Dodaj do ulubionych

wariacje nt temperatury...

IP: *.* 29.01.03, 23:18
Dziewczyny ratujcie, bo zwarijue!!! Maxymilian znowu chory. Zapalenie gardla...i ta temperarura.dzis mial juz 39,4 i nie chciala spasc!! Podlica jedna! w koncu ustapila, ale noc mnie przeraza. Dodam jeszcze, ze latem przerobilismy drgawki goraczkowe, wiec wiem czym to pachnie.Dziewczyny pomocy, chociazby duchowej!!
Obserwuj wątek
    • Gość: magamaga0 Re: wariacje nt temperatury... IP: *.* 29.01.03, 23:34
      Kotku, a co podajesz synkowi na zbicie temperatury? Bo na moją Gabe Paracetamol i pochodne slabiutko działają. Sprawdza sie Ibufen a w ostateczności Pyralgina w czopkach (po konsultacji z lekarzem).. i chłodne kapiele też jej pomagały.Pozdrawiam i głowa do góryMarghe
    • Gość: magamaga0 Re: wariacje nt temperatury... IP: *.* 29.01.03, 23:39
      Kotku, a co podajesz synkowi na zbicie temperatury? Bo na moją Gabe Paracetamol i pochodne slabiutko działają. Sprawdza sie Ibufen a w ostateczności Pyralgina w czopkach (po konsultacji z lekarzem).. i chłodne kapiele też jej pomagały.Pozdrawiam i głowa do góryMarghe
    • Gość: aga26 Re: wariacje nt temperatury... IP: *.* 30.01.03, 08:47
      Cześć! Chyba wiem o czym mówisz... Wczoraj Julka przez cały dzień miała ponad 38 stopni, wieczorem pojechaliśmy z nią do lekarza i - zapalenie gardła. Mam taką super lekarkę, za wszelką cenę stara się uniknąć antybiotyków, na razie przepisała nam cebion, clemastinum, sanosvit i angin-heel- ale zaznaczyła, że antybiotyk na razie nie jest konieczny, bo nie ma treści ropnej w gardle. Na zbicie temperatury daję jej calpol, ale w nocy nie zauważyłam jak jej wzrasta i doszło do 40 stopni :ouch: Teraz jest już chyba lepiej, nie jest taka marudna, ale i tak widać że bardzo źle się czuje :-( Mam nadzieję że szybko z tego wyjdziemy- to jej pierwsza poważna choroba, do tej poru tylko raz miała lekkie zapalenie oskrzeli, zupełnie bez temperatury...Pozdrawiamy i życzymy dużo zdrówka Aga i Julka :hello:
    • Gość: maria_rosa Re: wariacje nt temperatury... IP: *.* 30.01.03, 09:43
      Hej, ja dzisiaj nie spałam całą noc.Kuba z temp.38,4. Majaczył a ja ryczałam.Dodam ,iż nie ma objawów żadnej choroby, tylko ta nieszczęsna temperatura.I też nie wiem co robić.Trzydniówkę już miał.Rano ponownie podałam mu syrop Ibufen ( niezastąpiony jak dotąd )i troszkę przechodzi.Trzymaj się. Ja jestem teraz w pracy i odklejam powieki :)A, co podajesz maluchowi na gorączkę?:hello:maria rosa
    • Gość: asia_t Re: wariacje nt temperatury... IP: *.* 30.01.03, 11:54
      Hej, niedawno to przechodziłam - dzieci ząbkowały, Kamil miał 40,5 stopnia... :-( pomogła kąpiel i czopki, u nas sprawdza się Ibufen na zmianę z calpolem, 125 mg... lekarka mi tak doradziła, jedyne, co działa naprawdę! gorączka spada w ciągu godziny o ok. 2 stopnie, to już jest duuużo... pozdrawiam serdecznie, trzymaj się! a może zrób mu chłodny okład na główkę? niektóre dzieci to lubią - mój Jędruś tak, Kamil natomiast ryczy jeszcze gorzej... :-(asiaT
    • Gość: Gosia1 Re: wariacje nt temperatury... IP: *.* 30.01.03, 12:14
      Kotku, a co podajesz przeciw drgawkom? Czy Mały jest zabezpieczony przeciw nim? To jest sprawa w tej chwili najważniejsza. Najpierw podaje się leki tzw osłonowe, dopiero potem zbija gorączkę. Gorączka sama w sobie nie jest niebezpieczna (oczywiście bez przesady, nie piszę o tej 39 stopni), największe zagrożenie to te nieszczęsne drgawki. Więc jak?Gosia
      • Gość: mariajolanta Re: wariacje nt temperatury... IP: *.* 30.01.03, 12:58
        Witajcie dziewczyny!Wyczytalam kiedys w "madrej"ksiazce dotyczacej objawowchorobowych u dzieci,ze goraczka nie jest choroba,a jedyniejej objawem,i to zazwyczaj pierwszym.Swiadczy takze o tym,ze organizm sam broni sie przed bakteriami czy wirusami.Lekarze zalecaja aby pozwolic organizmowi na samodzielnawalke z infekcja i nie podawac srodkow przeciwgoraczkowych,jesli temperatura nie przekracza 38,a nawet 38,5 stopniCelsjusza.Wyjatek stanowia indywidalne wskazania jesli np.u dziecka wczesniej pojawialy sie drgawki,temperaturautrzymuje sie przez kilka dni ,jesli goraczkuje dziecko w pierwszym polroczu zycia.Poza podawaniem srodkow przeciwbolowych oczywiscie trzebapamietac o podawaniu maluchowi duzej ilosci chlodnej (alenie zimnej)plynow.Pomagaja rowniez zimne oklady na glowei kark.Jak Magda miala temperature dawalam Jej Neurofen.Nawet dobrze go tolerowala.Zycze duzo zdrowka Mariola i Madzia
    • Gość: KOTek_28 Re: wariacje nt temperatury... IP: *.* 30.01.03, 15:34
      Kochane dziewczyny!! Wiem, ze to brzydko, ale podnosi mnie na duchu fakt, ze nie jestem sama w swej niedoli...na dodatek dzownila moja siostra, ze jej 8-miesieczna cora ma 38,4...rece opadaja.Noc ku mej radosci minela spokojnie.Wieczorem okladziki. Oczywiscie budzik stal na warcie i co godzina zrywal mnie na rowne nogi co by malemu zmierzyc temp., (polecam Adze, bo uwierz mi trzeba pilnowac, zeby dzidzia drgawek nie dostala.!), ale obylo sie nawet bez lekow zbijajacych temp. (mial 38 i powolutku sama spadala, az do 36,8)Magamago, pytasz co daje Maxymilianowi na zbicie temp. Otoz paracetamol na mojego maluszka nie dziala skutecznie tak samo jak na Twoja Gabusie. Jesli wiec temp., dochodzi do 38,5 daje mu pol czopka pyralginy. kapie w letniej wodzie, robie oklady na lydki i czolo (ale tylko jak spi, bo podobnie jak Kmilek Asi, nie znosi szmat na glowie).Gosiu! lekarz w szpitalu uswiadamial mnie, ze drgawki same w sobie nie sa niebezpieczne, chyba ze dochodzi w wyniku owych drgawek do utraty przytomnosci i bezdechu (to wlasnie przerabialismy w lipcu :(). Tak wiec musze pilnowac temp, zbijam pyralgina (powyzej 38,5),i w wyjatkowych sytuacjach jesli jest np. 39,5 i nie chce spasc po pyralginie to pol czopka luminalu, ale to w sytuacjach podbramkowych. Staram sie nawet nie zonglowac pyralgina, a co dopiero luminalem. Zawsze zreszta przed ew. podaniem luminalu telefonuje do naszej pani pediatry i konsultuje temat. Jak do tej pory nie musieliscmy korzystac z tego swinstwa. Na specjalnie okrutne sytuacje mam rowniez relsed. Jest to wlewka doodbytnicza, ale to naprawde na krytyczne sytuacje i lezy gleboko w apteczce, bo nawet nie chce myslec o uzyciu tego specyfiku. ;).Jak bede miala wiecej czsu to opisze Wam nasza letnia przygode drgawkowa, tak ku przestrodze, bo w sumie wina byla zarowno moja jak i pani doktor na pogotowiu. Ale o tym moze innym razem.Duzzzzo zdroowka zyczymy Wam i Waszym malenstwom tym malenkim i tym ciut wiekszym ;)
      • Gość: Bellith Re: wariacje nt temperatury... IP: *.* 30.01.03, 18:24
        To ja się jeszcze dopiszę z informacją, że mój maluszek też ma dziś wysoką temperaturę :( Lekarka poradziła mi "Nurofen dla dzieci" i muszę przyznać, że na razie pomógł. Na paracetamol gorączka nie "zareagowała".Mam nadzieję, że tym razem szybko wyzdrowiejemyRównież duzo zdrówka dal wszystkich!! :)Bellith
      • Gość: Gosia1 Re: wariacje nt temperatury...do Kotka IP: *.* 30.01.03, 18:36
        Kotku, właśnie o to mi chodziło (po prostu miałam skrót myślowy) - o ten bezdech. Moja Ania też przy drgawkach traciła przytomność i nie oddychała. Miała w swoim życiu aż 4 epizody drgawkowe. Co najmniej o 3 za dużo...Dlaczego? Otóż cudowni lekarze pediatrzy, w przychodniach i szpitalu zawsze mnie przestrzegali przed podawaniem relanium2!!!! Opisywali mi jakieś straszliwe skutki uboczne (łącznie z uzależnieniem :eek:). No więc byłam sotrożna i nie podawałam dziecku...Nie podawałam, aż w końcu za 4 razem usłyszałam, że jestem głupią i bezmyślną matką (!!!) bo doprowadziłam dziecko do padaczki (???). Wtedy też zupełnym przypadkiem trafiłam do cudownego lekarza neurologa (właściwie neurochirurga). Najpierw bardzo porządnie przebadał mi Anię, również pod kątem odruchów, potem zrobił kolejne badanie EEG i stwierdził, niezwykle zdziwiony, że żadnej padaczki On tu nie widzi...Za to powiedział mi coś niezwykle ważnego. Otóż jeśli mamy wybierać między niedotlenieniem mózgu a naprawdę rzadkim podawaniem relanium2, to lepiej jest wybrać to drugie (tym bardziej, że aż takich strasznych skutków ubocznych relanium nie ma)...Tak więc od tej pory przy każdej infekcji Ania dostawała relanium2. Matka zawsze widzi, kiedy Jej dziecko zaczyna chorować. Wtedy też, jeszcze zanim zmierzyłam gorączkę, najpierw podawałam Ani relanium2. Dopiero potem coś przeciwgorączkowego. Od razu uprzedzam ewentualne pytania - Ania dostawała drgawek nie wtedy, gdy gorączka Jej rosła, ale wtedy gdy zbyt szybko (po lekach przeciwgorączkowych) spadała. Teraz Ania jest już dojrzałą panienką, tamte przeżycia są dla Niej tylko mglistym wspomnieniem. O drgawkach dawno zapomnieliśmy, o relanium też. :-) I jeszcze coś. Relanium2 działa natychmiast. Luminal jest lekiem o przedłużonym działaniu, jego działanie rozpoczyna się dopiero ok godzinę od podania, za to działa jeszcze kilka godzin. Zastanów się wcześniej nad podaniem dziecku luminalu - czego oczekujesz: czy natychmiastowego efektu, czy też spokojnej nocy...Nie ma sensu podawanie dziecku luminalu, gdy drgawki już wystąpiły (chyba że wlewka). Sądzę, że te sprawy powinnaś jednak przedyskutować z godnym zaufania neurologiem. Pozdrawiam Gosia
    • Gość: Ola_Budna Re: wariacje nt temperatury... IP: *.* 30.01.03, 19:24
      Jeżeli chodzi o drgawki gorączkowe to są one często spowodowane zbyt szybką zmianą temperatury w organizmie. Czyli mogą wystąpić gdy gorączka szybko wzrasta (jak pisała Gosia1) lub gdy szybko spada. Dlatego nie powinno się gorączkujących dzieci wsadzać do letniej kąpieli lub pod chłodną wodę. Taki szok może drgawki wywołać. Temperatura kąpieli nie powinna być niższa niż 1 stopień od temperatury ciała.Sprawdziłam to naukowo na wszystkie strony i wiem to na 200%. Szokuje mnie, że niektórzy lekarze zalecają jeszcze taką terapię.PozdrawiamOla
    • Gość: KOTek_28 Re: wariacje nt temperatury... IP: *.* 31.01.03, 13:22
      Gosiu1! faktycznie bede musiala zglebic temat relanium2, aczkolwiek zastanawiam sie czy podobnego dzialania nie ma relsed. Tego nie wiem. Wiem tylko, ze dziala natychmiast, bo maluch dostal taka na pogotowiu. Mam pyt. Goosiu, jak dochodzilo do drgawek u Ani? pisalas, ze w wyniku szybkiego obnizania temp., ale czy az tak szybko reagowal Ani organizm na podawany lek? czy jakis inny powod?Jeszcze uwaga do Oli.Masz racje, ze dzieci nie nalezy kapac w chlodnej wodzie, gdy maja temp., ale nikt nie pisal, ze takie praktyki czynil. Bo i owszem ja stosuje kapile, ale wlasnie takie o niewielkiej roznicy temperatur. A Gosia pisala, ze Ania miala drgawki z powodu zbyt szybkiego obnizania temp., a nie odwrotnie.Musisz dokladniej czytac posty ;).pozdrawiam i donosze, ze jest znaczna poprawasmile. no itemp. juz nie ma, jest wiec szansa, ze pojedziemy w niedziele do babci na imieninowy tort. no i na 25 rocznice slubu dziadkow ;).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka