Czy popelnilam nietakt?

15.12.06, 08:06
Mam kolezanke ktora bardzo lubie a ktora teraz jedzie na miesiac do Polski do
chorej mamy. Zostawia meza z dwu i pol letnim synkiem, dziecko chodzi do
przedszkola domowego. Pare dni temu rozmawialysmy akurat o mojej tymczasowej
niani, ze taka fajna, dzieci ja lubia itp, gdy kolezanka zaczela "a propos,
mam do Ciebie taka prosbe, bo wiesz, ta pani z naszego domowego przedszkola
wyjezdza na tydzien i maz nie ma co zrobic z malym.." a ja wskoczylam jej w
zdanie (nie myslac) i pytam: "chcesz pozyczyc nianie?" na co ona przytaknela
ale zaraz potem wydalo mi sie ze to przytakniecie bylo tak z zastanowieniem i
dodala ze nie wie tylko czy mezowi sie pomysl spodoba. Wydaje mi sie ze moze
chciala mnie poprosic o opieke nad chlopcem a ja ja niechcacy skosilam.
Problem w tym ze nie specjalnie mam ochote na opieke nad jej dzieckiem 10
godz dziennie przez tydzien. Bede wtedy na dlugo wyczekiwanym dwutygodniowym
urlopie i chce spokojnie wypoczac z wlasna rodzina ktora na codzien ma mnie
zdecydowanie za malo. Ja spokojnie stac na nianie, tylko ten maz faktycznie
jest troche sztywny jesli chodzi o takie uklady z obcymi, nie wiem czy sie na
ta nianie zgodzi. Zaproponowac opieke nad chlopcem czy siedziec cicho?
    • lila1974 Re: Czy popelnilam nietakt? 15.12.06, 08:25
      Siedzieć cicho.
      Nie masz ochoty, to po co się wychylać?
      Nietaktem to nie było.
      • iwles Re: Czy popelnilam nietakt? 15.12.06, 09:21
        popieram.
        • dlania Re: Czy popelnilam nietakt? 15.12.06, 10:04
          Żaden nietakt. A takie sprawy to chyba najlepiej rozwiązywać asertywnie:
          grzecznie, ale szczerze. Nie ma wtedy żadnych niedomówień, skrywanych
          pretensji, relacje m iedfzyludzkie są wtedy proste i przejrzyste.
          Inna zasada zachowań asertwnych mówi: każdy mam prawo prosic o co chce, ale
          musi liczyc się z odmową. Ja bym sie nie zgodziła na opieke nad czyimś
          dzieckiem przez tak długi okres, ze względów dosyć oczywistych dla wszystkich,
          dla proszacej o pomoc na pewneo też, więc sie nie obrazi.
    • limonka_3 Re: Czy popelnilam nietakt? 15.12.06, 10:09
      Jeśli możesz jej pomóc w jakiś inny sposób (niania)to nie widzę problemu. Masz
      prawo do urlopu w gronie rodzinnym!!!!!! A to że koleżanki mąż jest "sztywny" -
      czy znaczy że wszyscy się muszą do niego dostosować? No nieee, proszę...
    • jj09 Re: Czy popelnilam nietakt? 15.12.06, 10:20
      Niania będzie opiekować się dzieckiem ,a Ty dla czystego
      sumienia możesz pozaglądac do domu i sprawdzić
      czy wszystko ok lub wziąć dziecko na spacersmile
    • chupachups1 Re: Czy popelnilam nietakt? 15.12.06, 10:38
      Ja myślę, ze nawet dobrze to wyszło (z pożyczeniem niani), bo gdyby cię
      poprosiła, żebyś ty zajęła się jej dzieckiem, to musiałabyś odmówić i, sądząc z
      twojego postu, czułabyś sie niezręcznie. A tak, zaoferowałaś pomoc i nie
      musiałaś odmawiać, albo, co gorsza, zgodić sie pomimo, że wcale tego nie
      chciałaś.
    • aneko_chan Re: Czy popelnilam nietakt? 15.12.06, 11:16
      siedz cicho i odpoczywaj smile
    • mawi_mawi Re: Czy popelnilam nietakt? 15.12.06, 11:32
      Chyba już wiesz co robić smile
      Żaden nietakt, tym bardziej,że zaproponowałaś"wypożyczenie" niani

      Odpoczywaj z rodziną
      pozdr
      mawi
    • aarian Re: Czy popelnilam nietakt? 15.12.06, 11:38
      pewnie o to jej chodzilo. ale ja siedzialabym cicho. w koncu masz prawo spedzic
      urlop sama z rodzina. nawet dobrze, ze tak wyszlo, bo jakbys sie najpierw
      zgodzila, pozniej przemyslala i zaczela sie wykrecac, kolezanka moglaby sie na
      Ciebie obrazic. a tak mysle, ze wyszlo naturalnie. no i nie ma powodu
      do 'fochow' wink
    • oxygen100 Re: Czy popelnilam nietakt? 15.12.06, 11:45
      Nie. Spedzaj czas tak jak Ci wygodnie. Nie musisz byc niania dla jej dziecka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja