muszę odstawić,czuję się strasznie, bardzo proszę o wsparcie (a może i o radę?)

IP: *.* 31.01.03, 19:47
kochane,wygląda na to że będę musiała odstawić majeczkę od piersi (ma 4 miesiące). mała ma alergię na mleko i na parę innych rzeczy, kiedy coś takiego zjadłam, zaraz wymiotowała. zapisuję wszystko co jem, i wiem, co jej szkodzi. czy może raczej wiedziałam. od ok 2 tygodni codziennie jest to samo - jak zje z piersi, to wymiotuje.(choć oczywiście ja nie jem nic "podejrzanego i nicszego nowego nie wprowadzam) podaję jej bebilon pepti, po którym nic się nie dzieje, nigdy. tak więc wygląda mi na to, że chyba będziemy musiały na tym bebilonie poprzestać. a ja ryczę. chcę jej dać pierś, tak strasznie chcę. (przeciwciała itd swoją drogą, ale chodzi mi głównie o aspekt emocjonalny). maja na razie zachowuje się jak zawsze, ale boję się że to się jakoś odbije na jej psychice, jest przecież taka malutka. no i zamartwiam się że zacznie chorować, ze będzie jej brakowało jakichś skladników itp. i znowu ryczę. proszę pocieszcie jakoś. napiszcie że są szczęśliwe dzieci na mieszance czy coś. i jak ja mam to przetrwac. na razie jestem zrozpaczona.kasia bardzo smutna
    • Gość edziecko: Igulinka Re: muszę odstawić,czuję się strasznie, bardzo proszę o wsparcie (a może i o radę?) IP: *.* 31.01.03, 19:58
      Witam Moim zdaniem powinnaś przede wszystkim porozmawiać i zasięgnąć opinii lekarza. Może to nic poważnego i wszystko da się jakoś uregulować. Ja karmię moją Igę już ponad 2 lata i teraz też jestem na etapie odstawiania :)Postaraj się zasięgnąć rady eksperta. A jeśli się nie da to i tak jesteś najlepszą mamą dla swojego malucha i tyle po prostu częściej będziesz ją przylulać i ciumkać (chociaż przypuszczam że częściej się nie da bo ja moją Igusię przytulam cały czas)smile Głowa do góry wszystko będzie dobrze.PozdrawiamAnia i Igusia
    • Gość edziecko: iton Re: muszę odstawić,czuję się strasznie, bardzo proszę o wsparcie (a może i o radę?) IP: *.* 31.01.03, 20:07
      wiem co czujesz, bo dokładanie tak samo było u nas. kiedy kuba miał 4 miesiace (teraz ma 11 i tydzień) zaczął mieć skazę, chociaż jeszcze wtedy nie wiedziałam na co jest uczulony - dziś wiem juz że to była skaza.....musiałam zrezygnować z nabiału (wszystko: mleko, jogury, sery i serki, wszelkie słodycze- nawet odrobina nie wchodziła w rachubę); jajka, soję. a ponieważ jestem wegetarianką to zostałam na chlebie, pomidorach i dżemach, bo na jakiś czas ryby też porzuciłam....to były ciężkie dni.....ja prawie nic nie jadłam, a on nadal był cały obsypany, nie pomagały maście ani krople i syropy.....lekarka przy każdej wizycie załamywała rece i wymieniała kolejne rzeczy na co moze być uczulony:kurz, słońce (to był środek lata), grzyb w domu, pyłki,......ten najgorszy okres trwał miesiąc.....ale nigdy nie miałam takiej myśli że muszę zrezygnować z karmienia piersią.......a lekarka tym bardziej namawiała mnie na kontynuację karmienia....wtedy po miesiącu zadziałała jedna maść......potem gdy wszystko było ok na próbę wprowadziłam nabiał - i wszystko było od nowa......dopiero gdy kuba skończył 7 mies. ja zaczęlam jeść jajka - było dobrze. gdy skończył 9 wprowadziłam soję.......wiemy juz na pewno że ma skazę i nie przechodzi mu ona....bo robiliśmy test - daliśmy mu 2 łyżeczzki sera dla dzieci - nie chce opisywać co siedziało bo przeżyłam horror ....może warto by było udać siedo alergologa......albo jeszcze raz przeanalizować czy naprawde jesz bezpieczne produkty (moze jesz cytrusy. lub np. nie jesz jajek, ale zapomniałaś odstawić majonezu - u nas tak było) tu trzeba być naprawde konsekwentnym.......trzymajcie sie ciepło i dzielnie w tych trudnych dniach....mam nadzieję, że odkryjecie co jest powodem uczulenia i bedziesz szczęśliwie karmić piersią......i oby to sie stało jak najszybciej bo im wiecej dzidzia bedzie jadła bebilonu tym mniej mleczka wyprodukują twoje piersi.:-)))))))))))))
    • Gość edziecko: 736582200070 Re: muszę odstawić,czuję się strasznie, bardzo proszę o wsparcie (a może i o radę?) IP: *.* 31.01.03, 23:08
      Kochana Kasieczko!Ostatni na edziecku wywołałam dyskusję o karmieniu piersią.Napisałam,że nie rozumiem mam,które dobrowolnie,mimo braku przeszkód decydują się na odstawienie dziecka od piersi.Odzew byl ogromny i dużo dzięki temu zrozumiałam.Kochana Zmartwiona Dziewczyno!Ja,zwolenniczka karmienia naturalnego myślę,że nie można robić nic na siłę.Pewnie,że możesz jeszcze spróbować,do czego cię zachęcam,ale jeśli okaże się,że mleczko w proszku jest lepsze dla twojej malutkiej,to nie czuj się winna.Czasami tak bywa,że nie wszystko jest tak,jak by sie chciało,ale najważniejsze,to cieszyć się tym,co się ma.Przecież kochasz swoją córeczkę i brak piersi doskonale zastąpisz jej czym innym.Tak więc zamiast zamartwiać się,ciesz się tym,że wogóle ją masz,że rośnie rozwija się,a ty mozesz w tym uczestniczyć.Wierzę,że poradzisz sobie z sytyuacją.Powodzenia.Wiola.
    • Gość edziecko: lea Re: muszę odstawić,czuję się strasznie, bardzo proszę o wsparcie (a może i o radę?) IP: *.* 01.02.03, 10:05
      KochanieNie załamuj się tylko szukaj przyczyny. Dobrze,że wszystko zapisujesz. Ale nie napisałaś co jesz? Skarbie uczulają wszystkie produkty mleczne, a więc : ZERO !!! mleka, serów, jogurtów, śmietany, masła, uczulają owoce pestkowe, cytrusowe, czekolada, kawa, orzechy, jaja, brokuły, kalafior i wiele innych rzeczy - musisz szukać przyczyny. Kochanie w Alergii nie ma dla dziecka NIC LEPSZEGO jak właśnie pokarm matki! A może Twoja mała jest maleńkim żarłoczkiem i wymiotuje, bo lubi sobie possać cycusia i się przejada? A z butelki pociągnie tylko to co jest...Możesz jej wykonać prosty test alergiczny, nie skórny a z krwi.I Skarbie, do kochania jesteś Ty, a nie cycuś czy butelka. Karmiąc maleńka butelką przytulaj ją do siebie, patrz w oczka, ważna jest miłośc i Twoje ciepło, które Ty przekazujesz swojej córeczce :) Jesteś wspaniałą mamusią. Walcz o karmienie naturalne ale nie za wszelka cenę, nie męcz siebie ani córeczki. Będzie dobrze :)Trzymam paluszki i daj znać Kasiu :)całuski :love: lea
    • Gość edziecko: gosiunia Re: muszę odstawić,czuję się strasznie, bardzo proszę o wsparcie (a może i o radę?) IP: *.* 02.02.03, 11:10
      Witaj Kasiu! Ja musialam odstawic swoja Martynke jak miala 2 miesiace przyczyna brak pokarmu , Boze jak ja wtedy cierpialam ,nieprzespane noce placz bo wydawalo mi sie ez to a mojej winy a przyczyna byly antybiotyki.Do tgo jeszcze pytania sasiadek (wscibskich) dlaczego nie karmie itp.Co ja przezylam ,mowie ci .A moja coreczka jak gdyby nigdy nic zajadala sie bebilonem i tak jest do dzis,jest bardzo wesolym dzieciem ma 9 mies. i nie odstepuje mnie na krok, jak gdzies wycchodze to wola mama i placze , dopiero po jakims czasie zrozumialam ze dziecko moze rownie swietnie rozwijac sie choc jest karmione sztucznie a przede wszystkim uswiadomilam sobie ze to nie bylo z mojej winy.Trzymam mocno kciuki i pozdrawiam serdecznie Gosia
      • Gość edziecko: Vase Re: muszę odstawić,czuję się strasznie, bardzo proszę o wsparcie (a może i o radę?) IP: *.* 02.02.03, 11:48
        Zgadzam sie w 100% z lea. Poszukaj tez na "edziecku" i "Karmieniu piersia" pare watkow wstecz. Duzo bylo rozmow na temat karmienia tak piersia jak i butelka.Glowa do goryPowodzenia :hello:
    • Gość edziecko: Kasia_G Re: muszę odstawić,czuję się strasznie, bardzo proszę o wsparcie (a może i o radę?) IP: *.* 02.02.03, 12:09
      Kasiu, znam Twój ból. Chociaż ja nie karmiłam piersią, ponieważ nie pozwalaly na to pewne sprawy zdrowotne. Mogłam jednak dawać mojej córce mój odciągniety pokarm i byłam szczęśliwa. Jednak po 8 tygodniach Gabi kategorycznie odmawiała jedzenia mojego pokarmu. Gdy tylko poczuła jego smak w butelce wypluwała smoczek i zanosiła się krzykiem i płaczem. Myślałam, że jem coś nieodpowiedniego, więc wykluczyłam ze swojej diety mleko i jego przetwory, połowę warzyw i owoców, słodycze i wiele innych. To jednak nie pomagało. Położna poradziła żebym mieszała moje mleko z bebiko, ale chociaż małą jadła pojawiły się kolki i trwały całymi dniami. Miałam tego dość. Czułąm się jak przestępczyni podając Gabi samo bebiko. Ona jednak słodko uśmiehnęłą się do mnie i po raz pierwszy od wielu dni spokojnie zjadłą mleko i nie miała po nim kłopotów. Teraz ma 4 miesiące. Jest zdrowa, pięknie się rozwija.Ale ja przez długi czas czułam się parszywie. Było tak dopóki nie wytłumaczył mi tej sprawy znajomy lekarz. Powiedział, że czasami dzieci wiedzą lepiej od rodziców i jakiś fundacji. Kasiu, jeżeli Twoje mleko szkodzi Twojemu dziecku, to nie jest Twoja wina. Wiele dzieci jest alergikami. Pediatra, która zajmuje się Gabi powiedziała, że traz ponad 90% dzieci ma jakieś alergie pokarmowe. Jasne, że w mleku modyfikowanym nie ma przeciwciał, ale Twoje dziecko "zjadło" ich już dużo. A w tej chwili ważniejsze jest abyś była uśmiechnięta i aby butelka nie kojarzyła się dziecku z czymś nieprzyjemnym (a stanie się tak jeżeli będziesz smutnie wisiała nad dzieckiem). Nie jesteś przestępczynią, nie daj sobie tego wmówić. Studiowałam pedagogikę i gwarantuję Ci że to, że karmiąc butlą nie odbije się na psychice dziecka jeżeli nie będziesz z tego robić problemu. Podczas karmienia butelką może się wytworzyć fantastyczna więź (nie mogę jej porównać do karmienia piersią, bo nie karmiłam, więc nie znam tego uczucia). To zależy tylko i wyłącznie od Twojej miłości, optymizmu i uśmiechu, naprawdę. Trzymam kciuki, choć jestem pewna że wszystko będzie ok. Mam nadzieję, że choć trochę Ci pomogłam. A jeżeli mogłabym w czymś jeszcze pomóć to pisz. Pozdrawiam. Kasia_G
    • Gość edziecko: kasiunia Re: muszę odstawić,czuję się strasznie, bardzo proszę o wsparcie (a może i o radę?) IP: *.* 02.02.03, 16:27
      przede wszystkim dziękuję za wszystko, co napisałyście.po drugie - byłyśmy wczoraj u pediatry, a ona skonsultowała się z gastrologiem. maja ma najprawdopodobniej nietolerancję laktozy, co oznacza że trzeba ją odstawić. istnieje jeszcze nikła szansa, że reaguje wymiotami na zioła pobudzające laktację hippa ale raczej jest to jednak ta nietolerancja. mam popróbować do wtorku (wtedy już tego ewentualnego alergenu nie ma prawa być w moim mleku) i jeśli nie minie - odstawić . :( postanowiłam że dziś jej nie będę narażać na rzyganie i dostanie tylko butlę, a jutro sprubuję jescze raz, już chyba ostatni. :(myślę ciągle, że tak będzie lepiej dla małej, ale jak myślę o tej rozanielonej bużce przy cycusiu, o tym posapywaniu i ciumkaniu, to ryczę jak bóbr. maja też chyba żle znosi tą "rozłąkę" bo dzis obudziła się w nocy bardzo niespokojna, a dotąd całe noce przesypiała.jeszcze raz dziękuję za wsparciekasia
    • Gość edziecko: kasiunia Re: muszę odstawić,czuję się strasznie, epilog IP: *.* 03.02.03, 12:10
      zioła piłam ostatni raz w piątek, pokarm cały czas odciagałam, dziś rano dałam pierś - zwymiotowała. :( to już był ostatni raz, przechodzę na butlę. :cry: jakoś wytrzymamy. ostatecznie ja też byłam na butli a fajna wyrosłam ;)jeszcze raz dziękuję wszystkimkasia
      • Gość edziecko: Gosia1 Re: muszę odstawić,czuję się strasznie, epilog IP: *.* 03.02.03, 14:45
        Hej, Kasia, bo dam w tyłek. ;) Niby moje dzieci są mniej kochane? Niby moje dzieci są mniej zdrowe?Niby moje dzieci mają mniejszy kontakt emocjonalny ze mną?Moje kochane, od kiedy to "cycek" jest najważniejszy na świecie? Od kiedy to w "cycku" skupia się cała miłość, troska i poświęcenie???? :eek:Nie popadajmy w przesadę, ja proszę. Bardzo chciałam karmić piersią. Nie wyszło. Ani za pierwszym razem - Ania ważyła 2 kilo, ja młoda, niedoświadczona, nie wiedziałam, jak mam Jej wpakować kawał olbrzymiego "mięcha" do pysiaczka, nie wyszło; ani za drugim - Krzysia karmiłam półtora miesiąca, do czasu kiedy wystąpiły krwotoki i zaburzenia hormonalne. Pewnie, gdybym sie uparła, to zaczęłabym brać leki, które wolno brać przy karmieniu. Ale ja stwierdziłam, że niczego na siłę, ani za wszelką cenę robić nie będę. Uwielbiam, ubóstwiam swoje dzieci, i miłości Im daję tyle, że niejedna mama karmiąca naturalnie śmieje mi się w twarz, że chyba zwariowałam...I taka mama po odstawieniu od piersi, w błogim poczuciu spełnienia obowiązku, nie przytula już swojego dziecka (bo za duże, rozpieści się) ani nie mówi tysiąc razy dziennie "kocham Cię Misiu-Kobisiu"...:-)Kasiu kochana, miłość można okazać swojej Kruszynce nie tylko kilkanaście razy na dobę przystawiając Ją do piersi. Kochasz swoją córeńkę i wiesz co jest najważniejsze? Oczy. Wyczytałam w bardzo mądrej książce, że to iż dzieci wpatrują się w nasze oczy, nie jest wyrazem ciekawości. One tam czegoś szukają...I teraz, jeśli widzą w naszych oczach miłość, uwielbienie, oddanie to potem, w dorosłym życiu nie boją się patrzeć rozmówcy prosto w oczy, bo nie boją się tego, iż mogą w nich zobaczyć dezaprobatę...:-) Mój mąż powiedział mi kiedyś, że chciałby uwiecznić na kliszy jak zmieniają mi się oczy, a przy tym cała twarz, gdy patrzę na swoje dziecko. :love: Gdy będziesz karmić swoją Majunię butelką, patrz Jej w oczy. I postaraj się aby w Twoim spojrzeniu znalazła się cała miłość do córeńki. Cała. :-) Pozdrawiam cieplutko - Gosia
Pełna wersja