Masia chodzi tam drugi rok i wciąż jestem bardzo zadowolona.Dlaczego?Dzieje się tam mnóstwo ciekawych rzeczy; moja Masia z niecierpliwością czeka na każdy kolejny dzień. Dzieci robią mnóstow prac plastycznych, czasem bardzo nietypowych (w zeszłym roku starszaki przy okazji Sprzątania Świata robiły kolaże ze... śmieci; pogniecionych papierów i puszek, słomek,opakowań po batonach.)Przedszkole dostosowuje się do dzieci i rodziców, nie odwrotnie. Rodziców prosi się (właśnie; prosi, nie wymaga!), żeby przyprowadzać dzieci do śniadania o godz. 10. Nikt się jednak nie dąsa,jeśli przyprowadzę dziecko grubo po tej godzinie (bo np.koszmarnie zaspaliśmy). Jeśli któryś rodzic uważa, ze dziecko osłabione po chorobie nie powinno wychodzić na dwór, też nie ma problemu. Taki maluch idzie się bawić do innej grupy na czas podwórkowych szaleństw kolegów.Dzieci zresztą często krążą między grupami. Jesli cała grupa lepi coś w skupieniu przy stolikach, a dwoje dzieci akurat nie jest w stanie się tym zająć i ma ochotę poszaleć, idą do sali, w której moga się wyhasać bez przeszkód.Nie ma leżakowania. Jednak niektóre dzieci, zwłaszcza te młodsze,potrzebują odpoczynku po obiedzie. Pani czyta bajki, a maluchy mogą (nie muszą!) położyć się na materacach. Agnieszka napisała: "W kilku przedszkolach, ktore znam ze słyszenia, dzieci same decydują, co będą jeść na śniadanie - mają do wyboru kilka rodzajów platków do mleka, wędlinę, sery, dżemy i same szykują sobie kanapki. Wtedy także alergik z oddzielnym jedzeniem mniej się wyróżnia, skoro każdy je co innego." Właśnie tak jest u Masi (tyle, ze kanapki już gotowe w kilku rodzajach). Dodam jeszcze, że podczas posiłków jedzenie stawia się na półmiskach ma stolikach i pani nakłada dzieciom tyle,ile chcą. Dzięki temu obiad ma domowa atmosferę, a nie jest "wydawaniem posiłku".Poza tym lubię nasze przedszkole za to,że wiem,co się tam dzieje z moim dzieckiem. Każda grupa ma swoją tablicę,na której jest wywieszony zakładany plan na dany miesiąc (najcześciej kazdy miesiąc ma temat przewodni, do którego nawiązują zajęcia). Codziennie tez wychowawczyni wiesza dzienny plan, dzięki któremu np. wiem, że Masia uczyła się nowej piosenki o owocach,lepiła z masy solnej... Ten plan nie zawsze jest wiernym odaniem przebiegu dnia-wiadomo, czasem dzieci wolą pośpiewać zamiast rysować i jakiś punkt "wypada". Ale mam rozeznanie, co się tam dzieje. Właściwie codziennie rozmawiam z wychowawczynią (dzieci odbiera się bezpośrednio z sali-problem błota rozwiązują ochraniacze na buty). Na bieżąco oglądam najnowsze dzieła plastyczne, dowiaduję się o ew. kłopotach, wysłuchuję pochwał itp. Do tego raz na kwartał odbywa się "wywiadówka"; panie rozmawiają z każdym rodzicem.Wyszedł mi mały pean pochwalny na rzecz przedszkola :) Ale dla mnie tak wygląda dobre przedszkole.
        • Gość edziecko: XXL Re: Jakie przedszkole? IP: *.* 16.01.03, 12:55
          Dziękuję bardzo.Utwierdziłyście mnie w przekonaniu, że nasze przedszkole też jest dobre.Wiem też co trzeba w nim zmienić, żeby było jeszcze lepiej.Trudno będzie tylko utrzymać obecną stawkę żywieniową 3,50 i jednocześnie wzbogacić dzieciom jadłospis.Co do reszty ...u nas jest podobnie. Dużo różnorodnych zajęć, wyjść, dzieci często przebywają w ogrodzie - wiosną i latem odpoczynek poobiedni w ogrodzie na kocykach dla chętnych, a 6 i 5 latki odpoczywają tylko te, które chcą. Przez cały rok.Pozdrawiam.MijaPS. Mieszkam na Śląsku.
    • Gość edziecko: fasola Re: Jakie przedszkole? IP: *.* 16.01.03, 20:13
      mija, a gdzie dokładnie??pytam, bo od września powolutku będę się rozglądała za przedszkolempozdrawiam
      • Gość edziecko: XXL Re: Jakie przedszkole? IP: *.* 21.01.03, 18:33
        Dokładnie to w Rybniku :-)Mija
Pełna wersja