gabbie
16.12.06, 07:42
sytuacja jest taka: jestem mamą pierwszego dziecka wsód znajomych i rodziny.
Ubranka i resztę wyprawki kupowałam dobrej jakości i ładne. Osobą, która
równiez korzystała ze wszystkich rzeczy po moim dziecku był mój brat (nie
tylko z ubrań ale całej wyprawki).
Jestem teraz w drugiej ciązy, było dla mnie naturalne poprosic brata o
przekazanie mi wyprawki po jego dziecku. Ja juz straciłam nadzieje na druga
ciąże więc całkiem niedawno pozbyłam sie wszystkich rzeczy (o

). Wiem, ze
mój brat jeszcze ma wszystko po swoim synku. odpowiedzia na moja prośbe było
tylko i wyłącznie oddanie mi tego co ja w swoim czasie im dałam. Nie dodali
nic od siebie. Oddali mi również te rzeczy, z których ich dziecko mogłoby
dalej korzystać chyba tylko po to żeby nie dawać nic swojego. Nie o to mi
chodziło. Mogli soie dalej użytkować te moje rzeczy, które im jeszcze pasują
a pożyczyc mi te noworodkowe nie patrząć na to czy to ja kupiłam czy oni. Ja
tak bym zrobiła i zawsze tak robiłam. Czuję się z tym dziwnie. Z jednej
strony rozumiem, że mają prawo nic swojego nie dawać i trzymać dla swojego
ewentualnego drugiego dziecka ale w tej sytuacji, skoro korzystali z moich
rzeczy, to chyba nie wypada. Czy może to ja jestem nienormalna, ze mam żal?
Oczywiście nie nalegam, nie chcą dać to siłą im nie zabiorę. Stać mnie na
nową wyprawkę, ale ich tez było stać jak brali wyprawke po moim dziecku.