Wasze mamy jakimi były mamami a jakimi są babciami

IP: *.* 19.02.03, 10:06
Moja mama pamiętam była niecierpliwa, zestresowana, urodziła mnie mając 18 lat. O wiele za wcześnie. Nie lubiłam gdy krzyczała. Staram się być inna spokojna, roześmiana, ciepła. Teraz gdy patrzę na moją mamę-babcię jestem zdumiona. Ma tyle cierpliwości, uśmiechu, umie biegać z Asią, jeździć na sankach, uczyć myć itd. Inna osoba. Nieraz aż czuję żal, że my tego nie doświadczyłyśmy.A może to tylko moja mama taka jest?
    • Gość edziecko: korol Re: Wasze mamy jakimi były mamami a jakimi są babciami IP: *.* 19.02.03, 10:17
      Heloł :)Też jestem córką młodej mamy (urodziła mnie mająć 18 lat :ouch: ) i nie pamietam żeby kiedykolwiek się ze mną bawiła :( Nie krzyczała, nie biła mnie, ale też specjalnie nie czułam, że jest troskliwą mamą. Jak miałam naście lat byłysmy bardziej koleżankami (nie przyjaciółkami - nigdy nie umiałam się zwierzać mamie) niż matką i córką. Partnerskie stosunki pomiędzy rodzicami i dziećmi to jedno, ale miłość i jej okazywanie dzieciom to drugie. Ja przytulam dzieci, noszę na rekach i codziennie powtarzam jak bardzo je kocham (wiem ,że czują się bezpieczne i kochane). A moja mama jako babcia ? Zadowolona, uśmiechnięta, chodzi z Michałem na spacery, nosi na rękach, z dominiką chodzi do kina, a jak Dominika była młodsza to bawiła się z nią jak wykwalifikowana przedszkolanka :D Sama podziwiałam, skąd miała takie pomysły na zabawy ?Może po prostu dorosła do miłości, a może wnuki się kocha inaczej ???Sama nie wiem , ale pewnie się dowiem jak będe babcią :lol:Mam nadzieję, że niepredko :crazy:Pozdrawiam wszystkie mamy i babcieAddera :hello:
    • Gość edziecko: zwierzozwierzyna Re: Wasze mamy jakimi były mamami a jakimi są babciami IP: *.* 19.02.03, 10:43
      Moja mama, dla odmiany, należy raczej do tych starszych. Długo zwlekała z potomstwem no i urodziłam się dopiero jak miała 29 lat. Nie wiem czy to ze względu na wiek, czy charakter mamy, ale zawsze wydawało mi się, że jestem bardziej kontrolowana niż inni. Bardzo długo musiałam wracać do domu o 10 wieczorem i żadne wymówki nie skutkowały, często sprawdzała jak radzę sobie w szkole, nie mówiąc już nic o dzwonieniu co godzinę z automatu kiedy w podstawówce chodziliśmy całą paczką na basen. A drobiazgowy wywiad na temat moich znajomych!!! Koszmar.Teraz mama jest zupełnie inna. Nawet nie wiem kiedy "odstawiła mnie od piersi". Jeżeli o coś pyta, to wiadomo, że tylko z ciekawości i troski. Nigdy nie ingeruje w nasze sprawy, nigdy nie narzuca swojego zdania. Wygłasza je tylko zapytana. Nawet nas nie odwiedza bez zaproszenia.Wprawdzie wnuk jeszcze uparcie siedzi w moim brzuszku, ale wiem, że pozostanie tak samo. Mama, owszem, chce pomóc i taką chęć deklaruje ale nie narzuca się. Jest najfantastyczniejszą mamą na świecie a tyraństwo z dzieciństwa bardzo mi się w gruncie rzeczy przydało. Zawsze była do bólu sprawiedliwa i konsekwentna. Z tym ostatnim u mnie krucho ale będę się starać. No i chyba nie wprowadzę takich surowych zasad bo w moim brzuszku siedzi syneczek.Pozdrawiam,Kasia.
      • Gość edziecko: zwierzozwierzyna Re: Wasze mamy jakimi były mamami a jakimi są babciami IP: *.* 19.02.03, 10:47
        Acha, zapomniałam dodać, że mama ma swoje własne zdanie na temat roli babci. Twierdzi, że od wychowywania i wszystkich nieprzyjemnych spraw z tym związanych są rodzice. Babcie są tylko od rozpieszczania :-)
    • Gość edziecko: Beata32 Re: Wasze mamy jakimi były mamami a jakimi są babciami IP: *.* 19.02.03, 10:52
      Moja mama ... naprawdę mam wspaniałą mamę - chociaż cierpliwościa i dokładności nie zawsze grzeszyła. Mój synek teraz - ma z nią raj - jak do niej pojedzie, może robić wszystko ... ;) i wszystko co chce robić jest przedmiotem nieustannych zachwytów nad jego mądrością i inteligencją. Teraz to ona przypomina mi, że powinnam być bardziej cierpliwa i tolerancyjna ... no cóż - często muszę jej przynać rację ... choć zawsze sobie przypomnę jak to było z nią. W każdym razie teraz uważam, że mój synek ma dużo szczęścia że ma dwie wspaniałe babcie, choć tak od siebie różne.PozdrawiamBeata
    • Gość edziecko: MałgośkaR Re: Wasze mamy jakimi były mamami a jakimi są babciami IP: *.* 19.02.03, 11:08
      No właśnie, dziwnie z tymi naszymi matkami...Moja urodziła mnie jako panienka mając 23 lat, wychowywała mnie sama do lat 4, a raczej wychowywali mnie jej rodzice, moi dziadkowie (najwspanialsi na świecie). Potem jak wyszła za mąż, przeprowadził się 300 km, urodziła jeszcze 3 dzieci, wszystko zmieniło się :( Pamiętam, że krzyczała, klapsy prawie na porządku dziennym (fakt, świeci to my nie byliśmy) i w ogóle taka sfrustrowana chodziła...Teraz babcia dla mojedo syna, to istny anioł, na wszystko Mu pozwala, bez przerwy kupuje zabawki, słodycze, co Danielek powie babci, że chce to ma...I to wcale nie jest dobre, ale co ja mam zrobić. Moja mama też jest zdania, że rodzice wychowują, a babcia rozpieszcza dziecko.Wszystko byłoby OK, gsyby nie fakt, że czasem twierdzi, że żle wychowuje dziecko, bo na Niego krzyknę, czy chcę przyłożyć klapsa (ale ich nie dostaje). Gdy przypominam Jej grzechy wychowawczy, twierdzi, że wyssałam je z palca...No coż i to są właśnie nasze mamy dla nas, a babcie dla naszych dzieci.Pozdrawiam. Gosia :hello:
    • Gość edziecko: Aluc Re: Wasze mamy jakimi były mamami a jakimi są babciami IP: *.* 19.02.03, 11:10
      moja mama, osierocona przez swoją mamę w wieku czterech lat i tatę w wieku czternastu, wychowywana przez drugą żonę dziadka, fantastyczną kobietę, ale dość apodyktyczną ;) zawsze miała problemy w wyrażaniem uczuć w sposób - że tak powiem - czułostkowy. Urodziła mnie w wieku 24 lat i dała tyle miłości ile miała, choć niekoniecznie były to przytulanki, raczej zabawy, poznawanie świata, takie bardziej intelektualne zajęcia niż emocjonalne :grin:i w stosunku do wszystkich swoich wnuków jest taka sama - trochę zdystansowana, nie z tych, co to zaraz porywają na ręce i nie chcą oddać prawowitym rodzicom :lol: a wnuki - te starsze, bo Maksio babcię dość rzadko widuje - babcię uwielbiają, choć absolutnie nie jest babcią od rozpieszczania ;) za to jest babcią od wakacji nad morzem, wypraw do kina, nauki malowania, jazdy na rowerze i takich innych :D zresztą mamę uwielbiają wszystkie dzieci, niekoniecznie rodzinne - może właśnie za to, że nie jest "a ciu ciu bobasku" :lol:
    • Gość edziecko: Gusiak Re: Wasze mamy jakimi były mamami a jakimi są babciami IP: *.* 19.02.03, 11:13
      Moja mama urodziła mnie gdy miała 24 lata. Uważam, że w idealnym wieku ;-) Moja mama była i jest moją przyjaciółką, choć kochającą, to bardzo surową. Moja mama nigdy mnie nie zawiodła. Zawsze mogłam do niej przyjść z problemem i gadałyśmy o tym do drugiej w nocy (nawet gdy miałam 15 lat - tak, tak). Zawsze gdy zadzwoniłam i powiedziałam "Mamo, potrzebuję Cię", przyjeżdżała natychmiast, nawet w środku dnia zwalniając się z pracy.Moja mama ma zawsze rację. Nawet kiedy jej nie ma. Trzeba to przeczekać, a potem możemy o tym rozmawiać. Zawsze mogłyśmy o wszystkim rozmawiać. Moja mama wyznaczała mi bardzo wyraźne granice (powrót z imprezy do domu konieczny, nie ma nocowania u koleżanek, wyjść na dyskotekę publiczną), ale pozwlała korzystać z życia (dwa razy do roku obozy - żeglarskie, narciarskie i inne, mnóstwo wyjazdów i zwidzania, możliwość próbowania wszystkiego, czego chciałam). Moja mama ma wiele śmiesznych wad. Szybko się obraża, jest wrażliwa na swoim punkcie, lubi się przechwlać.Moja mama jest wesoła, radosna, potrafiła i potrafi śmiać się na głoś, wygłupiać się i robić "numery".Moja mama jest mądra. Nie wykształcona, ale bardzo, bardzo mądra. I pięknie kocha.A babcia Kacperka?Babcia Kacperka jest taką babcia, jaką była mamą, tylko bez obciążenia odpowiedzialnością za dziecko. Też mówi, że jest od rozpieszczania, a nie od wychowania. Wnusio jest dla niej najcenniejszym skarbem, ale pozostała przede wszystkim moją mamą.Dużo rozmawiałyśmy o moim "odejściu z domu". Szczerze mówiła mi o obawach, prosiła o cierpliwość, tłumaczyła, jak bardzo dla niej trudne jest dorastanie córki. Jestem jej wdzięczna za wszystko - za te rozmowy, za atmosfere w domu, za to, kim jestem. Cieszę się, że Kacperek będzie miał taką babcię.Chciałabym być taka sama ;-):hello:Gusiak
      • Gość edziecko: wiolontela Re: Wasze mamy jakimi były mamami a jakimi są babciami IP: *.* 19.02.03, 14:08
        I będziesz Gusiaczku!!! :)Nie na darmo mówią, ze "jaka matka taka córka".:hello:
    • Gość edziecko: asia_t Re: Wasze mamy jakimi były mamami a jakimi są babciami IP: *.* 19.02.03, 12:28
      Moja mama urodziła mnie mając 22 lata. Dużo była z nami, ze mną i bratem, w domu - aż brat poszedł do zeróki. Poświęcała nam masę czasu, bawiła się, czytała. Potem poszła do pracy i miała tego czasu coraz mniej. Była wymagająca, ustalała zasady, umiała przylać, ale kochaliśy ją i kochamy bardzo. Nigdy mnie nie zawiodła. Dawała nam dużo swobody, dość wcześnie się wyprowadziłam z domu, dużo jeździłam i zwiedzałam. Jest moją przyjaciółką. Zawsze mogę zadzwonić, aby sie wyżalić, pochwalić, pośmiać. Za często ją ranię... ale ona się nie gniewa, nie obraża, bo mnie zna i kocha. Zawsze mi pomoże, do dzisiaj, gdy jestem chora, "chcę do mamy". :lol: Moja mama wchodzi na forum, aby poczytać pamiętnik swoich wnuków. :-) Gadam z nią w gadu, piszę do niej maile...A babcia? Ma troje wnuków, tak bardzo na nie czekała (gdy naciskała na mnie, żebym do 30 urodziła dziecko, śmiałam się, że dam radę dwójkę urodzić. :lol:) Teraz ma troje - moje bąble i wnusię, 3 miesiące młodszą. Kocha ich bardzo. Pomaga nam, gdy tego potrzebujemy. Nie wtrąca się w wychowanie, ale... ma swoje zdanie oczywiście. Na temat przepajania, dokarmiania, nocniczka, jedzenia, chodzenia. :-) Mam nadzieję, że w lecie wyślę do niej dzieci i będę mieć tydzień wolnego. Wiem, że mogę to zrobić ze spokojem sumienia. Dzięki niej byłam w tym roku z mężem na balu Sylwestrowym - jest jedyną osobą, której mogę spokojnie zostawic moje dzieci. :-)Mamo, bardzo Cię kocham. asiaT
    • Gość edziecko: oSka Re: Wasze mamy jakimi były mamami a jakimi są babciami IP: *.* 19.02.03, 12:47
      Moja mama też urodziła mnie dość późno,gdy skończyła 28 lat.Jaką była mamą? Zestresowaną przede wszystkim, pesymistyczną...niestety, ale nie umiała się cieszyc chwilą obecną, tym co ma teraz. Zawsze porównywała się z innymi. Miała i ma wg mnie kompleks niższości, zawsze we wszystkim czuła sie gorsza od innych..może dlatego, że sama miała trudne dzieciństwo i dorastanie? Jej mama umarła, jak miała 10 lat, zostawiając ją z trójka młodszego rodzeństwa i ojcem, który lubił sobie wypić. Na jej barkach, jako najstarszej spoczęły obowiązki tzw. domowe...Najbardziej brakowało mi tego, że nigdy nie powiedziała mi lub mojej siostrze głośno, że mnie kocha. Prawi zawsze miała o wszystko pretensje...że znowu nieodkurzone - choć było sprzatnięte, że obiad nie taki - choć ugotowany...a gdy na Dzień Matki kupowałyśmy jej kwiaty, nie potrafiła sie cieszyć, tylko mówiła: "Dziękuję, ale zamiast tych kwiatów mogłybyście posprzątac w domu"...takie rzeczy zapamiętałam do dziś...Z drugiej strony miałyśmy z siostrą dużo "luzu" - mogłyśmy wracac dość póżno do domu, łazic na dyskoteki, wyjeżdżać na kolonie, obozy..zapraszać kupę znajomych do domu..A jako babcia Zuzki? Jak prawie każda - rozpieszcza, ustępuje we wszystkim, nosi na rękach po domu (mimo, że Zuzia skończyła już 2 latka), trzyma za rączkę na spacerze...śpiewa z wnusią, rysuje jej kotki i drzewka..łazi z nia krok w krok z miseczka zupki, jak nie chce jeść...cała w usmiechach!Kika
    • Gość edziecko: Maka__ Re: Wasze mamy jakimi były mamami a jakimi są babciami IP: *.* 19.02.03, 13:08
      Moja mama... zawsze w złym humorze, zestresowana, krytyczna, niezadowolona i te wieczne awantury o drobiazgi... W ciągu dwudziestu kilku lat mojego życia tylko raz widziałam Ją uśmiechniętą i pogodną.Czuję potworny ból, kiedy o niej myślę...A jako babcia?... Mieszka niedaleko nas. Moja córeczka ma roczek. Powiedziała mi kiedyś, że nie zamierza się zajmować wnuczkami, przypomni sobie o nich, kiedy będą mieli pow. 10 lat i dotrzymuje słowa. Widziała Emilkę ok. 5 razy w ciągu tego roku. I tylko raz miała Małą na rękach...
    • Gość edziecko: eBeata Re: Wasze mamy jakimi były mamami a jakimi są babciami IP: *.* 19.02.03, 13:17
      Była młodą mamą /20 lat/ a ja uczyniłam ją starą babcią :-).Nie wiem czy to zasługa tego, że ja wczesnego dzieciństwa aż tak nie pamiętam, czy Młody jeszcze za młody, ale jak na razie nie widzę różnicy w postępowaniu mamy-babci. Wydaje mi się, że tak samo postępuje z wnukami jak postępowała z własnymi dziećmi. A ja Jej postępowanie powielam /tzn. staram się, bo chyba jestem mniej cierpliwa, bardziej zmęczona itp./ i chyba z tego powodu nie ma między nami ZUPEŁNIE zgrzytów odnośnie wychowywania maluchów. Co będzie później napiszę ;-).
    • Gość edziecko: squbi1 Re: Wasze mamy jakimi były mamami a jakimi są babciami IP: *.* 19.02.03, 13:57
      Moja Mama nie jest typową Babcią, co nie znaczy że jest złą Babcią! Cóż, jest przed 50-tką a wygląda duuuuuuuuuużo młodziej (też bym tak chciała w jej wieku...) Przede wszystkim jest Babcią Pracującą i to bardzo dużo. Poza tym chodzi na aerobik i wszelkie jego odmiany, masaże. Bardzo lubi wyjeżdżać na narty z Dziadziem, pływać i jeździć na rowerze i samochodem oraz czytać (tonami!). Lubi też podróżować i uwielbia wręcz smażyć się na słońcu (rany, ja nie cierpię!!!). Ada jest jej pierwszą wnuczką i myślę, że na początku gdy dowiedziała się o mojej ciąży, to troszkę ją to „trzepnęło” – nie wiedziała jak odnaleźć się w roli babci (chyba kojarzyła ją z osobą dużo starszą, na emeryturze). Bardzo kocha Adę, wręcz przepada za nią, ciągle się nią chwali w pracy i wśród znajomych. I bardzo tęskni, bo mieszkamy dość daleko od siebie (300 km :-( ) Choć z drugiej strony nie przegina, potrafi się zdystansować i być obiektywna. Jest super Babcią!!! Ach, i nie sprzedaje mi swoich mądrości życiowych za wszelką cenę, nie namawia i nie radzi jak nie chcę, jak wychowywać Adę, bo wie, że jestem z typu „ja sam”. Bardzo to w niej cenię, ponieważ wie, że nie cierpię wtrącania się i mówienia co jest najlepsze. Mamą natomiast była i do dziś jest na luzie (generalnie oboje rodzice), czasami chciałam by była bardziej stanowczą i wymagającą mamą niż kumpelką (ale tylko czasami, hi hi hi). Kłóciłam się z nią i przyjaźniłam na zmianę, teraz już tylko (!) przyjaźnimy się. Można z nią porozmawiać o wszystkim, potrafi doradzić, ale nigdy nic na siłę i wbrew woli drugiej osoby. A to jest dla mnie bardzo ważne. Jest po prostu The Best!!! :-)Pozdrawiam, Kasia.
    • Gość edziecko: agab5 Re: Wasze mamy jakimi były mamami a jakimi są babciami IP: *.* 19.02.03, 23:17
      maja mama twierdzi, że do mnie miała dużo więcej cierpliwości i uczucia, niż do mojej starszej siostry. ja tam nie wiem. wiem za to, że pępowiny od mojej siostry dotąd nie odcięła (a ma już 34 lata). ona nadal jest dużym dzieciakiem. a wszystko to przez to, że mama straciła męża, a siostra- tatę gdy ta była w wieku 1,5 roku. ja z kolei byłam puszczona samopas, na bardzo dużo (zbyt dużo) mi było wolno. mój ojciec niby surowy i apodyktyczny i staroświecki zupełnie mnie rozpieścił i nie pozwolił mamie na skarcenie mnie czy też na klapsa. potem gdy dojrzewałam, to z tatą toczyłam wojny (podobne charaktery) a mama ujmowała się za mną. taty już nie mam, bardzo cieszyłby się wnusią. mama z kolei początkowo była na dystans w stosunku do mojej asi. nieciekawe były bowiem jej kontakty z synkami mojej siostry (przez szwagra). teraz po kilku miesiącach bardzo cieszy się że mała za nią przepada, że na jej widok macha rączkami i nóżkami, mówi, że jest najśliczniejsza, najsłodsza, najkochańsza. tego nigdy ani ja, ani siostra nie usłyszałyśmy. mama też twierdzi, że to cudowne mieć wnuki, bo nie ponosi się za nie żadnej odpowiedzialności. ale do zabaw, czy opieki nad asią nie garnie się. jest babcią z rodzaju tych, co robią - tiu, tiu, tiu. jest przeciwieństwem mojej teściowej, od tej babci mała może dostanie mniej czułości, za to będzie świetnym przewodnikiem po świecie. a swoją drogą, ciekawe, czy zaglądają tu, na forum,jakieś babcie? przesyłam pozdrowienia. agab5.
    • Gość edziecko: kasjana Re: Wasze mamy jakimi były mamami a jakimi są babciami IP: *.* 20.02.03, 15:24
      Moja mama zawsze była zestresowana. W pracy nie mogła wszystkiego powiedzieć, to wyładowywała się w domu. Czepiała się wszystkiego. Czasem lubiła pobawić się z nami, ale zawsze wtedy, kiedy ona miała ochotę. To my musieliśmy z bratem jako dzieci, przerywać swoje zabawy, bo mama zechciała się bawić.Teraz jest tak samo. Nie dałabym córeczki do opieki mojej mamie, gdyby nie było ojca. Ojciec jest wspaniałym dziadkiem i jestem w pracy spokojna. Mama jako babcia wciąż rozwiązuje krzyżówki albo się modli. Bawi się z wnuczką też tylko wtedy,. kiedy ma sama akurat na to ochotę.Efektem tego mam rozdrażnione dziecko. Ja też jestem znerwicowana, ale nie mam wyjścia. :(
    • Gość edziecko: AneczkaG Re: Wasze mamy jakimi były mamami a jakimi są babciami IP: *.* 20.02.03, 21:14
      Kurka, nie wiem, co napisać, może dlatego, że mama zajmuje się mną leżącą i Małą od kilku tygodni i ja już czuję, że nie dam dłużej tak rady... Może mama ma do Marty więcej cierpliwości niż miała do mnie, więcej czasu, nie szkoda jej go na śpiewanie piosenek, noszenie na rękach, ale tak w grunie rzeczy, to chyba Małą traktuje tak jak mnie. A mnie z kolei to strasznie denerwuje. Zbyt szybko zmienia nastrój, raz jej tiu-tiu, a sekundę później się wkurza. Te same denerwujące hasła co 20 lat temu. To samo nieliczenie się z uczuciami. Nie potrafię nawet tego wszustkiego opisać, za bardzo boli to mnie osoboście. Ten zniecierpliwony ton, to gadanie dla samego gadania. Roztrząsanie wszystkiego przez godzinę. Wtrącanie się, chyba w myśl "ja wiem lepiej". Np. dziś tłumaczę coś Marcie (chyba się uderzyła), a tu mama odrywa się od żelazka i przez pół godziny peroruje. Już nawet ja zgubiłam watek, a co dopiero niespełna trzylatka... Ona już tylko ryczy. Te same zakazy, kary, szantaż : "Jak nie zjesz obiadku, to babcia pojedzie!" Zgroza!!!I ciągłe żądanie wdzięczności. Dodam tylko, że mnie urodziła w 28 roku zycia, a babcią została w 51. Aneczka skołowana i wreszcie świadoma, jak babcia wychowywała do tej pory jej córkę.
    • Gość edziecko: 110902 Re: Wasze mamy jakimi były mamami a jakimi są babciami IP: *.* 20.02.03, 23:01
      Mama zawsze była nie tylko moją mamą, ale i najlepszą przyjaciółką. Mimo, że pracowała, poświęcała mi dużo czasu, mnóstwo rzeczy robiłyśmy wspólnie i tak jest do dzisiaj. Zawsze mogę na nią liczyć i jej zaufać, nigdy tego zaufania nie zawiodła. Dla mojej córci jest taką babcią, jaką dla mnie jest mamą, czyli cudowną. Dla mojego synka - zobaczymy, na razie nie jest najgorzej (Szymon ma 5 miesięcy). Dlaczego tak dziwnie? Mama nigdy nie chciała mieć syna, dlatego jestem jedynaczką. Mama bała się, że drugi urodzi się chłopiec, nie chciała ryzykować, a o mnie zawsze mówiła, że jestem jej spełnionym marzeniem. Jak 5 lat temu urodziłam Olę, mama oszalała ze szczęścia, że ma wnuczkę. Jak byłam w drugiej ciąży nie chciała zastanawiać się co zrobi jak będzie wnuk. Jest Szymon i widzę, że mama się stara i mam nadzieję, że dla niego również będzie cudowną babcią. Ala
    • Gość edziecko: iwo1 Re: Wasze mamy jakimi były mamami a jakimi są babciami-strasznie długo mi wyszło IP: *.* 20.02.03, 23:35
      Ewa u mnie jest dokładnie tak samo ,ja nie miałam z moja mamą relacji jako małe dziecko ,za dużo było obcości.Moja mama bardzo żle znosiła ciaże i poród ,po moim urodzeniu leżała jeszcze długo w szpitalu ,lekarze dawali jej 10 procent na przeżycie .....Potem popełniła dużo błędów ,za dużo dla mnie wtedy ,teraz .....Pewnie kochała mnie na swój sposób ale jakoś tak się mijałyśmy za dużo było w tym wszystkim nerwów ,zabiegania ,pretensji,mama pracowała z tatą ,ja byłam cały tydzien u babci i to babcię traktowałam jako mamę (zresztą do dzisiaj mam z nią lepsze relacje )Potem rozeszli się z moim tatą ,byłam wtedy w trzeciej klasie podstawówki miałam o to do mamy wiekie pretensje,to tylko pogłębiło przepaść miedzy nami ,mama znalazła sobie kogos ,pokochała go bardzo ,ja znienawidziłam ,wydałam swój nastoletni wyrok ,niesłuszny ,jednostronny MAma zaszła w ciąże ,była szcześliwa ,ja wyjechałam z dzidkami do Wisły ,(prowadzili tam dom wczasowy)wymazałam mamę ze swojego zycia ,przyjeżdzała do mnie dzwoniła ale ja byłam zbuntowanym bachorem obrazonym na cały świat.I stało się umarł mój tato 17 marca i działo sie dalej umarł drugi mąż mojej mamy 18 marca w tym samym szpitalu,tato był chory na raka ale Wiesiek był młody (28 lat)zdrowy dostał wylewu .....MAma była w ciąży ,oLa urodziła się trzy miesiące póżniej z siwym pasemkiem włosów a we mnie rósł bunt Ola była oczkiem w głowie mamay ,myślę że moja mama zrozumiała błędy które popełniła,chciała jej wynagrodzić brak ojca, a ja miałam 13 lat i byłam strasznie zazdrosna ,i wstyd mi to przyzać ale zyczyłam Oli śmierci OLA zachorowała na zapalenie płuc,i wtedy poczułam jak ją kocham ,że nie chce jej stracić modliłam się całą noc żeby wyzdrowiała .......Ja dalej mieszkałam u dzidków ,nie wyobrażała sobie zeby mogło być inaczej Potem pokochałam Marcina wzielismy ślub i kiedy po dwóch latach okazało się ze jestem w ciąży zobaczyłam łzy w oczach mojej mamy -"może wreście coś nas połączy ,może się pokochamy ..."Poryczałam się myślałam ze ona nie chce Kiedy urodził się Jasio nastąpiła metamorfoza MAma oszalała ,zabiera Go na spacery Tysiąc razy tłumaczy jak rosnie drzewko i dlaczego jest światełko w lodówce .Potrafi o 20 obierać ziemniaczki bo AJsio chce frytek CZyta bajkę ósmy raz ,bo to JAsia "ubulona "Wyda ostatnią złotówkę na gumę ,bananka I kocha Go bardzo ,bardzo DZięki temu ze ja jestem już mamą a ona babcią zbliżylyśmy się do siebie ,zaczynamy kochać Siedzę tu i piszę ten post i ryczę kiedy uzmysłowie sobie ile straciłysmy IWO
    • Gość edziecko: AgaJot Re: Wasze mamy jakimi były mamami a jakimi są babciami IP: *.* 21.02.03, 13:03
      Moja mama była nadopiekuńczą, nerwową nieradzącą sobie ze mną ( bo byłam okropna - to prawda) ale też najukochańszą, najcieplejszą, najlepszą mamą dla mnie i mojej siostry. Błędy wychowawcze można wyliczać kazdemu ( zwłaszcza, że niestety często mam do czynienia z teorią) ale myślę, że z efektów moja mama jest zadowolona. Jaką jest babcią? Zagłaskać kotka... moje wnuki są najpiękniejsze, najlepsze, robią rzeczy, których ich rówieśnicy na pewno nie robią itp itd. Ale to po prostu moja mama. Kochamy się! Agnieszka
    • Gość edziecko: kas Re: Wasze mamy jakimi były mamami a jakimi są babciami- TO BOLI IP: *.* 22.02.03, 23:19
      A moja mama BYŁA super mamą. Zawsze mogłysmy pogadac, trzymałyśmy sztamę, miałysmy swoje tajemnice, broniła mnie przed ojcem despotą (koszmar).Gdy oznajmilismy moim rodzicom, że jestem w ciazy nawet się nie ucieszyli :( Nie wiem dlaczego???? (skończone studia, dobra praca, super maż, mieszkanie itd.)Gdy byłam w 7 mies. ciaży moja mama wywęszyła, że moja młodsza siostra jest w ciaży (3 klasa technikum!)TRAGEDIA!Wielkie rosterki, co teraz ....Ojciec to przez tydzień nie odzywał się do nikogo i prawie nic nie jadł, bo jego córeczka (a moja siostrzyczka) wiwineła taki numer!Razem zastanawiałysmy się co począć. Ojciec skwitował - USUNĄĆ (zreszta dla faceta to najlepsze wyjscie).Mój Pi wkurzał się, że ja "na ostatnich nogach", a denerwuje się gówniarą i jej wybrykiem. Fakt bardzo się tym przejmowałam!Wkońcu urodziłam, a równo pół roku po mnie moja siostra!I co...?Siostrzyczka wraz z jej mężusiem mieszkają u moich rodziców, którzy wczesniej zarzekali się, że żadnych zieńciów w ich domu nie będzie! Siostrzyczka ma w nosie zbliżajaca sie maturę, bo jest "zajęta" wychowywanem córeczki. A tak naprawdę małą wychowują moi rodzice!Ale boli mnie, że:mama która wcześniej mówiła mi, że jak będzie babcią to mi pomoże (zaopiekuje się wnuczątkiem itd) teraz wogóle nie ma z nim kontaktu (a mamy do siebie 15 min. drogi samochodem). Dla niej liczy sie tylko wnuczka! Boli mnie to jak do nich przyjeżdzamy, a oni tylko mówia o małej, noszą ją na rękach, całują itd. a mój Fifi nawet nie wie co to znaczy być przytulonym przez dziadków (moich rodziców)!!!!Przez 10 mieiecy życia Fifi, moi rodzice byli u nas TRZY razy (jak sie urodzi, na moje imieniny i chrzest Fifi). Fifi dostał od nich JEDEN prezent na chrzest (najłatwiejszy - niewielką sumę pieniedzy). Mała natomiast jet cały czas obdarowywana różnymi niespodziankami. Nigdy mama nie zaproponwała, że zajmie się Fifi, choć wiedzia, że muszę pozałatwiać pewne sprawy . Natomiast siostra z meżem może wychodzic sobie wieczorami i małą podrzucić do popilnowania!Jest to przykre dla mnie, ze moja ukochana mama tak bezosobowo odnosi się do mojego dziecka!Nawet kiedyś powiedziałm jej o tym, jak po macoszemu traktuje Fifi, ale nie skomentowała tego!Nie wiem, co było powodem, że stosunki pomiedzy nami obróciły sie o 180 stopni i dlaczego wnusia jest "lepsza".Wiem jedno, nie tak wyobrażałam sobie moją mamę jako babcię mojego dziecka!(mnie babcia (mama mamy) wychowywała do 7 roku życia i była najwspanialszą babcią pod słońcem).Ale się rozgadałam, przepraszam. Ale jest mi trochę lepiej! Pozdrawiam
    • Gość edziecko: MagdaS Re: Wasze mamy jakimi były mamami a jakimi są babciami IP: *.* 24.02.03, 22:43
      Cześć,moja mama urodziła mnie, gdy miała 20 lat, moim zadniem to również troszeczkę za wcześnie, zważywszy na to, że chodziła wtedy jeszcze do szkoły, tata był w wojsku i nie mieli własnego mieszkania. Mamą jednak okazała sie wspaniałą. zawsze wyrozumiała, cicha, spokojna, próbowała znaleźć ze mną wspólny język. W wieku 46 lat została babcią. Mój Bartuś jest jej pierwszym wnukiem, ma już prawie 3 miesiące, a moja mama nadal nie może otrząsnąć sie z "szoku poporodowego". Obsypuje małego prezentami, stara sie jak najczęściej go widywać - ale tak, aby nie przeszkadzać jego rodzicom. Nigdy jednak mnie nie poucza i zawsze mówi, że wiem co mam robić. Chyba jest fajną babcią i mamą.A tak na marginesie to mój poród i moje rodzicielstwo bardzo nas do siebie zbliżyło. Wiele rozmawiamy o różnicach i podobieństwach w byciu mamą teraz i 26 lat temu. Przeżyłam szok gdy dowiedziałam sie jak sie rodziło te 26 lat temu - współczujmy naszym mamom!PS. Babcia nie może sie już doczekać kiedy wnusio pojedzie z nią na akacje góry.
    • Gość edziecko: annmro Re: Wasze mamy jakimi były mamami a jakimi są babciami IP: *.* 27.02.03, 09:21
      Myślę, że nie tylko Twoja mama się zmieniła. Właściwie to ona teraz jest babcią, a nie mamą. Zauważyłam taką zależność, która powtarza się w każdym przypadku jaki znam. Nasi rodzice czy teściowie zmieniają się o 360 stopni gdy pojawiają się na świecie wnuki. Nie wiem od czego to zależy... Sama chciałam wysłać teściów na jakąś terapię, bo stawali się nie do zniesienia jak przychodziliśmy z dzieckiem do nich, nie wiedziałam, że można takie dźwięki z siebie wydawać. na widok dziecka. Może rekompensują sobie stracone chwile z własnymi dziećmi. Mają teraz więcej czasu i rozpieszczają nasze dzieci-sami zamieniają się w dzieci jak pojawiają się wnuki. Wcześniej nie wiedziałam, że potrafią się tak wygłupiać. To chyba jest takie prawo dziadków. Ciekawe czy my też tacy będziemy???
Pełna wersja