Gość edziecko: maria_rosa
IP: *.*
10.02.03, 08:58
Drogie emamy,Piszę na gorąco, po odprowadzeniu mojej pociechy do żłobka. Otóż jedna mama zupełnie nie zwraca uwagi na inne dzieci, i przyprowadza z uporem maniaka swoje chore ( widać od razu jak się spojrzy na dzidzię )dziecię do żłobka. Dziewczyny ja wszystko rozumiem, wiem doskonale co oznaczają częste zwolnienia z pracy itd... U mnie jest taka sytuacja, że nawet nie ma mowy o zwolnieniu (pomijam np. jednodniowe nie przyjście do pracy ),wiem też , że gdybym zwolnienia brała to wyleciałabym na tzw. zbity pysk. Dlatego nie biorę. Zwyczajnie, bo się boję. Za każdym razem kiedy mój maluch jest chory muszę organizować opiekę i to odpłatnie. Ale nie mam wyjścia. Takie życie.Ale wracając do tematu....Może zabrzmi to egoistycznie, ale dlaczego moje dziecko, które przez ostatnie trzy miesiące było w domu ( bo chorowało ) nie miałam odwagi przyprowadzić do żłobka, aby nie zarażało innych dzieci. Cały styczeń był już zdrowy , jednak po ciężkiej chorobie zdecydowałam, że musi nabrać nieco odporności i nie posyłałam go do żłobka.Dziś rano owa mama przyprowadziła tak strasznie kaszlącego dzieciaka ,że aż mi było go szkoda. Oczywiście nie omieszkam wspomnieć i o moim maluchu i innych dzidziach, które z pewnością zaraz się zarażą.Tak jak pisałam wyżej wszystko rozumiem, ponieważ sytuacja bezpośrednio mnie dotyczy.Ale mam pytanie: dlaczego niektórzy ludzie nie myślą. Dlaczego nie pomyślą o innych dzieciach. Ot tak , na siłę wepchnąć do sali zabaw i szybciutko uciekam aby opiekunka nie zauważyła. Nie ważne że na drugi dzień dziecka do żłobka nie przyjmą , jednak zdąży jeszcze pozarażać inne maluchy. Czy tak matka troszczy się o swoje dziecko?Przepraszam, nikogo nie chciałam urazić. Fakt, nie mogę ochłonąć. I pewnie długo nie ochłonę. Martwię się o to że mój syn zachoruje, martwię się bo jak będę musiała zapłacić opiekunce, prawdopodobnie nie będę jadła. Martwi mnie bezmyślność innych , a kiedy zwracam uwagę to ryknie na mnie taka mama dwulatka ,że mam się martwić o swoje dziecko a jej zostawić w spokoju. No właśnie, ja się martwię .i wydaję mi się, że myślę o innych, bo do jasnej ......., nie przyprowadzam chorego dziecka, między innymi po to aby nie zarażało innych.przepraszam, ale musiałam to napisać.

maria rosa