Potrzebuję wsparcia :(((

IP: *.* 26.01.03, 22:09
Moze zaczne od tego ze mam13 miesięcznego synka i dzis okazało sie ze znów jestem w ciązy :(Jestem na 1szym roku studiów, mam 20 lat.Móoj maż nie ma stałej pracy..zyjemy w sumie tylko dzięki moim rodzicom..którzy maja małe dziecko 19 miesięczne.Nie wiem jak zareagują na moją drugą ciąze.Nie wiem jak sobie poradzimy..boje sie tego wszystkiego cryingProsze..napiszcie mi cos co mogłoby mnie "wzmocnic"..bo bardzo sie boje :(Zuzia i gruby bąbelek i malenki bąbelek
    • Gość edziecko: Aannia Re: Potrzebuję wsparcia :((( IP: *.* 26.01.03, 22:59
      Zuziu,głowa do góry! Sytuacja rzeczywiście nie jest może najlepsza, ale na pewno sobie poradzicie :) Nie wiem, jak wyglądacie "mieszkaniowo", ale skoro nic nie piszesz, to chyba nieźle.Twój mąż nie ma pracy, ale za miesiąc może mieć! Idzie wiosna, jest mnóstwo możliwości "doraźnych" zleceń i zarobienia przyzwoitych pieniędzy. Jak nie znajdzie nic tutaj, zawsze może pojechac na przykład na winobranie czy do innej pracy - jest coraz więcej możliwości legalnej pracy za granicą.A rodzice jak zobaczą, że nie siedzicie z założonymi rękami i czekacie na zlecenia, to tez chętniej pomogą. Studiujesz pewnie zaocznie, więc może tez Ci się uda coś dorobić w domu. Sesję w czerwcu też na pewno zaliczysz bez problemu. Spróbuj podzielić się opieką nad dzieckiem, wykorzystaj raz na jakiś czas przyjaciółki czy rodzinę.Będzie dobrze! Zobaczysz!Ania
    • Gość edziecko: gemma Re: Potrzebuję wsparcia :((( IP: *.* 27.01.03, 01:09
      Zuzanno, no to wykrakałam. ;) A tak poważnie... Banał napiszę, ale wszystko się ułoży, zobaczysz. Dacie sobie radę, musicie. Potraktuj to dzieciątko jak dar, może będzie Ci łatwiej patrzeć na to w ten sposób. Tak naprawdę nie potrafię napisać nic mądrego, ale wierzę, że będzie dobrze. Macie siebie, rodziców, którzy Wam pomagają - to zupełnie niezły początek. Trzymam mocno kciuki :hello:gemma
      • Gość edziecko: lidka21 Re: Potrzebuję wsparcia :((( IP: *.* 27.01.03, 02:07
        Witaj Zuzanno!Jesli Cię to pocieszyto powiem ci ,żę ja jestem mama 17 miesiecznego MIchałkasmileBoje sie ,zę znów jestem w ciazy, czekam na miesiaczke jak na zbawienie.Oboje zmęzem studjujemy on na 3 roku ja mam 21 lta i własnie jestem na 1 roku.Nie pracujemy zyjemy z tego co nam dadza rodzice,moi i meża,nie są ludzmi zamóżnymi wiec z kasa cięzko.Mieszkamy w akademiku dla małżeństw i trudno nam pogodzić studia z wychowaniem dzidziusia,dlatego teraz w czasie sesji jest u moich rodziców , no i ja ciągle becze o niego.Nie wyobrażam sobie jakby to było gdybym była znów w ciazysadCo powiedza moi rodzice ,beda zawiedzeni ze taki moment wybrałam sobie na macierzyństwo wtórne.Już jestem gruba a po ciązy to juz wcale sie do drzwi nie zmiesiła bym, wiec myśl o tym mnie dobjasadAle z drugiej strony badzmy optymistami:ciąza trwa 9 miesiecy,wiec jeszcze wszytko moze sie zmienić na dobre,a jak się dzidzia urodzi to juz wydatków bedzie ciut mniej jak przy pierwszym dziecku bo: ubranka już są, wózek itp. tezsmile)))Przez pierwsze miesiace karmi się piersia ,wiec kwestia jedzenia tez na razie odpada.Rasumujac przez jakis rok masz jeszcze szanse sie nie martwićsmileGdybyś chciała pogdac to podaje mój numer gg 4301795Pozdrawiam serdecznie! mamaMichałka
        • Gość edziecko: Magda72 Re: Potrzebuję wsparcia :((( IP: *.* 27.01.03, 07:53
          Ha, będzie dobrze, zobaczysz. Dzieci z taką różnicą wieku wychowują się razem świetnie. Zobaczysz, że za dwa lata będzie Ci o wiele łatwiej wszędzie, bo dwa smoki będą się razem bawić, a Ty będziesz miała swobodniejsze ręce. Nie zabrzmi to może ładnie, ale ja Ci tego drugiego maleństwa nieco zazdroszczę. W dobrym sensie oczywiście, bo sama wysyłam pokorne telegramy do bociana. A on ma chyba dużo poczty, bo jakoś nie mam odpowiedzi!! Teraz jesteś przerażona, ale za jakiś czas zobaczysz, że wszystko nabierze barw. A poza tym, odchowasz dwójeczkę i potem wciąz młoda i piękna znów cieszyć się będziesz wolnością. I uśmiechać pod nosem na widok starych ciężarówek po trzydziestce.Pozdrawiam!Kalpa
          • Gość edziecko: hanna Re: Potrzebuję wsparcia :((( IP: *.* 28.01.03, 23:36
            Trzymam za Was kciuki!!! Nie załamujcie się!!! Wiem, że będąc z boku łatwo pocieszać i mówić będzie dobrze. Ja też napisałam niedawno posta, będąc niemal na dnie rozpaczy. Boję się co będzie dalej z nami, ale gdzieś tam w środku, głęboko w sercu wierzę, że w końcu wszystko się ułoży, że nie może być ciągle źle, że Ktoś tam na górze czuwa nad nami.Życzę z całego serca, by wszystko się dobrze ułożyło, i żeby praca była i żeby nigdy nie zabrakło radości i miłości w Waszym domu.Pozdrawiam, Ania
      • Gość edziecko: AnetaLelonek Re: Potrzebuję wsparcia :((( IP: *.* 27.01.03, 11:25
        Zuziu my juz troszke rozmawiałyśmy na czacie. Nie załamuj się, myśl pozytywnie- wszystko sie ułoży. Ja jestem w podobnej sytuacji- oboje z meżem nie pracujemy a mamy dwójke małych dzieci. Żyje każdym dniem staram się nie mysleć co bedzie jutro.Mówiłam Ci już że to nie grzech prosić o pomoc, zwróć sie do opieki społecznej- każdy grosz jest cenny- ja juz sie nie wstydze... chce dobrze dla dzieci.Niech maż spróbuje otworzyc cos swojego ( jak mówiłas) idzie wiosna a to zawsze lepsze perspektywy na prace.Nosisz w sobie mała fasolkę- ona doda ci sił, sił by uwierzyć ze bedzie dobrze...papa
    • Gość edziecko: igi Re: Potrzebuję wsparcia :((( IP: *.* 27.01.03, 07:49
      HejMam nadzieję, że to co napisały moje poprzedniczki troszke podniosło Cie na duchu :-). Od siebie dodam jeszcze, że: pamiętaj nic nie dzieje sie bez przyczyny. Może to dziwnie brzmi ale kiedyś za parę miesięcy może lat będziesz zadowolona i bardzo szczęliwa choć teraz wydaje ci się, że problem, o którym piszesz jest do nieprzeskoczenia. Uszy do góry będzie dobrze i nie stresuj się bo faszerujesz tym swoje maleństwo a ono jeszcze swoje dostanie od zycia (jak każdy człowiek) więc jako matka chroń je ile możesz. Życzę powodzenia i usmiechu na buzi. Trzymaj się Anka
    • Gość edziecko: grzegorz Re: Potrzebuję wsparcia :((( IP: *.* 27.01.03, 09:12
      Witam,pamiętam parę miesięcy temu gdy nasze bliźniaki miały 7 miesięcy okazało się że Żona jest w ciąży. Pytanie-jak my sobie poradzimy?????Teraz mała Małgosia jest juz od kilku dni z nami. Pracę co prawda mam, ale pracuję w zespole gdzie w większości są tzw. "młode wilki". Czyli młode osoby bez założonych jeszcze rodzin, zostawające w pracy do nocy, pełne werwy zyjące w cyklu praca-impreza... Ciągłe niezadowolenie szefa że mam zaległości, że klient niezadowolony itp. Ciężko jest ale, myśl że to dla naszych Maluchów te udręki, sprawia że jest lżej i radośniej. A bez malutkiej Małgosi nie wyobrażamy sobie życia.Głowa do góry wszystko będzie dobrze.podrawiam Grzegorz
    • Gość edziecko: Dorota25,5 Re: Potrzebuję wsparcia :((( IP: *.* 27.01.03, 09:39
      Cześć Zuzanna!!!Głowa do góry. Kiedy ja zaszłam w ciąże z Julią nasza sytuacja była nie wesoła. Mąż nie pracował kończył wojsko a ja kończyłam szkołę średnią. Wojsko mąż zakończył w sierpniu i poszedł na bezrobocie. Szukała pracy ale nic nie miał. W końcu stwierdził, że zostanie kierowcą autobusu i poszedł na kurs. Miał to szczęście że kurs opłaciła firma i gdy go przyjeli to było dopiero w lutym. W międzyczasie urodziła się Julia w listopadzie. Zyliśmy z kuroniówki, duzo pomogli nam teście i nawet poszliśmy do opieki społecznej po jednorazową pomoc.Na szczęście karmiłam piersią, potem musiałam dokarmiać małą mlekiem bo miałam za mało pokarmu dla mojego wielkoluda. Małe dziecko mały kłopot.Jakoś sobie poradziliśmy.Facet ma lepiej i szybciej znajdzie pracę, nikt go nie pyta o dzieci i porody. Tak więc mąż będzie miał łatwiej w poszukiwaniu pracy.Mogę zrozumieć że boisz się jak podołacie ale przeważnie wszystko się dobrze układa i to widać i słychać tu na forum.Wszystkie forumowiczki będą was wspierać.Najważniejsze pozytywne myślenie i nie bój się na zapas.Pozdrawiam Dorota z Julią.
      • Gość edziecko: julia1 Re: Potrzebuję wsparcia :((( IP: *.* 28.01.03, 15:18
        Zuziu!Urodziłam Julke kiedy byłam na drugim roku studiów. Mój mąż pracował, ale jednoczesnie studiował zaocznie, ja dorabiałm promocjami. Lekko nie było, nie ma co się czarowac, ale...warto!!! Zobaczysz, poradzicie sobie. Teraz musisz myśleć pozytywnie. Zdaj dobrze sesję i zadbaj o siebie. Życze Wam wszystkiego najlepszego. :) Pomijając już wszelkie inne względy, pomyśl: skończysz studia i będziesz miała dwoje podchowanych dzieci! Pozdrawiam :) KunkaPs. Co z pracą z filozofii? Jesli wciąż potrzebujesz daj znać na priva.
    • Gość edziecko: Gusiak Re: Potrzebuję wsparcia :((( IP: *.* 28.01.03, 15:37
      Nic nie mogę już dodać - a jednak chcę Ci powiedzieć, że jestem z Wami. Trzymajcie się i ... musi być dobrze!
    • Gość edziecko: anastazja Re: Potrzebuję wsparcia :((( IP: *.* 29.01.03, 12:18
      Zuzanna, napisałam do Ciebie na priva. Pozdrawiam :)anastazja
Pełna wersja